Zablokowany
25 y/o
For good luck!
180 cm
właściciel serwisu naprawy telefonów FixFon
Awatar użytkownika
eluwina
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracji
postać
autor

Nikodem Edwards
Intak Hwang
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
14.02.2001 I Toronto, Kanada
zaimki
he/him
zawód
Właściciel serwisu.
miejsce pracy
Serwis i naprawa telefonów FixFon
orientacja
Homoseksualny
dzielnica mieszkalna
Parkdale
pobyt w toronto
Od zawsze
umiejętności
Ⅰ Całkiem dobrze gotuje.
Ⅱ Posiada prawko.
Ⅲ Jest spostrzegawczy.
Ⅳ Lata pracy na budowie sprawiły, że Nikodem potrafi poradzić sobie z większością problemów w domu.
Ⅴ Nikodem jest samoukiem. Nie kończył szkoły technicznej ani żadnych kursów związanych z elektorniką czy naprawą telefonów i wszystko co dziś potrafi nauczył się sam.
słabości
Ⅰ Przez większą część życia był osobą do której wszyscy przychodzili z problemami przez co mnie potrafi prosić o pomoc.
Ⅱ Czasami bierze na siebie zbyt dużą odpowiedzialność.
Ⅲ Stawia potrzeby innych ponad swoje własne.
Ⅳ Tłumi problemy dopóki nie wybuchną.
Ⅴ Ma trudności z rozpoznawaniem własnych granic.
Ⅵ Łatwo wzbudzić w nim poczucie winy.


We had some good times, didn’t we?

Nikodem Edwards przyszedł na świat 14 lutego 2001 roku jako pierwsze dziecko Alexandra i Arii Edwards. Jego rodzice mieli zaledwie dwadzieścia dwa lata kiedy zaczynali dorosłe życie a na teście ciążowym pojawiły się dwie kreski. Nie była to ciąża zaplanowana, jednak żadne z nich nie zamierzało uciekać od odpowiedzialności i byli pewni jednej rzeczy. Kochali się ponad wszystko i chcieli stworzyć razem rodzinę. Początkowo spotkali się z niechęcia ze strony rodziców lecz po nieustannych rozmowach, wzięli ślub w urzędzie stanu cywilnego w obecności kilku bliskich przyjaciół i rodziców. Nie mieli pieniędzy na wielkie wesele ani luksusowe życie, natomiast mieli siebie i z niecierpliwością czekali na narodziny swojego pierwszego dziecka. Nikodem był ich małym cudem. Dorastał jako energiczny, ciekawski chłopiec którego wszędzie było pełno. Uwielbiał rodziców ponad wszystko i od najmłodszych lat miał w sobie coś opiekuńczego względem młodszej siostry, która dołączyła do rodziny gdy Nikodem miał trzy lata. Dziewczynka została adoptowana po tym jak jej biologiczna matka, będąca przyjaciółką rodziny, znalazła się w sytuacji, w której nie mogła się nią zająć. Dla Nikodema nie miało to większego znaczenia, nie interesowało go skąd się wzięła ani dlaczego zamieszkała właśnie z nimi. Była jego siostrą i to wszystko co potrzebował wiedzieć.
Przez kilka następnych lat ich życie było zwyczajne i Nikodem nie wiedział jeszcze, że pewnego dnia w tak młodym wieku będzie musiał stać się dla siostry kimś znacznie więcej niż starszym bratem.

Suddenly childhood ended and now I am supposed to know how to live.

