34 y/o
DR MILLER
171 cm
koronerka w toronto police service
Awatar użytkownika
bozia dała piękną gębę - nie moja wina,
lubią mnie też te zajęte - twoja dziewczyna
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Nie wydawało jej się, żeby ktoś celowo poluzował barierki na osiemdziesiątym piętrze budynku. Taki sabotaż wymagałby nie tylko precyzji, ale i pewności, że ktoś akurat się o nie oprze, a tego przecież nie dało się przewidzieć. Poza tym przed oddaniem całego kompleksu do użytku wszystko miało przejść przez dziesiątki kontroli, testów i odbiorów technicznych. Logika podpowiadała, że to, o czym opowiadała Inari, było zwykłym zbiegiem okoliczności. Czasem takie niedociągnięcia po prostu się zdarzają, nawet w miejscach, które z założenia powinny być bezpieczne.
Prawie pewna nie brzmi zbyt przekonująco — spojrzała na nią pobłażliwie. Brand chyba był podobnego zdania, bo od razu doskoczył do Nilsinger i zaczął zasypywać ją pytaniami, jakby znaleźli się nagle na nieformalnym przesłuchaniu.
Mimo to wszystko, co mówiła Inari, trzymało się kupy oraz miało ręce i nogi. Miller nie miała podstaw, żeby jej nie wierzyć albo cokolwiek podważać. A nawet jeśli, to nie należało do jej kompetencji. Po prostu była tego samego zdarzenia, że usterki nie są niczym niezwykłym, a Szpakowaty próbował doszukiwać się dziury w całym. I po co? Na co to komu?
Z całym szacunkiem — wtrąciła, kiedy mężczyzna notował coś zawzięcie w swoim kajeciku. — Ale naprawdę uważa pan, że te dwie sprawy mogą być ze sobą powiązane? Najpierw, ten oto denat — w tym miejscu Zaylee wskazała na betonową bryłę. — Udał się na osiemdziesiąte piętro One Bloor West, a potem rzucił się w zalewę? Czy to aby na pewno nie pchamy się przed szereg, żeby udowodnić... Właściwie co? — Zaylee rozłożyła bezradnie ręce, zerkając kątem oka na Nilisnger.
Barierka puściła. Czy ty rozumiesz, co to znaczy, Miller?
Że puściła? Nie ona pierwsza i nie ostatnia się puszcza.
Czy ty chociaż raz w życiu nie możesz zachować się poważnie?
To reakcja na traumatyczną przeszłość — posłała Szpakowatemu pobłażliwy uśmiech. Bzdura, nie miała żadnej traumatycznej przeszłości.
A chcesz mnie traumatyczną teraźniejszość? — Brand spojrzał na nią spode łba. — Sprawdzimy to z bezwzględną dokładnością. Tylko niech potem żadna z was nie zdziwi się, że to była jednak jego sprawka — ostrzegawczo wymierzył palcem w bryłkę, w której wciąż znajdowały się zwłoki. I chyba tak pozostanie, dopóki ktoś łaskawie go stamtąd nie wyciągnie. — Wydostańcie go.
O, chyba jednak czytali sobie z Zaylee w myślach. Może byli połączeni z sobą światem, czy coś?
Tylko uważajcie na kości! Mogą być bardzo łamliwe przy rozbijaniu betonu — zakomunikowała, chwytając Inari pod ramię, żeby odciągnąć ją gdzieś ba bok. Lepiej, żeby nic nie spadło im na głowy. No i swoim towarzystwem zapewniała kobiecie znacznie lepsze widoki.
Sięgnęła do płaszcza papierosów, wsunęła jednego pomiędzy wargi i z automatu wyciągnęła paczkę w kierunku Nilsinger.. Albo skorzysta, albo nie. Pięćdziesiąt na pięćdziesiąt, skoro pali te swoje herbaciane wymysły. Miller przystawiła końcówkę do płomienia zapalniczki i zaciągnęła się porządnie.
Wątpię, żeby sytuacja z Kilroy miała coś wspólnego z tym tam — wskazała głową na zwłoki mężczyzny. Właśnie przymierzano się do użycia sprzętu budowlanego do rozbijania większych fragmentów. Z pewnością potrwa to kilka ładnych godzin. — Ale jak Brand się uparł, to niech to zbada. Chociaż proponowałabym, żeby najpierw przebadał sobie mózg — rzuciła z uśmiechem i ściągnęła brwi, kiedy do jej uszu dotarł głuchy dźwięk kruszonego betonu, a powietrzu uniosła smuga pyłu.


Inari Nilsinger
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy bezsensownie w miejscu. i chcę grać z tobą, a nie z czatem gpt!
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Dzielnica Mieszkalna”