ODPOWIEDZ
34 y/o
For good luck!
198 cm
Profesor / Diagnosta laboratoryjny | Uniw. Toronto / Szpital Mount Sinai
Awatar użytkownika
Does he even have real human emotions? Anger maybe.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej, ale piszę męskim jak moja postać xd
typ narracjiTrzecioosobowy
czas narracjiDokonany
postać
autor

Nathaniel Sebastian Thornton
akta personalne
Obrazek
data urodzenia
13.09.1992
partner
nope
status
singiel
kontakt alarmowy
Zaylee Miller
zdrowie
choroby przewlekłe
-
przyjmowane leki
-
znamiona
dużo pieprzyków i ślady po oparzeniach na przegubach
alergie
lateks
inne informacje medyczne
grupa krwi AB Rh -, jest w bazie dawców szpiku i oddaje regularnie krew.
zaburzenia psychiczne
pracoholizm
przyjmowane leki
-
traumy
-
fobie
igły, ale tylko te wbijane w jego ciało
triggery
Co wywołuje agresję lub utratę kontroli postaci?
Triggeruje go dotyk, może siłowo spróbować się go pozbyć. Dodatkowo widoczny brak logiki i upieranie się przy swoim zdaniu, jeśli jest błędne. Wywołuje to głęboką irytację, która triggerowana może doprowadzić do np. podniesienia głosu lub po prostu wyjścia. Raczej nie jest stricte agresywny.
czułe punkty
Bliskie mu osoby są dla niego niezwykle ważne, nawet jak nie mówi o tym wprost.
nawyki lub natręctwa
Jak głęboko myśli to uderza palcami w blat w takt tylko jemu znanego utworu na pianino.
Tematy wykluczone
podejrzewam, że brak, choć to zależy
mistrz gry
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description
aktualizacje
aktualizacja kp
fabuła trwa
ciekawostki
codzienne i możliwie zauważalne:
- jest bardzo wysoki i tyczkowaty, i choć jest szczupły to jest dość wysportowany i silny,
- jak nie zapomni, to je naprawdę dużo na raz (bo zapomina),
- chodzi ciągle ubrany na czarno, raczej w stylu casual lub elegant, jedynym wyjątkiem jest biały, obowiązkowy fartuch laboratoryjny,
- pije horrendalne ilości czarnej kawy, bez niej ma syndrom odstawienny,
- jest leworęczny,
- nie jest dobry z popkultury, kiedy zapyta się go, czy oglądał "Friends" albo "Breaking Bad" nie będzie miał pojęcia o czym mowa,
- dużo żartów bierze na poważnie.

rodzinne:
- jego matka mimo upływających lat wciąż suszy mu głowę, że nie został lekarzem (choć ma dwa doktoraty), ich spotkanie zwykle kończy się awanturą również z innych powodów, np. o to że rzadko jest w domu i "przegina z tą karierą naukową skoro mógł być lekarzem i zarabiać dobre pieniądze, i mieć jednocześnie czas aby założyć rodzinę".
- jego pradziadkowie od strony matki pochodzili z Belgii. Więc dzieciaki znają biegle angielski, francuski i komunikatywnie niderlandzki.
- rodzice wysyłali go na lekcje pianina, aby poznał "kulturę wysoką". Chopinem nie został, ale coś tam zagra, może nawet zaimprowizuje. Najczęściej na słuchawkach ma muzykę klasyczną.

