-
We only go out at night. Get drunk on shadows, just to feel alive.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona, jejtyp narracji3 osobaczas narracjiprzeszłypostaćautor
Wyglądało na to, że ta powierzchowna warstwa powoli ścierała się u nich obu i nadchodził czas, kiedy robiło się poważniej i Bowie nie miał pojęcia co z tym zrobić, przez co odczuwał stres, może nawet strach. Narazie to bagatelizował i miał zamiar odpychać prawdę jak najdłużej, ale chyba czuł pod skórą, że w końcu nie będzie już w stanie tego robić. I co będzie wtedy? Nie miał pojęcia, ale zazwyczaj w takich sytuacjach po prostu uciekał jak obrzydliwy tchórz.
一 Mhm. Nie przejmuj się, to chyba nie pierwszy raz, kiedy ludzie o tobie plotkują, prawda? Pogadają i przestaną, szczególnie jak pojawi się wyjaśnienie, że jesteś po prostu chory 一 mruknął, bo chociaż sam nie przejmował się (na ogół) tym, co mówili o nim ludzie, to z drugiej strony nie miał też wiele do stracenia, bo nigdy nie miał aż tak super opinii, żeby nawiązywać ważne współpracę. W internecie dalej był głównie postrzegany jako puszczalska szmata, bananowy dzieciak, który nie odziedziczył talentu po starych, więc był czarną owcą w rodzinie i ogólnie jako chodzące kłopoty. Jasne, miał swoich followersów, głównie dzięki streamowaniu grania i jego softcore aesthetic wizerunku, ale nie zależało mu na nich jakoś szczególnie. Może powinien już dawno się trochę ogarnąć, spoważnieć i zacząć budować coś własnego, udostępnić w końcu muzykę i animacje, które stworzył i zacząć promować swoją twórczość, która była zdecydowanie zbyt dobra na szufladę, ale z jakiegoś powodu nie miał wystarczającej motywacji. Z resztą ostatnio jego rysunki, krótkie animacje i utwory oscylowały wokół relacji z Tristanem i nie był pewien czy udostępniając je nie stałoby się oczywistym co się właściwie działo.
Z ulgą przyjął ostateczną zmianę tematu i chociaż przez chwilę zastanawiał się czy mógłby zrobić jeszcze coś, dzięki czemu Tristan poczułby się lepiej, to nie mógł się skupić i niczego nie wymyślił. Najchętniej oddałby mu trochę swojego talentu do lekceważenia takich spraw, ale wiedział, że to tak nie działa. Podciągnął się z wysiłkiem i usiadł na udach chłopaka, a potem oparł się plecami o jego tors, tyłek układając wygodnie między jego nogami, czyli tam, gdzie było jego miejsca.
一 Lubię starsze filmy, horrory albo komedie. Takie beznadziejne, ale klimatyczne. Lubię anime, im dziwniejsze, tym lepiej… albo jakieś dokumenty o nietypowych zbrodniach lub dziwne filmiki krążące po necie 一 powiedział, przekręcając głowę, aby oprzeć skroń na jego ramieniu, ale spojrzenie wznieść na twarz. Trzymał jego dłonie na swoim brzuchu. szczupłymi, długimi palcami oplatając jego własne palce. 一 Możesz włączyć coś na Netflix, jakąś prostą rozrywkę. Nie pochillujemy, ale nadrobimy to jak się lepiej poczuję 一 dokończył z lekkim uśmiechem. 一 Poza tym widziałem, jak wyglądam 一 dodał, kierując wzrok na zawieszony na ścianie telewizor, który Tristan właśnie włączył pilotem. Nie miał obecnie twarzy, która zachęciłaby do ruchania, chyba że od tyłu.
