ODPOWIEDZ
35 y/o
For good luck!
189 cm
strażak Toronto Fire Station 132
Awatar użytkownika
Success is not the ultimate goal, and failure is not the end of the world. What matters most is the courage to keep going.
nieobecnośćtak
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Trochę głupio zaproponował dziewczynie spotkanie u niego, ale naprawdę nie miał złych zamiarów, nie dziwił się, że odmówiła, bo niby dlaczego miałaby iść do domu obcego faceta? Phatsa ty deklu, jednak czasu nie cofnie. Cieszył się, że Jamie się zgodziła, mimo tego, że nie zrobił dobrego wrażenia. Musi to naprawić, aby kobieta nie myślała o nim źle, bo nie jest złym facetem. Robi tylko takie wrażenie, bo nie ma co ukrywać – nie należy do drobnych ludzi, ma sporo mięśni i jest wysoki. Nie chciał w niej budzić dyskomfortu, tym bardziej, że wspominała, że doświadczyła czegoś złego. Nie miał bladego pojęcia co to jest, ale będzie się starać, aby kobieta czuła się w jego towarzystwie komfortowo. Dlatego właśnie zaproponował, że weźmie ze sobą swoje psiaki, które potrafią przełamać lody i nie będą powodowały niezręcznego zachowania, bo wiadomo jak to może być na pierwszym spotkaniu, takim oficjalnym oczywiście. Widzieli się tylko raz, bo akcji strażackiej nie można przypisać spotkaniu, ponieważ tam nie było czasu na jakiekolwiek uprzejmości i chyba Jamie nie pamięta, że to był on. Miał wtedy na sobie pełne umundurowanie, które zawierało kask zasłaniające twarz, więc nie ma w tym nic dziwnego.
Rano był pobiegać z psami, nie było to tak jak zawsze, bo nie chciał przeginać z wiadomych przyczyn, ale miał już serdecznie dość tej bezczynności. Nie ma co ukrywać, że w końcu sie wyspał i jego ciało odpoczęło po tym wszystkim. Musiał, bo był już na graniczy wyczerpania, nie tylko on, zdawał sobie z tego sprawę.
Umówił się z Jamie na spotkanie w ciągu dnia, aby ta piekielna ciemność ich nie zastała, bo w końcu nie o to chodziło na spotkaniu, aby szukać się w ciemnościach. Miało być miło.
Ubrał się wygodnie, bo wiedział jak będzie wyglądał spacer z jego dziewczynami. Nie zawsze wracał czysty z ich wspólnych wypraw. Uwielbiał się z nimi bawić, nie przerażał go ich rozmiar, więc psiaki nie musiały się hamować, ale jeśli dzieci chciały się pobawić to Coral i Rose wiedziały, że muszą być delikatniejsze.
Był chwile przed czasem. Usiadł na ławce, ale psiaki nie siedziały przy nim długo, ponieważ zaczepiły go dzieciaki z pytaniem czy mogą się z nimi pobawić, a kim on jest, żeby odmawiać!

Jamie Park
Natalia, dc: taaskaa
Nieuzasadniona przemoc, niepoparta argumentami, rozgrywanie gwałtu i maltretowanie zwierząt i dzieci
ODPOWIEDZ

Wróć do „York Mills Valley Park”