25 y/o
For good luck!
163 cm
muzykuję w klubach Toronto
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjipierwsza osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Everything In Between
I was fine before you kissed me on the forehead
Held me 'til the mornin', never imagined
STATUS: REZERWACJA | 23/07
ObrazekObrazek
#oppositesattract #chemistry #trustissues #safeplace #mutualhealing #allofme #learningtolove
Są ludzie, którzy wierzą, że miłość przychodzi sama.

Rae nigdy do nich nie należała.

Dorastała w świecie, w którym na uwagę trzeba było zapracować, na dumę zasłużyć, a słabość najlepiej schować głęboko pod skórą. Z czasem nauczyła się robić to tak dobrze, że sama uwierzyła, iż nikogo nie potrzebuje.

Na scenie jest żywiołem. Pewna siebie, zadziorna i pełna energii. Poza nią znacznie łatwiej uwierzyć, że wystarczy nikogo do siebie nie dopuścić, żeby już nigdy nie dać się zranić.

Dlatego nie szukamy księcia z bajki ani człowieka, który ją uratuje.

Szukamy kogoś, kto będzie miał cierpliwość odkryć dziewczynę ukrytą za scenicznym uśmiechem. Kogoś, kto nie zakocha się w wokalistce, ale w Rae. Z całym jej uporem, lękiem, chaosem i czułością, którą pokazuje tylko wtedy, gdy czuje się naprawdę bezpiecznie.

Chcielibyśmy opowiedzieć historię o dwojgu ludzi, którzy początkowo bardziej boją się własnych uczuć niż siebie nawzajem. O chemii, która pojawia się niemal od razu, choć oboje uparcie udają, że nic nie czują. O relacji, która nie zmienia ich dlatego, że ktoś kogoś naprawił, ale dlatego, że po raz pierwszy w życiu Rae pozwoli sobie uwierzyć, że może być kochaną z całym the good, the bad and the in between.

Bo czasem największą odwagą nie jest zakochać się.

Tylko uwierzyć, że ktoś zostanie, kiedy w końcu pokażesz mu prawdziwego siebie.
Nie obiecuję endgejmu, bo najważniejsze byśmy razem się dobrze bawili ;)
Może iskrzyć, nawet powinno. Zarówno między nimi, jak i między ich charakterami.
Nie ma dla mnie znaczenia, kim będziesz. Rae nie potrzebuje księcia z bajki, który ją uratuje. A nawet jeśli, to sama zaraz może uratować tego księcia. Chodzi o kogoś, kto pokaże jej, że nie musi zasługiwać na bycie kochaną i chcianą.
Szukajcie mnie tutaj, albo na Jamie :)
Ostatnio zmieniony czw lip 23, 2026 7:25 pm przez Rae Westlake, łącznie zmieniany 1 raz.
36 y/o
For good luck!
163 cm
Nauczycielka muzyki w szkole
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Byłeś ważną częścią mojego życia
do momentu gdy wszystko się spierdoliło
STATUS: trwaja rozmowy | 21/07
ObrazekObrazek
#marriedlife #idealmarrige #issuesbehindcloseddoor #triggerwarning
Sage to 36letnia nauczycielka muzyki, która za cel życiowy objeła sobie poprawienie ludziom humoru swoim jestestwem. Wiecznie uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do świata. Od lat związana z jednym facetem, którego może kiedyś faktycznie kochała. Ba na pewno, bo w innym wypadku raczej by za niego nie wyszła. Nawet może nawet zdecydowałaby się na posiadanie małego potworka gdyby nie fakt, że kilka lat po ślubie nagle wszystko się rypło. Cześciowo Sage wini siebie. Nie jest w stanie powiedzieć dokładnie kiedy to wymarzone życie zaczynało zamieniać się w małe piekło. Mężczyzna, którego swego czasu kochała całym swoim sercem pokazał swoją prawdziwą twarz. Zaczęło się od kłótni, sprzeczek o byle co. Rzucanie wszystkim co miał pod ręką. Sage wcale nie była dłużna, bo potrafiła się postawić. Jednak czasem to zachodziło zdecydowanie za daleko. Czego się jeszcze nie rozwiedli? Sage się po prostu przywiązała i ciężko jej zrobić cokolwiek w tej sprawie. Nie chciałaby rozpętać dużo większej wojny.
wiek, wygląd, zawód - jest to obojętne i nic nie narzucam
endgejm raczej nie wchodzi w grę
to tylko zarys pomysłu. Po prostu szukam męża, z którym Sage prowadzi wojnę od kilku lat. Nie musi być tak brutalnie!
To nie powinno się wydarzyć
a jednak nie umiem od tego odejść
STATUS: trwaja rozmowy | 21/07
ObrazekObrazek
#yourmommy #mlodszenajlepsze #wlw #miloscniewybiera
Małżeństwo Sage nie bardzo obecnie wychodzi i się kobieta mocno dusi w tym wszystkim. Nie szukała czegoś innego. Nie miała parcie by zakochać się w kimś innym. A jednak to się stało i w życiu Sage pojawiła się ONA. Młodsza kobieta, która jakimś cudem rozwaliła wszystkie mury Sage i wtargnęła do jej mało poukładanego życia. Sprawia, że dzień staje się przyjemniejszy, a powroty do własnego domu coraz cięższe. Sage nie do końca wie co z tym wszystkim zrobić, bo jednak niby nadal ma męża. Jednak zignorowanie własnych uczuć jest równie złym pomysłem.
poszukiwana młodsza/w zbliżonym wieku kobieta
Wygląd, zawód - jest mi obojętny. Nie narzucam niczego
jest to luźny pomysł, który można rozwinąć na różne strony. jestem otwarta na propozycje!
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
32 y/o
For good luck!
165 cm
Garage Support Technician — Aurora GP
Awatar użytkownika
so, baby — let's get messy, let's get all the way undone
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