14 lutego 2009 roku, w dniu urodzin Nikodema, Alexander nie wrócił z pracy o planowanej porze. Początkowo Aria uznała, że coś zatrzymało go w biurze i musiał zostać trochę dłużej, aczkolwiek mijało kilka godzin a mąż dalej nie odbierał telefonu. Później zaczęła dzwonić do znajomych, do pracy Alexandra, do szpitali i nikt nie potrafił udzielić jej informacji na temat męża. Z każdą kolejną minutą niepokój coraz mocniej ściskał jej żołądek, a kiedy późnym wieczorem dwóch policjantów zapukało do drzwi, oznajmiając że ukochany tata Nikodema zginął na miejscu w wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego kierowcę dla chłopca był to koniec świata, choć wtedy jeszcze nie potrafił tego nazwać. Wiedział tylko że tata nie wróci, że jego głosu nie będzie już słychać w domu.
Śmierć Alexandra całkowicie rozbiła Arię, która wcześniej będąca centrum życia swoich dzieci, powoli zaczęła znikać. Na początku emocjonalnie, a później również fizycznie. Przestała radzić sobie ze wszystkim, włącznie z wychowywaniem dzieci, a niedługo później odkryła, że jest w ciąży. Nie była to ciąża której chciała a w tamtym momencie była dla niej ciężarem, którego Aria nie wiedziała czy zdoła udźwignąć lecz nie potrafiła go oddać, wiedząc że dziecko było ostatnią częścią Alexandra jaka w niej pozostała i tak kilka miesięcy później na świat przyszedł młodszy brat Nikodema, którego dzieciństwo wraz z narodzinami Ambrose, zaczęło się kończyć.
Miał zaledwie osiem lat, kiedy po raz pierwszy zaczął przejmować obowiązki dorosłego. Początkowo były to małe rzeczy jak sprzątanie po kolacji, pilnowanie siostry, przygotowywanie jej do szkoły i przypominanie o kąpieli czy odrabianie lekcji. Z czasem jednak te małe rzeczy przerodziły się w codzienność. Nikodem gotował, kiedy było z czego, sprzątał i pilnował by młodsze rodzeństwo mało co jeść i gdzie spać. Rano przygotowywał je do szkoły, a wieczorami kładł do łóżek podczas gdy jego matka coraz częściej znikała a wraz z jej nieobecnościami zaczęły pojawiać się problemy finansowe, nieopłacone rachunki i wezwania związane z nieobecnościami Nikodema w szkole, a wraz z tym w ich domu zaczęli pojawiać się pracownicy opieki społecznej.
Kiedy jego młodszy brat poszedł do przedszkola sytuacja odrobinę się poprawiła. Nikodem mógł częściej chodzić do szkoły, ale było już za późno na to, żeby łatwo nadrobić wszystkie zaległości przez co był zmuszony powtarzać klasę lecz nawet to i zmęczenie, które nosił w sobie od lat nie sprawiło że poddał się z edukacją.
W wieku szesnastu lat jego organizm zaczął w końcu wołać o pomoc, kiedy Nikodem w drodze do domu stracił przytomność. Obudził się w szpitalu, podłączony do aparatury i otoczony ludźmi których nie znał. Dopiero tam dowiedział się że cierpi na cukrzycę i doznał wstrząsu cukrzycowego, lecz nawet to nie wzbudziło w nim żadnych emocji. Jedyne o czym myślał to jego rodzeństwo i że pobyt w szpitalu mógł stać się kolejnym problemem, którego jego rodzina nie byłaby w stanie udźwignąć, lecz wtedy na jego drodze pojawiła się pielęgniarka, która postanowiła mu pomóc i to dzięki niej Nikodem złożył wnioski o pomoc medyczną i żywnościową dla siebie i rodzeństwa. Po raz pierwszy od bardzo dawna miał poczucie, że ktoś stoi po jego stronie i chociaż przez chwilę nie wszystko musi dźwigać sam.
Niecałe dwa tygodnie później przyszła decyzja o przyznaniu świadczeń i tego samego wieczoru zabrał rodzeństwo do sklepu, pozwalają im wybrać wszystko na co mieli ochotę na kolację. Nie był to wielki moment, dla większości nie mający żadnego znaczenia. Dla nich jednak znaczyło wszystko.


it was a very unhappy childhood.

