ODPOWIEDZ
33 y/o
For good luck!
163 cm
Just remember I'm forever your girl.
Awatar użytkownika
It's my party, and I'll cry if I want to!
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Do you remember the day when you first came my way?
I said, no one could take your place and if you get hurt by the little things I say, I can put that smile back on your face.
STATUS: nieaktualne | 05.02
ObrazekObrazek
Wendy może i ma trzydzieści trzy lata, ale totalnie nie odnajduje się w dorosłości. Podczas gdy jej skrzynka mailowa pęka w szwach od zaproszeń na baby-shower i zdjęć usg znajomych, ona woli wysyłać im pocztówki z kolejnych tripów albo selfiaki z parków rozrywki. Jej świat to wieczne "teraz", bujanie w obłokach i brak zgody na to, by życie stało się monotonne.
​Pewnie dlatego tak łatwo dogadała się z Nim.
​On – młodszy, być może dojrzalszy, a na pewno będący jej bezpieczną przystanią. Przez lata tworzyli duet idealny: on wyrywał dziewczyny w swoim wieku, ona flirtowała z muskularnymi klatami napotkanych barmanów, a na koniec nocy i tak zawsze wracali razem, pilnując, by to drugie dotarło do domu w jednym kawałku. Był jej młodszym bratem z wyboru, najlepszym przyjacielem i przez pewien czas nawet współlokatorem, z którym dzieliła pizzę o trzeciej rano. Relacja czysta, nienaruszalna, skarb z terminem ważności "na zawsze".
​Coś jednak pękło.
​Wszystko zaczęło się psuć w grudniu po wspólnej wycieczce do Kalifornii. Ten cholerny uliczny fotograf, który wziął ich za zakochanych, tylko podsycił dziwną atmosferę. Wspomniał wtedy o legendzie: „Kiedy wieje wiatr Santa Ana, wszystko może się zdarzyć”. I choć wtedy tylko się z tego śmiali, po powrocie czuła, że między nimi wyrosła niewidzialna ściana.
​On się peszy, gdy ona zawiesi na nim wzrok. Ona zaczyna analizować gesty, których wcześniej nawet nie zauważała. Czy przyjaźń może się przeterminować? A może to po prostu początek czegoś, czego Winnie boi się nazwać po imieniu?


❀​Szukam partnera do gry, który wcieli się w postać przyjaciela Wendy, który dorastał poniekąd na jej oczach, a teraz musi zmierzyć się z tym, że ich relacja ewoluuje w nieoczekiwanym kierunku.
❀ ​Wiek postaci: 26–28 lat (musi być te 5-7 lat młodszy od Wendy).
❀ Chcę rozegrać wątki od komicznych sprzeczek, przez beztroskie wypady, aż po gęste, duszne sceny pełne niedopowiedzeń i chemii. Uwielbiam momenty, w których bohaterowie zaczynają się miotać, nie wiedząc co do konca czują i rozgrywać to w grze.
​Nie planujmy zakończenia. Zobaczmy, czy Santa Ana faktycznie namiesza im w głowach, czy skończy się na wielkim nieporozumieniu.


​Może spróbujemy rozegrać ich pierwsze „dziwne” spotkanie po powrocie z Kalifornii, żeby sprawdzić, jak się nam pisze?

Ostatnio zmieniony czw lut 05, 2026 11:54 am przez Wendy Gardner, łącznie zmieniany 2 razy.
Winnie the Pooh
33 y/o
For good luck!
163 cm
Just remember I'm forever your girl.
Awatar użytkownika
It's my party, and I'll cry if I want to!
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Rada Mędrców
ds. Życiowych Katastrof
STATUS: NIEAKTUALNE | 14/02
ObrazekObrazek
U W A G A! Poszukiwana Miejska Grupa Wsparcia, a dokładniej trójka wiernych towarzyszy niedoli dla Winnie, która idealnie nada się do picia taniego wina i analizowania życiowych katastrof.

