ODPOWIEDZ
33 y/o
For good luck!
170 cm
najemniczka / szpieg @ all around the world
Awatar użytkownika
T'es la meilleure chose qui m'est arrivée
Mais aussi la pire chose qui m'est arrivéе
Ce jour où je t'ai rencontréе, j'aurais peut-être préféré
Que ce jour ne soit jamais arrivé
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona / jej
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły, czasem teraźniejszy
postać
autor

KIARA WALSTON
Margot Robbie
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
19 czerwca 1992 I York, Anglia
zaimki
ona / jej
zawód
najemniczka / szpieg
miejsce pracy
wszędzie tam, gdzie są pieniądze
orientacja
heteroseksualna
dzielnica mieszkalna
Greektown
pobyt w toronto
od 2 lat
umiejętności
Ma analityczny umysł; zawsze rzetelnie przygotowuje się do powierzonego jej zadania i dokładnie je analizuje, z łatwością rozwiązuje problemy i znajduje wyjście z trudnych sytuacji. Jest bardzo poukładana. Skupia się na osiągnięciu postawionego przed sobą celu i pomnażaniu majątku. Ze względu na swój niecodzienny zawód, płynnie włada pięcioma językami: angielskim, hiszpańskim, rosyjskim, farsi i mandaryńskim. Zna podstawy cyberbezpieczeństwa – potrafi posługiwać się szyfrowaną komunikacją, bez śladu zacierać cyfrowe ślady w sieci, a w razie potrzeby bezszelestnie ominąć zaawansowane systemy alarmowe czy kamery przemysłowe. Doskonale orientuje się w strukturze międzynarodowych paszportów, wiz i certyfikatów. Zna także subtelne kody kulturowe, etykietę dyplomatyczną oraz niepisane zasady rządzące półświatkiem i elitami biznesowymi w różnych zakątkach świata. Wie, jak ukłonić się w Pekinie, by nie popełnić faux pas i jak rozmawiać z handlarzem bronią na Bliskim Wschodzie. Jest nauczona samoobrony, obsługi broni zarówno białej, jak i palnej. A poza tym świetnie tańczy – niestety rzadko robi to dla własnej przyjemności.
słabości
Ma problem z nawiązywaniem bliskich relacji. Trudno jej się otworzyć, ponieważ ojciec nauczył ją trzymać emocje na wodzy – pozwalał na nie tylko wtedy, gdy ktoś musiał dostać nauczkę. W efekcie nie potrafi zbudować głębszej więzi, która wychodziłaby poza czysty pociąg seksualny czy układ transakcyjny. W relacjach zazwyczaj tylko gra przypisaną rolę – w realnym życiu dopuszcza do siebie zaledwie garstkę ludzi. Nie potrafi wybaczać sobie słabości; każdy błąd, opóźnienie czy chwilowe wahanie traktuje jak niedopuszczalną skazę i porażkę. Beznadziejnie gotuje i zdecydowanie za szybko jeździ. Zdarza jej się zapalić.
Gdy miała sześć lat, po raz pierwszy zapytała ojca, czym jest sumienie. Podsłuchując wcześniej jego spotkania z najbliższymi współpracownikami, usłyszała, że w ich branży sumienie to luksus, na który nikt nie może sobie pozwolić. Nosiła to obce pojęcie w głowie jak uporczywy cierń.
Czy sumienie to czynienie zła?
A może wręcz przeciwnie – dobra?
Czy ma w sobie cokolwiek z materii, czy istnieje tylko w sferze domysłów?
Z biegiem lat zaczęła jednak rozumieć jego istotę. Wchodząc głębiej w rodzinny interes i z czasem stając się jednym z jego najcenniejszych filarów, musiała przyznać ojcu rację; gdyby dopuściła je do głosu, sumienie mogłoby ją zabić. Dlatego wcześnie postanowiła, że nie będzie zawracać sobie nim głowy.
Każde zlecenie stawało się dla niej wyłącznie zadaniem do odhaczenia i kolejnymi zerami na koncie. Analizowała dostarczone materiały, prowadziła własny research, a potem z cierpliwością i chirurgiczną precyzją budowała plan – taki, o którym nikt postronny nie miał prawa się dowiedzieć.
