Zablokowany
19 y/o
For good luck!
176 cm
stażysta w Atelier Intime
Awatar użytkownika
Visceral, wicked, divine
Kiss my wounds
Drink my crimes
So my taste stays burnin' in your bones
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Hollis Bellamy
Santi De Luca
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
17.03.2007, Toronto, Kanada
zaimki
dowolne
zawód
stażysta
miejsce pracy
Atelier Intime
orientacja
homoseksualny
dzielnica mieszkalna
Financial District
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
  • naprawianie drobnych rzeczy, majsterkowanie i ogarnianie podstawowych usterek
  • szycie, przerabianie ubrań i okazjonalne projektowanie własnych rzeczy jak go wena najdzie
  • świetna pamięć i spostrzegawczość, szczególnie jeśli chodzi o rzeczy, które innym jakoś magicznie umykają
  • bardzo dobra orientacja w terenie i pamięć przestrzenna, dzięki którym rzadko się gubi
  • rysowanie i malowanie, głównie wtedy, kiedy potrzebuje czymś zająć ręce
  • granie na gitarze, chociaż zdecydowanie częściej robi to dla siebie niż dla publiczności
  • potrafi gotować z prawie niczego, a jego specjalnością jest stworzenie pełnego posiłku z trzech przypadkowych rzeczy znalezionych w lodówce
  • znajdowanie najtańszych opcji praktycznie wszystkiego, nawet jeśli oznacza to pół godziny szukania promocji
  • szybkie dostosowywanie się do nowych miejsc i sytuacji, szczególnie kiedy nie ma innego wyjścia
  • podstawowa znajomość języka migowego
słabości
  • problemy z proszeniem o pomoc, nawet kiedy sytuacja ewidentnie zaczyna go przerastać
  • udawanie, że nic go nie rusza, nawet kiedy rusza go absolutnie wszystko
  • nieumiejętność przyznania się do błędu bez wcześniejszego wygłoszenia pięciominutowej mowy obronnej
  • trudność w zaufaniu komuś na tyle, żeby naprawdę się przed nim otworzyć
  • ignorowanie własnego zmęczenia, dopóki organizm sam nie zdecyduje się zaprotestować
  • zamykanie się w sobie, kiedy coś naprawdę go przerasta, zamiast powiedzieć o tym komuś wprost
  • wyjątkowo silna potrzeba zachowania niezależności, nawet jeśli czasami utrudnia mu to życie
  • zbyt szybkie zakładanie najgorszego scenariusza
  • podejrzliwość wobec zbyt miłych ludzi
  • szukanie drugiego dna tam, gdzie go nie ma
  • odkładanie trudnych rozmów tak długo, aż zrobią się jeszcze trudniejsze
  • udawanie, że nie zależy mu na czyjejś opinii, a potem analizowanie jej przez pół nocy
Od zawsze znał życie raczej od tej mniej łaskawej strony.

Nigdy nie poznał swojego ojca i wiedział jedynie, że gdzieś tam istniał, ale jego matka nigdy nie chciała mówić o nim zbyt wiele. Z czasem po prostu przestał o niego pytać, bo nie widział większego sensu w szukaniu kogoś, kto najwyraźniej sam nie chciał być częścią jego życia. Wychowywał się więc głównie z matką. Kobieta była impulsywna, chaotyczna i przez całe życie miała całkiem sporo partnerów. Mężczyźni pojawiali się w ich domu i znikali, czasem po kilku miesiącach, czasem po paru tygodniach. Hollis szybko nauczył się, że nie warto się do nich przywiązywać. Niektórzy byli dla niego mili, inni ledwo zauważali jego obecność, a zdarzali się też tacy, których od początku zwyczajnie nie lubił – z wzajemnością.

Mimo tego ich życie przez długi czas było całkiem stabilne. Nie przelewało im się, ale matka ciężko pracowała jako recepcjonistka w niewielkim hotelu. Praca nie była jakoś szczególnie dobrze płatna, ale dawała jej stały dochód. Czasami brała dodatkowe zmiany, wracała późno do domu i narzekała na zmęczenie, ale zawsze starała się zapewnić mu wszystko, czego potrzebował. Mieli małe mieszkanie, używane meble i raczej niewiele rzeczy, które można było nazwać luksusowymi, ale nigdy nie chodził głodny, miał co na siebie włożyć i zawsze miał gdzie wrócić.

