ODPOWIEDZ
24 y/o
For good luck!
165 cm
instruktorka hip-hopu, choreograf w MK Dance Studio
Awatar użytkownika
You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

003.
Nie u każdego wieczór obejmuje gościnę przyjaciela, który i tak praktycznie pielęgnował już tytuł współlokatora po ilości czasu, jaki spędzał w nieswoim (w oficjalnym mniemaniu) mieszkaniu. Dla Diany była to natomiast kolejna z dobrze znanych jej nocy, którą wręcz trzeba było dodatkowo urozmaicić, bo zbyt niebezpiecznie zbliżała się ona do nieszczęsnej rutyny. A ona nie trawiła jak coś zbyt długo pozostawało takie samo. Ani krzty ekscytacji, ani nawet dreszczyku, który zawsze prowokował u niej pojawienie się gęsiej skórki w oczekiwaniu na wydarzenie się czegoś nieoczekiwanego.
Może wymagała zbyt wiele od życia, ale zdecydowanie nie lubiła się nudzić. Każdy, kto ją znał, zdawał sobie z tego sprawę. Dlatego też Finnick, decydując się na tak częste odwiedzanie Carissoni pod jej własnym dachem, chcąc czy nie musiał się z tym pogodzić. Ostatnio mógł natomiast odpocząć, gdyż Diana przebywała na zimowym wyjeździe ze swoim bratem. Ta noc była nawet jedną z pierwszych wspólnych po jej powrocie, a kilka poprzednich dziewczyna odsypiała po intensywnych górskich wrażeniach, nie mając siły na absolutnie nic poza spacerem do ukochanego łóżka i zaśnięciu w ciągu rekordowej ilości minut. Zdawała sobie sprawę z tego, że będzie musiała to przyjacielowi wynagrodzić. Stąd też powoli planowała i myślała nad tym, jak nieco inaczej ubarwić im wspólnie spędzany czas.
Pierwszą myślą były gry. Diana posiadała konsolę oraz parę gier, które najpewniej polecił jej Filippo, który był bardziej obeznany w tym świecie. Oprócz tego, do wyboru mieli parę klasycznych planszówek jak Monopoly czy Scrabble. Mogli też pograć w Uno lub wymyślić coś zupełnie innego. Z nią często plany przybierały różne obroty, często zmieniając się o sto osiemdziesiąt stopni. Mogli zacząć grami, ale tak naprawdę mogli skończyć tę noc na robieniu czegoś kompletnie niezwiązanego z rozrywką, przynajmniej w tym bardziej kojarzonym sensie.
Przebrana już w piżamę, najpierw wyłożyła wszystko na stolik w salonie, póki co pozostawiając Finnicka w błogiej nieświadomości o jej planach. Natknęła się na niego po drodze, niosąc koce oraz poduszki, dzięki którym będą mogli siedzieć tam w cieple i wygodzie, zwłaszcza że dzisiejszy dzień był dla Diany całkiem mroźny.
Mam nadzieję, że nie planujesz iść dzisiaj wcześnie spać. — rzuciła w jego stronę, uśmiechając się tajemniczo, ale nie zatrzymując się nawet na moment. Odłożyła to, co trzymała w garści na kanapę, po czym podreptała do kuchni. Do rozpoczęcia wieczoru brakowało im tylko czegoś ciepłego, co rozgrzeje wciąż nieco przemarzniętą po dzisiejszym dniu Dianę. Postawiła na klasyczne kakao z piankami w ich ulubionych kubkach. Pasujących do siebie, oczywiście, bo przecież przyjaciele zawsze musieli być matching. Nic w tym dziwnego, prawda?

Finnick Harrison
Lin (shad0wlin_)
sterowanie moją postacią bez mojej wiedzy i zgody
ODPOWIEDZ

Wróć do „#20”