一 Pokaż swoje ostatnio obejrzane 一 powiedział w pewnym momencie, kiedy na czarnym ekranie pojawił się już czerwony napis Netflix. Był nie tylko ciekawy co takiego Tristan ogląda jak już ma na to w ogóle czas, ale może i czegoś nie dokończył, to mogliby zrobić to teraz.
tristan blackwell
-
Вот в чем вся хрень. Я хочу только тебя. И всегда только тебя. Я так сильно тебя люблю и не знаю, что с этим делать.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkizaimkityp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
Pomógł mu ułożyć się wygodnie na sobie, po czym objął go ramionami i pozwolił sobie na wsunięcie palców pod
Zdawało się, że dopasowali się w kolejnej kwestii; wiele wskazywało na to, że łączyło ich coś więcej niż seks, co było dobrym prognostykiem na przyszłość (o ile żaden z nich nie stchórzy i dalej będą się spotykać).
一 Chill poczeka 一 zapewnił tonem, który pasował do wersji Tristana, którą doskonale znał Bowie. 一 Ale jak dojdziesz do siebie, dobiorę ci się do dupy i dojdziemy obaj 一 kontynuował wymownie, mocniej zaciskając palce (nie chciał robić niczego więcej, aby nie skrzywdzić kochanka).
Blackwell zaczynał się rozluźniać; czuł się coraz lepiej, co uwydatniało się w powracającym humorze. 一 Taa? 一 mruknął, krzyżując ich spojrzenia. 一 Wyglądasz inaczej? Nie zwróciłem uwagi 一 żartował, chcąc rozluźnić gęstą atmosferę.
Po chwili zaś chwycił za pilot i odpalił telewizor, po czym włączył Netflix. Zjechał w dół ekranu, dając im widok na ostatnio oglądane pozycje. Prawdę powiedziawszy nie było tam nic ciekawego; oprócz paru seriali 一 Gambit Królowej, Narcos i Breaking Bad 一 na dokończenie których brakowało mu czasu, widniało tam kilka horrorów, które Blackwell wyłączył po upływie maksymalnie dwudziestu minut (ten czas wystarczał, aby się upewnić, że bał się oglądać dalej).
Oddał Bowiemu pilot i delikatnie położył głowę na jego ramieniu. 一 Wybierz coś 一 zachęcił go, naiwnie wierząc, że chłopak nie wybierze żadnego ze strasznych filmów. Szybko pożałował decyzji; kiedy dostrzegł, że Vance decyduje się na horror, wtulił się w niego ciaśniej. Przynajmniej na tym etapie nie chciał się przyznawać, że nie tylko bał się panicznie latania, ale także horrorów (tym bardziej, że film widniał w ostatnio oglądanych).
Im dłużej oglądali, tym mocniej reagował; parę razy wzdrygnął się mocno i odwrócił wzrok, co na pewno nie mogło ujść uwadze Vance'a. 一 Kurwa jebana 一 rzucił, kiedy po budującej napięcie muzyce nadszedł moment kulminacyjny. Tristan wiedział, że sceny były jedynie wizją reżysera oraz scenarzystów (wszak był aktorem i plan filmowy był jego miejscem pracy), ale to nie sprawiało, że potrafił się rozluźnić i dobrze bawić na produkcji. Nieopisanym wsparciem był znajdujący się blisko Bowie; mając możliwość bawić się jego palcami i czuć ciepłotę ciała, Blackwell potrafił dostrzec zalety seansu. 一 Popcorn czy nachosy? 一 rzucił nagle. Obie propozycje nie należały do najzdrowszych, ale z uwagi na ich pogorszone samopoczucie, Tristan gotów był zrobić wyjątek.
Bowie Vance
-
We only go out at night. Get drunk on shadows, just to feel alive.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona, jejtyp narracji3 osobaczas narracjiprzeszłypostaćautor
Może pojedzie do posiadłości matki? Chociaż chyba nie chciał martwić Marthy, a ona pewnie wygadałaby się starym, za co nie mógłby mieć pretensji, bo wiedział, że zrobiłaby to w dobrej wierze, ale nie chciał żeby tak wyszło. Czyli zaszyje się u siebie w mieszkaniu i będzie żył na pudełkach, co w sumie wiele nie różniło się od jego codzienności, bo przecież nie gotował. Jakoś da sobie radę.