Kiedy miał dziesięć lat, jego matka poznała mężczyznę, który zdecydowanie wyróżniał się na tle jej wcześniejszych partnerów. Szczerze mówiąc, Hollis do dziś nie miał pojęcia, skąd właściwie go wytrzasnęła i co ten facet w niej widział, bo momentami miał wrażenie, że pochodzili z dwóch zupełnie różnych światów. Był zamożny, spokojny i poukładany. Miał dobrą pracę i własny dom oraz życie, które wyglądało niemal jak całkowite przeciwieństwo tego, które Hollis prowadził wraz z matką. Jednak jego relacja z tym mężczyzną od początku nie należała do najłatwiejszych, bo chłopak niekoniecznie mu ufał. Był przekonany, że tak jak wszyscy pozostali byli partnerzy matki w końcu zniknie. Nie chciał też, żeby obcy facet próbował nagle zachowywać się jak ktoś ważny w jego życiu. Bywał więc dla niego opryskliwy, ignorował go, odpowiadał półsłówkami i potrafił demonstracyjnie wychodzić z pokoju, kiedy mężczyzna pojawiał się w domu. Jak można się domyślić, od samego początku było między nimi trochę napięcia i zdecydowanie nie byli najlepszymi kumplami.

Z czasem jednak coś zaczęło się między nimi zmieniać. Facet zaczął pytać go o szkołę i pomagał mu w nauce, kiedy miał z czymś problem. Kiedy Hollis zachorował, zostawał z nim w domu, bo jego matka była w pracy i nie mogła wziąć wolnego. Innym razem, gdy dostał kiepską ocenę i był przekonany, że spotka go za to awantura, mężczyzna zamiast tego usiadł obok niego i spokojnie wytłumaczył mu, że jedna ocena nie decyduje o jego przyszłości. Zabierał go czasem na wycieczki, pamiętał o jego urodzinach i po prostu był obok. Małymi krokami zdobywał jego zaufanie. Z czasem Hollis zaczął łapać się na tym, że miał nadzieję, iż mężczyzna zostanie z nimi już na stałe. W ten sposób, ich relacja zmieniła się całkowicie. Hollis zaczął traktować go jak kogoś naprawdę bliskiego. Nie mówił tego wprost, bo nigdy nie był szczególnie dobry w wyrażaniu uczuć, ale zaczął czekać na jego powroty do domu, opowiadać mu o swoich problemach i pytać go o zdanie. W pewnym momencie przestał myśleć o nim jak o kolejnym facecie swojej matki. Stał się dla niego kimś znacznie ważniejszym. Być może nawet namiastką ojca, którego nigdy nie miał. Dlatego kiedy jednak się rozstali, było to dla Hollisa szczególnie bolesne i trudne…

Okazało się, że matka pozwoliła sobie na skok w bok. Kiedy prawda wyszła na jaw, związek z dnia na dzień dobiegł końca i się rozpadł. Mężczyzna był tym na tyle rozczarowany, że zdecydował się całkowicie odciąć od kobiety, nie będąc w stanie wybaczyć jej czegoś takiego. Niestety, razem z nią odciął również Hollisa. Chłopak kompletnie nie rozumiał, dlaczego miał ponosić konsekwencje za coś, czego sam nie zrobił. Przez długi czas był wściekły na matkę. Jednocześnie tęsknił za mężczyzną, który przez kilka lat stał się mu najbliższą osobą, jaką miał do ojca. Od tamtej pory od czasu do czasu próbował się z nim skontaktować, licząc, że ten w końcu odpowie, ale nigdy się tego nie doczekał.

