-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracji3 os.czas narracjiprzeszłypostaćautor
Blair Mayfield
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoenieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracji3-osobowyczas narracjiczas przeszłypostaćautor
Charlesa nadal nie było.
Realnie nastawiała się na dzisiejszą konfrontację, szykowała monolog, który wyrzuci mu po powrocie do domu. Frustracja zmieniała się w rozczarowanie, a gdy światła powoli gasły, Marshall nagle się pojawił. Chwytając ją za rękę i uśmiechając się do niej, jakby nigdy nic. Robił z mózgu Blair kompletną sieczkę — bo może po raz kolejny była tą złą? Może znowu była o krok od potraktowania go w zły sposób? Wiedziała, że ostatnio mieli kilka ważnych projektów, wiedziała, jak ważne było dla niego samodzielne przypilnowanie niektórych spraw. Rozumiała go, była taka sama. Patrząc w jego oczy była w stanie przez chwilę zapomnieć o tych wszystkich niepewnościach, które zaprzątały jej myśli w ostatnich dniach. Odwzajemniła lekko uśmiech, czując jednocześnie ulgę, ale nieznośny nerwowy ścisk żołądka nadal pozostawał. Przetrwała cały spektakl, bo przyjemnością nie można było tego nazwać. Poświęcała jak największą uwagę sztuce tylko po to, aby nie uciekać myślami i nie dręczyć się nimi chociaż teraz. Propozycję spaceru odebrała jak zbawienie od świata. Potrzebowała rześkiego powietrza, głębokiego oddechu. Zarzuciła swój długi płaszcz i po wyjściu z budynku, chwyciła go pod ramię, dając się prowadzić. — Prawda, zaczyna robić się już nieco cieplej. Może wreszcie przyjdzie wiosna — westchnęła. Była zmęczona zimą, brakiem słońca, ciągłym śniegiem oraz chodnikami skutymi lodem. To co, że w międzyczasie mieli przerwę na słoneczne wakacje, o urlopie zapomina się dość szybko przy nadmiarze obowiązków. — Jak ci się podobał spektakl? — zagadnęła, zastanawiając się, czy może powie jej coś bardziej ciekawego niż ona by mogła wyłapać z dość powierzchownego oglądania; w końcu często miał słuszne uwagi. Przez chwilę zawędrowała swoimi myślami w daleką przestrzeń, gdzieś skupiając się na spokojnym kroku i dźwięku, który zostawiały po sobie jej szpilki. Wszystko w porządku? To pytanie wybiło ją z zamyślenia, przez co odwróciła głowę w jego kierunku, zadzierając nieco mniej niż zwykle głowę, przez wysokość jej dzisiejszych butów. Pytanie niby łatwe, a jednak ciężko było jej odpowiedzieć. — Ostatnio mam nieco stresu — stwierdziła, co nie było kłamstwem, a jedynie jego zgrabnym ominięciem. Była nerwowa, czuła to po sobie, jednak nie była w stanie teraz przyznać, że połowa jej obecnej niepewności dotyczyła jego osoby. — Już myślałam, że dzisiaj nie dojedziesz — przyznała po chwili, nieco zmieniając temat. To było bardziej niż pewne, że Charlie zacznie zaraz dopytywać, bo niestety, po Blair było widać, gdy coś ją gryzło, a on był jedną z niewielu osób, z którymi umiała rozmawiać otwarcie. Byli względem siebie szczerzy, a przynajmniej tak jej się wydawało.
Charlie Marshall
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracji3 os.czas narracjiprzeszłypostaćautor
Blair Mayfield
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoenieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracji3-osobowyczas narracjiczas przeszłypostaćautor
Charlie Marshall
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracji3 os.czas narracjiprzeszłypostaćautor
Blair Mayfield
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoenieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracji3-osobowyczas narracjiczas przeszłypostaćautor
Charlie Marshall
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona/jejtyp narracji3 os.czas narracjiprzeszłypostaćautor
Blair Mayfield