Julia nie miała ostatnio zbyt lekko w życiu. Studia oraz praca w tym samym czasie to wysiłek na który nigdy nie była przygotowana. Praktycznie do zera ograniczyła swoje wyjścia ze znajomymi i od kilku tygodni zajmuje się tylko i wyłącznie obowiązkami. Ma dużo zleceń i dużo nauki i czasem po prostu nie potrafi wyhamować tego pędu. Rodzice też nie pomagają. Ciągle jej powtarzają, że praca której się podjęła nie jest czymś co powinna robić w przyszłości. Nie rozumieją tylko tego, że jest to coś co ona lubi, a na dodatek teraz gdy jeszcze studiuje nie jest w stanie zająć się niczym innym. Niczym poważniejszym w co mogłaby się bardziej zaangażować.
Umówiła się z Jamesem w kawiarni, bo chciała pogadać o tym co dzieje się w ostatnim czasie w jej życiu oraz domu. Nie jest kolorowo i nie za bardzo miała też kogoś poza bratem z kim mogłaby te tematy przegadać. Poza tym nigdy jej nie zawiódł i to samo tyczyło się relacji w drugą stronę. Mogli bezgranicznie na siebie liczyć mimo tego, że ostatnio przecież widują się bardzo rzadko.
Brunetka usiadła gdzieś w kącie kawiarni czekając na przybycie brata. O dziwo była przed czasem, bo musiała w okolicy coś jeszcze ogarnąć i sprawy po prostu załatwiła trochę szybciej. Nie przeszkadzało jej czekanie. Wielokrotnie przecież to inni musieli na nią czekać. Kiedy w końcu zobaczyła Jamesa wchodzącego do środka, pomachała mu ręką, aby ułatwić mu namierzenie lokalizacji. Od razu wstała niemalże rzucając mu się na szyję. — Czuję się już staro, bo muszę widywać się z własnym bratem w kawiarni — zaśmiała się pod nosem, po czym zajęła swoje miejsce rozsiadając się wygodnie i zarzucając nogę na nogę. Zaczęła mu się przyglądać próbując dostrzec czy doszło do jakichś zmian w jego wyglądzie. Chyba ich nie było, po prostu dawno się nie widzieli.
— Co u Ciebie? — zaczęła chyba w najprostszy możliwy sposób, bez zbędnych ceregieli. Opowiadanie sobie nawzajem o swoim życiu w wiadomościach sms nie było przecież tym samym co rozmowa twarzą w twarz. A ona z pewnością chciała znać każdy szczegół jego życia. Co działo się w nim w ostatnim czasie.
James A. Rutherford