maybe if it's messy,
then you know it's really love
STATUS: AKTUALNE | 22/07
ObrazekObrazek
#slowburn #bad_romance #auto_racing #f1
Gdyby pech miał imię i nazwisko, nazywałby się Nell Park.

Naprawdę próbowała. Więcej razy, niż ktokolwiek byłby w stanie policzyć.
Próbowała być córką, z której ojciec mógłby być dumny. Próbowała przestać uciekać od samej siebie. Próbowała uwierzyć, że po jednym złym wyborze nie musi nadejść kolejny, jeszcze gorszy. A potem kolejny. I kolejny.
Życie jednak uparcie przypominało jej, że niektórzy rodzą się pod szczęśliwą gwiazdą, a inni z piętnem katastrofy wypisanym na czole.
Nellie należy do tej drugiej grupy.

Córka byłego kierowcy wyścigowego, wychowana między zapachem benzyny a odgłosem silników. W warsztacie ojca nauczyła się wszystkiego, co dziś potrafi, ale poza nim od lat przegrywała z własnym życiem. Uzależnienie odebrało jej więcej, niż chciałaby pamiętać. Po kolejnych odwykach i nawrotach ojciec postawił ultimatum. Ostatnia szansa. Ostatni kredyt zaufania. Dzięki dawnym znajomościom załatwił jej pracę „na zapleczu”, w zespole Formuły 1.
I właśnie tam pojawia się on.
Nie szukam bohatera, który pomoże jej wyjść na prostą. Szukam dodatkowych komplikacji, co by Nellie za łatwo w tym nowym życiu nie było, heh.
Mężczyzna, wiekowo 35–45 lat. Jeden z najlepszych kierowców w stawce. Na potrzeby fabuły – fikcyjnego zespołu, z siedzibą w Toronto. Mistrz (a może bardziej samozwańczy?), którego nazwisko zna każdy fan F1, i skandalista, którego równie dobrze znają wszystkie tabloidy. Imprezy, kobiety, kolejne nagłówki i PR od lat próbujący utrzymać jego reputację w ryzach. On jednak woli nie przejmować się konsekwencjami.
Chciałabym, żeby kojarzył nazwisko Park. Żeby pamiętał jej ojca z czasów jego kariery i żeby wiedział, kim jest Nellie. Ich pierwsze spotkania to seria przypadkowych i niezręcznych – przynajmniej dla niej – zbiegów okoliczności. Wolę zacząć gdzieś na początku znajomości i rozwijać to wszystko już podczas gry.
Nie chcę miłości od pierwszego wejrzenia. Chcę chemii, której żadne z nich nie będzie potrafiło nazwać. Jestem zdecydowanie into drama, nie into słodkopierdzące szipy. Lubię też dla odmiany pograć czasem coś komediowego.
On początkowo może w niej widzieć tylko kolejne wyzwanie. Dziewczynę, którą łatwo będzie zdobyć i równie łatwo zostawić za sobą. Tylko że Nellie nie jest kolejną dziewczyną. Ona jest chodzącą katastrofą :lol:
Romans od początku skazany na problemy. On jest twarzą sponsorów i ulubieńcem mediów. Ona – nową pracownicą zespołu, dziewczyną z przeszłością, którą tabloidy wykorzystałyby bez chwili zawahania. Dlatego marzy mi się historia pełna ukradkowych spojrzeń, potajemnych spotkań i ciągłego ryzyka, że wystarczy jedno zdjęcie, by wszystko zniszczyć. Zależy mi na wspólnym ciągnięciu fabuły do przodu. Jestem otwarta na propozycje – nie ma głupich pomysłów.
Mam raczej średnie tempo pisania. Czasem wyjdzie szybciej, czasem wolniej. Przeważnie odpisuję między 1-3 dniami. Nie dogadam się niestety z kimś, kto ma w zwyczaju poganiać innych o posty (tak na poważnie). Jak nam pyknie, sama mogę na Ciebie czekać i z miesiąc, jeśli będzie taka potrzeba.
PS Jestem z tych graczy, którzy lubią sobie prywatnie popitolić o postaciach i relacji <3
Ostatnio zmieniony czw lip 23, 2026 4:29 pm przez Nellie Park, łącznie zmieniany 3 razy.
she
nie lubię postów tworzonych przez AI; jednostronnej inicjatywy; brania wszystkiego zbyt personalnie i nieodróżniania postaci od gracza
33 y/o
For good luck!
178 cm
Ratownik medyczny North York General Hospital
Awatar użytkownika
We're a mess, You and I.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

