https://i.imgflip.com/aueweq.jpg

gratulacja!


Kronika Biwakowa: Tura IV, czyli opowieści z piekła rodem
i demolka w piwnicy
To miało być spokojne, miłe, integracyjne ognisko… ale umówmy się, ta ekipa nie potrafiła w normalność. Gra w Never have I ever rozkręciła się na dobre ...
Do you wanna play a game?


Or not.


Erika, Gabriela oraz Maddie w poszukiwaniu skrzynki elektrycznej, dotarły do piwnicy. Drewniane schody nie sprawiały wrażenie bezpiecznych, czy stabilnych. Trzeszczały pod ciężarem butów. Echo niosło się wąskim korytarzem, podobnie jak każdy inny dźwięk ...
gratulacje!


Kronika biwakowa: Tura III: czyli piromania, koci biwakowicz i never have I ever.


Ognisko płonęło, wyrzucając ku ciemniejącemu niebu deszcz iskier oraz kłęby ciemnego dymu. Dźwięk i zapach trzeszczącego, pękającego pod wpływem ciepła drewna, wprawiał biwakowiczów w przyjemny ...
https://i.imgur.com/pZju7Dq.jpeg

gratulacja!


Kronika Biwakowa: Tura II, czyli walka o godność i ziemniaczki
Wszystko zaczęło się od Gabrieli , która zafundowała zebranym striptiz dla ubogich, po czym uznała, że tradycyjne powitania są dla mięczaków i potraktowała Jasona strumieniem ...
Lekarz uśmiechnął się, słysząc przeprosiny i irytacja na warczenie pacjenta całkiem mu minęła, tym bardziej, jak widział, że facetowi jest teraz głupio z tego powodu.
- Nie szkodzi - odpowiedział łagodnie - I tak, oczywiście, może pan poprosić partnera, nie mam nic przeciw temu.
Machnął ...
Lekarz przyjrzał się mężczyźnie, nieco zaskoczony jego warkotem. Owszem, nie raz zdarzały mu się podobne sytuacje, kiedy pacjenci irytowali się, że w ogóle prowadzi się z nimi wywiad, co jednak niezmiennie go dziwiło, bo przecież sami przyszli, a on nie był magikiem, który tylko spojrzy na człowieka ...
O, czyli wreszcie coś ciekawszego, niż katarek! Lekarz ucieszył się, że wreszcie będzie miał okazję zbadać pacjenta pod innym kątem, niż przeziębienie, choć oczywiście nie okazywał tego na zewnątrz - cieszyć się będzie później, kiedy z tej okazji pójdzie po ciastko do pobliskiej cukierni. Póki co ...
Lekarz był sympatycznym, nieco młodszym od Alvaro człowiekiem. Zauważył te spojrzenia, którymi mężczyźni się wymienili, ale nie skomentował tego w żaden sposób: nie zabroniłby temu drugiemu wejść i wspierać przyjaciela czy partnera - kimkolwiek oni dla siebie byli. Decyzja jednak należała do ...
- To prawda! Normalnie tornado Skye przechodziło przez kuchnię za każdym razem- roześmiał się głośno na wspomnienie tych kilku wspólnie spędzonych tygodni. To była jedna z rzeczy, które przekonały go, że Murray nie jest kobietą dla niego. Starał się, naprawdę się starał, więc nie wszczynał kłótni z ...
Hipotetycznie Logan nie powinien brać do siebie rad Dominica, bo przecież skąd tamten miał wiedzieć jak zatrzymać kobietę przy sobie, skoro żadnej mu się nigdy nie udało? Jednak rzecz w tym, że czuł , że jego uwagi są naprawdę trafne i okazywały się za każdym razem niezwykle pomocne. Nie wnikał w ...

Wyszukiwanie zaawansowane