Mam trzy wolne etaty na psychoterapeutów amatorów, brać póki gorące:

„Głos Rozsądku”
Postać , która ma względnie poukładane życie (no przynajmniej z pozoru) i zerową tolerancję na bzdury. Przyjaciółka, która bez ogródek powie jej: „Wendy, on jest dupkiem, przestań do niego pisać”, a potem zabierze telefon i schowa go do zamrażarki. Zawsze ma w zanadrzu ciętą ripostę i jest takim grupowym cynikiem.
„Niepoprawny Romantyk”
NIEAKTUALNE
Tutaj sprawdzi się postać, która szczerze wierzy w to, że miłość czeka za rogiem, nawet jeśli ten róg znajduje się na drugiej półkuli. Jest to taka duchowa podpora grupy, u której w domu najlepiej płacze się w poduszkę i zajada lody prosto z pudełka. Z błyskiem oku opowiada o przeznaczeniu, stawia tarota i zawsze znajdzie jakiś pozytyw w nawet największej katastrofie (a te najczęściej zdarzają się Wendy).
„Nieskazitelna Dusza Towarzystwa”
Postać, która w odróżnieniu od wiecznie potykającej się Wendy, przez życie idzie jak po wybiegu. To typ osoby, która pije do rana, a o 8:00 rano wygląda świeżo, jakby właśnie wróciła z luksusowego SPA. Z każdego życiowego kryzysu – zawodowego czy miłosnego – wychodzi bez jednej skazy na wizerunku. Zawsze zna kogoś, kto zna kogoś, i wchodzi bez kolejki do najmodniejszych miejsc. To ona przypomina Wendy, że życie to impreza, nawet jeśli ona akurat przyszła na nią w dwóch różnych butach i z dziurą w rajstopach.

______________________


Pragnę znaleźć dla Winnie grupę osób, do wspólnych rozgrywek: kolacji, które kończą się przypaleniem kuchni, szybkich akcji ratunkowych w barach, grupowych czatów o 3 nad ranem i bycie dla siebie „rodziną z wyboru”. Niech to będzie coś lekkiego, świeżego, sarkastycznego, a zarazem ciepłego. <3

Poszukiwania mogą zmylić, że szukam przyjaciółek ale jeśli jakiś mężczyzna widzi się w którejś z ról to jak najbardziej przygarnę. Nawet chętniej! Stawiam na różnorodność.
Ostatnio zmieniony sob lut 14, 2026 6:40 pm przez Wendy Gardner, łącznie zmieniany 3 razy.
Winnie the Pooh
26 y/o
For good luck!
168 cm
tłumacz sądowy w Superior Court of Justice
Awatar użytkownika
When life gives you lemons, make sure you know whose eyes you need to squeeze them in.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