Parsknął śmiechem, słysząc dobór słów, jakimi posłużył się aktor. Chciał zażartować, że internet stwierdził, że już mu się do dupy zdążył dobrać, ale w porę ugryzł się w język i po prostu się śmiał, co sprawiło, że aż zakręciło mu się w głowie, więc znowu oparł się o Blackwella i odetchnął, na krótki moment przymykając oczy.
一 Wyglądam strasznie, ledwo widzę na to bardziej spuchnięte oko 一 odpowiedział, chociaż bardziej jako fakt, nie żalenie się. Jakoś to wytrzyma. Kiedyś pobił się w szkole z jednym kolesiem i chociaż radził sobie przyzwoicie, to jednak odrobinę gorzej, a w połączeniu z niewyparzoną gębą było to przepustką do porządnego obicia mu mordy i wyglądał wtedy podobnie, no może oprócz tej paskudnej rany u nasady nosa. Nie miał też wstrząśnienia mózgu, ale opuchlizna i kolory zdecydowanie przypominały te, które nosił teraz.
Mimo wszystko uśmiechnął się pod nosem i zacisnął palce na jego dłoni, bo spodobało mu się, że tak powiedział. Może po tamtej bójce też czułby się lepiej, gdyby miał obok przyjaciela. Zmarszczył na moment brwi, zdając sobie sprawę z tej myśli i fuknął cicho pod nosem, jakby chciał skarcić samego siebie. Chociaż czym to niby było? Jak długo mógł się dalej oszukiwać, że to tylko i wyłącznie seks?
Wyszczerzył się zadowolony, kiedy dostał do ręki pilot. Wolną dłoń uniósł i jej palce wplótł w loki Tristana, kiedy ten oparł głowę o jego ramię. Nawet odrobinę odchylił własną głową, żeby ten miał więcej miejsca. Zauważył, że w ostatnio oglądanych jest horror, zaledwie rozpoczęty, który Bowie też chciał wcześniej obejrzeć, ale jakoś nigdy do tego nie dotarł, bo ciągle coś odciągało jego uwagę.
Syknął cicho pod nosem, słysząc nagle przekleństwo i spojrzał w bok na Tristana, uśmiechając się rozbawiony.
一 Niemożliwe. Aż tak się boisz horrorów? Dlatego nie obejrzałeś do końca, przyznaj się 一 powiedział i zaśmiał się bezgłośnie, ale nie miał zamiaru już go męczyć i przez jakiś czas szeptał rozwój wydarzeń, kiedy widział, że Blackwell nie chce patrzeć na ekran. Nie przeszkadzało mu to, mógł mu w ten sposób opowiedzieć nawet i cały film i każdy kolejny horror, który kiedykolwiek będą razem oglądać. O ile to się jeszcze wydarzy.
一 Popcorn 一 zdecydował, chociaż nie był pewien czy ma ochotę coś jeść. Za to ciągle chciało mu się pić. Dlatego poprosił też o wodę. Dokończyli film, a potem kolejny. Przez kilka następnych dni obejrzeli ich wiele, przeróżne, zarówno komedie, jak i kolejne horrory albo kryminały. Bowie sporo spał, dochodząc do siebie, ale chyba odpoczywali obaj, bo Tristan prawie zawsze był obok. Kiedy Vance nabrał więcej sił, a Blackwell musiał wrócić do pracy, chłopak przyczaił się na dłuższy czas u siebie i sporo pisał albo rysował. Powstało kilka odcinków animacji, trochę wzorów na tatuaże i sporo muzyki, ale tylko niewielką jej część udostępnił pod pseudonimem, którego z nim nie kojarzono. Przeczytał też plotki, które były głupsze nawet od niego samego, więc nie poświęcił im zbyt wiele uwagi i miał nadzieję, że Tristan też nie.