Tragedia, która wstrząsnęła miasteczkiem. Ośmioletnia dziewczynka zabiła siostrę i ojczyma
Mieszkańcy wciąż nie potrafią uwierzyć w to, co wydarzyło się w jednym z domów na obrzeżach miasta. Ośmioletnie dziecko, które według sąsiadów wychowywało się w spokojnej i szanowanej rodzinie, brutalnie zaatakowało nożem swoją młodszą siostrę oraz ojczyma. Dziewczynka została uznana za niepoczytalną i umieszczona w pilnie strzeżonym szpitalu psychiatrycznym Waypoint Centre for Mental Health Care w Penetanguishene. Tymczasem na jaw wychodzą niepokojące informacje dotyczące sytuacji w domu.
Do tragedii doszło w ubiegłym tygodniu, jednak jej okoliczności wciąż budzą więcej pytań niż odpowiedzi. Według ustaleń śledczych ośmioletnia dziewczynka zaatakowała domowników ostrym narzędziem. Obrażenia okazały się śmiertelne zarówno dla jej młodszej siostry, jak i ojczyma. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe oraz policja, jednak życia ofiar nie udało się uratować.
Po przeprowadzeniu niezbędnych badań i konsultacji psychiatrycznych uznano, że dziewczynka w chwili popełnienia czynu nie była zdolna do rozpoznania jego znaczenia ani pokierowania własnym postępowaniem. Ostatecznie zdecydowano o umieszczeniu jej w szpitalu psychiatrycznym o zaostrzonym rygorze bezpieczeństwa.
"To była porządna rodzina"
Dla mieszkańców niewielkiego miasta wiadomość o tragedii była prawdziwym wstrząsem. Rodzina nie sprawiała problemów, a jej członkowie uchodzili za ludzi spokojnych i dobrze sytuowanych. Ojczym dziewczynki cieszył się opinią człowieka zaradnego, zaangażowanego w życie zawodowe i rodzinne. Sąsiedzi nie przypominają sobie żadnych poważniejszych incydentów, które mogłyby zwiastować tak dramatyczny finał.
-Nie mogę w to uwierzyć. Mijałam ich czasem przed domem, dzieci bawiły się na podwórku, wszystko wyglądało zupełnie normalnie. Nikt nie przypuszczał, że może dojść do czegoś takiego- powiedziała jedna z mieszkanek, prosząc o zachowanie anonimowości.
Inni przyznają, że od czasu tragedii okolica wyraźnie się zmieniła. Ludzie rozmawiają o sprawie półgłosem, a przed domem, w którym doszło do zabójstw, od kilku dni pojawiają się znicze i kwiaty.
-Najgorsze jest to, że ona jest jeszcze dzieckiem. Ośmioletnim dzieckiem. Jak w ogóle można pojąć coś takiego? - zastanawia się mężczyzna mieszkający kilka ulic dalej.
Niepokojące doniesienia zza zamkniętych drzwi
Wkrótce po ujawnieniu informacji o zabójstwach pojawiły się doniesienia sugerujące, że dziewczynka miała być wykorzystywana seksualnie przez ojczyma. Te zarzuty, choć niezwykle poważne, nie zostały dotychczas potwierdzone. Według dostępnych informacji śledczy nie zgromadzili dowodów pozwalających jednoznacznie stwierdzić, że do molestowania rzeczywiście dochodziło. Nie wiadomo również, czy dziewczynka wcześniej sygnalizowała komukolwiek, że w domu dzieje się coś niepokojącego. Osoby znające rodzinę twierdzą, że nie słyszały o żadnych oficjalnych interwencjach ani zgłoszeniach dotyczących przemocy.
Obecnie dziewczynka przebywa w placówce psychiatrycznej, gdzie pozostaje pod stałą obserwacją personelu. Ze względu na jej wiek oraz stan psychiczny nie ujawniono szczegółów dotyczących jej codziennego funkcjonowania ani przebiegu leczenia.
SZPITAL PSYCHIATRYCZNY — DOKUMENTACJA KLINICZNA
Pacjentka: L. Reagan, lat 8
Data przyjęcia: 5 listopada 2013 roku
Powód przyjęcia: zabójstwo dwóch członków rodziny, w tym małoletniej siostry
Rodzaj badania: wstępna ocena stanu psychicznego
NOTATKA PSYCHOLOGICZNA — PRZYJĘCIE
Pacjentkę przyjęto do oddziału w stanie wymagającym pilnej obserwacji psychiatrycznej. Dziewczynka nie wykazuje adekwatnej do okoliczności reakcji emocjonalnej. W trakcie pierwszej rozmowy pozostaje spokojna, chwilami sprawia wrażenie znudzonej. Na pytania dotyczące przebiegu zdarzenia odpowiada krótko, bez widocznego napięcia. Nie przejawia poczucia winy ani zrozumienia dla konsekwencji własnych działań.
