38 y/o
For good luck!
185 cm
terapeuta flow state
Awatar użytkownika
Relax and enjoy the journey. The stream will carry you this way and that, but will carry you forward to where you need to go.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

The lowest point of your life can lead to the highest.
ofiary uczestnika innowacyjnej terapii
STATUS: poszło 23.08
ObrazekObrazek
#toksycznarelacja #narkotyki #hipnoza #hurtnocomfort #deaddove:donoteat
Nie wszyscy wierzą w innowacyjne metody Vikrama Sirojca. Wiele ludzi mówi, że nie jest on wykształconym terapeutą i naukowcem, a raczej cholernym szarlatanem, zielarzem o problemach psychicznych, który przeżył kiedyś coś tragicznego i stał się kimś innym. Nie można zaprzeczyć, że Vikram ma historię. Paskudną historię, którą wymazał, wraz z odrodzeniem się na nowo. Bo właśnie tak reklamuje swoje usługi.
Jako odrodzenie. Początek nowego, lepszego życia, wolnego od trosk i problemów.
Brzmi za pięknie, aby było prawdziwe, ale Sirojc obiecuje swoim podopiecznym, że jeśli tylko oddadzą się w jego ręce, absolutnie tego nie pożałują. Nie jest wiadomo o jego metodach za wiele — niektórzy mówią, że wprowadza w hipnozę, inni, że podaje swoim pacjentom psychodeliki. Chodzą plotki, że każe dla siebie zabijać, bo tylko kąpiel w czyjejś krwi może wyzwolić swoje wewnętrzne dziecko.
Trafiają do niego desperaci, a Ty jesteś jednym z nich. Może straciłeś w życiu już wszystko; hazard, tragiczny wypadek, zaginięcie? Nie może być to bankructwo, bo usługi Vikrama słono kosztują. Może rodzice Cię do niego odesłali, abyś wyrósł na ludzi. Dla Vikrama nie jest ważny w końcu wiek, a o s o b o w o ś ć. Twoja dusza. Ta sama, o którą zapragnie walczyć, w końcu zaufasz mu bezgranicznie i pozwolisz na wszystko.
tl;dr szukam zagubionego w życiu mężczyzny (25+), któremu nie pozostanie już nic innego, jak niekonwencjonalna terapia, aby odnaleźć siebie na nowo. kogoś, kto da się zmanipulować i będzie płacić Vikramowi za jego poronione pomysły. w pakiecie są bad tripy, happy tripy, różnego rodzaju tableteczki, głodóweczki, detoksiki, dużo jogi, medytacji, podróży, izolacji, studzienek i inne takie, które mam w głowie. docelowo chcę, aby pacjent się w Vikramie zakochał, bo to podniesie nam super drogę toksyczności, a on sam też będzie do niego niezdrowo przywiązany. marzy mi się wątek na pograniczu Nine Perfect Strangers, trochę Midsommaru, trochę Obsesja, no, takie klimaty!
to będzie główny wątek mojej postaci i zależy mi, aby u ciebie też tak było. Vikram będzie pewnie powoli izolował twoją postać od bliskich, bo wiadomo, tylko on jest mu potrzebny. postać nie musi być jednak nowa, jeśli uda nam się to dopasować — ja jestem bardzo otwarta, elastyczna i generalnie długo mnie do niczego namawiać nie trzeba.