And now you're just a stranger
with all my secrets
STATUS: AKTUALNE | 23/07
ObrazekObrazek
#breakup #emotional #healing #brokentrust
Liam był jego pierwszą miłością. Dokładnie tą, którą przeżywa się codziennie na nowo. Pozwolił mu wejść do swojego świata i stać się nim całkowicie; wszystko toczyło się szybko, intensywnie, dokładnie tak jak powinno. Elias wiedział, że nie było lepszego miejsca niż to w ramionach Liama, ani piękniejszego dźwięku niż jego śmiech. Czasami porozumiewali się milczeniem, jak językiem, który rozumieli tylko oni, a czasami rozmawiali całe noce, nigdy sobą nie znudzeni. Przez trzy lata Parrish żył w swojej bajce: spełniał się zawodowo, a gdy wracał do domu (swojego, jego lub z czasem wspólnego), zapominał o wszystkim innym, ponieważ nie było nic bardziej wartościowego. Uwielbiał leniwe weekendy z chińszczyzną kupioną w pobliskiej knajpie i rewelacyjny seks, jakby żaden z nich nie mógł nasycić się sobą dostatecznie.
Teraz gdy o tym myślał – kilka miesięcy po rozstaniu – żałował tylko tego, że dał mu więcej, kochał bardziej i naiwnie sądził, że to wystarczy.
Poszukuję BYŁEGO partnera Eliasa. Dla mojej postaci jest to istotna relacja, więc nie mam serca wrzucać jej w "inne", ale też w mojej głowie nie jest to raczej relacja na zasadzie ponownego pojawienia się w życiu, ale nie powrotu do siebie </3
LIAM jest imieniem roboczym, historię spisałam tak, żeby mieć duże pole manewru, więc have fun – może to być postać z forum, jeśli historia gdzieś tam pasuje, albo zupełnie nowa. Wiek raczej zbliżony, zawód i wygląd do przegadania, ale tu mam zazwyczaj luz :hihi:
Byli ze sobą na tyle długo, by wiedzieć o sobie wszystko i znać się na wylot, ale nie sprecyzowałam w jaki sposób się rozstali; chciałabym, żeby była to decyzja podjęta przez naszego roboczego Liama, ale czy powodem była monotonia, zbyt wiele obowiązków, zdrada czy jakiś sekret, tu już możemy dać ponieść się wyobraźni <3
Bardzo chciałabym, żeby ta relacja nadal była intensywna, pełna niedopowiedzeń i żalu, bo bez dobrej dramy dzień stracony :hihi: . Myślę, że nadal jest między nimi dawne uczucie i przyciąganie, ale też dużo nieporozumień i złości, co możemy fajnie wykorzystać <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Silly Goose
Nie mam w sobie strachu.
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
I need a new distraction
Someone to glorify
A chemical reaction
A dopamine supply
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Pozycja #21
Prowadząca Aukcję
STATUS: AKTUALNE | 23/07
ObrazekObrazek
#TheAuction #CriminalAristocracy #PricedButPriceless #VelvetChains #FinalBid #ArtOfDeception
I need a new obsession to lose myself within
to add to my collection of the people I have been
A fatal new attraction, a game that I can't win
Can't get no satisfaction unless it's mortal sin


Raz do roku odbywa się zamknięta gala, która oficjalnie nie istnieje.

