Spoiler
Gwałtownie wstrzymał powietrze i zamarł na krótko, gdy momentalnie oblała go fala gorąca. Spomiędzy męskich ust wydostał się pomruk przyjemności. Wplótł palce między kruczoczarne włosy, lecz jej nie pospieszał, a pozwolił na ustalenie własnego tempa. Wygięte w łuk ciało i wypięte pośladki stanowiły doskonały widok, który zamierzał zapamiętać na dłużej. Utrzymywanie kontroli stawało się coraz trudniejsze, gdy uświadomił sobie, że podobnej przyjemności dawno nie doświadczył, zwykle stawiając się w roli hojnego dawcy.
Z nutą niezadowolenia przyjął przerwę w pieszczocie i wycofanie Jamie. Już kończyć? Przecież dopiero zaczęli zabawę. Pospieszny seks miał niewątpliwe plusy, zwłaszcza kiedy presję wywierało otoczenie i czynniki, na które nie miało się wpływu, jak choćby w miejscach publicznych, które Graham szczególnie cenił. Gdy tylko miał więcej czasu i wolną rękę, nie lubił kończyć w pierwszej rundzie, ale w ostatnich tygodniach zdążył zgłodnieć i nabrać apetytu na kobiece ciało. Pragnienie wzrastało z każdą sekundą, stając się trudne do opanowania, więc skinął wolno głową.
— To brzmi, jak zadanie na kreatywność — stwierdził, przybierając na twarz przebiegły uśmiech. — Lubię, gdy mówisz wprost, czego chcesz — wymruczał, nachylając się ku kobiecie, by z czułością przesunąć wierzchem rozgrzanej dłoni po policzku. Opuścił ją na moment, zostawiwszy na ustach krótki pocałunek i wrócił po minucie, kiedy wydostał z szuflad łazienki prezerwatywę. Gdyby spodziewał się, że dzisiejszy wieczór potoczy się w tym kierunku, przygotowałby się, by nie robić w trakcie przerwy technicznej. Nie będzie jednak narzekał, kiedy piękna kobieta sama naciska na rozpłynięcie się w jego ramionach. Kim byłby, gdyby odmówił jej przyjemności i spełnienia? Po drodze pojawiły się śmiałe, analityczne myśli. Czy to jednorazowe puszczenie wodzów fantazji, a może zdecydują się na bardziej regularny kontakt? Park była niewątpliwie piękną kobietą, mającą wiele do zaoferowania, ale nie chciał jej spłaszczać wyłącznie do roli kochanki, tylko czy był w stanie dać od siebie coś więcej?
Wróciwszy do salonu, sięgnął po chłodną już herbatę i upił większy łyk, sponad brzegu kubka spoglądając na Jamie. Filigranowa sylwetka z lekko zarysowanymi kobiecymi kształtami działała nań pobudzająco, idealnie wpasowując się w jego gust. Choć dotyk zimnych paneli pod stopami ostudził go na moment, tak pożądanie nie gasło, a wzmogło się jeszcze bardziej, kiedy wzrok prześlizgnął się po drobnych krągłościach.
Zamknął ją ponownie w objęciach i posypały się kolejne pocałunki, drobne, poprzetykane nieregularną namiętnością.
— Zanim wejdę, pokaż mi, jak sama lubisz dawać sobie przyjemność — wymruczał wprost do ucha, nieznacznie rozluźniając uścisk. Chciał być nadal blisko, nie zostawiając jej z tym samej, a towarzysząc w ponownym nabraniu prędkości.