It's all about money, honey
STATUS: NIEAKTUALNE | 05/02
ObrazekObrazek
Szukam sponsora/sponsorki. Ale nie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Zaraz to wszystko wyjaśnię!
Pan światełko (nazwa robocza) pochodzi z bogatego domu i odziedziczył fortunę po ojcu w dość młodym wieku. Innymi słowy, w jego życiu panowały i dalej panują pieniądze. Jedynym językiem miłości, jaki zna, to, a jakże, pieniądze. Czułe słówka zawsze kojarzą mu się z tym, że zaraz ktoś będzie chciał wykorzystać jego kieszeń do własnych celów, ewentualnie ktoś używa ich tylko po to, by dorzucić je w ramach bonusu, oferując mu coś wartościowego, zwracając tym samym jego uwagę. Światełko jest wręcz uzależniony od takiej formy "miłości", stale poszukując uwagi u kogoś, kto może sprostać jego dość... wygórowanym oczekiwaniom.
Tutaj pojawia się owy sponsor, który jest gotów obdarowywać światełko dla własnych celów. Jakich? Dogadamy. Bo tak naprawdę oferując mu stałą atencję pod postacią różnych rzeczy, wspólnych wycieczek i wszystkiego, co można sobie wyobrazić, on w zamian potrafi oddać się w całości takiej osobie, nie mając wyraźnie zarysowanych granic. A że jeszcze nie wiem, czym w sumie pan światełko będzie się zajmować, mogę się nawet dostosować pod jakiś konkret, na jakim będzie Tobie zależeć.
Możemy iść również w plot twist, a nawet endgame (jeśli nie znajdę poszukiwań numer 2 lub nie będą one endgejmowe). Sponsor lub sponsorka przykładowo zaczynają żywić uczucia do światełka i dalej brną w to wszystko, chcąc go koniecznie zatrzymać przy sobie. Taka osoba musiałaby się przygotować na to, że światełko trzeba nauczyć poprawnej miłości, nieskupiającej się tylko na banknotach i oferowaniu sobie czegoś wzajemnie. Jeśli jednak Twoja postać ma nie tylko warunki pieniężne, ale i uczuciowe, to bardzo chętnie przyjmę taką opcję!
Większość jest mi obojętna, nie lubię przesadnie niczego narzucać. Wiek również nie gra roli, możemy iść nawet w kontrowersyjny age gap jeśli kogoś to kręci, bo mi to nie przeszkadza!
Teach me how to love, not how to get attention
STATUS: NIEAKTUALNE | 05/02
ObrazekObrazek
Zderzenia dwóch różnych światów zawsze są interesujące i całkowicie możliwe do realizacji, więc nie inaczej będzie tutaj. Poszukuję przyjaciela/przyjaciółki z dzieciństwa - kogoś, kto niekoniecznie przynależał do bogaczy (ale akceptuję taką możliwość), natomiast zdecydowanie miał w życiu dużo więcej prawdziwej miłości w porównaniu do światełka. Potencjalny endgame.
Pan światełko stracił ojca w dość młodym wieku, a jego matce bardziej zależało na pławieniu się w luksusie i atencji (po kimś musiał to odziedziczyć) niż na wychowywaniu jedynego syna. Rodziców zastępowały mu znudzone niańki i pieniądze. Stąd też nie widzę problemu, by znajdywał sobie przyjaciół w różnych środowiskach, nawet jeśli on sam miał w głowie stos monet zamiast mózgu. Ba, wręcz wydaje mi się, że tak mogłaby się narodzić jego chęć dzielenia się swoimi dobrodziejstwami z innymi, oczekując w zamian jednego.
Atencji.
Przyjaciel/przyjaciółka natomiast widziałby w tym coś więcej. Albo chciałby widzieć więcej. Może tej osobie nawet nie zależało na tym, że światełko nie musi martwić się o swoją pieniężną przyszłość, mając inne priorytety związane z jego osobą. Z pewnością ta osoba znałaby jego prawdziwy, rzadko ujawniany charakter, coś, co mogłoby burzyć cały obraz bogatej divy, na którą kreowało go życie i status społeczny. Lojalność tej osoby, jej zaangażowanie w to, by nauczyć światełko choć odrobiny człowieczeństwa nie znałyby granic... Do czasu.
Ich drogi finalnie się rozeszły, a światełko złapał się na tym, że trochę tęskni za ich obecnością. Ta osoba od lat może zaprzątać mu myśli w jakichś specyficznych sytuacjach, co z pewnością jest uważane przez niego za dziwne i nienaturalne. Absolutnie nie robi z tym nic, bo po co - ma lepsze rzeczy do roboty. Przynajmniej do momentu, aż ich ścieżki ponownie się łączą w zupełnie nieoczekiwanym momencie.
I tu mam kilka pomysłów na potencjalną dynamikę. Przyjaciel/przyjaciółka chce mu dać kolejną szansę, tym razem powoli doprowadzając światełka do ugięcia się. Możemy też zrobić tak, by to światełko zaczął się starać bardziej o tą relację, choć to będzie wymagać na pewno duuuużo cierpliwości i wmawiania mu, że tym razem to nie pieniędzmi zdobędzie towarzystwo tej osoby. I przede wszystkim, tak jak wspomniane wyżej u sponsora, trzeba chłopaka nauczyć takiej poprawnej miłości od praktycznie zera. Ciężkie zadanie, ale myślę że można mu sprostać! I będzie warto, obiecuję :hihi:
Możemy też pokminić nad czymś zupełnie innym, możemy też wprowadzić jakieś zmiany w stylu że nie było żadnej przerwy i tak dalej. Dopasuję się bardzo chętnie, a dodatkowo dogadam wszelkie inne szczegóły <3
Wiekowo myślę, że powinni być jakoś blisko, może rok lub dwa w te czy we wte. Bonus points za osobę odrobinę starszą od światełka! Ale nie jest to wymaganie konieczne. Cała reszta jest mi obojętna!

