Eric planował wyjechać w południe, dlatego koło godziny 9 zwlekł się z łóżka, przebrał się w wygodne ciuchy - bo przecież czekało go prawie 6 godzin jazdy - czyli luźny t-shirt i spodnie do kolan, a następnie dorzucił do swojej walizki parę rzeczy typu dezodorant, szczoteczkę i pastę do zębów oraz perfumy. Uznając, iż nic więcej NIE będzie już dorzucał, zapiął i zaniósł walizkę do bagażnika, mając nadzieję, że jego Hondzia na radę i pomieści WSZYSTKIE bagaże - bo przecież oprócz niego, miało wejść jeszcze kilka walizek. Przypomniało mu się, jak kiedyś (Eryk miał może z 9/10 lat) całą rodziną jechali nad morze i jego ojciec układał wszystkie bagaże tak, by móc zamknąć bagażnik - różnica była taka, że samochód pana Stonesa był nieco większy od auta Erica (rodzinny suv vs sportowy hatchback), no ale planował tak wszystko poukładać, by się pomieściło
nie ma, że się NIE da.
Po 10 pojechał zatankować i przy okazji skorzystał z myjni i zjadł hotdoga - bo z kartą stałego klienta miał zniżkę. Po powrocie ze stacji paliw, czekał na przybycie Shereen i Ericki. Nagle przypomniał sobie, że nie wziął BARDZO ważnych rzeczy tj. bezprzewodowego głośnika oraz ładowarki do telefonu. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że nie pamiętał, gdzie ostatnim razem ten głośnik odkładał, bo na miejscu go nie było. Rozpoczął więc akcję poszukiwawczą, a w międzyczasie usłyszał dzwonek do drzwi. Poszedł otworzyć i przywitał Sher lekkim pocałunkiem, po którym zaniósł walizkę dziewczyny do bagażnika.
Koniec końców znalazł to, czego szukał, i przy okazji zgarnął też powerbanka - dobrze, że nie musiał się martwić o Gustavo, bo opiekę nad nim miał dogadaną z siostrą (na szczęście to tylko rybka, więc wystarczyło mu wrzucić troszkę pokarmu raz dziennie). Po przybyciu Ericki, powitał ją uściskiem i postąpił tak samo z jej bagażem, co wcześniej ze swoim, Sher czy Alexa
bo raczej ciężko byłoby im jechać z walizką na motorze.
- Shereen, to Ericka. Ericka, Shereen. - przedstawił sobie obie panie i upewniając się, że w schowku w aucie miał dokumenty, założył okulary przeciwsłoneczne. Oczywiście, jakiś wewnętrzny głos kazał Ericowi sprawdzić, czy na pewno zamknął dom, więc przed rozpoczęciem podróży szybkim krokiem podbiegł do drzwi, aby szarpnąć za klamkę. Odetchnął z ulgą, kiedy się nie otworzyły, i ponownie usiadł przed kierownicą.
Z głośników zaczęła lecieć współdzielona przez Erica, Sher i Erikę playlista, na której znajdowały się SAME SUPER kawałki Abbay, Madonny, Britney Spears, Cher, Nelly Furtado i Timbalanda, Gigida Agostino, Lady Gagi, Sandru Ciorby, O-zone, 4 Non Blondes czy Christiny Aguilerry, Outkast, Gorillaz oraz JLo (Let’s get loud musiało być na plejce OBOWIĄZKOWO). On oczywiście śpiewał zazwyczaj refreny i od czasu do czasu miział Sher po lewym udzie - bo chciał i bo mógł.
Pierwszy postój nastąpił po mniej więcej dwóch godzinach z hakiem. Zajechali na stację, bo sam Eric musiał skoczyć do toalety - tak to jest, kiedy podczas jazdy piło się colę. Nim wsiadł ponownie do auta, spojrzał w telefon, aby sprawdzić, ile jeszcze zostało oraz jak mniej więcej prezentowała się trasa. Zostały 3 godziny i 15 minut, więc nie tak źle. Dalej chciało mu się śmiać, gdy przypominał sobie o pierwszej propozycji miejscówki, oddalonej od Toronto o mniej więcej 30 godzin autem.
