23 y/o
PRACOWITA PSZCZÓŁKA
170 cm
studentka bologii na university of toronto
Awatar użytkownika
perfumy, które pachną na twojej skórze,
ty masz usta czerwone, a ja jestem w bluzie
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Szansa, że Milagros nie miała mózgu była niezerowa. Nie no, wcale nie uważała siostry za głupią! Może nie była mądrzejsza od samej Pixie, ale młodsza Fontaine nie mogła przecież mierzyć wszystkich swoją miarą! Nie każdy był przecież takim kujonem, który dla własnej przyjemności i z nieprzymuszonej woli spędzał czas z nosem w książkach. Właściwie to Pix nie znała nikogo takiego. To też nie tak, że ciągle się uczyła! Po prostu nauka ją odprężała. Jakkolwiek dziwnie to nie brzmiało. Ale miała też masę innych zainteresowań! Na przykład owady. No dobra, to też w dużej mierze zaliczało się do nauki. Ale przecież jeździła na desce i lubiła zjarać się blantem. Chociaż to drugie, to raczej już małe uzależnienie.
— Chcesz nawozić ziemię czymś, co nie zawiera żadnych składników odżywczych? Wow — pokręciła z niedowierzaniem głową. Okej, chyba Mili jednak powinna sobie wyhodować ten mózg.
Tak coś podejrzewała, że siostra znalazła prawko w chipsach. Nikt o zdrowych zmysłach nie dałby jej papieru na prowadzenie pojazdów. No bo jak, skoro ona chciała tym papierem nawozić rośliny?! Pixie po skończonej przejażdżce, a raczej po tym, jak skasowała po drodze kilka bryk, za których kółkiem siedziały jakieś młokosy, wyskoczyła ze swojego samochodziku z szerokim uśmiechem.
— Jakiego znowu mrówkojada? Weź się uspokój, bo zacznę podejrzewać, że chcesz zlikwidować mrowisko na tyłach domu. Nie masz pojęcia, ile czasu zajęło mi ubłaganie mamy, żeby niczym go nie spryskiwała jakiś szajsem — westchnęła, bo chociaż pani Fontaine akceptowała wszystkie odklejki swoich dzieci, to była przekonana, że mrówki zniszczą jej te warzywa, które zasadziła sobie w ogródku. Co oczywiście nie było prawdą! Pix najchętniej zabrałaby je wszystkie do swojego formikarium, ale nie było w nim już miejsca. No i hodowana przez nią kolonia mogłaby nie zaakceptować nowych pracownic. Nie wspominając już o królowej.
— Dom strachu jest lepszy od kolejki. Jak będziemy pędzić wagonikiem, to pewnie nic nie zobaczymy. Mam nadzieję, że faktycznie będzie tam coś przerażającego, że wypierdoli nas z butów — powiedziała i pociągnęła siostrę w stronę kolejnej atrakcji. Tutaj też musiały odczekać swoje, bo dom strachu cieszył się dużą popularnością. No i był przeznaczony tylko dla dorosłych, więc nie trzeba będzie użerać się z wrzeszczącymi dzieciakami. Nie, żeby Pixie miała coś do dzieci, ale były miejsca, w których lepiej czuła się bez pisków. Na przykład wszystkie miejsca publiczne. Albo samoloty. Oczywiście nie było w tym winy samych maluchów, a ich rodziców, którzy nie potrafili nad nimi zapanować. Tak właśnie kończyło się bezstresowe wychowanie!
— Mam nadzieję, że zaraz zgaszą światła — powiedziała, kiedy weszły do jednego z oświetlonych pomieszczeń. Czego tu się bać, kiedy wszystko było widać i nic nie mogło zaskoczyć? Nuda!

milagros 🎸🎠
bubek
nudy i braku zaangażowania
24 y/o
NARRATORSKI PIESEK
172 cm
pomoc opiekuna zwierząt w zoo, piosenkarka i podcasterka
Awatar użytkownika
Somewhere in my heart I'm always dancing with you in the summer rain.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Głupia nie była, choć niewątpliwie stosunkowo często podejmowała głupie decyzje. — Ale jaką ziemię? Mówimy o wyhodowaniu mi mózgu, no to chyba powinnam dużo czytać, rozwiązywać krzyżówki i jeść orzeszki, co nie? Najlepiej pewnie te włoskie — wyjaśniła zupełnie nie rozumiejąc skąd to kiwanie głową. Tak naprawdę to miała świetny mózg, tylko nie chciała się z nim obnosić, bo by się wszystkim łyso zrobiło jakby wiedzą błysnęła. A Pixie ma ładne włosy, szkoda jakby była łysa.
Słysząc westchnięcie siostry roześmiała się lekko. — Zapewniam cię, że nie zamierzam likwidować żadnego twojego mrowiska. Wciąż mam w pamięci film Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki, jakoś wolę z tymi owadami nie zadzierać — zapewniła. Wiedziała, że te na filmie są mocno przesadzone, ale i tak… po co człowiek miałby ryzykować, prawda? Na mamę jednak nie miała wpływu, ona po zobaczeniu tego filmu mogłaby spryskać mrowisko podwójną ilością, by się go pozbyć raz na zawsze. Na szczęście wolała francuskie kino.
— Dobra, to uderzamy na dom strachów — i pewnie go rozniosą! Mili już się nauczyła, że większość tych domów strachów nie wywołują ciarki, a co najwyżej ciary żenady, ale warto było spróbować. Szczególnie, że chwalili się jakimiś odnowionymi elementami. — A potem można pójść na wagonik, jak nam nogi zmiękną ze strachu — rzecz jasna żartowała, przecież ona się niczego nie bała!
Gdy nadeszła ich pora weszły do środka, gdzie początkowo było dziwnie jasno, ale nie na długo. Światła nagle zgasły i tylko jedna przepalona jarzeniówka migała nieregularnie. Pod nią znajdowała się strzałka wskazująca kierunek drogi, więc poszła. Chwilę trwało nim przyzwyczaiła się do ciemności, a gdy tak się stało ktoś celowo ją oślepił. O, tak to sobie wymyślili. Dziwne dźwięki, szmery, jakieś ruchy to był standard, gdy szły wąskim korytarzem, aż w końcu trafiły do pomieszczenia przypominającego porzucony szpital. Na stole leżało coś, co chyba miało przypominać ludzkie ciało, a gdy chciała się zbliżyć wraz z siostrą ziemia pod nimi okazała się dziwnie ruchoma i opadła o kilka centymetrów, przez chwilę wprawiając je w uczucie spadania w przepaść. Była to chyba próba odwrócenia uwagi, bo w tej samej chwili manekin ze stołu podniósł się i ruszył w ich stronę zrzucając przy okazji metalowe narzędzia na podłogę i robiąc niemały hałas. Wszystko działo się tak szybko, że przez chwilę naprawde serce biło jej szybciej. Nie była to jedna sala, która sprawiła, że choć nie uciekała z krzykiem to jednak trochę obleciał ją strach. Potem poszły jeszcze na wagonik, zjadły coś niezdrowego i obskoczyły wiele atrakcji, by finalnie skończyć na podziwianiu fajerwerek. Było super i po wszystkim Mili wpadła z siostrą na chatę do rodziców, by spędzić z nimi resztę wieczoru.



🐛🎡🎢
K O N I E C
♡ ancy ‪‪♡ winniethepooh
(·•᷄‎ࡇ•᷅ )
ODPOWIEDZ

Wróć do „Canada's Wonderland”