Niedługo później jego matka związała się z tym frajerem, z którym wcześniej zdradziła swojego byłego. Wtedy sytuacja zaczęła się gwałtownie pogarszać. Nowy partner kobiety był alkoholikiem i człowiekiem skłonnym do przemocy. Na początku jego zachowanie ograniczało się do krzyków i awantur po alkoholu. Z czasem jednak zaczęły pojawiać się rękoczyny. Najpierw uderzył jego matkę. Później zaczął również podnosić rękę na niego. Hollis szybko nauczył się, jak funkcjonować w ciągłym napięciu. Wiedział, kiedy lepiej siedzieć w swoim pokoju, kiedy nie odzywać się ani słowem i kiedy najlepiej w ogóle zniknąć z domu. Z czasem przestał reagować na krzyki tak jak dawniej. Przemoc stała się czymś, czego nie akceptował, ale czego nauczył się spodziewać.

Jego matka również zaczęła się zmieniać. Początkowo alkohol był dla niej sposobem na odreagowanie. Później stał się ucieczką od problemów, przemocy i własnych wyrzutów sumienia. Piła, kiedy partner był pijany. Piła, kiedy się kłócili. Piła, kiedy nie wiedziała, jak zapłacić rachunki. W końcu piła właściwie bez powodu. Coraz częściej nie pojawiała się w pracy albo przychodziła w stanie, który uniemożliwiał jej normalne wykonywanie obowiązków. W końcu ją zwolnili. Od tamtej pory zaczęły się prawdziwe problemy finansowe, a pieniądze szybko się kończyły. Zalegali z rachunkami, zaczęło brakować jedzenia, a sytuacja z każdym tygodniem wyglądała coraz gorzej. Kobieta zaczęła pożyczać pieniądze od ludzi, których wcześniej starała się unikać. Niektóre pożyczki były nieoficjalne, inne pochodziły od osób zajmujących się rzeczami, o których Hollis zdecydowanie wolał nie wiedzieć. W pewnym momencie zaczęli pojawiać się ludzie, którzy chcieli odzyskać swoje pieniądze. Najpierw były telefony i wiadomości. Później ktoś zaczął czekać pod ich mieszkaniem. Zdarzało się, że ktoś dobijał się do drzwi późnym wieczorem. Matka zawsze powtarzała mu, żeby nie podchodził do okna i pod żadnym pozorem nie otwierał drzwi. Wszystko to sprawiło, że jego dzieciństwo skończyło się zdecydowanie wcześniej, niż powinno. Zamiast martwić się szkołą czy przyszłością, zaczął myśleć o tym, czy w domu będzie co jeść, czy matka wróci do domu przytomna i czy jej partner po alkoholu znowu nie zacznie awantury.

Matka Hollisa piła coraz więcej. Pewnego dnia, po kolejnym ciągu alkoholowym, wsiadła za kierownicę. Jego akurat nie było wtedy w domu, więc nawet nie wiedział, że wyszła. Tego dnia spowodowała wypadek, w którym zginęła na miejscu. Kiedy się o tym dowiedział, przez długi czas nie potrafił zrozumieć, co właściwie powinien czuć. Żal mieszał się ze złością, ulgą, poczuciem winy i pustką. Stracił jedyną osobę, która mimo wszystkich swoich błędów przez całe życie była jego matką. Nie miał pojęcia, co dalej. Po jej śmierci nie zniknęły żadne z jego problemów – wręcz przeciwnie. Został w tym samym mieszkaniu z jej przemocowym partnerem, który nie zamierzał nagle stać się lepszym człowiekiem. Nadal pił. Nadal wszczynał awantury. Nadal zdarzało mu się podnosić na niego rękę. Tyle, że teraz Hollis nie miał już nawet matki, za którą mógłby się schować. Nie miał pieniędzy. Nie miał pracy. Nie miał dokąd pójść. Nie miał bliskiej rodziny, do której mógłby zwrócić się o pomoc. Każdego dnia coraz mocniej docierało do niego, że jeśli sam czegoś nie zrobi, to nikt nie przyjdzie, żeby go stamtąd zabrać…

