five

Wiele było wyjątkowego w ich spotkaniach. Zaczynając od tego, że wcale ich nie planowali i to los je na nich zrzucał, a kończąc na tym, że w ich trakcie otwierali się na siebie swobodnie i tak bardzo niepodobnie do person, które na codzień przybierali. Maya nie lubiła dzielić się swoim ...
Na pozór różni, a jednak tak podobni…

Wychowali się w zupełnie innych światach, oddalonych od siebie pod względem poziomu życia o całe lata świetlne, a jednak rezultat był całkiem podobny: samotność, brak zrozumienia i poczucia własnej wartości. Bo jak można mówić o szczęśliwym dzieciństwie ...
Śmiała wątpić, że faktycznie chciał się z nią podzielić czekoladowym pieniążkiem. Biorąc pod uwagę, jak energicznie się łapczywie się nim zajadał, można było wysnuć dość jednoznaczne wnioski, że w planie miał zjeść go tylko i wyłącznie w samotności. Los jednak chciał, żeby na męskim policzku ostało ...
Miała świadomość, że Madox będzie pierwszym, który się dowie o tym co zrobiła. Przecież się przyjaźnili, wiecznie pokazywali się razem, wspólnie ćpali i przesiadywali w loży. Wiedziała to. A jednak była na tyle głupia, żeby okradać właśnie Williama i jeszcze głupsza, żeby stać teraz przed nim i ...
Dobrze ?
Oczywiście, że dobrze! Maya Parker nie rzucała słów na wiatr i kiedy darowała kogoś komplementem, to naprawdę miała wypowiedziane słowa na myśli. Galen faktycznie był niesamowity. Na swój wyjątkowo specyficzny, niespotykany sposób. Może była to kwestia tego, że nie obracała się w takich ...
Pijani ludzie zazwyczaj ją odrzucali. Nie lubiła ich. Tego stanu w jaki wpadali, szczególnie mężczyźni, kiedy robili się po prostu nachalni i niekiedy mocno obleśni. A jednak Galen Wyatt w tym wszystkim był jednym, wielkim wyjątkiem od reguły. Jego stan upojenia był nie tylko fascynujący, ale też ...
Naturalnie miała plan zabrać go do domu. Ludzie w takim stanie upojenia powinni by default mieć ustawione, że jedyny kierunek, jaki mogli i powinni obrać to własne mieszkanie. Może gdyby był nieco trzeźwiejszy, jakiś lekko podchmielony, może wtedy mogłaby go zabrać dalej na miasto. Mogliby wypić ...
Przyszła tylko posprzątać stolik (i może trochę licząc, że na niego wpadnie), dlatego zaskoczyło ją jego pytanie. Kompletnie zbita z tropu zawiesiła ciemne spojrzenie na jego intensywnie niebieskich, lekko przymrużonych, pijanych oczach.
— Z tobą? — prychnęła, przyglądając mu się znad kieliszków ...
— Diamenty? — zaśmiała się głośno na jego słowa. Nawet nie prześmiewczo a w pełni szczerze, bo czy on ją widział? Widział gdzie pracowała? Jak się nosiła? — nigdy żadnego nawet na oczy nie widziałam — stwierdziła z rozbawieniem, dzieląc się z nim najszczerszą prawdą. Maya nigdy nie miała pieniędzy ...
Swoimi słowami i czarnym humorem mógł pozwolić sobie na wiele. Maya Parker nie była osobnikiem z tak zwanym kijem w dupie , raczej nawet wyciągała go innym, kiedy wchodził zbyt głęboko i pomagała się rozluźnić. Miała dobre poczucie humoru, bawiły ją dobre żarty i lubiła kiedy ktoś umiał śmiać się z ...

Wyszukiwanie zaawansowane