z postami bywa u mnie różnie. nie oczekuję bycia speedy gonzales, bo sama nią nie jestem, więc częstotliwość jest do dogadania. czasem odpiszę za parę godzin, czasem za dziesięć dni, ale będę informować! i co do postów; lubię, gdy są ładne. rozwlekam emocje, filozofuję, dużo śmieszkuję też, ale fajnie, jak łapią za serduszko. nie będzie to w końcu lekka relacja.
chętnych zapraszam na pw! chętnie opowiem więcej, będzie fajnie <3
Ostatnio zmieniony ndz sie 23, 2026 8:27 pm przez vikram sirojc, łącznie zmieniany 1 raz.
24 y/o
For good luck!
191 cm
krawiec/projektant Nietuzinkowe Łachmany
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiobojętnie
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I'll save us both before we grow cold
If you'll stay and just say, "Look my way"
STATUS: AKTUALNE | 23/08
ObrazekObrazek
#toxicrelationship #morally-grey #blind-trust #victim-mentality #naive #mlm
Nie byliśmy tymi samymi ludźmi co kiedyś. Dorośliśmy, zmieniliśmy życiowe priorytety, a nasze drogi przestały się ze sobą przecinać. Może na początku ubolewałem nad tym, że nigdy więcej nie porozmawiamy, nie spędzimy wspólnie wieczoru na oglądaniu kiepskiego filmy czy graniu do nocy w gry. Pogodziłem się z tym. Potrafiłem ruszyć dalej, zapominając o kiełkującym uczuciu, które nie zmieniło się w nic głębszego.
Po latach twój powrót do mojego życia nie mógł oznaczać niczego dobrego. Ponownie rościłeś sobie do mnie prawo, jakby nic się między nami nie zmieniło od czasów nastoletnich. A ja przyjąłem cię z otwartymi ramionami, bez jakiegokolwiek zająknięcia.
Łatwo dałem się złapać w twoją sieć kłamstw. Wierzyłem w każde twoje słowo, przecież nie miałeś powodu, by oszukiwać mnie na każdym kroku, prawda? Uczucia powróciły z jeszcze większą mocą, a ja chciałem tylko ciebie. Twojej obecności, głosu, dotyku, deklaracji. W końcu mogliśmy być razem.
Szkoda, że to wszystko było tylko słodką pułapką, w którą tak łatwo dałem się złapać.
W skrócie: Szukam mężczyzny dla Cecila w wieku do 28 lat; Jestem elastyczna, więc nie zależy mi na konkretnym wizerunku czy historii postaci. Może być to postać nowa albo już istniejąca na forku. Ze wszystkim można się ze mną dogadać, naprawdę!
Cecil to artystyczna dusza – krawiec i projektant mody. Jednocześnie jest skrajnie głupim i łatwo nim manipulować. Łyka każde kłamstwo jak pelikan bez jakiegokolwiek zająknięcia się.
Ogólnie to ja jestem luźna, nie mam bardziej skomplikowanych wymagań. Staram się odpisywać regularnie, ale też nie jestem szybka w pisaniu jak Zygzak McQueen.
Zainteresowanych zapraszam na PW, wszystko tam dogadamy <3
gall anonim
25 y/o
For good luck!
170 cm
operatorka projektora w fox theatre
Awatar użytkownika
Defending her britishness with a cup of yorkshire tea at the time
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracji3os
czas narracji-
postać
autor