Niedługo po ukończeniu szkoły średniej, Nikodem otrzymał kolejny telefon, którego nigdy nie chciał odbierać. Jego matkę znaleziono martwą w samochodzie. Pomimo żalu i złości, Nikodem nie potrafił przeżywać jej straty tak jak prawdopodobnie powinien. Trudno było opłakiwać kobietę, która od lat nie była obecna w jego życiu. Nie było czasu by nagle ze wszystkim się zatrzymać kiedy jego rodzeństwo nadal go potrzebowało.
Znalazł pracę na budowie. Ciężką, wymagająca i daleką od tego, o czym kiedyś marzył, ale wystarczająco dobrze płatną by utrzymać mieszkanie. On pracował, jego siostra pomagała zajmować się młodszym bratem, a cała trójka robiła wszystko, żeby przetrwać. Nikodem spłacał zaległe rachunku, organizował jedzenie, pilnował domu i przygotowywał się do walki o najważniejszą rzecz, o to by sąd pozwolił mu zatrzymać rodzeństwo przy sobie. Nie miał wiele do zaoferowania co wyglądałoby dobrze na papierze, ale od lat był dla swojej siostry i brata tym, kim powinien być rodzic. To on wstawał w nocy kiedy płakali, to on pilnował żeby rano doszli bezpiecznie do szkoły i z niej wrócili. To on martwił się o jedzenie, rachunki i dach nad głową. To on rezygnował z własnego życia, żeby ich mogło toczyć się dalej.
Nikodem płakał pierwszy raz od wielu lat kiedy opieka społeczna przyznała mu opiekę nad rodzeństwem. Nie tylko z ulgi, ale i bólu po wszystkim co stracił, przez zmęczenie które przez lata nie pozwalało mu się zatrzymać. Przez złość na życie które zmusiło dziecko do dorastania zbyt szybko
Możecie zostać razem.
Wtedy, po raz pierwszy od śmierci ojca, Nikodem pozwolił sobie naprawdę odetchnąć.

Life has been cruel but i will be kind.

