27 y/o
Welkom in Canada
168 cm
Aktorka w branży dla dorosłych
Awatar użytkownika
Hot summer, a hot hot summer
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjiTrzecioosobowa
czas narracji- przeszły
postać
autor

- Widocznie miały dość ograniczony sposób myślenia - uznała, bo sama posiadała nieszablonowe myślenie na temat związków.
Swoją drogą ostatni raz w jakimś była dość dawno temu. Przynajmniej na razie chyba nie było pisane, ale nie narzekała na spotkania przystojnymi mężczyznami. Czasami nawet zdarzało się kilka wyjść, ale nigdy nie czuła, aby to było coś na poważnie.
- Zdarzyło się, owszem - odpowiedziała jakby rozmawiali o pogodzenie, a nie o sprawach, których większość ludzi unikała.- Interesujące doświadczenie. Powtórzyłabym, jeśli nawinie się jakaś chętna i otwarta na nowe doświadczenie dziewczyna. A ty? Całowałeś się z innym facetem? - Zapytała z czystej ciekawości, skoro tak już sobie rozmawiali swobodnie.- Zdecydowanie wolę nago. Ubrania tylko niepotrzebnie ograniczają swobodę.
Plaża nudystów to było coś w sam raz dal niej. Miejsce, gdzie można polatać bez ubrań i nie dostać mandatu czy czegoś w tym rodzaju. Do tego opalenizna ładnie równomiernie przyozdabiała całe ciało. I prać nie trzeba było strojów. No same plus, nic tylko korzystać.
- Tylko bądź dla mnie delikatny jak na ten pierwszy raz - podjęła grę, którą sama zapoczątkowała. - Surfowanie brzmi dość męsko. Surferzy są przystojni i można podziwiać wyrzeźbione klaty. Możesz mnie kiedyś zabrać na pokaz twoich surferskich umiejętności. Obiecuję być pod wrażeniem.
Nie trudno być pod wrażeniem, jeśli podziwiało się przystojnego, dobrze umięśnionego mężczyznę. Jego umiejętności schodziły wówczas na drugi plan, bo pierwsze skrzypce grało ciało. Najlepiej jak u greckiego, antycznego boga, ale koniecznie młodego, nie starego. Jayce wpasowywał się w te kryteria jej zdaniem. Zaopatrzyłaby się nawet w odpowiedni strój na tę okazję.
- Wtedy miałabym nadzieję, że chociaż mnie zabije bezboleśnie - stwierdziła, chociaż co innego snuć domysły, a co innego, gdyby naprawdę na mordercę trafiła. - Chociaż może dałoby się jakoś dogadać za jakiś porządny, nieprzyzwoity numerek?
Miasto za oknami zlewało się w jedną plamę rozświetlaną latarniami ulicznymi. Wyglądało trochę jak kosmos, do którego nie trzeba było lecieć, wystarczyła sama przejażdżka. Ciemną nocom z przypadkowo poznanym, przystojnym panem, z którym najprawdopodobniej zabawi się na plaży w Adama i Ewę bez ubrań.

