Skłamałby gdyby powiedział, że w głowie nie miał mętliku. Wiedział, jak ta sytuacja mogła wyglądać z zewnątrz i co Elsa mogła sobie pomyśleć. Przez jej głowę na pewno przeszło, że Noe chciałby spróbować zbudować z Gabrielą i dzieckiem rodzinę, żeby wreszcie ziścić swoje marzenie o byciu z rudowłosą, ale to byłaby przecież zwykła farsa i wielkie kłamstwo. Oczywiście nie wątpił w to, że pokochałby to maleństwo całym sercem i zrobił dla niego wszystko. Nie wątpił również, że i rudowłosa spełniłaby się w roli matki, ale to, co miałoby być między nimi jako partnerami… tego po prostu nie potrafił sobie wyobrazić. To byłaba katastrofa.
Kiedy Elsa zadała swoje prześmiewcze, ale podszyte ciekawością pytanie o to, czy faceci po alkoholu zawsze mylą główki i myślą tą w spodniach, parsknął gorzkim śmiechem.
-
Żebyś wiedziała, że po alkoholu to faceci całkowicie tracą kontakt z tą górną - wymamrotał, kręcąc głową i krzywiąc się lekko na samo wspomnienie tamtej nocy. -
Włącza ci się jakiś durny tryb nieśmiertelności, wyłącza się jakikolwiek instynkt samozachowawczy i wydaje ci się, że konsekwencje cię nie dotyczą.
Później przeszła do samej Gabrieli i pozostałych facetów, nie zostawiając na nich suchej nitki i wytykając brak odpowiedzialności wszystkim zaangażowanym i musiał przyznać jej rację, gdy uniosła wymownie brew i zapytała o gumki oraz postawę pozostałych uczestników tamtego zamieszania. Wstyd zaczął palić go jeszcze mocniej, ale nie zamierzał się bronić.
-
Masz rację - rzucił ostro, podnosząc wzrok i nie kryjąc obrzydzenia do własnej głupoty. -
To nie jest tak, że tylko ona jest winna. Każdy z nas, tych pięciu durniów, wykazał się brakiem mózgu. Żaden nie pomyślał, żeby ubrać sprzęt w odpowiednie wdzianko? No po prostu niedorozwinięci debile, ze mną na samym czele tej listy. Ja wiem, że ruda jest piękna, że potrafi zawrócić w głowie i człowiek traci przy niej czujność, ale to nas, kurwa, w ogóle nie usprawiedliwia.
Na tekst o ukończeniu liceum z najlepszymi wynikami i statusie kujona, który nie pozwala jej na pomyłki, na jego ustach w końcu pojawił się weselszy uśmiech. Błysk w jej oczach i śmiech podziałały na niego jak lekarstwo na skołatane nerwy.
-
No tak, pamiętam! Nasza pani prymuska z pierwszej ławki - palnął z uśmiechem, nie protestując, gdy jej dłonie wciąż przeczesywały jego włosy. -
Status kujona zobowiązuje, nie mam nawet prawa podważać twoich słów i wyciągniętych wniosków. A tak serio, to twój masaż głowy powinien być wpisany do rejestru płatnych usług w salonie.
Z uwagą słuchał tego, jak układała dla niego cały plan działania wobec Gabrieli. Słyszał w tym niesamowitą dojrzałość i wiedzę.
-
Jak cię tak słucham, to zaczynam wierzyć, że to jest do ogarnięcia i da się z tego wyjść z twarzą - powiedział cicho, opierając się na chwilę o blat i patrząc na nią. -
Jeśli testy potwierdzą, że to moje, muszę do tego podejść na chłodno. Żadnych kłótni, żadnych starych żali czy pretensji o to, co było. Będę ją woził na te badania, finanse i opiekę. Dziecko musi mieć normalny start, a Gabriela wsparcie, niezależnie od tego, że nie będziemy razem i nie stworzymy rodziny. Nie pozwolę na to, żeby między nami była patologia, chociaż wiem, że dogadanie się z nią będzie męczarnią, ale dam radę.
Potem Elsa zmieniła temat na Włochy, wyciągając dłonie z jego tłustych od olejku włosów i podchodząc do myjki, więc odetchnął głęboko. Patrzył, jak odkręca wodę, sprawdza jej temperaturę i zaprasza go na fotel.
-
Włochy to ma być teraz Twój jedyny temat, rozumiesz? - rzucił z rozbawieniem, podnosząc się niechętnie z krzesła i przeciągając zastane mięśnie. -
A Dante niech sobie marudzi ile chce, a jak będzie chciał uciekać do swojego mieszkania, to mu jeszcze pomogę spakować walizkę, żeby ci nie przeszkadzał w ekscytowaniu się! To jest twoja życiowa szansa, twoja praca marzeń.
Podszedł do stanowiska, usiadł wygodnie na fotelu i odchylił głowę do tyłu, opierając kark o krawędź miski. Zamknął oczy z cichym westchnieniem, czując, jak ciepła woda powoli zmywa z niego stres.
-
Zgodziłem się na masaż, ale mycie łba w twoim wykonaniu to już absolutny luksus – powiedział z uśmiechem. -
A teraz zamieniam się w słuch. Mów mi o tych Włoszech wszystko, od A do Z. Jakie masz plany, co dokładnie będziesz robić i jak zamierzasz podbić ten kraj. Chcę usłyszeć każdy szczegół.
Elsa Eriksen