Przez kolejne lata nadal pracował na budowie. Przyzwyczaił się do bólu mięśni, ciężkich poranków i zmęczenia, które towarzyszyło mu od powrotu z pracy aż do zaśnięcia. Z czasem jednak Nikodem zaczął myśleć o czymś własnym, o pracy która nie niszczyłaby go fizycznie i która dawałaby mu nie tylko kolejną wypłatę, wystarczającą na opłacenie rachunków, ale również poczucie, że wreszcie zaczyna budować własne życie.
Tak powstał FixFon, jego własny sklep w którym zajmuje się naprawą telefonów.
Dziś Nikodem jest jego właścicielem i samodzielnie prowadzi biznes, który zapewnił mu stabilność, której przez większą część życia właściwie nie znał. Po raz pierwszy posiada coś co zbudował własnymi rękami nie tylko po to, żeby przetrwać kolejny miesiąc, ale po to żeby mieć przyszłość. Jego rodzina wciąż jednak jest najważniejsza częścią jego życia. Jego młodszy brat, dalej mieszka z nim i choć Nikodem dalej jest odpowiedzialny za niego, ich relacja wygląda dziś zupełnie inaczej, niż wtedy gdy sam był jeszcze dzieciakiem zmuszonym do pełnienia roli rodzica. Czują się bardziej swobodnie, często rozmawiają lecz przede wszystkim wiedzą, że nie muszą już walczyć o przetrwanie każdego kolejnego dnia. Siostra natomiast wyprowadziła się zaraz po ukończeniu osiemnastki. Chciała w końcu mieć własne życie, własną przestrzeń i odrobinę niezależności za co Nikodem nigdy nie miał jej za złe, a wręcz przeciwnie. Wiedział, że przez tyle lat walczył po to żeby jego rodzeństwo pewnego dnia mogło odejść z domu, nie dlatego że byli do tego zmuszeni, ale dlatego że chcieli rozpocząć swoje własne życie. Pomimo wyprowadzki siostra nigdy nie pozwoliła odczuć, że odeszła, wracając do domu w każdy weekend by spędzić z nimi czas.
Nikodem od najmłodszych lat wiedział, że rodzina nie zawsze oznacza ciepło, bezpieczeństwo i beztroskę, że czasem oznacza odpowiedzialność, której nie powinno się dźwigać w tak młodym wieku. Czasem oznacza rezygnowanie z własnych marzeń, żeby ktoś inny mógł mieć szansę zrealizować swoje. Przez lata był dla swojego rodzeństwa wszystkim, czym ktoś powinien był być dla niego.
Domem, oparciem, bezpiecznym miejscem.
I może dlatego tak trudno uwierzyć mu w to, że w końcu może przestać walczyć. Ma własny dom i biznes. Ma rodzinę, którą zdołał utrzymać razem, mimo wszystkiego, co próbowało ich rozdzielić. Ma życie, które kiedyś wydawało mu się czymś zarezerwowanym dla innych ludzi, którzy mieli więcej szczęścia. A jednak jest tutaj, w swoich czterech ścianach, często niedowierzając, że to dzieje się naprawdę, że może usłyszeć śmiech młodszego brata, czy odebrać telefon od siostry nie oczekując złej wiadomości. Że może zamknąć drzwi własnego domu i mieć świadomość, że wszyscy są bezpieczni. Dla innych może to wydawać się głupie, ale dla Nikodema to całe życie o które walczył. Bo kiedy był młodszy, nie marzył o wielkich rzeczach. Nie potrzebował świata u swoich stóp. Chciał tylko, żeby jego rodzeństwo miało dzieciństwo, którego sam nie miał. Chciał, żeby pewnego dnia mogli spojrzeć wstecz i pamiętać coś więcej niż strach. I poświęcił wszystko by tak było, zapominając o sobie samym. Dopiero teraz zaczyna rozumieć, że już nie musi poświęcać całego swojego życia na chronienie innych, że wolno mu mieć swoje własne marzenia i być pragnienia.
Przyszłość, której przez tak długi czas bał się dotknąć, w końcu przestała być czymś, przed czym trzeba uciekać. Po raz pierwszy jest czymś, na co może czekać.
I po raz pierwszy ta przyszłość należy również do niego.


Ciekawostki
⏀ Potrafi rozebrać i złożyć praktycznie każde urządzenie, a jeśli przypadkiem zostanie mu gdzies jakaś śrubka, udaje że tak miało być
⏀ Z przyzwyczajenia z czasów kiedy liczyła się każda złotówka sprawdza ceny kilku tych samych produktów, nawet jeśli różnica wynosi kilkadziesiąt groszy.
⏀ Nie obchodzi swoich urodzin.
⏀ Kiedy czegoś nie wie bądź nie rozumie, nie odpuszcza dopóki tego nie sprawdzi.
⏀ Nie zna się kompletnie na roślinach, ale uparcie stara się je hodować i jeśli któraś usycha, chodzi przygnębiony przez kilka dni.
⏀ Nie wyrzuca ubrań dopóki nie są naprawdę zniszczone.
⏀ Ma specjalnie pudełko w którym trzyma laurki czy rysunki swojego rodzeństwa.
⏀ Kiedy uczy się czegoś nowego, zapisuje informacje na małych kartkach przez co jego warsztat jest nimi cały obklejony.
⏀ Lubi zapach wanilii, cynamonu i świeżo mielonej kawy.
⏀ Kiedy jest zdenerwowany, mówi szybciej przez co ciężko go zrozumieć.
⏀ Samotność go przytłacza choć nie potrafi się do tego przyznać.
⏀ Nigdy nie miał chłopaka i nie był na randce.
⏀ Nie przepada za robieniem sobie zdjęć.

zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
niski
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
nie
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Nikodem Edwards
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
Zablokowany

Wróć do „gentlemen”