Jayce Byrne
29 y/o
For good luck!
188 cm
student kinezjologii, trener personalny North York YMCA
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Obstawiałbym, że chodziło o zaborczość – podpowiedział kolejną z wersji wyjaśnień, która osobiście jemu wydawała się najbardziej prawdopodobna. O kobietach nie mówiło się, że są terytorialne tak często, jak o mężczyznach, ale... jeśli chodziło o pierwotne instynkty, obie płcie zdawały się od czasu do czasu im ulegać. Sam to robił, gdy podążał za potrzebą ciała, a nie ducha. Dlatego nie wydawał się zaskoczony, ani zszokowany tym, że ktoś inny mógł decydować się na podobny styl życia. Całowanie się z kobietą uznał więc za miły dodatek do wachlarzu jej przewag. Kolejnym był jej brak wstydliwości. Mogli poruszyć bardziej intymne tematy, a i tak nikt z nich się nie rumienił, ani nie uciekał przed odpowiedzią, co już zdążyli oboje udowodnić.
Właśnie skręcił mniej delikatnie w jeden z zakrętów, zerkając na nią kątem oka po wyprowadzeniu auta na prostą.
Jestem bi... więc tak.
Odpowiedź Jayce'a była krótka, ale konkretna. W międzyczasie docisnął pedał gazu, korzystając z pustek na drogach. Tak, by nie przedłużać jazdy i nie narazić ich kontaktu na bezwiedne wypalenie, gdyby skończyły im się te ciekawsze tematy.
Swoboda wydaje się być dla Ciebie ważna – zauważył, rozumiejąc tę potrzebę i też ją kultywując.
Obiecuję, że nawet mnie nie poczujesz... jeśli nie zechcesz – mruknął dwuznacznie, z łatwością odnajdując się w tym wysublimowanym flircie.
No to najpierw zaczniemy od tej pierwszej części: będziesz patrzeć na przystojnego surfera i jego umięśnioną klatę... dalej obiecujesz być pod wrażeniem? – pytając, obrócił głowę w jej kierunku, jako że zatrzymali się właśnie przed światłami, więc nie groziła im kolizja z ewentualnego braku koncentracji na drodze.
Myślę, że miałabyś szansę – zamknął w tych słowach temat morderców, pozwalając, by między nimi osiadła dłuższa cisza, a światła reflektorów, sięgające ich twarzy z aut naprzeciwko, ogrzewały ich twarze nocą. Było to jedyne wyraźne ciepło, zachodzące na policzki, skoro oboje wybierali się nie wstydzić.
Przed dotarciem na miejsce wymienili jeszcze kilka interesujących uwag, nim Jayce zatrzymał się, pozostawiając przez chwilę jeszcze dłonie na kierownicy:
To tutaj.

Duffy Summers
nihilista
godzę się na prawie wszystko, sprawdź mnie, jeśli potrafisz
27 y/o
Welkom in Canada
168 cm
Aktorka w branży dla dorosłych
Awatar użytkownika
Hot summer, a hot hot summer
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjiTrzecioosobowa
czas narracji- przeszły
postać
autor

— Możliwe, że tak jest - zgodziła się, ponieważ myślała o związkach w innej kategorii niż większość kobiet na to wyglądało.
Czy to wada, czy zaleta to już inny temat. Większość ludzi oczekiwała raczej wierności od swojej drugiej połówki, a wszelkie zainteresowanie innymi to już podlegało pod zdradę. A chyba nie tak powinien wyglądać normalny związek? Albo ona miała jakieś skrzywione jego postrzeganie.
- Bardzo wygodne rozwiązanie - przyznała szczerze, bo chociaż kobiety owszem podobały jej się, to jednak w przypadku seksu, jednak facet potrafił lepiej jej dogodzić. - Owszem, jest ważna. Nie lubię być wciśnięta w sztywne ramy społeczeństwa i czegoś nie robić, bo nie wypada. To moje życie i chcę je przeżyć tak, by mi było dobrze, a nie otoczeniu, które myśli, że wie lepiej co dla mnie dobre.
Fakt, że społeczeństwo często wolało zajmować się problemami innych niż swoimi własnymi. A ją takie wścibstwo bardzo, ale to bardzo drażniło. Ją nie interesowało, co robią sąsiedzi za ścianą czy piętro wyżej. Tak więc tego samego oczekiwała od innych.
- Lubię czuć, gdy ma mnie spotkać przyjemnego - odpowiedziała z błyskiem w oku. - Więc nie krępuj się. Szczególnie jeżeli to ma być duża niespodzianka.
Kto to widział, żeby nocom jeszcze działa sygnalizacja świetlna, zamiast dać poszaleć kierowcom? Wystarczyło, że za dnia utrudniała poruszanie się po mieście.
- Na pewno będę pod wrażeniem - obiecała solenne patrząc na Jayce’a kiwając głową. - Czy na znakowej aprobaty wystarczy, że ściągnę koszulkę, pod którą nic nie będę więcej miała?
Miło było wiedzieć, ze w takiej sytuacji jej szanse na przeżycie wzrosły. Zatem miała chociaż zarys planu, na wypadek wpadnięcia w łapy potencjalnego mordercy. Tyko mógłby być chociaż w miarę przystojny.
Dalszą drogę już nie prowadzili, będzie na nią czas może trochę później, ponieważ do domów jeszcze się nie wybierali. I tak wymienili już całkiem ciekawe opinie podczas krótkiego czasu jaki minął od ich zapoznania się.
- To chodźmy zobaczyć, co ma nocą plaża do zaoferowania - powiedziała, po czym żwawo wysiadła z samochodu.
Powietrze było tutaj bardziej rześkie niż w mieście, ale takie przyjemne. Czuć było bliskość wody i słaby szum fal. Zdecydowanie już jej się tu podobało. Ruszyła powoli przed siebie.