Z pytaniami (zawsze tworzę chaos, więc przepraszam za ewentualne zagwozdki czy niedomówienia) i potencjalnym zainteresowaniem zapraszam jak zwykle do Daphne van Laar na pw lub na discord - shad0wlin_ :slodziaczek:
Ostatnio zmieniony śr lut 04, 2026 2:57 pm przez Frostine Paradis, łącznie zmieniany 1 raz.
Lin (dc: shad0wlin_)
sterowanie moją postacią bez mojej wiedzy i zgody / posty pisane przez AI
33 y/o
For good luck!
163 cm
Just remember I'm forever your girl.
Awatar użytkownika
It's my party, and I'll cry if I want to!
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

„You’re safe only with me”
Poszukiwany: On (38+)
STATUS: AKTUALNE | 30/01
ObrazekObrazek
Bezpieczna przystań?
Czy wyspa, z której nie ma ucieczki?
Wendy ma trzydzieści trzy lata i wciąż potyka się o własne nogi, próbując dogonić dorosłość. Kiedy świat staje się zbyt głośny, zbyt skomplikowany albo zbyt wymagający, ma tendencję do powrotu w to samo miejsce. Do niego. On jest starszy, spokojny i sprawia wrażenie człowieka, który ma odpowiedzi na wszystkie pytania, których Wendy boi się zadać. Jest jej bezpieczną przystanią, która z każdym rokiem coraz bardziej przypomina wyspę, z której nie ma ucieczki. Nie jest to zdrowy romans z happy endem. Raczej relacja, w której „kocham cię” oznacza „beze mnie sobie nie poradzisz”. Poznali się kilka lat temu, zaczęło się niewinnie, słodko, spokojnie. Zaufała mu, a kiedy zrobiło się bezpiecznie nie zauważała tego, jak karmił jej nieporadność. Wyręczał ją choć o to nie prosiła, by później subtelnie przypomnieć, że nikt inny nie miałby do niej tyle cierpliwości. Z czasem zaczęła wierzyć w to, że potrzebuje u swojego boku kogoś, kto daje jej to poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie nie zdając sobie sprawy z tego, że to on decyduje i między słowami dyktuje jej, co jest dla niej dobre. Zaborczość ubierał w słowa troski. Wendy wie, że to jej nie służy. Próbuje odchodzić i kiedy mijają kolejne tygodnie, niekiedy miesiące, to i tak wraca przy pierwszej życiowej porażce, bo on zawsze czeka z otwartymi ramionami i tym swoim pobłażliwym uśmiechem mówiącym: „A nie mówiłem?”. Jakby miał wykupioną subskrypcję na kontrolowanie jej w gorszych okresach jej życia. Szukam kogoś charyzmatycznego, pewnego siebie i odnoszącego sukcesy zawodowe. Kogoś, kto potrafi manipulować słowem tak, by Wendy czuła wdzięczność tam, gdzie powinna czuć lęk. Nie chcę ustalać zakończenia. Zobaczymy, czy Wendy w końcu dorośnie i zerwie ten łańcuch, czy zostanie z nim na zawsze, przekonana, że świat zewnętrzny jest zbyt straszny, by mierzyć się z nim w pojedynkę.
Ważne!
czego NIE szukam
To nie jest wątek o przemocy fizycznej. Nie szukam postaci, która podnosi rękę czy używa siły. Szukam kogoś, kto potrafi kontrolować drugiego człowiekiem za pomocą spojrzenia, tonu głosu i manipulacji emocjonalnej. Zło w tej relacji jest wyłącznie psychologiczne – ukryte pod płaszczem czułości, opiekuńczości i bezbłędnych manier. Ta relacja ma być zwodniczo piękna i „dobra” na zewnątrz, a niszcząca od środka.