my knight in shining armour
uratowałeś mnie raz...i drugi...do trzech razy sztuka?
STATUS: AKTUALNE | 24/08
ObrazekObrazek
#romantyczny dramat #do trzech razy sztuka #bo jak nie ja to kto
Connie nie szukała miłości, ona w nią wpadała, zwykle wtedy, gdy życie postanawiało rzucić jej pod nogi kolejną katastrofę.
Connie przechodziła przez wyjątkowo ciemny okres swojego życia. Czuła się przytłoczona, zmęczona, jakby każdy dzień był kolejną wspinaczką bez liny. Właśnie wtedy postanowiła spróbować czegoś nowego: wspinaczki górskiej w pomieszczeniu. Uznała, że może jeśli nauczy się wchodzić wyżej fizycznie, to psychicznie też coś drgnie.
Pierwszego dnia stanęła pod wysoką ścianą wspinaczkową. Patrzyła na nią tak, jak patrzyła na własne życie, z mieszaniną strachu i determinacji. Zapięła uprząż, złapała pierwszy chwyt i zaczęła się wspinać.

W połowie drogi poczuła, że traci równowagę. Jej palce ześlizgnęły się, ciało odchyliło, a serce zamarło. Przez krótką chwilę była pewna, że zaraz spadnie i zrobi sobie krzywdę.
Gdyby nie silna dłoń, która w ostatniej sekundzie złapała ją za uprząż.
Przystojny nieznajomy, skupiony, spokojny, z tym charakterystycznym spojrzeniem człowieka, który wie, co robi, przytrzymał ją i powiedział tylko:
„Mam cię.”
Connie poczuła, że pierwszy raz od dawna ktoś naprawdę ją złapał.
Po zejściu na dół speszyła się, podziękowała i uciekła szybciej, niż powinna. Nie zapytała o imię. Nie zapamiętała nawet, na którym stanowisku trenował.

Kilka tygodni później — kolejny pech

Minęło kilka tygodni. Connie nadal walczyła z życiem, które lubiło ją testować w najgorszych momentach. Wracała z pracy, zmęczona i przytłoczona, gdy jej samochód, stary i kapryśny, odmówił współpracy. Najpierw szarpnięcie. Potem dziwny dźwięk. Aż na końcu powolne zsunięcie się z drogi prosto w niewielkie drzewo.

Nic poważnego, ale wystarczająco, by Connie siedziała w środku i zastanawiała się, czy wszechświat ma do niej jakiś żal. Ktoś mógłby pomyśleć, że próbowała zakończyć swój żywot, ale prawda była prostsza: Connie miała pecha, a pech lubił ją szczególnie wtedy, gdy była najbardziej przytłoczona.

Zanim zdążyła wyjść z auta, ktoś zapukał w szybę.

Ten sam nieznajomy.
Ten sam, który uratował ją na ściance.

„Znowu ty?” — powiedział z lekkim uśmiechem.

Connie poczuła, jak jej policzki płoną.
miło gdyby pan X był w podobnym wieku do 30 max
mam pomysły na kilka wyglądów, ukochałabym za Antonio Cipriano :podrywacz:
zależałoby mi by ta relacja była slowburn, z high and low i wszystkim pomiędzy do endgame.
charakter/bio wszystko dowolne i do dogadania ^^
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

You are the kind of hunger
I can't satisfy
STATUS: AKTUALNE | 26/08
ObrazekObrazek
#Enemies to lovers #MLM #Toxic
X jest malarzem, którego jedynym życiowym celem jest żyć w spokoju. Lubi swoje rutyny, pracownię pełną obrazów i próbuje odciąć się od rodzinnego nazwiska, najlepiej udając, że nie ma nic wspólnego z kłopotliwym bratem oraz lawirującego na granicy prawa ojca. Nie szuka problemów, niestety okazuje się, że to problemy odnajdują jego.
W życiu X pojawia się niepasujący do jego ułożonego życia Y, który zmusza jego heteroseksualne dupsko do zderzenia z rzeczywistością. Nie dość, że w niezrozumiały sposób X zaczyna kwestionować swoją orientację, to dodatkowo Y jest ostatnią osobą na świecie, w której można by było ulokować jakiekolwiek uczucia. Jest niebezpieczny, zbyt i n n y, brutalny, a co za tym idzie pociągający, do czego za nic w świecie nie przyznałby się X.
Niefortunny ciąg wydarzeń i drobna pomoc w postaci brata X sprawia, że X i Y są na siebie w pewien sposób skazani. X nie ma na to wpływu, a co gorsza lepsza?, Y wydaje się być nim zainteresowany w sposób nie do końca przyzwoity.
Jak łatwo się domyślić, szukam Y. X jest nadal w budowie i nie ukrywam, że chętnie uzgodniłabym wszystko z drugą osobą <3
Jegomość Y w moim zamyśle jest osobą ściśle związaną z półświatkiem. Problematyczny, żaden wzór do naśladowania, bad boy ze skłonnością do życia całkowicie odmiennego do ułożonego życia X. Jestem otwarta na propozycje, możemy też ogarnąć coś innego jeśli chodzi o samą profesję Y, ale istotne jest dla mnie, żeby był kimś, na kogo widok X będzie wzdychał – zarówno z irytacją jak i zauroczeniem.
Chciałabym, żeby w tej relacji dużo się działo: dużo przekraczania granic, kłótni, wzlotów i upadków.
Po więcej informacji zapraszam na profil Finley Rosewood :hejo:
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”