Jayce Byrne
29 y/o
For good luck!
188 cm
student kinezjologii, trener personalny North York YMCA
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Tak powinno być. Ma się tylko jedno życie.
Zgoda była najlepszym przykładem na to, że rozumiał ją, przynajmniej jeśli chodziło o chęć uchylenia się od sztywnych, społecznych ram i poczucia winy za to, że nie chciało się w nich tkwić. Nie każdy lubił poruszać się po ograniczonej przestrzeni (Jayce z pewnością nie był tego fanem). W tym właśnie tkwiło piękno zróżnicowania między ludźmi: niektórzy woleli rzucać się na głęboką wodę, zdobywać przysłowiowe góry lub zwiedzać świat, gdy inni bezpieczni byli w swoim zaścianku.
D u ż a .niespodzianka, hm? — powtórzył za nią rozweselony. Palce Jayce'a w tym czasie wybiły nierówny rytm na kierownicy, jakby robił sobie krótką przerwę przed dalszymi słowami. W rzeczywistości, w tej krótkiej pauzie, decydował, czy w ogóle chce pociągnąć ten temat.
Nie będziesz zawiedziona.
Głoski, mimo że skąpane w treści wyznania, brzmiały lekko, pewnie. Bardziej, jakby mówił do niej „to ładny kolor”, niż „jestem dobrze wyposażony”, co przecież w jasny sposób kryło się między wierszami. Zwykle nie miał też w nawyku mówić o tym głośno – ze wszystkich swoich zalet tę uważał za najbardziej oczywistą, a przy tym taką, o której najgłośniej krzyczeli Ci, którzy w rzeczywistości nie mieli się czym chwalić. Rzecz w tym, że pierwsze rozmowy z Duffy zweryfikowały pewien fakt: w tym kontakcie nie musiał opierać się na tym, co zwykle robił przy kobietach. Postawił więc na prosty komunikat, który mógł ją zainteresować lub nie.
Jeśli chcesz poczuć więcej przyjemnego, to tę część ze ściąganiem zostawisz mnie.
Słowa propozycji nie były nachalne, w gorącej sugestii osiadły między nimi jak tchnący życiem oddech, zaraz jednak rozmyty przez szereg kolejnych ich działań.
Po wyjściu z samochodu od razu uderzyła w niego wieczorna bryza i lekki podmuch wiatru – rześkiego i relaksującego. Łuną sentymentu prąd powietrza łaskotał jego skórę i myśli, gdy powracał nimi do australijskich nadbrzeży. Lubił naturę, a jeszcze bardziej plaże. Najbardziej jednak cenił sobie dobre towarzystwo w takich właśnie miejscach. Wyrównał z nią kroku, bez słowa obejmując ją subtelnie w talii. Opuszki palców wkradły się pod materiał cienkiej bluzki, smagając ją po boku, gdy wolnym krokiem prowadził ją w kierunku połaci plaży schowanej za wydmami. Na niej została zaledwie para nagich gejów, sączących kolorowe, kupne drinki z butelki.
Jayce obrzucił ich krótkim spojrzeniem, ale nie zatrzymał się, przechodząc z Duffy nieco dalej, do wolnej przestrzeni w miejscu, gdzie zapewne jakiś nieuważny turysta pozostawił koc.
Jak dla mnie, to wygląda na subtelny sygnał, że to miejsce dla nas.

Duffy Summers
nihilista
godzę się na prawie wszystko, sprawdź mnie, jeśli potrafisz
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ W czasie”