Jak coś to pw lub discord (winniethepooh91) <3
Ostatnio zmieniony czw lut 05, 2026 11:51 am przez Wendy Gardner, łącznie zmieniany 1 raz.
Winnie the Pooh
35 y/o
Welkom in Canada
191 cm
adwokat w carnegie & cortlandt llp
Awatar użytkownika
trochę czaruś, trochę gbur, ale w przeważającej części adwokat skoncentrowany na tym, by w szyldzie kancelarii znalazło się w końcu jego nazwisko
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

trying not to want you
only makes me want you more
STATUS: rezerwacja | 31/01
ObrazekObrazek
Byłaś z o ł z ą.

Prawdopodobnie największą, jaka do tej pory stanęła na mojej drodze, o czym przekonałem się na sali sądowej. Do tej pory wydawało mi się, że to mnie brak jest skrupułów, jednak walka przeciwko tobie udowodniła mi, że nie jestem w tym jedynym. Co gorsza, ilekroć znajdowałem sposób, by podważyć twoje argumenty, ty nadciągałaś z nowymi.

Doprowadzało mnie to do szału, ale jednocześnie było w tym coś pociągającego.

Musiałaś zauważyć to również, a przynajmniej mnie wydawało się, że dostrzegłem to w twoich oczach. Od tamtej pory walka na sali sądowej nie była już tylko sposobem na odniesienie sukcesu na podłożu zawodowym. Była też formą testu dla nas samych, bo im bardziej graliśmy sobie na nerwach, tym mocniej ciągnęło nas do siebie później.

Być może w końcu zapragniemy coś z tym zrobić.


- jest to wyłącznie zarys relacji, którą chciałabym dopracować z drugą stroną; zależy mi na oparciu jej na wzajemnym pociągu, z jednoczesnym uporem tej dwójki co do tego, że w ogóle za sobą nie przepadają; lubię relacje w klimacie love-hate i coś takiego chciałabym z tego wycisnąć!
- niczego nie zakładam, ale też niczego nie wykluczam, więc chciałabym, żeby wszystko wyszło nam już raczej w grze :postysiepiszo:
- na pewno musiałaby być adwokatem i fajnie byłoby, gdyby wiekowo była zbliżona do niego, z całą resztą jestem w stanie się dogadać;
- jestem na forum już od jakiegoś czasu i nigdzie się nie wybieram, więc polecam się ciepło i zapraszam na pw <3
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
35 y/o
For good luck!
167 cm
landscape architect in her own office
Awatar użytkownika
I lost my heart under the bridge, to that little girl so much like me. I walked down to the water, I lay down in the sand. I’m never going back there, I’m never going home. I’ve found a new place where the river flows cold and the silence is gold
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I built a wall a hundred feet high
to make sure you never have to
STATUS: AKTUALNE | 31/01
Obrazek
W dniu, w którym dowiedziała się o ciąży, całe jej dotychczasowe życie legło w gruzach. Świetnie rozwijająca się kariera aktorska przestała być priorytetem. Chłopak, którego szczerze kochała uciekł gdy tylko o wszystkim usłyszał. Rodzice oskubali ją z każdego dolara i wyrzucili z domu, a brukowce nie pozostawiły na niej suchej nitki. Była zupełnie sama, nieznająca życia i mająca wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale również dziecko, które rosło w jej wnętrzu. Początki były bardzo trudne, jednakże Niamh wiedziała, że jej córka zasługiwała na najlepsze życie. Dbała o nią najlepiej jak potrafiła, uparcie dążąc do tego, by stworzyć dla niej bezpieczną przystań. Nie było to łatwe, ale w końcu im się udało.
Szukam nastoletniej córki, z którą Niamh łączy nierozerwalna więź oparta na lojalności i najlepszej przyjaźni. W ich relacji nie ma tematów tabu ani murów – córka jest jedyną osobą, przy której zdejmuje maskę i pokazuje swoją prawdziwą, łagodną twarz. Zależy mi na relacji, w której jedna dla drugiej jest gotowa poświęcić wszystko.
- jeśli chodzi o wiek to najlepiej tak 17-18 lat
- wygląd nie ma dla mnie znaczenia, ale fajnie jeśli nie byłby to ktoś z całą wytatuowaną/zakolczykowaną twarzą
- chciałabym, aby trafił się ktoś, kto lubi gry rodzinne i nie skończyłoby się tylko tym, że córka się pojawi, ale nie będziemy ze sobą pisać
- nie chcę żadnej zbuntowanej małolaty, która będzie sprawiała matce masę problemów

