Zablokowany
27 y/o
For good luck!
171 cm
Gladstone House przygotowuje pokoje gościom w
Awatar użytkownika
I just want to be home with the light again
Take me home
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Nena Scrivener
Georgia Polks
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
[20.03.1999] I Toronto, Kanada
zaimki
ona/jej
zawód
pokojówka
miejsce pracy
Gladstone House
orientacja
heteroseksualizm
dzielnica mieszkalna
Malvern
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
» świetnie pływa; kiedyś należała do drużyny pływackiej, do której dołączyła za namową ojca, który dostrzegł w niej potencjał kiedy była jeszcze kilkuletnią dziewczynką. Zawsze ciągnęło ją do wody,
» mistrzyni planowania – bardzo chętnie podejmuje się organizowania imprez, reorganizacji szafy, uporządkowania dokumentów i wszystkiego co wymaga radykalnych zmian. Świetnie sobie wszystko rozplanowuje w głowie i jeszcze lepiej wdraża każdy plan w życie,
» potrafi robić nieskomplikowane (ale bardzo efektowne!) makijaże. Nawet jeśli sama nie maluje się zbyt często to zdarza się, że maluje innych. Dużo łatwiej jest jej nanieść kosmetyki na czyjąś twarz,
» szybko czyta i pisze na klawiaturze,
» zapamiętuje daty bez jakiegokolwiek problemu, zwłaszcza gdy chodzi o urodziny bliskich osób. Jest jak chodzący kalendarz, w których wszystkie najważniejsza wydarzenia są oznaczone walącym po oczach flamastrem,
» wspaniale ukrywa swoje prawdziwe emocje. Kiedy trzeba potrafi zachować kamienną twarz. Maska kruszy się dopiero, gdy jest sama,
» zdaje się doskonale rozumieć ludzi i ich potrzeby.
słabości
» często bagatelizuje swoje gorsze samopoczucie niebezpiecznie przesuwając granice swojej tolerancji na ból psychiczny i fizyczny. Bardzo łatwo stawia dobro innych ponad swoje,
» sama sobie jest największym wrogiem – bardzo łatwo potrafi dobić siebie w myślach, pogrążyć się i po prostu dać się pochłonąć złej energii, którą sama na siebie sprowadza,
» ma niskie poczucie własnej wartości,
» tragicznie radzi sobie za kierownicą auta – kilka razy podejmowała się prób nauki jazdy, ale mało kto miał do niej cierpliwość. Raz usłyszała nawet, że jest wybitnie nieutalentowana jeśli chodzi o prowadzenie samochodu.
„Niektóre rodziny dają zbyt płytkie korzenie, a inne podcinają skrzydła.”

Trucizna sączyła się powoli na jej skórę. Dawka była znikoma, żeby nigdy nie wyczuła gorzkiego posmaku. Serwowano ją między słowami i pochwałami. Przejawiała się również podczas codziennych, wspólnych śniadań. W domu i poza domem. Kiedy lała się już strumieniami było za późno. Wtedy słyszała już, że ma być idealna, że po prostu dużo się od niej wymaga, żeby dała sobie radę w życiu. Ale ją to niszczyło, tylko wtedy jeszcze tego nie wiedziała.
Poza domem była lubiana – większość dzieciaków chciało się z nią kolegować i spędzać czas. Przyciągała spojrzenia chłopców i dziewczyn, prawiono jej komplementy, domagano się jej uwagi. Ale ona nigdy tego nie zauważała.
Bo w domu była niewystarczająca. Zawsze zmagała się z krytyką i uwagami. Z pochwałami, które niosły za sobą jakieś ale. Ze słowami, które zamiast uskrzydlać, sprowadzały na ziemię. I choć chciała marzyć, odkrywać świat na własną rękę to trzymana była na uwięzi. Bo miała być taka, jaką sobie wyobrazili rodzice. Jak nakręcana lalka w pozytywce.
Pięknie Ci wyszło, ALE...
Dobry wynik, ALE mógł być lepszy.
Jesteśmy dumni, ALE wciąż daleko Ci do perfekcji.
Więc zagryzała zęby. Mogła być w największym kryzysie i wewnętrznej rozsypce, ale nigdy nie dawała tego po sobie poznać. Przez wydęte usta i kamienną twarz nie przebijał się żaden pocisk. Jednak wieczorem, gdy schodziła ze sceny, skrywając się przed wzrokiem innych ludzi... Wieczorem zaczynała wyć. Krzyk tłumiła poduszką, żeby nikt nie słyszał, żeby nikt nie dowiedział się, że jest źle.
Działania swoich rodziców zawsze usprawiedliwiała, nawet jeśli żaden inny człowiek o zdrowych zmysłach by tego nie zrobił. Była już podtruta na tyle, że wiarygodny osąd sytuacji nie był możliwy. Dlatego tkwiła w tym domu, dopóki nie osiągnęła pełnoletniości i nie znalazła pierwszej pracy, która dała jej realną możliwość wyprowadzki. Do zmiany namawiali ją znajomi – to było kilkanaście długich rozmów, bez których nie byłaby w stanie pojąć, że to co robią jej rodzice jest po prostu złe.

Ostatecznie wyrosła na samodzielną, aczkolwiek bardzo skrzywdzoną kobietę, która próbuje wmówić sobie i innym, że wszystko jest w porządku. Nie utrzymuje kontaktu z rodziną, bo odcięła się od niej, by móc w końcu odetchnąć pełnią życia. Nadal nie wierzy w siebie, choć próbuje się poskładać. Uczęszcza na terapię i... szuka szczęścia.
Prawdziwego szczęścia, które mogłaby dostrzec swoim własnymi oczami. Nie takiego, które podsuwał jej pod nos ktoś inny, zabarwiając jego powierzchnię kolorami, które chciała widzieć.

Ciekawostki
» jak na kogoś, kto szuka autentyczności w innych... bardzo często sama tworzy zakłamany obraz siebie. Ze strachu i w obawie, że gdyby była prawdziwa, to nikt nie zwróciłby na nią nawet uwagi,
» tylko nieliczni wiedzą jaka jest naprawdę – co lubi, czego nienawidzi, co jej się podoba, co jej smakuje,
» prowadzi fejkowe konto na tinderze, bo jest przekonana, że gdyby pokazała prawdziwą siebie to nikt nie zwróciłby na nią uwagi. A tak to może sobie bezpiecznie pisać, nie umawiać się na spotkania, a później ewentualnie narzekać, że jest samotna,
» uczulona na cytrusy,
» usta są jej największym kompleksem,
» jest przekonana, że skończy jako stara panna z kilkoma kocurami w domu,
» tak naprawdę uwielbia być poza zasięgiem wzroku innych ludzi, więc praca pokojówki spadła jej z nieba. Pokoje przygotowuje najczęściej ze słuchawkami w uszach, całkowicie zapominając o otaczającym ją świecie.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
tak
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
something wicked
don't be a fcking dick to people
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Nena Scrivener
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
Zablokowany

Wróć do „ladies”