25 y/o
For good luck!
186 cm
na tapczanie siedzi leń nic nie robi cały dzień
Awatar użytkownika
boję się
b o j ę s i ę
że ty też mnie zostawisz i zostanę sam
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

Ossie Sterling
leosia
marudzenia i nudy
22 y/o
For good luck!
176 cm
Barista w The Bubble Tea Shop, student IV roku biologii na TMU.
Awatar użytkownika
Dosyć myśli, które muszą być samotne - kończą rozdrapane, zawinięte z tobą w pościel.
nieobecnośćtak
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


othello holdsworth
Myre
posty generowane przez ai, sterowanie cudzą postacią bez uzgodnienia.
25 y/o
For good luck!
186 cm
na tapczanie siedzi leń nic nie robi cały dzień
Awatar użytkownika
boję się
b o j ę s i ę
że ty też mnie zostawisz i zostanę sam
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

Ossie Sterling
leosia
marudzenia i nudy
22 y/o
For good luck!
176 cm
Barista w The Bubble Tea Shop, student IV roku biologii na TMU.
Awatar użytkownika
Dosyć myśli, które muszą być samotne - kończą rozdrapane, zawinięte z tobą w pościel.
nieobecnośćtak
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

Pochylił się do pocałunku i oddawał każdą pieszczotę, opuszczając nieznacznie powieki, błądząc dłońmi o jego ciele i powoli opadając na niego, aby zaraz zsunąć się nieznacznie na miejsce obok i pozwolić mięśniom odpocząć. Widział zmęczenie Othello i patrzył na niego łagodnie, gładząc policzek mężczyzny palcami, aż ten nie zasnął. W odróżnieniu jednak od niego, on nie czuł się zmęczony. Wręcz przeciwnie, czuł przyjemne pobudzenie i podekscytowanie, odnajdując w sobie nadzieję, że teraz ich relacja się dopełni, a wspólne życie stanie się takie, jak obaj sobie wymarzyli.
Nagle jego myśli pobiegły w zupełnie innym kierunku i zdał sobie sprawę, że żaden z nich ostatecznie nie zrobił zakupów i Ossie nie przygotował jeszcze nic na obiad. Powoli wysunął się z objęć i wstał, po czym skorzystał z łazienki i cicho się ubrał. Przez chwilę szukał swojego telefonu i wtedy jego wzrok padł na dalej otwarty laptop. Poczuł nieprzyjemny ucisk w żołądku, a potem zrobił coś, czego nie powinien, ale czemu nie potrafił się oprzeć. Z pomocą telefonu śpiącego Elio skasował każde jego konto na portalach randkowych. Przypomniał sobie o tym chłopaku z centrum handlowego i uświadomił sobie, że rozpoznał logo na jego koszulce.
Około pół godziny później stał przed sklepem z artykułami elektronicznymi we wspomnianym wcześniej centrum handlowym i patrzył dłuższą chwilę na osobę, do której przyszedł. Ich rozmowa nie była długa, za to bardzo konkretna i od strony Oswalda niezwykle poważna. Wewnątrz nie czuł się najlepiej, bo nie był osobą, która chciała innych źle traktować, bądź ich krzywdzić. Tym razem jednak pierwszy raz w swoim życiu komuś groził i robił to z pełnym przekonaniem, że nie rzucał słów na wiatr. Rozmówca też to chyba wyczuł, bo zgodził się na warunek i na to, aby nie zbliżać się więcej ani do Oswalda, ani do Elio.
Po wszystkim Ossie, przepełniony spokojem, zrobił zakupy i wrócił do domu, aby zająć się przygotowywaniem późnego obiadu. Usiadł w kuchni przy stole, wziął do ręki nóż i zaczął obierać ziemniaki, jakby nic szczególnego nie wydarzyło się podczas minionych godzin. Być może Elio słyszał, jak ten rozpakowuje zakupy, bo kiedy niedługo później pojawił się w wejściu do kuchni, Ossie uniósł na niego spojrzenie i lekko się uśmiechnął.
Robię zapiekankę ziemniaczaną z kurczakiem — wyjaśnił, zadowolony z tego pomysłu. Nawet wtedy, kiedy sam robił sos pomidorowy i beszamelowy, taka zapiekanka była szybka w przygotowaniu i wiedział, że obaj ją lubią. — I zrobiłem zakupy. Napoje zamówiłem na dziewiętnastą. Będziesz mógł je wnieść? — zapytał, chociaż i tak Elio zawsze wnosił skrzynki z wodą gazowaną, sokiem pomarańczowym i colą zero, które zamawiali średnio raz na miesiąc.

othello holdsworth
Myre
posty generowane przez ai, sterowanie cudzą postacią bez uzgodnienia.
ODPOWIEDZ

Wróć do „#109”