Nikt nie robi zdjęć. Lokalizacja zawsze się zmienia. Nie ma zaproszeń ani strony internetowej.

The Auction.

Goście nie licytują sztuki plądrowanej w czasach wojny, kostiumów zmarłych gwiazd ani klejnotów okupionych krwią. Nikt nie sprzedaje tu broni, narkotyków ani tajemniczych artefaktów. To byłoby zbyt prymitywne.

A u k c j a to miejsce wymiany przysług.

Na sali znajduje się może pięćdziesiąt osób. Najbogatsi. Najbardziej wpływowi. Nikt nie przedstawia się nazwiskiem.

Licytują rzeczy, których nie da się zdobyć nigdzie indziej.
D e c y z j e. Wpływy. Informacje. Kontrakty. Wyroki.

Kupują efekt. Nigdy metodę.

Sędzia przejdzie na wcześniejszą emeryturę. Minister zagłosuje przeciw ustawie. Śledztwo zniknie.

Nie wiadomo jak.
Nie wiadomo kto, co zrobi.
Niemożliwe stanie się możliwe.

Ale nawet Aukcja ma swoje zasady.

1. N i g d y nie ingeruje się w los dziecka.
2. N i g d y nie zleca się zabójstwa.
3. N i g d y nie sprzedaje się ludzi.
4. Prowadząca Aukcję jest neutralna.

Pozycja #7. Jej głos - rzeczowy, spokojny, upajający nieprzesadną słodyczą - sprawia, że cała sala milknie.

Nie jest organizatorką. Nie jest właścicielką. Raz w roku - co roku otrzymuje kopertę z paszportem, datą i adresem.
Prowadzi aukcję.
Nigdy nie podnosi głosu. Nigdy się nie spieszy. Nigdy nie zapisuje ofert. Pamięta wszystko.
Jest twarzą, głosem, symbolem. Niczym więcej.
A przynajmniej tak myśli.

Dziękuję państwu. Tegoroczna Aukcja zostaje zamknięta.
Z ostatniego rzędu odzywa się niski, zachrypnięty głos. Pozycja #21.
Na sali zapada głucha cisza. Katalog skończył się na dwudziestce.

Gospodarz pozostaje w cieniu. Nie reaguje. Prowadząca odpowiada zgodnie z procedurą: nie przewidziano kolejnej pozycji.
Mężczyzna wyjmuje z kieszeni marynarki czarną kopertę i kładzie ją na stole.
Gospodarz kiwa głową. Pierwszy raz od trzydziestu lat… Aukcja zostaje wznowiona.
Proszę przeczytać kartę.
Odgrywa swoją rolę. Zadbanymi dłońmi otwiera kopertę, by na głos odczytać jedyne zapisane zdanie.

Pozycja #21. Prowadząca Aukcję.


Myśli, że to ż a r t. Nikt się nie śmieje.
Pierwsza oferta. Druga. Siódma.
Nikt nawet nie pyta, co dokładnie kupuje.

Wszyscy w i e d z ą.

Nie jej ciało. Nie małżeństwo. To byłoby banalne.

Prowadząca jest jedyną osobą w pomieszczeniu, która nie należy do żadnej strony. I dlatego stała się najcenniejszym aktywem.

Pytanie brzmi: dlaczego człowiek, który przez pięć lat chronił jej neutralność, wystawił ją na sprzedaż wbrew zasadom Aukcji?


I only want it if it hurts me
Wanna fly so close to thе sun that it burns me
I'm not begging you for mercy
can't dig your own grave and complain that it's dirty
Szukam współgracza do rozegrania thrillerowego / kryminalnego wątku w oparciu o powyższe! Zainteresowanym osobom chętnie zdradzę więcej, ale aura tajemniczości będzie nam towarzyszyć przez wiele pięknych postów. Stworzymy NPCów - począwszy od Gospodarza, po członków tej i przeszłych Aukcji - i siatkę powiązań, w których nigdy nie jest do końca jasne kto czego chce, kto wobec kogo jest lojalny i kto steruje serią niefortunnych zdarzeń.

Zależy mi na tym, żeby napisać ten wątek z kimś o podobnych oczekiwaniach. Liczę na twoje własne pomysły, wspólne planowanie zwrotów akcji i szybkie gry. Niestety, pisanie raz na tydzień zabija mój zapał. Chciałabym prowadzić ten wątek z kimś, kto ma zajawkę, chce pisać i się tym ekscytuje.