pracowe:
- w większości czasu siedzi na uczelni, resztę wypełnia w laboratorium, znajdzie ze 2-3 godziny w tygodniu na aktywność fizyczną, aby oczyścić głowę, do domu wraca głównie na sen (lub wcale). Nie ma szczególnego życia towarzyskiego i prywatnego. Nie zna pojęcia work-life balance. Potrafi pracować kilkanaście godzin bez przerwy, a potem szczerze dziwić się, że ktoś sugeruje mu odpoczynek, bo jak twierdzi "wysypia się".
- jest PhD z medycyny laboratoryjnej i patobiologii (od 7 lat), drugi zrobił stosunkowo niedawno, około pół roku temu - z genetyki molekularnej. W obu dziedzinach głównie zajmuje się bakteriami i antybiotykoopornością.
- W międzyczasie zaliczył przedłużany, prawie dwuletni urlop bezpłatny od szpitala, po obronie wrócił, choć na niższe stanowisko, gdzie ma mniej roboty i nikogo pod sobą. Praca w szpitalu pozwala zdobywać doświadczenie z rzeczywistymi przypadkami zakażeń, stąd tam siedzi.
- ma ogromnego, ogromnego fioła na punkcie zachowania zasad bhp w pracy, zważywszy że pracuje z niebezpiecznymi lekoopornymi patogenami. Studentom nieprzestrzegającym tych zasad grozi zarażeniem acinetobacterem (A dziekan całkowicie szanuje te groźby w tym kontekście).
- nie potrafi delegować obowiązków. Nie dlatego, że uważa wszystkich za idiotów (chociaż czasami tak jest), ale dlatego, że nie wierzy, że ktoś wykona zadanie równie dokładnie jak on.

Inne:
- nie cierpi, kiedy się go dotyka. Pozwala na to jedynie niewielkiej garstce osób, w przypadku zbyt dużego triggerowania można oberwać, choć raczej nie bez ostrzeżenia,
- nie potrafi jeździć na łyżwach. Jest Kanadyjczykiem, więc to niemal zdrada narodowa. Raz próbował i skończył na tyłku, a siostra ma nagranie, które zna cała rodzina, pokazała też jego przyjaciołom. Nie interesuje go też hokej...
- ma łaskotki i tylko jego siostra wie dokładnie gdzie.
- jest bezlitosny wobec niekompetencji. Nie ma problemu z niewiedzą, ale nie znosi ludzi, którzy nie wiedzą i nawet nie próbują się dowiedzieć.
- nie rumieni się, odczuwa ciepło w policzkach nie widać tego na zewnątrz,
- poparzenia na jego rękach pochodzą od nieudanych eksperymentów chemicznych w laboratorium, którymi swego czasu się fascynował,
- jest całkowicie demiseksualny,
- nie kłamie, ale umie skutecznie naginać rzeczywistość. Choć i tak zwykle wali bezpośrednio i nie krępuje się mówić różnych rzeczy w twarz.
- nie ma problemu, aby przyznać się do błędu, choć później strasznie się za to "pałuje" i nie może sobie wybaczyć, wypominając to sobie jak zepsuta katarynka.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
jakkolwiek
Nadmiernego, szerokopojętego, zbędnego wulgaryzmu
0 y/o
For good luck!
0 cm
czy jest tu jakieś drewno?
Awatar użytkownika
Jestem miszczem gry
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

unlucky day
W pogrążonym w chaosie Toronto nawet placówki naukowe nie mogły liczyć na bezpieczeństwo. Rosnący popyt na narkotyki najwyraźniej sprawił, że niektórzy zaczęli szukać ich w dość nieoczywistych miejscach.

Kiedy Nathaniel pojawił się w swoim laboratorium na Uniwersytecie Toronto, zastał prawdziwe pobojowisko. Rozbite szkło, poprzewracane szafki, zniszczona aparatura i porozrzucane próbki wskazywały na to, że ktoś przeszukał pomieszczenie w poszukiwaniu chemikaliów. Najwyraźniej włamywacze pomylili laboratorium diagnostyczne z fabryką narkotyków.

Powodzenia, Nathaniel Thornton !
zasady
Ingerencja Mistrza Gry
Scenariusze są losowe, co oznacza, że otrzymują je tylko niektórzy gracze. Jest to forma zabawy, którą wprowadzamy na forum, mająca na celu urozmaicenie rozgrywek fabularnych i nadanie im bardziej sytuacyjnego charakteru.

Za rozegranie scenariusza uważa się spełnienie następujących warunków:

a) nawiązanie do mini-scenariusza w trwającej rozgrywce lub rozpoczęcie nowej.
b) napisanie minimum pięciu postów na osobę odnoszących się do mini-scenariusza.

Za rozegranie powyższego scenariusza przysługuje odebranie odznaki zero voltage.
gall anonim
triggery
ODPOWIEDZ

Wróć do „informatory”