Próbował jakoś funkcjonować. Chodził po domu niemal bezszelestnie, unikał faceta i robił wszystko, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Wiedział jednak, że tak nie da się żyć wiecznie. W każdej chwili mogła wybuchnąć kolejna awantura. Wystarczył jeden zły wieczór, jeden kieliszek za dużo, jeden powód, który nawet nie musiał mieć sensu. W końcu coś w nim pękło. Pewnego wieczoru, po kolejnej awanturze, po prostu miał dość. Nie zastanawiał się długo. Nie wiedział, dokąd pójdzie ani co zrobi następnego dnia. Nie miał żadnego planu. Wiedział tylko, że jeśli zostanie w tym domu choćby jeszcze jedną noc, może już nie znaleźć w sobie siły, żeby z niego wyjść. Spakował do starego plecaka kilka najpotrzebniejszych rzeczy. Zabrał trochę ubrań, dokumenty i wszystko, co miał przy sobie. Nie zostawił żadnej wiadomości. Nie pożegnał się z nikim. Po prostu wyszedł.

Nie wiedząc, co ze sobą zrobić, przez pierwsze kilka godzin bez celu kręcił się po mieście. Był zdesperowany i potrzebował dachu nad głową. Potrzebował też pracy i pieniędzy. Nie mając za bardzo innego wyjścia, po latach milczenia postanowił nawiązać kontakt z byłym partnerem swojej matki. To była jedyna osoba, na której pomoc mógł jeszcze liczyć – jeśli nie on, to nie było nikogo innego, do kogo mógłby się zwrócić. Nie wiedział, czy mężczyzna w ogóle będzie chciał się z nim zobaczyć, ani czy po tylu latach będzie chciał mieć z nim cokolwiek wspólnego. Mimo wszystko spróbował. Na szczęście mężczyzna zgodził się z nim spotkać i wysłuchał go, kiedy Hollis opowiadał jak potoczyło się jego życie po tym jak rozstali się z jego matką. Ostatecznie, ten zlitował się nad chłopakiem i wyciągnął do niego pomocną dłoń. Tymczasowo przyjął go pod swój dach i dał mu u siebie pracę. Hollis nie zdawał sobie jednak wtedy sprawy z tego, z czym to się będzie wiązało. I choć wciąż przerażała go myśl o tym, co czekało go dalej, po raz pierwszy od bardzo dawna miał wrażenie, że w końcu może odetchnąć pełną piersią, a jego życie zaczyna powoli wracać na właściwe tory.

Ciekawostki
🦋 śpi z telefonem pod poduszką, mimo że doskonale wie, że to średnio wygodne
🦋 kiedy się stresuje, zaczyna bawić się rękawami, biżuterią albo czymkolwiek, co akurat ma pod ręką
🦋 potrafi godzinami słuchać jednej piosenki, jeśli akurat trafi w jego nastrój
🦋 nie lubi, kiedy ktoś zachodzi go od tyłu bez ostrzeżenia, jakby się skradał
🦋 zawsze sprawdza, czy drzwi są zamknięte, nawet jeśli przed chwilą sam je zamykał
🦋 ma wyjątkowo dobrą pamięć do zapachów i potrafi skojarzyć konkretny zapach z miejscem albo osobą sprzed wielu lat
🦋 potrafi siedzieć w ciszy z kimś przez długi czas i wcale nie uważa tego za niezręczne
🦋 nie lubi być fotografowany bez ostrzeżenia i zazwyczaj robi wtedy minę, jakby właśnie zobaczył coś wyjątkowo obraźliwego
🦋 czasami rozmawia ze sobą pod nosem, szczególnie kiedy na czymś mocno się skupia albo próbuje coś zrozumieć
🦋 zdecydowanie bardziej lubi małe, przytulne miejsca niż ogromne i zatłoczone pomieszczenia
🦋 lubi, kiedy ktoś pamięta drobne rzeczy, które kiedyś powiedział mimochodem
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie
eon
posty pisane przez ai; metagaming; ghostowanie; sterowanie postacią bez zgody autora; brak inicjatywy ze strony współgracza
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Hollis Bellamy
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
Zablokowany

Wróć do „gentlemen”