28 y/o
CHRISTMASSY
169 cm
aktorka teatralna w meridan arts centre
Awatar użytkownika
miała być poważną prawniczką, ale rzuciła wszystko, by występować na scenie, co okazało się kiepską decyzją, ponieważ teraz została z niczym, ale przynajmniej wychowuje pociesznego psa, a po godzinach zdarza jej się całować denerwującego Lando
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Teoretycznie nie mogłaby mieć pewności co do tego, czy mówiłby jej wtedy prawdę, czy jednak dawałby jej wyłącznie to, co jego zdaniem chciałaby usłyszeć, ale to ostatecznie nie miało aż tak dużego znaczenia. Ona mimo to miała doceniać, że Lando trwał przy niej i gotów był zapewniać ją w kwestii tego, jak bardzo była wartościowa, ponieważ czasami naprawdę potrzebowała to usłyszeć.
Po tym, jak wiele skomplikowała w swoim życiu spontanicznymi decyzjami, dobrze było mieć świadomość tego, że przynajmniej część obecnych w jej codzienności osób, wcale nie uważała tego za głupstwo.
Zwłaszcza, że przecież z jej rodzicami było zupełnie inaczej.
Ściągnęła ku sobie brwi, jakby nie do końca była przekonana do tego, o co ją prosił. — Będziesz musiał jakoś mi to wynagrodzić, ale może zachowam twoją tajemnicę — obiecała, starając się przynajmniej przez chwilę utrzymać powagę. Zaraz jednak pozwoliła na to, aby na jej usta wkradł się uśmiech. Choć lubiła mu dokuczać, warto nadmienić, że na tym etapie ich relacji nie chciała robić tego poza ich kameralnym gronem. Nie wyobrażała sobie tego, że mogłaby próbować publicznie go zawstydzać, bo przecież zależało jej na tym, aby czuł przy niej komfort i pewność co do tego, że ze wszystkim mógł jej zaufać.
Tak jak ona czuła przy nim ten przyjemny spokój, który nasilił się, gdy już usadowiła się wygodnie pod jego ramieniem. Wtedy też lekko przymknęła powieki, a w odpowiedzi na jego pytanie nieznacznie pokręciła głową. — Jest idealnie — odparła, a kąciki jej ust drgnęły za sprawą jego warg, które musnęły jej czoło. Nie kłamała, w tym momencie naprawdę było wyjątkowo d o b r z e.
Ale najwyraźniej mogło być jeszcze lepiej, o czym przekonała się, kiedy zaczęła słuchać opinii. Choć nie dowiedziała się jeszcze niczego o sobie, już sam fakt, że o Lando wypowiadano się pochlebnie, sprawił jej przyjemność. Carrie przecież naprawdę mu kibicowała i chciała, aby w karierze układało mu się jak najlepiej.
A kiedy zaczął czytać to, co napisano o niej, jej policzki spowił intensywny rumieniec. Naprawdę nie spodziewała się tego, że opiszą ją tak pozytywnie. — Naprawdę tak napisali? — zapytała, podnosząc spojrzenie na Lando. Ten jednak prędko rozwiał jej wątpliwości, a w dodatku ją pocałował, na co ona odpowiedziała z pewną czułością. Tak też spoglądała na niego, kiedy wrócił do dalszego czytania.
Kolejny fragment sprawił, że zaśmiała się pod nosem. — Po pierwsze dlatego, że bardzo dobrzy z nas aktorzy — skomentowała, teraz jednak wyplątując się spod jego ramienia. Zrobiła to, żeby dla odmiany wpakować się na jego kolana okrakiem, choć w tej spódnicy nie było to wcale takie proste. — A poza tym też dlatego, że wcale nie musiałam udawać, że patrzę na ciebie tak, jakbyś mnie pociągał — stwierdziła, muskając jego policzki palcami. Przechyliła głowę na bok i uśmiechnęła się łagodnie, obserwując go z tej niewielkiej odległości.
Cieszę się, że nam się udało — dodała po chwili, spoglądając mu w oczy. Mówiła teraz nie tylko o sztuce, ale też o n i c h. Była naprawdę zadowolona z tego, że ostatecznie udało im się odnaleźć do siebie drogę.