chętnych zapraszam na pw <3
mashedpotato
25 y/o
Welkom in Canada
179 cm
zawodowo pcha się w kłopoty ale nikt mu za to nie płaci
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

rodziny się nie wybiera
ale na szczęście nie trzeba się do niej przyznawać...
STATUS: AKTUALNE | 01.02
ObrazekObrazek
Poszukuję rodzeństwa, najchętniej w ilości dwóch sztuk. Konfiguracja pozostaje dowolna – mogą być więc dwie siostry, dwóch braci, a może być również brat i siostra. Podobnie dowolność pozostawiam, jeśli chodzi o ich wiek – równie chętnie przygarnę i młodszych, i starszych.
Wbrew temu co sugeruje tytuł – nie musimy się wcale jakoś bardzo mocno nie lubić. Choć mimo wszystko zakładam, że momentami relacje między rodzeństwem mogły być dość... skomplikowane (niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie miał ochoty wystawić brata lub siostry na aukcji internetowej...)

W skrócie o sytuacji rodzinnej – ojciec jest muzykiem, być może nadal nawet koncertuje ze swoim zespołem, na pewno do dnia dzisiejszego nie zdążył dorosnąć. Mniej więcej jedenaście lat temu matka pogoniła go z domu i po jakichś dwóch latach ponownie wyszła za mąż. Tym razem za policjanta, który próbował wprowadzić do domu trochę bardziej konsekwentny styl wychowania. Z kiepskim skutkiem, jeśli chodzi o Danny'ego...
Jak to się miało z pozostałymi dzieciakami? Pozostawiam do dyspozycji tych, którzy zdecydują się ich stworzyć. Choć nie ukrywam, że cudownie byłoby, gdyby przynajmniej jedno z nich złapało znacznie lepszy kontakt z ojczymem (powód do regularnych kłótni i rodzinnych złośliwości gwarantowany). Może nawet na tyle, by pójść w jego ślady, jeśli chodzi o karierę zawodową...?

bonus
Jeśli ktoś chciałby stworzyć przyrodniego brata lub siostrę (czyli dziecko ojczyma z poprzedniego małżeństwa), to również z miłością (w przeciwieństwie do Danny'ego) przygarnę! <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
wszystko przejdzie, w razie czego można się dogadać
27 y/o
For good luck!
176 cm
polewa piwo w hotelowym barze
Awatar użytkownika
The risk I took was calculated, but man, am I bad at math.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

You and I drink the poison from the same vine
I love it and I hate it at the same time
STATUS: SPRZEDANE | 05/02
ObrazekObrazek
Liyana kiedyś miała wszystko. Raczej normalną rodzinę, grupkę znajomych, całkiem fajne życie w Corner Brook, a przede wszystkim dość mocno sprecyzowaną przyszłość. Teraz z tego wszystkiego zostały jej wspomnienia, z rodzaju tych bolesnych. I brat, który odsiaduje wyrok w więzieniu za morderstwo.

You are like me.
Lina jest nieufna i niełatwo przychodzi jej budowanie relacji. Unika zobowiązań i nie angażuje się w obawie, że mogłaby się za bardzo odsłonić. Zwłaszcza, że mocno dba o to, żeby jak najmniej osób znało jej przeszłość.
Powoli - jakoś - przebijasz się przez te mury. Może na początku to nie jest łatwe, może spoglądacie na siebie spod byka, może irytuje cię jej beztroskie podejście, a przynajmniej to, z czym je mylisz. Ale coś się zaczyna między wami dziać, choć żadnemu nie jest to na rękę.
Nie wiecie jeszcze, że skrzywdził was ten sam człowiek, choć w zupełnie inny sposób. A wy tak naprawdę stoicie po dwóch stronach barykady.