Była dumą i sercem ojca. Wyśnioną, wyczekaną córką, która – ku jego zaskoczeniu – przerosła jego pierwotne oczekiwania. Dla Franka „Sleeka” Walstona blondwłosa Kiara pozostawała jedyną istotą, którą kiedykolwiek naprawdę kochał.
Przydomek ojca nie wziął się znikąd. Jego geneza tkwiła w dwóch, pozornie niezwiązanych ze sobą sprawach. Po pierwsze, Frank nigdy nie grzeszył urodą ani nie dbał o sylwetkę – jego wydatny brzuch bezustannie opinały wzorzyste koszulki polo, a palce przesiąknięte były wonią cygar, z którymi się nie rozstawał. Zawsze jednak pilnował, by jego włosy lśniły perfekcyjnym zaczesaniem, utrwalonym solidną porcją pomady. Po drugie, sieć jego powiązań oplatała cały świat, sprawiając, że nie istniało dla niego pojęcie rzeczy niemożliwych. Zawsze prześlizgiwał się tam, gdzie trzeba. Baza klientów – zarówno nowych, jak i stałych – rosła równie szybko, co fasadowe spółki i biznesy, za pomocą których ukrywali majątek.
Widziała okrucieństwo ojca, jego wspólników i ludzi z ich otoczenia. Opierając się o zakurzone filary w opuszczonych budynkach, z kamienną twarzą patrzyła, jak z kolejnego człowieka uchodzi życie. Krople krwi powoli, z uporem sączyły się na folię rozłożoną pod nieszczęśnikiem. Szybko zabijali i równie szybko po sobie sprzątali. Oswoiła się ze śmiercią, bo głęboko wierzyła, że każda z tych ofiar w jakiś sposób na nią zasłużyła. Przecież Frank Walston nigdy się nie mylił.
Dlatego Kiara lojalnie robiła swoje. Zaczynała od przekazywania poufnych, zakodowanych dokumentów, które bezpieczniej było powierzyć komuś o nieznanej twarzy. Przewożenia rozwydrzonych dzieci ukraińskich oligarchów czy zdobywania informacji o planowanych operacjach w Afganistanie. Uwodziła, oszukiwała, podróżowała i tak często zmieniała tożsamość, że w niektóre wieczory musiała zapisywać na kartce swoje prawdziwe imię i nazwisko, by nie utracić swojego jestestwa. Jej jasną skórę znaczyły pamiątki po nieprzewidzianych kryzysach, z których zawsze jednak potrafiła wybrnąć.
Sumienie jej nie towarzyszyło. Zamknęła je szczelnie w pudełku i schowała w odmętach świadomości. Czasem próbowało wydostać się na wierzch, ale ona z sukcesem tłamsiła te zakusy do buntu. Ponoć kłamstwo powtarzane wystarczająco dużo razy staje się prawdą – nawet wtedy, gdy wypowiada je się do samej siebie.
I wtedy pojawiło się to zlecenie. Na pozór jak każde inne – schemat działania był jej doskonale znany. Zbliżyć się do ludzi dysponujących kluczowymi informacjami, uwieść, założyć podsłuchy, zdobyć kody dostępu, wykraść dysk z amerykańskiego laboratorium federalnego i oddać go klientowi za potężne pieniądze. Dla kogoś z jej przeszkoleniem i doświadczeniem nie powinno to stanowić najmniejszego problemu.
Co więc sprawiło, że było to jedyne nieukończone zadanie w jej karierze?
Sumienie uciekło z pudełka. Kazało jej spakować walizkę i przez zaufanego pilota dostać się Toronto. Poleciło jej schować dysk wraz z zakodowanymi na nim informacjami tam, gdzie nikt nie mógłby go odszukać.
Sumienie postanowiło, że wyrządzenie takiego zła nie jest warte żadnych pieniędzy.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
tak
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
boom
nudy i braku inicjatywy
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Kiara Walston
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
ODPOWIEDZ

Wróć do „ladies”