O tyle dobrze, że pogoda dopisywała, bo gdyby padało, to podróż by się raczej wydłużyła.
- Dajecie radę? - spytał, by mieć pewność, iż wszystko było okej.
- Jak chcecie, to za jakieś pół godziny powinien być Burger King i McDonald’s, to tam będzie można zajechać coś zjeść. - przynajmniej tak mówiła nawigacja. Natomiast jeśli ani jedna, ani druga nie były głodne, to nie planował zajeżdżać do żadnej z wymienionych restauracji.
Po dotarciu na miejsce i wyjściu z auta, rozprostował się, wyciągając ręce do góry i robiąc obroty tułowiem w obie strony - jak na jakiejś rozgrzewce. Zaraz potem poszedł do bagażnika, z którego zaczął wyciągać po kolei walizki oraz siatki z zakupami.
Zauważył stojące obok motory, co oznaczało, iż przyjechał jako drugi
chyba, że Duffy zaparkowała gdzieś indziej. Tak czy inaczej, do jego nozdrzy wdarł się charakterystyczny zapach dymu, no ale nim poszedł pomóc i szukać miejsca z ogniskiem, poszedł zająć pokój - pewnie wziął Sher za rękę i poszli razem, żeby nie było, że wybrał im BEZNADZIEJNY pokój - gdzie zostawił swoją i swojej dziewczyny walizkę wraz z pozostałymi rzeczami typu plecak oraz wędki. Nie ukrywał, że miał ochotę na dłuższą chwilę zostać w pokoju, ale no… nie mogło być tak, że Alex sam ogarnia ognicho - Eryk zobaczył go przez okno górnej kondygnacji domku.
Poszedł zatem na tyły domku, a po drodze przywitał się z dziewczynami stojącymi obok szlauchu.
- Cześć, Gabi, cześć… Maddie. - posłał w ich stronę lekki uśmiech, będąc zaskoczonym widokiem tej drugiej dziewczyny, gdyż absolutnie nie spodziewał się, że Hall zabierze ze sobą swoją drugą połówkę, bo nic o tym nie wspominał, ale z drugiej strony, Eric uważał, że to całkiem fajnie - poza tym, skoro on przyjechał z Sher, to czemu Alex nie mógłby zabrać swojej dziewczyny? On nie miał z tym najmniejszego problemu.
- To jest Shereen. Sher, to Gabi i Maddie. Maddie to dziewczyna Alexa. - wyjaśnił, wskazując Alexa ruchem głowy, a potem ruszył do paleniska - w prawej dłoni trzymając reklamówkę z kiełbasami, chlebem, ketchupem, musztardą, jednorazowymi tackami, sztućcami oraz serwetkami.
- Siema. Widzę, że ładnie się jara. - powiedział, witając się z Alexem piąteczką. Po przywitaniu, odłożył reklamówkę na pobliską ławkę, tuż obok ogniska, i wyciągnął przed siebie ręce tak, jakby chciał się ogrzać.
- Dobrze się jechało? - spytał, choć skoro sam nie miał większych problemów na drodze, to sądził, iż podczas jazdy Alexa nie powinno być inaczej.
- A tak w ogóle niezła niespodzianka. - dodał, zabawnie poruszając brwiami i uderzając kumpla w ramię, mając nadzieję, iż Alex ogarnie, co lub raczej kto, krył się pod słowem NIESPODZIANKA.
- Ciekawe, kiedy reszta dotrze. - rzucił, mając nadzieję, że dojadą w ciągu najbliższych kilkunastu minut. Nagle przypomniał sobie, że napoje zostały w bagażniku... no ale czy aktualnie były potrzebne?
Shereen Winfield
Erika Lindberg
Alexander Hall
Gabriela R. Blais
Maddie Lennox
Duffy Summers
Jason Choi
Erza B. Fernandes
Lilian Davenport