Na pytanie o młodszą siostrę stwierdza, że ta „zasłużyła sobie na śmierć, bo musiała zapłacić za niesprawiedliwość”. Wypowiedź podana zostaje bez wyraźnej zmiany tonu głosu. Dziewczynka niechętnie podejmuje temat ojczyma. W tym przypadku obserwuje się wyraźną zmianę zachowania: pacjentka zaciska dłonie, unika kontaktu wzrokowego i kilkukrotnie prosi o zakończenie rozmowy. Nie udało się ustalić, czy reakcja ta związana jest z lękiem, gniewem, czy też innymi doświadczeniami, o których pacjentka nie chce mówić.
Wypowiedzi dziecka bywają niespójne. Pacjentka przechodzi od tematów codziennych do opisywania sytuacji, które trudno zweryfikować. Podczas jednej z rozmów poinformowała personel, że jej siostra odwiedziła ją poprzedniej nocy. Zapytana o szczegóły, wyjaśniła, że dziewczynka siedziała na brzegu łóżka i rozmawiała z nią tak, jak przed śmiercią. Pacjentka nie wykazywała przy tym widocznego strachu. Stwierdziła jedynie, że siostra jest zła, ponieważ „nikt nie chce jej słuchać”.
Na obecnym etapie nie można jednoznacznie określić charakteru tych doświadczeń. Wymagają one dalszej obserwacji oraz pogłębionej diagnostyki, z uwzględnieniem możliwych zaburzeń percepcji, reakcji pourazowych i wyobrażeń związanych z przeżytą tragedią.
Dziewczynka wykazuje poważne zaburzenia w zakresie rozpoznawania konsekwencji własnych czynów, regulacji emocji oraz rozumienia krzywdy wyrządzonej innym. Ze względu na charakter zdarzenia, brak widocznej reakcji na cierpienie ofiar i nieprzewidywalność zachowania nie można wykluczyć zagrożenia dla otoczenia. Konieczne jest zapewnienie stałego nadzoru oraz ograniczenie dostępu do przedmiotów mogących posłużyć do zranienia siebie lub innych.
Wstępny wniosek: stan psychiczny pacjentki wymaga dalszej diagnostyki i stałej opieki psychiatrycznej. W związku z wiekiem dziecka oraz podejrzeniem znacznych zaburzeń zdolności rozpoznania znaczenia czynu i kierowania własnym postępowaniem konieczne jest przeprowadzenie odrębnej, specjalistycznej oceny poczytalności zgodnie z właściwymi procedurami.
Podpis: Minerva Calstrode
Dokumentacja wewnętrzna — poufne
SZPITAL PSYCHIATRYCZNY — DOKUMENTACJA KLINICZNA
Pacjentka: L. Reagan, lat 11
Data badania: 04 marca 2016 roku
Rodzaj badania: okresowa ocena stanu psychicznego i ryzyka
NOTATKA PSYCHOLOGICZNA — PO TRZECH LATACH HOSPITALIZACJI
Pomimo wieloletniego pobytu w placówce stan pacjentki pozostaje niestabilny. Dotychczasowe oddziaływania terapeutyczne nie przyniosły trwałej poprawy w zakresie rozpoznawania emocji innych osób, kontroli impulsów ani rozumienia konsekwencji własnego zachowania. Dziewczynka potrafi funkcjonować poprawnie w rutynowych sytuacjach, jednak jej zachowanie ulega gwałtownej zmianie w przypadku frustracji, odmowy lub próby postawienia jej granic.
W kontaktach z personelem pacjentka bywa uprzejma, a nawet ujmująca. Potrafi sprawiać wrażenie spokojnej i współpracującej, szczególnie wtedy, gdy rozmowa przebiega zgodnie z jej oczekiwaniami. Jednocześnie wielokrotnie obserwowano nagłe wybuchy gniewu, werbalną agresję oraz zachowania o charakterze zastraszającym. W sytuacjach konfliktowych dziewczynka niejednokrotnie wypowiadała groźby, po czym zaprzeczała, jakoby miały jakiekolwiek znaczenie.
Szczególny niepokój budzą utrzymujące się wypowiedzi dotyczące zmarłej siostry. Pacjentka regularnie twierdzi, że siostra przebywa w jej pobliżu i rozmawia z nią. Zdarza się, że przerywa rozmowę z personelem, odwraca głowę w stronę pustego miejsca i odpowiada na pytania, których nikt nie zadał. Podczas ostatniego badania stwierdziła, że siostra „nie pozwala jej zapomnieć”.
Zapytana, czy rozumie, że jej siostra nie żyje, pacjentka odpowiedziała twierdząco. Po chwili dodała jednak, że śmierć nie oznacza, iż nie można z kimś rozmawiać. Nie udało się ustalić, czy dziewczynka doświadcza omamów, podtrzymuje utrwalone przekonanie o obecności zmarłej, czy też wykorzystuje tę narrację do wyrażania trudnych emocji. Zjawisko pozostaje przedmiotem obserwacji klinicznej.