Lando Mangione
31 y/o
CHRISTMASSY
193 cm
aktor i taksówkarz
Awatar użytkownika
aktor, którego gwiazda świeciła bardzo krótko, gdyż sam doprowadził do swojego szybkiego upadku i trafił na czarne listy, przez co teraz musi jeździć taksówką, a w wolnym czasie całuje Carrie, która go wkurza
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Lando chętnie zapewniał ją o tym, że szła właściwą drogą, ponieważ uważał, że miała prawdziwy dryg do aktorstwa. Nie bez powodu wcześniej był tak zazdrosny i od początku ich znajomości wściekał się przez nią.
Na szczęście teraz ta zazdrość przerodziła się w dumę, którą odczuwał za każdym razem, gdy obserwował ją podczas występów, czy to grając naprzeciwko niej, czy patrząc na jej sceny z innymi, a także czytając recenzje, w których inni się nią zachwycali. Uważał, że zasługiwała na każdą pochwałę i na każdą szansę jaka jej się trafi, bo był pewny, że teraz będzie ich więcej.
– Grasz nieczysto, Pillbury – skomentował, patrząc na nią ostrzegawczo. – Ale niech będzie, coś wymyślęmusiał chciał wywiesić teraz białą flagę. Skoro już nalegała, to jakoś mógł wynagrodzić jej to wielkie poświęcenie, choć doskonale wiedział, że takowe wcale nie istniało, bo wcale nie zamierzała nikomu zdradzać jego sekretów. Pomimo tego, co było między nimi wcześniej, teraz wiedział, że może jej zaufać i nie bać się tego, że kiedyś tego pożałuje. Nie sądził, że Carrie miałaby kiedyś go pod tym względem rozczarować… Czy w ogóle pod jakimkolwiek innym.
Rozbawiony lekko pokręcił głową, już tego nie komentując. Jeśli tak czuła się najlepiej, to mogła tu zostać. On przecież też lubił mieć ją blisko siebie, bo wtedy odczuwał największy komfort, więc dobrze, że teraz wkradła się pod jego ramię… zaraz przecież mógł przeczytać parę przykrych słów.
To jednak wcale się nie wydawało. Recenzje były naprawdę pozytywne i trudno było znaleźć w nich cokolwiek, co mogłoby dać im w kość. Lando cieszył się z pochwał na swój temat, ale z jakiegoś powodu o wiele więcej satysfakcji przyniosły mu te dotyczące Carrie. Być może dlatego, że o sobie zdołał już naczytać się w przeszłości, a teraz mógł w końcu powiedzieć jej, że miał rację na jej temat i inni się z nim zgadzają. Wcześniej nie miał nic na podparcie tego, ale teraz już nie mogła mu mówić, że przesadzał.
Tą nagłą zmianą pozycji go zaskoczyła, dlatego na chwilę oderwał się od telefonu i popatrzył na nią, starając się rozszyfrować co kombinowała. – Dobrze, że to wyjaśniłaś, bo po pierwszym zacząłbym się zastanawiać, czy czasem wszystkiego nie udajesz, dobra aktorko – przedrzeźnił ją, odrzucając gdzieś dalej na kanapę swój telefon, aby zwolnić swoje dłonie, ponieważ chciał ją objąć rękoma.
– Mhm, nie tylko ty – przyznał, wychylając się w jej stronę, aby pocałować ją czule w usta. Mangione mógł w pełni się z nią zgodzić, ponieważ on również był zadowolony z sukcesu sztuki, a jeszcze bardziej z tego, że im się udało i warto było zainwestować w ten związek, który na początku wydawał się zwykłym szaleństwem. Teraz jednak nabrał sporo sensu i Lando nabrał pewności, że miał obok siebie w ł a ś c i w ą osobę.

Carrie Pillbury
Edyta
unikam gier, które w ogóle nie rozwijają relacji, a także takich, w których pojawia się przemoc na tle seksualnym
ODPOWIEDZ

Wróć do „#22”