ODPOWIEDZ
25 y/o
Welkom in Canada
185 cm
Bezrobotny Kopalnia diamentów w Nigerii
Awatar użytkownika
Pracuję u brata, a brat za robotą lata.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkisiema/eniu
typ narracjikebabowy
czas narracjiWojenny
postać
autor

Outfit

Spotykali się z Meadow już od jakiegoś czasu, chociaż żadne z nich nie traktowało tego na razie zbyt poważnie. Przynajmniej tak to widział Garrett, który, chociaż gustował w nieco starszych od siebie i leciał na Langenberg, widział też, że oboje są na zupełnie innych etapach życia. Ona poukładana, z karierą w dużej firmie, nie musząca martwić się o jutro. On niespełniony sportowiec, który przewalił majątek rodziców i teraz próbuje zakotwiczyć gdzieś w koszykówce, choć ofert żadnych poważnych ku temu nie ma. Nie był to raczej przepis na małżeństwo.
Mimo to, nie mógł narzekać na swoją sytuację, ponieważ jak zwykle wyszedł suchą stopą ze wszystkich problemów. Spotykał się z gorącą laską, która dzień i noc miała na niego ochotę, w dodatku nie musiał się nawet za mocno starać, bo wystarczyło, że był sobą, żeby do niego lgnęła. A wszystko to dzięki zwykłej apce randkowej, którą zainstalował bardziej z nudów, niż z autentyczną wiarą, że znajdzie tam kogoś dla siebie.
Było już dość późno i Mea uprzedziła go, że będzie dziś trochę dłużej w pracy. Postanowił więc zrobić niespodziankę i wpaść do niej niemal od razu po treningu MMA, celowo wybierając dzisiaj inny klub, znacznie bliższy adresowi jej firmy. Wszedł więc do środka i od razu przywitał się z portierem, który znał go już, wszak ostatnimi czasy Cage bywał tutaj. Dzięki swojej gadce szybko nawiązał kontakt z portierem i mimo wewnętrznych zabezpieczeń firmy, mógł się po niej poruszać w miarę swobodnie. A przynajmniej na tyle, by móc pojechać windą na piętro, gdzie gabinet swój miała dyrektor ds. komunikacji i PR.
Stojąc przed drzwiami zapukał grzecznie, a następnie wszedł, nie patrząc na to, czy brunetka rzeczywiście cokolwiek mu odpowiedziała. O tej godzinie raczej nie powinna mieć żadnych spotkań czy interesantów, więc założył, że zajmuje się papierkową robotą.
Kiedy dojrzał Langenberg, od razu uśmiechnął się lekko, a zarazem zawadiacko, jak to miał w zwyczaju.
- Akuku - rzucił rozbawiony, a widząc zaskoczenie na twarzy Meadow, podszedł bliżej i stanął po drugiej stronie jej biurka. - Co, nie mogę się stęsknić? - rzucił lekkim tonem, nie traktując tego poważnie. Nie czekając na jej pozwolenie, obszedł mebel i znalazł się obok brunetki, do której nachylił się i przywitał czułym pocałunkiem.
- Długo jeszcze ci zejdzie? - spytał, opierając się pośladkami o brzeg biurka i krzyżując ręce na klatce piersiowej.

Meadow Langenberg
ODPOWIEDZ

Wróć do „Avalon Global Industries”