TAK WŁAŚCIWIE O CO CHODZI?

- Szukam mężczyzny, który około dekadę temu stracił kogoś bliskiego. Dziewczynę/narzeczoną/siostrę - tutaj dowolnie. Dziewczyna została zamordowana przez brata Liyany, za co ten został skazany na dożywocie.
- On i Lina poznając się, nie mają pojęcia, że łączy ich tamto zdarzenie sprzed lat.
- Chciałabym stworzyć tę historię od początku, budować ją wątek po wątku, bez pośpiechu i zobaczyć dokąd nas ona zaprowadzi. Nie jestem osobą, która umawia się na konkretne scenariusze, endgejmy, lubię, kiedy fabuły moich postaci żyją trochę swoim życiem.
- Jestem elastyczna i wiele kwestii da się ze mną na luzie dogadać, mam jakieś swoje ogólne założenia, co do tej historii, ale wszystko jest kwestią uzgodnienia.
- Zazwyczaj mam sporo pomysłów, zależy mi na tym, żeby nie narzucać zbyt dużo względem tej postaci, na pewno wszystko doszlifujemy pod siebie.
- To byłby prawdopodobnie trzon fabularny Liny, chciałabym to potraktować poważnie, zresztą tak zazwyczaj traktuję swoich współgraczy i bardzo liczę na to samo.
- Jeśli ktoś chciałby zerknąć, jak piszę to można to sprawdzić na mojej drugiej postaci.
- Lubię dramy na fabule, nie między graczami i generalnie myślę, że idzie się ze mną dogadać w wielu kwestiach :)
- Zapraszam serdecznie, bardzo liczę, że uda mi się znaleźć współtowarzysza w tej fabularnej przygodzie. <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
triggerują mnie oczywiste posty od ai, znikanie bez słowa i kontrolowanie mojej postaci
17 y/o
For good luck!
159 cm
uczennica w riverdale collegiate institute
Awatar użytkownika
would you freak out if i said i liked you?
do you walk the line?
is your IQ higher than your neighbours?
and is it very much higher than mine?
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

BONUS QUEST: LOVE.EXE
(tryb: slow & soft)
STATUS: AKTUALNE | 06/02
ObrazekObrazek
Gdzieś pomiędzy muralami z dinozaurami, szkicami robionymi w autobusie i nocnym wypatrywaniem konstelacji, Audrey natyka się na nią. Na dziewczynę, która nie ucieknie, kiedy usłyszy "a wiesz, że welociraptory były wielkości indyka i miały pióra?", tylko usiądzie obok przy rysowaniu i zapyta "mogę zobaczyć?”.

To nie będzie wielkie przeznaczenie (chyba?) ani miłość od pierwszego wejrzenia rodem z romansu (raczej?). Bardziej wspólna droga do szkoły (super, jakby były rówieśniczkami i żeby ich życie toczyło się też wokół liceum), wymiana komiksów, śmiech nad głupimi memami i to dziwne uczucie, kiedy nagle chcesz widywać jedną osobę częściej niż inne.

cel questa: znaleźć dziewczynę, przy której Audrey może być sobą - trochę geekiem, trochę artystką i trochę chodzącą encyklopedią.

achievement badge specjalnie dla ciebie: AUDREY! Ale również motyle w brzuchu, nowe inspiracje do fanartów i ktoś, kto spojrzy na ciebie tak, jak ona patrzy na gwiazdy.

zapis gry: w toku; nie obiecuję endgejmu, ale obiecuję, że będzie fajnie!

od siebie dodam, że na forum jestem długo, statystyki mam niezłe, więc jeśli masz ochotę pograć małolatą, to najszybciej złapiesz mnie na koncie zaylee ] albo na dc: bubek2094
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
bubek
nie lubię postów o niczym, braku zaangażowania w fabułę i jak stoimy w miejscu
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”