-
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
— Przestać? — powtórzyła po niej z niedowierzaniem. Erika nie brzmiała przecież tak, jakby faktycznie miała dość. Chciałaby mieć w sobie tyle samokontroli, by faktycznie w tym momencie przestać. To na pewno byłaby dotkliwa kara. Ale nie chciała karać również samej siebie. Zagryzła wargę, powstrzymując kolejny uśmiech, gdy przyjaciółka ukryła twarz, mocniej się w nią wtulając. To był jasny sygnał, że nie powinna jej na to pozawalać.
Weszła na nią, ciągle się nie odsuwając. Nie chciała poluźniać chwytu na włosach, póki Lindberg sama z niego nie zrezygnuje. Położyła się na niej, niwelując bzdurne odległości między ich wymęczonymi ciałami. Ręka na udzie błyskawicznie przesunęła się na samą górę. Naparła mocniej ciałem na Erikę, wciąż jednak nie zabierając ręki w jej nogi. Palce drugiej dłoni wplotły się w jej ciemne włosy. Szarpnęła zdecydowanym ruchem, odsuwając jej głowę tak, by mogła spojrzeć jej w oczy. Nachyliła się nad jej twarzą, otulając ją jasnymi kosmykami.
— Błagaj — polecenie było krótkie, ale ton zadziwiająco miękki. To w oczach Finch skryła się cała dominacja. Wpatrywały się intensywnie w oczy Lindberg, jasno dając jej do zrozumienia, że nie zostawiono jej żadnego miejsca na sprzeciw. Przejechała językiem po swojej górnej wardze, przesuwając dłoń kolejne kilka milimetrów w górę. Nachyliła się, otulając jej skórę przy obojczykach ciepłym oddechem. Przejechała językiem po jej szyi, kierując się w stronę ust.
— I powiedz, jak naprawdę działają na ciebie moje słowa — dodała tuż przy jej wargach, nie składając na nich żadnego pocałunku. Każda kolejna zgłoska tylko muskała jej usta, układając się w nowe polecenie.
Erika Lindberg
-
Rumors can spread even from the lips of the dead if the secrets they conceal are powerful enough.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
Słowa czasem nie były potrzebne. Nieraz wystarczał sam dotyk, spojrzenie czy zwyczajna obecność. Właśnie na tym skupiała się w tej chwili najbardziej. Zwłaszcza na dotyku, bo ten znów stał się nieprzyzwoicie przyjemny i lekki. Zbyt lekki by nieść za sobą iście zapierające dech w piersiach sensacje.
- Zanim będzie za późno… - dopowiedziała jeszcze słabo, ale miała wrażenie, że istotnie już było za późno i nie będą potrafiły się z tego wyplątać.
To miał być zwykły seks. Zwykły eksperyment pod pewnym względem, a jednak tak ciężko było po nim wrócić do rzeczywistości. Na pewno też jej sugestia wybrzmiałaby wyraźniej, gdyby nie czuła palców April niebezpiecznie wysoko na swoim udzie. Ni to w obietnicy ni to w torturze oczekiwania.
Czuła niezwykle mocno jej bliskość. Ciężar ciała, który na sobie poczuła nie tylko wydawał się niezwykle komfortowy, ale unieruchamiał ją przez co nie była w stanie poruszyć biodrami na tyle, aby zachęcić dziewczynę do wykonania kolejnych ruchów.
Czując szarpnięcie automatycznie odchyliła głowę, aby uniknąć pociągnięcia za włosy i nieprzyjemnego pieczenia bólu. Znów mogła spojrzeć na nią choć najchętniej unikałaby kontaktu wzrokowego. Już i tak czuła się jakby roztapiała się w jej dłoniach. Zupełnie jakby jej ciało było plastyczną masą, która pod wpływem ciepłego dotyku mogła się układać podług woli April. Nawet jeśli nie bardzo chciała się temu poddać.
Mogłaby bez trudu wypełnić jej polecenie. W końcu już to robiła. Tylko, że tym razem nie chciała ulegać tak łatwo. Byłoby to zdecydowanie zbyt proste, a nie chciała, aby Finch się nią znudziła. Dlatego wolała, aby postarała się nieco jeśli chciała coś od niej uzyskać.
- Zmuś mnie - odpowiedziała cicho, zwilżywszy dolną wargę językiem.
Z pewnością April miała swoje sposoby, aby to na niej wymusić. Może nawet jakieś niezwykle interesujące. Na razie jednak Erika mogła liczyć jedynie na dłoń przesuwającą się coraz bliżej miejsca, w którym jej najbardziej potrzebowała oraz ustami, które znajdowały się na tyle blisko, że mogłaby je bez trudu pocałować, a które jednak oddalały się od niej, gdy tylko chciała je pochwycić przez co przeżywała prawdziwe męki Tantala.
- Muszę to mówić? Przesuń dłoń odrobinę dalej, a to poczujesz - odpowiedziała, dalej się z nią bawiąc.
Może i znajdowała się w niekorzystnym położeniu, ale z pewnością nie chciała tego po sobie pokazać. Przynajmniej częściowo chciała zachować jakieś nawet złudne poczucie kontroli nad tym, co się obecnie działo.
April Finch
-
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Erika Lindberg
-
Rumors can spread even from the lips of the dead if the secrets they conceal are powerful enough.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Rumors can spread even from the lips of the dead if the secrets they conceal are powerful enough.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
April Finch
-
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Rumors can spread even from the lips of the dead if the secrets they conceal are powerful enough.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Rumors can spread even from the lips of the dead if the secrets they conceal are powerful enough.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor