25 y/o
LOVE IS IN THE AIR
160 cm
Spec. marketingu/PR | Wolontariuszka Northland Power | Sistering
Awatar użytkownika
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Let’s talk
Maybe you will be my friend
STATUS: AKTUALNE 08/05
ObrazekObrazek
#przyjacielktóryujarzmitegopotwora
Chmura, jak to mówi na nią brat, jest szalona - najpierw mówi i działa, a potem zdarza się jej pomyśleć. Głośna, waleczna, ale o złotym sercu. Dotychczas nie wchodziła w żadne związki, uważając że to nie jest dla niej, więc relacje z mężczyznami miała dosyć płytkie. Obecnie przechodzi przez gorszy okres - wydziedziczenie przez ojca po tym, gdy wyszło na jaw, ze nie jest jego biologiczną córką czy próba zgwałcenia jej na imprezie. Jednym zdaniem - Cora nienawidzi mężczyzn. Nie ufa, nie rozumie, unika.
I wtedy pojawiasz się Ty - może remontujesz jej nowe mieszkanie? A może jesteście sąsiadami (jest właśnie w trakcie przeprowadzki)? A może razem chodziliście do szkoły? Możliwości mamy wiele, ogranicza nas tylko wyobraźnia ❤️ Ale to właśnie Twoja postać pokazuje jej, że faceci nie są wcale tacy źli i mogą być świetnymi rozmówcami, a przede wszystkim przyjacielami. Rozmawiacie godzinami o wszystkim - o życiu, o pracy, o seksie, o śmierci … Jesteś osobą, która nieco ujarzmi Core i pokaże jej, że faceci są równie cudownymi istotami , co kobiety.
Postać męska, najlepiej starszy od Cory, ale to nie jest konieczne. Najważniejsze, żeby był dojrzalszy (co akurat w jej przypadku nie jest trudne :lol:)
Nie oczekuję postów codziennie, bo sama też nie jestem w stanie tak szybko odpisywać, ale plis - bez regulaminowych postów co 14 dni, bo wtedy tracę zapał 💔
Zapraszam serdecznie! Sprawdźmy czy nasze postacie złapią wspólny język. Uwielbiam burzę mózgów i jestem otwarta na wiele. Jak coś to nie gryzę, ale czasami kąsam xD
29 y/o
For good luck!
170 cm
barmanka mimmo's place
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Time flies, messy as the mud
on your truck tires
STATUS: NIEAKTUALNE | 11/05
ObrazekObrazek
#slow burn #second chance #age gap
Wszystko zaczęło się w Maine.
W brudnym barze z brudnymi klientami i brudnymi interesami.

Sądziłam, że poufni informatorzy istnieją tylko w filmach. Że agenci DEA działają w metropoliach, a małe amerykańskie miasteczka rządzą się swoimi prawami.
A właściwie ich brakiem.


Nie byłam pewna czy to dobry pomysł. Czy moje uszy są wystarczająco wrażliwe, żeby wyłapać to, co będzie dla Ciebie przydatne.

Na początku trochę się Ciebie bałam. Cholernie. Wieczorne spotkania sam na sam w miejscach, do których nigdy nie chciałabym zaglądać.

Mówiłeś mało, prawie wcale. Wylewałam z siebie wszystko, czując presję twojego spojrzenia.

Bez podziękowań, pochwał.
Tylko krótkie komunikaty.
Kolejne adresy.

Tamtej nocy było inaczej.
Wyglądałeś na bardziej zmęczonego niż zwykle. Musiałeś coś zażyć. Do tego jeszcze ta woń alkoholu.

Byłam trzeźwa, dopóki mnie sobą nie upiłeś.
Nie było w tym krzty delikatności czy ciepła.
Pośpiech i desperacja.

Później wszystko się zmieniło. Nie było już spotkań, kolejnych instrukcji. Czekałam.
Tęskniłam.


Po wszystkim powiedzieli mi, że coś poszło nie tak. Że szanse są marne. Dostałam zapłatę za pomoc i wyjechałam dokładnie tam, gdzie marzyłam. Do Toronto.

Wkrótce miną dwa lata odkąd Cię pochowałam tu mieszkam.


Co Ty tu robisz?
Poszukuję dla mojej dziewczyny… No właśnie – kogo? Mężczyzny, który kiedyś był agentem DEA, a to, czym zajmuje się obecnie, jest do ustalenia. Jest starszy i bogatszy o życiowe doświadczenia – jego bagaż jest ogromny, dlatego cała ich relacja jest skomplikowana.
Wyobrażam sobie ich jako parę mruków. Mówią mało, jednak myślą i czują wiele. Rozumieją się bez słów, ale funkcjonowanie bez dialogu do niczego dobrego nie prowadzi.
Spodziewam się mnóstwa emocji, trudnych decyzji i wyznań. Celuję w slow-burn, ciągłe przyciąganie i odpychanie. Moje posty są zazwyczaj dłuższe, pełne opisów wewnętrznych rozterek i miło byłoby właśnie w taki sposób prowadzić tę historię.
Nie wiem, czy ta historia znajdzie szczęśliwe zakończenie. Mam kilka pomysłów na pierwsze wątki, ale wolałabym działać jako zespół i wspólnie oraz na bieżąco wymyślać dalsze losy dla naszych postaci. Niemniej chciałabym przedstawić tę relację w sposób kompleksowy – od trudnych chwil po momenty pełne uczucia i nadziei.
Cenię sobie kontakt prywatny. Nie potrafię porozumiewać się wyłącznie poprzez wiadomości prywatne na forum, dlatego szybko proponuję przeniesienie się na dc. Lubię rozmawiać o wątku i czuć, że on żyje. Jeśli Ty też preferujesz rozmowy, dzielenie się pomysłami (nawet tymi najbardziej szalonymi) i wysyłanie sobie piosenek z dopiskiem: to totalnie o nich – to oferta idealna dla Ciebie.
Nie mam problemu z pchnięciem akcji do przodu, ale jedna osoba nie jest w stanie nieść na barkach odpowiedzialności za historię. To powinna być przyjemność, nie droga na Golgotę.
Odezwij się, a chętnie opowiem więcej o swojej postaci, wizji na pierwsze wątki oraz o tej relacji.

Ostatnio zmieniony pn maja 11, 2026 9:44 am przez piper fox, łącznie zmieniany 1 raz.
gall anonim
21 y/o
For good luck!
174 cm
workin' nine to five Szukam
Awatar użytkownika
Don’t mistake my silence for weakness
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjiTrzecioosobowy
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

To tylko pocałunek
więc daruj mi
STATUS: AKTUALNE 22/05
ObrazekObrazek
#pocałunek #ucieczka #napaść #telefon
Szukam „chłopaka” dla Charly — takiego, który nie tylko zniesie jej energię, ale też nie ucieknie, kiedy ta energia zacznie zmieniać rzeczywistość wokół niego.
Charly to chodzący chaos w ludzkiej formie: impulsywna, błyskotliwa, uparta i absolutnie nieprzewidywalna. Wchodzi w miejsca, jakby były jej od zawsze, wychodzi z kłopotów jeszcze szybciej, niż w nie wpada, a mimo to zawsze zostawia po sobie lekki ślad katastrofy. Nie robi tego celowo — po prostu inaczej nie umie.
Ich historia zaczyna się w bardzo prosty, a jednocześnie fatalnie nieprosty sposób — tuż po tym, jak Charly wychodzi z budynku, w którym właśnie dostała nową pracę. Jest podekscytowana, rozkojarzona, trochę już myślami w przyszłości… i wtedy po prostu go całuje. Bez planu, bez przemyślenia, bez „czy wypada”. To nie ma być romantyczne w klasycznym sensie. Raczej impuls, błąd, iskra, która od razu podpala coś większego. Jej wypada telefon, on chce go oddać, więc za nią biegnie, a ona zaczyna go oskarżać o napaść, próbując zgubić. To może być naprawdę zabawne.
I od tego momentu:
ona wprowadza chaos do jego życia,
on próbuje go (czasem skutecznie, czasem wcale) ogarnąć,
a oboje bardzo szybko orientują się, że spokój nie był im pisany.
Szukam więc kogoś, kto nie przestraszy się, że Charly to nie „spokój w kobiecej wersji”, tylko burza, która czasem udaje słońce.
Nie jest to typowo romantyczna historia, bo w zasadzie nie wiem, jak skończy się to przypadkowe spotkanie. A może będzie to seria przypadkowych spotkań? Wszystko zależy od tego czy postaci się ze sobą zgrają, a dodatkowo status ich relacji także może być różny - uwielbiam rozwijać to fabularnie🥰

Zaintersowanych zapraszam na PW
Ostatnio zmieniony sob maja 23, 2026 1:57 pm przez Charly Hayes, łącznie zmieniany 1 raz.
wanilia
28 y/o
Mark your calendar for Canada Day
161 cm
pogodynka i prezenterka śniadaniówki w cbc toronto
Awatar użytkownika
karierowiczka z przypadku, która wybiła się na nazwisku faceta, który jej mężem był dosłownie przez kilka sekund; zapowiada pogodę i rozprawia na banalne tematy w lokalnej telewizji śniadaniowej
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

and then, in the middle of my chaos
there was you
STATUS: AKTUALNE | 10/05
ObrazekObrazek
Na studia przeniosła się do Toronto, gdzie dopuściła się kolejnej istotnej głupoty. To właśnie tutaj poznała bowiem mężczyznę, za którego zgodziła się wyjść w ciągu zaledwie kilkutygodniowej znajomości. Wesele nie było huczne - nie tak bardzo jak rozwód, za sprawą którego Bronte zupełnie nieświadomie oskubała swojego partnera z połowy rodzinnego majątku. Przywłaszczyła sobie również jego nazwisko, które utorowało jej drogę do telewizyjnej kariery.
Kiedy się poznali, coś momentalnie zaiskrzyło. To było jedno z tych uczuć, które od razu płoną intensywnym płomieniem. Bronte czuła, że może zrobić dla niego wszystko, a on najwyraźniej to samo gotów był zrobić dla niej.

Do tego stopnia, że o pierścionek zadbał całkiem szybko, ale niestety zapomniał o intercyzie.

Wspólne życie nie okazało się usłane różami tak, jak krótki okres randek. Do głosu doszły przyzwyczajenia budzące irytację oraz cały szereg różnic, na które wcześniej nie zwrócili uwagi. Kilka tygodni sielanki prędko zamieniło się w żywe kłótnie, latające talerze, a koniec końców rozwód, który zakończył się niekorzystnym dla niego wyrokiem.

A wszystko przez to, że ona przypadkiem zagrała nieczysto.

Opuściła wspólne mieszkanie, jednak majątek, który zyskała, zapewnił jej znacznie więcej. On jednak nie jest w stanie tak po prostu tego przeboleć. Chciałby znaleźć sposób, żeby się na niej odegrać.


- szukam byłego męża Bronte, z którym połączył ją intensywny, ale wyjątkowo krótki związek, który zakończył się rozwodem z hukiem; w jego trakcie Bronte przypadkiem sypnęła coś na niego w sądzie, a to z kolei zagwarantowało jej dostęp do połowy jego majątku;
- fajnie byłoby, gdyby jemu było to koszmarnie nie na rękę, więc tę relację widziałabym raczej jako bezustanną walkę o to, aby jednak ten majątek odzyskać; nie chciałabym też całkowicie pozbawić ich chemii, ani wykluczyć tego, że ta relacja mimo wszystko zakończy się szczęśliwie, choć jednocześnie nie chcę też z marszu umawiać się na end-gejmy;
- pograłabym coś z jajem, więc podczas tej walki nastawiałabym się na śmieszkowe wątki, choć nie chcę też całkowicie się do nich ograniczać; na pewno pojawią się uczucia - czasami intensywne, czasami trochę przykre;
- może być od niej starszy, ale niekoniecznie musi - historię ich relacji i tego, jak dokładnie się poznali, chciałabym opracować wspólnie; mogą pracować razem w telewizyjnej stacji - to na pewno da nam podłoże do wielu zabawnych interakcji;
- jeden post na dwa tygodnie to dla mnie za mało, chciałabym dostać chociaż ze dwa tygodniowo, o więcej na pewno nie będę cisnąć; na forum jestem już jakiś czas, nie uciekam i generalnie polecam się cieplutko <3
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
34 y/o
For good luck!
192 cm
Senior Product Developer pepsico
Awatar użytkownika
It's forever, right?
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Trójkąt miłosny
MFM
STATUS: AKTUALNE | 10/05
ObrazekObrazek
#TRÓJKĄT #25-35 LAT #MĘŻCZYNA #KOBIETA

Budzę się jako pierwszy i czuję jak, sprężyna starego materaca uwiera mnie w plecy, lecz nie mogę zmienić pozycji. Na mojej klatce piersiowej spoczywa głowa kobiety, a jej długie włosy rozsypane po moim torsie łaskoczą przy każdym oddechu. Delikatnie, tak aby nie wytrącić jej ze spokojnego snu, odgarniam palcami pukiel, który opadł na jej szyję i odkrywam miejsce przyozdobione dwiema malinkami. Jedną zrobiłem ja. Drugą on. Obracam twarz w lewo, w stronę, gdzie śpi przyciśnięty do mojego boku, z nogą przerzuconą przez moje biodra i policzkiem wtulonym w ramię.
Nie chcąc ich obudzić, nie zmieniam pozycji i cierpliwie znoszę niewygodną pozycję, w której jest uwięzione moje ciało. Czuwam, otoczony ich spokojnymi oddechami, ciepłem ciał i mieszanką perfum i seksu. Skuleni na materacu zbyt małym na naszą trójkę, otoczeni brudnymi naczyniami po wczorajszej kolacji i porozrzucanymi ubraniami musimy wyglądać jak kupka rozpaczy i nieszczęścia, lecz nigdy wcześniej nie czułem się lepiej.

Szukam – kobiety (Pani już się znalazła Francesca de Villiers) i mężczyzny – do stworzenia relacji romantycznej, w której wszystkie strony są zaangażowane w związek ze sobą nawzajem. Mają się na wyłączność, razem mieszkają i wspólnie pracują nad szczęśliwym związkiem.
Chcę, aby cała trójka była w sobie zakochana i nie chcę angażować osób postronnych do tej relacji, więc jeżeli chcesz stworzyć kogoś, kto będzie zawieszał oko na jeszcze innej parze nóg – odpuść.
Kooocham dramy. Jestem nastawiona na wątki, w których ich związek mierzy się z wieloma trudnościami. Począwszy od kłótni wewnątrz związku (prozaicznych o obowiązki domowe i te nieco poważniejsze, np. o różnice w oczekiwaniach), aż po problemy zewnętrzne – sceptyczne otoczenie: rodzinę, dalszych znajomych, środowisko zawodowe, gdzie plotki lub zrządzenia dnia codziennego będą wystawiać ich na próbę.
Myślę, że nie są do końca wyoutowani ze swoim statusem – może Twoja rodzina nie akceptuje Twojej biseksualności? Albo po prostu koncept poliamoryczny jest dla nich nie do pojęcia.
Nie szukam jednak toksyczności, zależy mi przede wszystkim na tym, aby relacja była żywa i dawała im też komfort i bezpieczeństwo, aby mieli o co walczyć.
Chętnie rozegram kryzysy (skłócenie dwójki; problemy z komunikacją; trudne pogodzenie różnych potrzeb i innych charakterów; wakacje u rodziny, która nie wie, że jesteśmy w związku poli), a także te piękne chwile (wzajemne wspieranie się; randki; seks; życie codzienne) i wymianę kilku wiadomości w esesmanach.
Lubię rozmawiać o postaciach na DC – tworzyć wspólną fabułę i burzę mózgów, ustalać smaczki z przeszłości, podsyłać sobie jakieś zdjęcia/piosenki oddające klimat – i ogólnie czuć, że wątek żyje i ma się dobrze!
Kogo szukam? Kogoś, kto nie ucieknie : ))) Rozumiem zastoje, doły i ciężkie chwile – jestem wyrozumiała! Też mam czasem pod górkę, ale byłoby super, gdyby ta gra jakoś szła do przodu, więc oczekiwałabym posta przynajmniej raz na pięć dni (sama uroczyście oświadczam, że również postaram się wywiązywać z tego deadline’u). Jeżeli masz zniknąć – poinformuj, a nie wychodź po angielsku.
Ogólnie to mam kilka pomysłów na gry, ale jestem bardzo otwarta na Was i z niecierpliwością czekam na wspólne stworzenie tej historii <3



PS. Szukam osób, które nie piszą wszystkiego na kolanie, lubią tworzyć nieco dłuższe posty niż 600 znaków i dodają opisy emocji oraz przemyśleń bohatera *_*
Ostatnio zmieniony pn maja 11, 2026 10:41 pm przez Theodore Tellier, łącznie zmieniany 2 razy.
gall anonim
31 y/o
For good luck!
178 cm
Udziałowczyni w Wentworth Development / Prezenterka Telewizyjna w Vancouver
Awatar użytkownika
Skaza rodu Wentworth, utrapienie Campbella, życiowa pomyłka.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

The Man Who Loved Two Sisters
STATUS: NIEAKTUALNE | 16/05
ObrazekObrazek
#secret affair #sister husband #the wentworth legacy #secret pregnancy
Zanim świat dowiedział się, że jesteśmy Wentworthównami, byłyśmy po prostu El i Poppy. Dwiema dziewczynkami, które pod stołem trzymały się za ręce, przysięgając sobie, że nigdy nie dorosną. Eleanor była moją tarczą, moją jedyną bezpieczną przystanią w domu, który przypominał muzeum – zimnym, sterylnym i pełnym kruchych pozorów. Wtedy wierzyłam, że ten sojusz przetrwa wszystko.

Potem nadeszła dorosłość i Eleanor wybrała bezpieczeństwo. Przyjęła rolę idealnej dziedziczki, a ja... ja zostałam obsadzona w roli tej gorszej. Każdy mój błąd był podkreśleniem jej perfekcji. Kiedy w jej życiu pojawiłeś się Ty, pasowałeś do tego obrazka i d e a l n i e. Wyniosły, opanowany, z nienagannymi manierami – stałeś się kolejnym elementem świata, którego szczerze nienawidziłam. Wyciągałeś mnie z aresztów i kłopotów tylko dlatego, że El o to prosiła. Byłam dla Ciebie irytującym problemem, zbuntowanym dzieckiem, które psuło wizerunek Twojej idealnej żony. Nienawidziliśmy się z wzajemnością, a ja gardziłam Tobą za to, jak bardzo dałeś się oswoić moim rodzicom.

Gdy nad Waszym małżeństwem zawisło widmo rozwodu, a chwilę później diagnoza Eleanor, nasz świat się zatrzymał. Spędzając dni i noce przy jej łóżku, nagle przestałeś widzieć we mnie wyrodną siostrę. Zauważyłeś, że mój bunt to tylko krzyk samotności dziecka, które rodzina spisała na straty. Zobaczyłeś, że to ja - nie Eleanor - pielęgnuję nasze dawne marzenia i że dotrzymałam obietnicy – nie stałam się taka jak oni. W tym mroku, między jedną dawką leków a drugą, narodziło się coś, co nas przerosło.

To nie była tylko zdrada...
...to było coś więcej.
Gdy Eleanor odeszła, a ja poczułam, że pod moim sercem bije nowe życie, wpadłam w panikę. Świadomość, że noszę dziecko męża mojej zmarłej siostry w domu Wentworthów była nie do udźwignięcia. Uciekłam bez słowa. Krótko potem straciłam to dziecko w samotnym pokoju w Vancouver, a Ty nigdy się o tym nie dowiedziałeś. Zostałeś z moją rodziną, stając się dla nich niemal synem, strażnikiem ich fortuny i udziałowcem w firmie.

Śmierć ojca i jego przewrotny testament zmusiły mnie do powrotu. Domek nad jeziorem i udziały w firmie, które otrzymałam w spadku sprawiły, że znów stoimy naprzeciw siebie. Widzę cię u boku mojej matki, wciąż tak samo idealnego, a jednak... w Twoim spojrzeniu widzę ten sam ogień, który płonął w tamtej sypialni.

Wróciłam jako inna kobieta, ale z tym samym bólem i uczuciami...
ObrazekObrazek

Ogólnie Poppy była odpowiedzią na te poszukiwania, ale niestety szukający szybko się rozpłynął, a mi pomysł na postać podpasował, więc może ktoś się skusi?
Poppy to chaos w czystej postaci. Wiecznie spóźniona, z papierosem w dłoni i zbyt szczerym uśmiechem, który nie pasował do sztywnych kolacji. Była tą, która mówiła nie, gdy Eleanor potulnie mówiła tak. Wrażliwa, choć ukryta za pancerzem bezczelności i sarkazmu. Dziewczyna, która kochała za mocno i nienawidziła zbyt głośno. Mam multum pomysłów czym zaszła za skórę siostrze i mężowi.
Myślę, ze przyczynami kłótni małżeńskich El i Pana X były aspiracje siostry, która stawiała na karierę, a on bardziej pragnął rodziny. W efekcie sprawa utraconej ciąży może być ciekawą emocjonalną dramą do pociągnięcia.
Myślę, że pan X to taki złoty chłopiec Toronto. Człowiek, który ma wszystko (pieniądze, wpływy, firmę), ale nie ma nic. Żyje w cieniu zmarłej żony i jej rodziny, dopóki Poppy nie staje w drzwiach katedry, przypominając mu o każdej minucie ich wspólnego grzechu, o wszystkich uczuciach, o tym co naprawdę się liczy w życiu.
Poszukiwany Pan powinien być starszy o te kilka lat od niej (5-10lat?) bo Eleonor była starsza. Poppy będzie mieć pewnie jakieś 30, max 32.
Nie będę się tutaj rozpisywać więcej, ale zachęcam do kontaktu na PW, bo głowa pełna pomysłów i może razem dogramy historię, póki jeszcze nie jest stworzona w pełni. Chętnie przygarnę wszelkie pomysły i wspólnie je obgadamy.
Nie mam jeszcze dokładnie ustalone czym rodzina Wentworth się zajmowała, wiec to możemy wspólnie dogadać, ale raczej jest to znana w Toronto rodzina, wysoko postawiona i która pilnuje tego, co prasa o nich pisze, dlatego nie na rękę jej było jak za młodu Poppy przewijała się na plotkarskich prasówkach ze swoimi wyskokami.
Od śmierci siostry i tamtych wydarzeń mogły minąć jakieś 2 lub 3 lata podczas których ona nieco zmieniła swoje życie mieszkając w Vancouver, tam gdzie nie była rozpoznawana i widmo rodziny nad nią nie wisiało.
ObrazekObrazek
Ostatnio zmieniony pn maja 18, 2026 12:54 pm przez Poppy Wentworth, łącznie zmieniany 2 razy.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Winnie the Pooh ( dc: winniethepooh91 )
29 y/o
For good luck!
192 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Most of all, I hate you because I think of you.
Often. It's disgusting, and I can't stop.
STATUS: AKTUALNE | 13/05
ObrazekObrazek
#haterstolovers #hurtslikehell #can'tstopthinkaboutyou

Minęło 12 lat, odkąd po raz pierwszy Twój śmiech zadzwonił w mojej głowie. Jakby tysiąc maleńkich dzwoneczków odbiło się echem od gładkich stropów czaszki. Pamiętasz jeszcze, jak nie mogłeś znieść, że to ja dostałam Twoje stypendium? Wepchnąłeś mnie tamtego dnia do fontanny na szkolnym dziedzińcu. Choć woda była płytka, moje ciało ogarnął paraliż. Przecież nie umiałam pływać. Wiedziałeś o tym. Betonowe dno było śliskie, porośnięte glonami i wyściełane mułem, na którym nie potrafiłam utrzymać równowagi. Z pewną dozą satysfakcji obserwowałeś jak kolejny raz upadam, a brunatnozielona woda wlewa mi się do ust. Widząc Twój błysk w oku, właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że Cię nienawidzę.

Z każdym dniem nienawidziłem Cię coraz bardziej. W szkole nie miałaś wielu znajomych, a Twój status społeczny był znikomy. W zasadzie żaden. Znajdował się w próżni. Nie rozumiałaś zatem, dlaczego tak bardzo Cię nie znoszę. Przecież było mnie stać na wszystko. Nie potrzebowałem tego stypendium, a mimo to, postanowiłem zatruwać Ci życie. Dzień po dniu. Każdy z nich ciągnął się w bolesną nieskończoność, niemalże pozbawiając Cię nadziei, że któregoś dnia się ode mnie uwolnisz. Twierdziłem, że jesteś słaba, a mimo to, zaglądając w Twoje oczy, miałem wrażenie, że topię się w bezradności. Przecież nic nie znaczyłaś, dlaczego miałem na Twoim punkcie obsesję?

Pożegnałaś mnie ze słodką satysfakcją, celując pięścią w mój piękny nos. Pewnie masz nadzieję, że go złamałaś, co? Sądząc po plamie szkarłatu, która zalała moją pierś, możesz być tego niemalże pewna, ale nigdy nie obejrzałaś się za siebie, żeby to sprawdzić. Choć minęły lata, odkąd ostatni raz nasze spojrzenia skrzyżowały się, przecinając zgęstniałe wokół nas powietrze, brakuje mi fragmentu duszy. Rana się zabliźniła, ale wycięty przez Ciebie fragment, wciąż Ci towarzyszy.

Nie sądzę, że kiedykolwiek jeszcze się spotkamy. W głowie trzymam szczelnie zamknięte listy. Nigdy nie napisane, nigdy nie wysłane, ale skrzętnie upchnięte na jej tyłach. Tak bardzo chciałbym Ci powiedzieć jak potwornie Cię nienawidzę, ale najgorsze jest w tym wszystkim to, że nienawidzę Cię za to, że nie mogę przestać o Tobie myśleć.
Myślę, że najlepiej, gdyby oboje byli w tym samym wieku albo dzielił ich rok różnicy.
Znają się od małego lub poznali w liceum. Założyłam, że ON pochodzi z bogatej rodziny, ale coś kierowało nim, żeby dostać stypendium. Wyobrażam sobie, że ukrywał swoje toksyczne relacje z rodzicami, którzy traktowali go jak powietrze, więc chciał coś im udowodnić, równocześnie pragnąc oderwać się od rodzinnego majątku, korzystając ze stypendium, co ona mu uniemożliwiła.
Być może z początku wcale jej nienawidził, a po prostu chciał jej dać nauczkę lub się odegrać, ale wzajemna spirala niechęci doprowadziła do tego, że stali się swoimi największymi nemesis. Zakładam, że ta pani nie była do końca taka „bezsilna” i biedna, a chociaż nie była tak lubiana jak on w szkole, potrafiła odpłacić się pięknym za nadobne. Ostatecznie w dniu zakończenia liceum przywaliła mu w twarz, łamiąc nos.
Tak czy inaczej, myślę, że ona miała kochającą rodzinę albo grupę bliskich przyjaciół - do przegadania - którzy zawsze w nią wierzyli, a tego zawsze mu brakowało, więc to było pierwszą kostką domina, która przechyliła się w stronę nienawiści.
Nie narzucam endgejmu, bo wiadomo różnie bywa, dlatego jeśli coś Ci nie będzie pasowało lub postanowisz zrezygnować, daj proszę znać <3 To dość ważna dla mnie relacja i chciałabym, żeby ostatecznie ta nienawiść rozwinęła się w stronę romantyczną, wypełnioną głębokimi, nie do końca łatwymi do nazwania uczuciami.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
27 y/o
Welkom in Canada
182 cm
VP of Hockey Strategy & Innovation Toronto Maple Leaves
Awatar użytkownika
Naprawdę kocha się tylko raz w życiu, nawet jeśli człowiek tego nie zauważa.
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Future wifey
or future ex?
STATUS: AKTUALNE | 20/05
ObrazekObrazek
#hajs #status #wifey #pantofeliksieżniczka

Jesteśmy ze sobą już na tyle długo, że zasługujesz na pierścionek, ale z jakiegoś powodu on wciąż się nie pojawiał na Twoim placu. Twoje koleżanki patrzą na mnie i z miesiąca na miesiąc coraz mniej wierzą w to, że to się wydarzy.
A przecież wszystko z pozoru się pomiędzy nami układa. Wyglądamy świetnie razem na zdjęciach, lubimy te same rzeczy, moja matka za tobą przepada, a siostra traktuje cię jak część rodziny. Twój background może być jaki tylko chcesz - może marzy ci się wżenienie w bogatą rodzinę, a może sama pochodzisz z takiej i pasuje ci taka dobra partia jak Bylthe?

Od jakiegoś czasu ja zaczynam wątpić w naszą relację. Mam dużo pracy, ty masz dużo pracy, mijamy się. Ja jestem zmęczony, ty chcesz iść ze mną na imprezę. Ty jesteś zmęczona, ale umówiliśmy się, więc przyjeżdżam i czekam na ciebie godzinę, nim się wyszykujesz. Do tego wszystkiego mamy problem z bliskością (tu pozostałość po ostatniej Kristin, która mi uciekła), bo nie sypiamy ze sobą. Kiedy ludzie patrzą na nas z boku, uważają nas za ower couple, ale w środku w związku jest trochę jakbym był Twoim asystentem. Przynieś - odnieś - kup - zapłać. Robię to, bo to się robi w związku, prawda?

Jak rozwinie sie nasza relacja? Czy coś się zmieni? A może szykuje nam się lawendowe małżeństwo?
W postach nazywam cię Kristin, ale jeżeli chcesz możemy zmienić to imię
Nie mam wymagań co do historii Twojej postaci, chciałabym tylko, żeby miała swój powód dla którego wciąż jest z Peterem
Peter ma przyjaciółkę z którą od lat spędza mnóstwo czasu, ostatnio trochę zaczał sobie do niej mieć uczucia, ale nic z tym nie robi.
Posty piszę w 3. os , ale tu na poszukiwaniach było mi wygodniej opsiacto w 1 os.
Ostatnio zmieniony śr maja 20, 2026 11:38 pm przez Peter Blythe, łącznie zmieniany 1 raz.
29 y/o
For good luck!
181 cm
właściciel pensjonatu The Rose Garden Inn
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

BABY SISTER
anons towarzyski rodzinny
STATUS: REZERWACJA | 20/05
ObrazekObrazek
Rodzeństwo Rosenhallów składa się z trzech wyjątkowych samców alfa o różnym stopniu skomplikowania Leo Rosenhall (29 l.), Mark Rosenhall (28 l.), Nico Rosenhall (23 l.). Stwierdzono krytyczny brak pierwiastka żeńskiego. Pilnie poszukiwana siostra w wieku 20-27.

Wymagania techniczne:

🍁 odporność na stres - musisz słuchać o naszych problemach bez przewracania oczami,
🍁 umiejętności negocjacyjne - potrzebna osoba, która rozstrzygnie spory między braćmi bez użycia przemocy,
🍁 głośny śmiech - wymagany do zagłuszania muzyki caspian marshall ,
🍁 genetyka - wymagane podobieństwo do pumy (ciemne włosy).

Oferujemy:

🍁 darmowy pobyt w pensjonacie w Toronto,
🍁 trzech braci, którzy skoczą za Tobą w ogień,
🍁 dożywotni zapas anegdot o żonie przywiezionej z Vegas,
🍁 udział w weselu, którego nie było,
🍁 owocowe czwartki,
🍁 dostęp do wody 24/7.

Zgłoszenia wraz ze zdjęciem proszę kierować na adres mailowy hotrosenhalls@supermail.com (czyli do mnie na PRIV XD).
Ostatnio zmieniony śr maja 20, 2026 8:18 pm przez Leo Rosenhall, łącznie zmieniany 2 razy.
27 y/o
Mr Potato Head
180 cm
tester gier w Ubisoft, barman w Emptines i przewodnik po Toronto.
Awatar użytkownika
Jutro to problem przyszłego mnie, a przyszły ja na pewno coś wymyśli.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ten, w którym do obsady w The Beaches brakuje jeszcze dwóch głównych ról
STATUS: AKTUALNE | 18/05
ObrazekObrazek
#zdjęcia gratis #nekrolog w cenie najmu #nowinki w świcie gier #mleko z duszą #dom blisko plaży #wspólne posiadówki #friends
Jeśli desperacko szukasz pokoju w Toronto to mamy coś dla ciebie! Dwóch gości przed trzydziestką po dwudziestce, którzy jakimś cudem jeszcze nie spalili tego domu, poszukuje współlokatorów.

Archie Miller (27 l.) Loophole – tester gier w Ubisoft, dorywczo barman i przewodnik po Toronto (nie wierz w nic, co powie o historii miasta, pierwszy burmistrz NIE PRZEGRAŁ budżetu w pokera z łosiem).

Donnie A. Bowen (25 l.) – Włoch, fotograf i... pisarz nekrologów dla Toronto Sun. Człowiek z aparatem wtopionym w dłoń, doskonały słuchacz z uroczym włoskim akcentem.

współlokator/współlokatorka - to możesz być ty!

współlokator/współlokatorka - to możesz być ty!

🏠 Oferujemy dom w The Beaches – blisko plaży, idealny na spacerowe życie, ucieczki przed odpowiedzialnością i nocne rozmowy przy winie; salon z kanapą przetestowaną przez Archiego we wszystkich możliwych pozycjach leżących, zdjęcia gratis i nekrologi w cenie; podróże starym Jeepem Wranglerem, w którym pasażer musi trzymać drzwi na zakrętach, a radio odbiera tylko country oraz korespondencję wewnętrzną w postaci liścików na lodówce np. „To mleko ma duszę i własny ekosystem, nie pij go”.
ObrazekObrazek
Nie szukamy lokatorów do nudnego opłacania pokoju. Szukamy ludzi do współtworzenia zgranej ekipy w The Beaches. Gwarantujemy, że z nami nie grozi Ci ani jedna nudna sekunda!

Czekamy na Was!
:william: :rizz:
winnie / ancy ( dc: winniethepooh91 )
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”