To będzie mój główny wątek i chciałabym, żeby był także głównym dla ciebie. Sama nie wiem, jak ta historia się potoczy i gdzie skończy - raczej nie będzie to odjazd na białym rumaku w stronę zachodzącego słońca, ale jakiś endgame na pewno.

Lubię czarny humor, fikcja literacka mnie nie triggeruje, odróżniam poglądy postaci od autora, mogę pisać wzniosłe posty o głębi rozpaczy oraz śmieszki heheszki, znajdzie się miejsce na wszystko!

I na koniec... Kim jesteś t y? Celowo tego nie narzuciłam.
Możesz być człowiekiem, który nie chciał jej wygrać. Obserwatorem. Uczestnikiem, który nigdy nie licytuje. Jako pierwszy podnosisz tabliczkę. Dlaczego?
Zauważasz coś, czego nie widzieli inni. Gospodarz zawsze ustawiał ochronę tak, by miała na nią widok.

Możesz też być człowiekiem, który nienawidzi Aukcji. Człowiekiem z konkurencyjnej organizacji. Synem Gospodarza. Szpiegiem. Bezwzględnym szachistą.

Możesz być kimkolwiek.
Porozmawiajmy o tym jaki masz w tym interes.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
31 y/o
For good luck!
180 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Everything beautiful eventually disappoints.
I fall in love with moments. People just happen to be standing inside them.
STATUS: AKTUALNE | 24/07
ObrazekObrazek

Some people kiss as if they're making promises. I prefer apologies.

Adrien wychował się w Brukseli, w rodzinie, która od pokoleń kolekcjonowała sztukę. W ich salonie wisiał Bonnard obok współczesnego belgijskiego malarza, ale nikt nigdy nie mówił o cenach. O obrazach rozmawiało się jak o członkach rodziny.
Już jako dziecko godzinami kopiował światło z obrazów starych mistrzów. Nie dlatego, że kazano mu ćwiczyć. Po prostu fascynowało go, że farba potrafi wyglądać jak aksamit, skóra albo mgła. Na studia trafił do Londynu. Nie ukończył ich z wyróżnieniem. Właściwie częściej można go spotkać w pubach Soho, prywatnych mieszkaniach w Notting Hill czy na rave'ach w Hackney niż w pracowni.
Paradoksalnie właśnie wtedy zaczynają powstawać jego najlepsze obrazy. Nigdy nie maluje podczas imprez. Maluje dzień później. Kiedy wszyscy już wyjadą.
Na płótnach zostają ślady tego, czego nikt nie pamięta: niedopita lampka wina, porzucona marynarka, mężczyzna śpiący na kanapie, ogród o piątej rano. Jego obrazy wyglądają, jakby przedstawiały świat tuż po końcu przedstawienia.

Do Kanady trafił ze względu na odziedziczony dom. Rodzinna rezydencja, która dawniej należała do jego dziadków. Wspaniały dom w tradycją, pamiętający lepsze czasy. I chociaż w pierwszej chwili chciał go sprzedać - zmienił zdanie. Otworzył drzwi domu. Co weekend przyjeżdżają muzycy, architekci, aktorzy, modelki, pisarze, dzieci milionerów i ludzie, których nikt nie zna. Nie ma listy gości. Ktoś zawsze przywozi znajomego znajomego. I właśnie tych ludzi poszukuję. Gry, która będzie toksyczna, pełna namiętności i nienawiści, alkoholu i narkotyków. Mogą to być romanse przelotne, jednorazowe lub ciągnące się miesiącami. Relacje z zazdrością, z długimi rozmowami, awanturami. Pobudzające wszystkie zmysły i przekraczające wszystkie tabu.
Adrien będzie niesamowicie irytującym młodym człowiekiem. Z brytyjskim akcentem i nieokiełznaną osobowością. Magnetyczny i autodestrukcyjny. Nie klasyczny "bad boy", ale człowiek wychowany w takim luksusie, że nigdy nie musiał nauczyć się granic. Jego największym talentem jest sprawianie, że ludzie chcą być blisko niego.
Poszukuję przede wszystkim mężczyzn. W różnych wieku, o różnym pochodzeniu. Trafiają na jego legendarne imprezy przypadkiem lub z zaproszenia. Mogą się przyjaźnić, wdawać w romanse lub pełne toksycznych zachować relacje. Czasami trudno odróżnić zakochanie od zniewolenia. A on chętnie ugina kolana, przynajmniej przez pewien czas.

I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”