W rozmowach o wydarzeniach sprzed trzech lat pacjentka nadal nie wykazuje stabilnej, adekwatnej reakcji emocjonalnej. Potrafi opisywać przebieg zdarzeń w sposób szczegółowy, jednak jej relacje bywają zmienne. W niektórych momentach przedstawia śmierć siostry jako coś, czego żałuje; w innych twierdzi, że siostra sama sprowadziła na siebie nieszczęście. Nie obserwuje się trwałego poczucia odpowiedzialności ani spójnej refleksji nad cierpieniem ofiar.
W związku z wcześniejszym czynem oraz utrzymującymi się trudnościami w kontroli zachowania pacjentka pozostaje osobą stwarzającą istotne ryzyko dla otoczenia. Niepokój budzi przede wszystkim nieprzewidywalność jej reakcji, ograniczona zdolność przewidywania skutków działań oraz skłonność do traktowania przemocy jako dopuszczalnego sposobu rozwiązywania konfliktów. Ryzyko wymaga regularnej oceny i nie powinno być określane wyłącznie na podstawie aktualnie spokojnego zachowania pacjentki.
Nie zaleca się obniżenia poziomu zabezpieczeń. Wskazana jest kontynuacja leczenia psychiatrycznego, intensywnej pracy terapeutycznej oraz monitorowania zachowań agresywnych i doświadczeń związanych z obecnością zmarłej siostry. Pacjentka wymaga środowiska o jasno określonych granicach, stałego nadzoru i indywidualnego planu postępowania na wypadek eskalacji zachowania.
Wniosek końcowy: po trzech latach hospitalizacji nadal występują poważne zaburzenia funkcjonowania emocjonalnego i behawioralnego. Obraz kliniczny wskazuje na utrzymujące się trudności w zakresie kontroli impulsów, oceny konsekwencji własnych działań i prawidłowej interpretacji relacji interpersonalnych. Ze względu na historię ciężkiej przemocy oraz aktualne zachowania pacjentkę należy uznać za wymagającą wysokiego poziomu nadzoru. Rokowanie pozostaje ostrożne.
Uwaga: ocena kliniczna nie stanowi samodzielnego rozstrzygnięcia prawnego w kwestii poczytalności. Wnioski dotyczące zdolności rozpoznania znaczenia czynu i kierowania postępowaniem wymagają odrębnej opinii specjalistycznej.
Podpis: Minerva Calstrode
Dokumentacja wewnętrzna — poufne
Krwawa ucieczka ze szpitala psychiatrycznego.
Do tragicznych wydarzeń doszło w pilnie strzeżonym szpitalu psychiatrycznym, w którym od lat przebywała dziewczyna skazana za podwójne morderstwo. Siedemnastolatka, wcześniej uznana za niepoczytalną po brutalnym zabójstwie młodszej siostry i ojczyma, doprowadziła do śmierci jednego z sanitariuszy, a następnie uciekła. Trwają poszukiwania. Służby nie ukrywają, że sprawa jest wyjątkowo poważna.
Spokojna noc na oddziale psychiatrycznym zakończyła się tragedią, która ponownie zwróciła uwagę opinii publicznej na bezpieczeństwo placówek przeznaczonych dla pacjentów wymagających szczególnego nadzoru. Siedemnastoletnia pacjentka, przebywająca w szpitalu od dziewięciu lat, uciekła z placówki po brutalnym ataku na jednego z pracowników.
Sanitariusz, który zginął podczas zdarzenia, był jednym z członków personelu odpowiedzialnych za codzienną opiekę nad pacjentami. Pomimo podjętej interwencji jego życia nie udało się uratować. Niedługo później okazało się, że dziewczyna zniknęła z oddziału. Wszczęto alarm, a na miejsce skierowano dodatkowe patrole policji.
Jak dotąd nie ujawniono dokładnego przebiegu wydarzeń. Dyrekcja szpitala odmówiła udzielania szczegółowych informacji, powołując się na trwające czynności śledcze oraz ochronę danych pozostałych pacjentów.
Ciekawostki
- nigdy nie wybaczyła matce zignorowania faktu, że ojciec ją molestował
- zabicie siostry miało być karą za to, że młodszej dziewczynki nigdy nie spotkało nic złego
- kocha zwierzęta znacznie bardziej, niż ludzi; tym drugim wyjątkowo nie ufa
- posiada fałszywy dowód osobisty; zresztą cała historia przedstawiana w jej dokumentach jest sfałszowana
- ma tendencję do zadawania się z dziwnymi osobami, które też poniekąd mają nie po kolei w głowie
- nigdy tak naprawdę nie była zakochana uważając, że miłość jest zbędnym balastem i potrzebą zdesperowanych, słabych ludzi
- potrafi dobrze pływać, a w wodzie czuje się zupełnie wolna
- ma uczulenie na cytrusy
- prowadzi samochód, chociaż jeszcze nie zdała oficjalnie prawa jazdy
- ma tendencję do podejmowania niepotrzebnego ryzyka, prowokując do tego również swojego rozmówcę
- posiada kameleona imieniem Baśka oraz kota imieniem Skully
- horrory oraz thrillery psychologiczne to zdecydowanie jej ulubiony gatunek filmowy, za to zupełnie nie rozumie fenomenu romansów
- rozmawia ze swoją siostrą; tą samą, którą zabiła