ODPOWIEDZ
24 y/o
Mark your calendar for Canada Day
188 cm
Pianista | Student w York University
Awatar użytkownika
social battery at 1% and nobody brought a charger
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiwhatever
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description



Daniel Moore
default (dc: default_1010)
my standards are low but my delusions are high
18 y/o
Welkom in Canada
168 cm
licealista w Riverdale Collegiate Institute
Awatar użytkownika
singing Radiohead at the top of our lungs, with the boom box blaring as we're falling in love
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

Lian Mei
24 y/o
Mark your calendar for Canada Day
188 cm
Pianista | Student w York University
Awatar użytkownika
social battery at 1% and nobody brought a charger
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiwhatever
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description



Daniel Moore
default (dc: default_1010)
my standards are low but my delusions are high
18 y/o
Welkom in Canada
168 cm
licealista w Riverdale Collegiate Institute
Awatar użytkownika
singing Radiohead at the top of our lungs, with the boom box blaring as we're falling in love
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

Cokolwiek miał mu do powiedzenia, rozpuściło się i uleciało bez śladu na miękki dotyk warg. Już wcześniej dało się go nazwać bezkostnym, a podczas leniwego kontaktu, z zamkniętymi oczami, praktycznie rozpływał się w miejscu zapominając o bożym świecie. Zdecydowanie wolał to od prób składania urwanych zdań w sensowną całość, zwłaszcza gdy jego umysł wciąż znajdował się w stanie oszczędzania energii. Dokładnie w tym samym stanie chciało pozostać także ciało Daniela, więc gdy z zaskoczenia uderzyła w niego nawet nie sugestia, a zarządzenie prysznica, wydał z siebie tak żałosne skomlenie jak kręcący się pod nogami i przypadkowo kopnięty szczeniak. Propozycja ruszenia się z miejsca wydawała mu się w tym momencie tak dogłębnym ciosem jak oblanie semestru.
Ostatecznie jojczenie nic mu nie dało, sam zresztą nie utrzymał teatrzyku za długo i korzystając z Liana jako podpórki zebrał się z kanapy by udać się do już znajomej łazienki. Jeśli po drodze prawie pocałował schody po spektakularnym potknięciu się o brzeg balustrady jeszcze zanim pokonał pierwszy stopień, była to niezaprzeczalna wina braku okularów.
Z referatem odsuniętym bezpowrotnie na czas nieokreślony, a najpewniej już na następny dzień, Moore machnął ręką na tak ambitnie planowany spacer do domu o akceptowalnej godzinie. W ponownie pożyczonym od Liana, zdecydowanie za dużym, czarnym dresie, zagarniętym pod pretekstem zostawienia swoich rzeczy wkoło kanapy, z wilgotnymi włosami i nieco bardziej świadomym spojrzeniem uparł się by dokończyli oglądanie rozpoczętej animacji. Tym razem, pomimo usilnych starań skupienia się na ekranie, po kwadransie przysnął na ramieniu Liana i przebudził się dopiero na napisach końcowych z obietnicą, że następnym razem dadzą radę obejrzeć całość.

/zt x2
Lian Mei
ODPOWIEDZ

Wróć do „#16”