Dawno nie wychodziła z własnego mieszkania.
Traktowała je jak prawdziwą twierdzę nie do zdobycia. Ostatnio jak wychodziła z niego, to poznała Matheo. Teraz jeszcze bardziej zabunkrowała się w apartamencie. Nie musiała wychodzić. Na youtubie puszczała odgłosy z pubu i czuła ...
Napięcie, sposób reagowania, momenty, w których coś się zatrzymuje... Dlatego tak bardzo bała się okazywania emocji i jakichkolwiek sygnałów. Nabrała powietrza do płuc, próbując się uspokoić. Jej ciało więcej zdradzało niż ona sama. Nie spodobało się jej to. Wewnątrz toczyła ...
Nadmiar zawsze był problemem. Spora ilość zadanych ran maskowała faktyczną przyczynę śmierci. Wysoka intensywność, lub jej totalny brak, oba wydawały się być sporą zagadką do rozwikłania. Taką w którą trzeba było się zanurzyć, pociągnąć odpowiednie sznurki. Zaskakujące jak Ward ...
A n a l i z a niesamowicie ją irytowała. Wystarczyło krótkie spojrzenie na Goodmana, a zdawała sobie sprawę, że była oceniana. Wiele razy ludzie próbowali brać ją pod swoją lupę. Tylko niewielu z nich było w stanie przedrzeć się przez całą jej osobę, ukrytą wśród pajęczyn i ...
Prosecco zawsze wydawało się lepszym wyborem od terapii. Dalej uważała, że te słowa miały całkiem sporą zasadność, którą trudno było w jakikolwiek sposób podważyć. Po każdym spotkaniu z terapeutą była bardziej wymęczona niż po przebiegnięciu porannych dziesięciu kilometrów ...
— Potknęłam się w życiu? — powtórzyła za nim, unosząc zaledwie jedną ze swoich brwi ku górze. Potykała się cały czas, ale w pracy, kiedy napotykała problemy z denatem. Za to własne życie nazwałaby skokiem z klifu i dostawaniem raz, za razem z wielkiego kamienia prosto w głowę ...
— To co robisz we wolne dni? — znaczy domyślała się pojawiania się w wolontariatach, ale chciała to usłyszeć. Matheo był w ciągłym ruchu, kiedy ona potrzebowała się zatrzymać, przystanąć, obserwować i dać wszystko przetrawić jej mózgowi — na siłownie bym się nie ruszyła, ale na ...
Przechyliła delikatnie głowę, wpatrując się w Theo. Wiele rzeczy chodziło po jej głowie, momentami zdawała sobie sprawę z tego, że nadmiernie analizuje sytuację. Został przy niej, obiecał być, a ona i tak cały czas poszukiwała różnych wątpliwości. W końcu kto chciałby z nią być ...
