ODPOWIEDZ
30 y/o
APRILLA
157 cm
Head of Creative & Strategy Department
Awatar użytkownika
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Była na tyle zaskoczona tym, jak łatwo poszła zmiana pokoju, że nawet nie próbowała obrócić sytuacji jeszcze bardziej na ich korzyść. Mogłaby przecież spróbować pójść na fali tej uprzejmości i wysępić więcej zadośćuczynień. Tylko czego konkretnie miałaby zażądać? Posiłki miały przecież w ramach wykupionego pakietu, podobnie jak SPA. To może jakiś ciekawy alkohol, za który pewnie będą musiały dopłacić? Albo możliwość wykorzystania usługi, o której wcześniej nawet nie wiedziała, a hotel ją oferował. Sami powinni się postarać coś wymyślić, gdyby tylko zaczęła kręcić aferę. Kompletnie jednak nie miała do tego głowy. To już na pewno nie miałoby niczego wspólnego z relaksem, a nie chciała być tą, która pierwsza złamie zasady wspólnego wyjazdu. Podejrzewała, że któraś z nich w końcu może to zrobić, a ona miała przecież ku temu więcej okazji chociażby przez sam fakt, że właściwie zawsze miała przy sobie pracę. Lepiej nie pakować się w dodatkowe sytuacje, które tylko by wszystko utrudniały.
— O ile będziemy zamknięte w jednej celi, to mi to nie przeszkadza. Trochę odpoczniemy, trochę będziemy miały czasu dla siebie. — Wyszczerzyła się, dumna ze swojego pomysłu. Takie zniewolenie mogłoby być dla nich łaską. Mogłyby na przykład spać od rana do nocy, nadrabiając wyspanko. Żadnej z nich nie ciągnęłoby do pracy, bo zwyczajnie nie byłoby jak. Ich współpracownicy dostaliby pewnie ciężkiej cholery, bo znacznie odczuliby brak tej dwójki – szczególnie w swoich grafikach. Nie zdziwiłaby się, gdyby Jett i Emma nagle połączyli siły i przybyli z odsieczą, chcąc je uwolnić głównie po to, by wzięły się wreszcie do roboty. I tyle byłoby z przymusowego urlopu. Cóż, muszą przetestować to wszystko następnym razem. Może gdzieś na wschodnim wybrzeżu? Tam ludzie podobno są dużo mniej mili niż na przykład na południu. Czy wybranie jakiegoś potencjalnie bucowatego miasta byłoby oszustwem i kuszeniem losu? Pewnie tak.
— Odrobinkę — przyznała, zsuwając z siebie szlafrok. To oglądanie ciała Teddy to był świetny pomysł. Zbliżyła się do narzeczonej i objęła ją w tali jedną ręką. Palcami drugiej bardzo ostrożnie przesunęła obok śladu po ich ostatniej przygodzie. Było jej przykro, że narzeczona skończyła poszkodowana, ale nie sprawiała wrażenia, jakby ją to bardzo bolało albo dodatkowo przez to cierpiała. Mogła oczywiście robić dobrą minę do złej gry, to byłoby bardzo w jej stylu, ale na to Finch przecież nic nie poradzi. Musiała jej po prostu zaufać.
Ucałowała poranioną skórę, po czym odsunęła się od strażaczki i sięgnęła po leżące na stoliku menu, żeby sprawdzić, co właściwie mają do wyboru. Lista dań była krótka, ale to nic. Można było wierzyć, że dzięki temu wszystko było naprawdę świeże. Każda wybrała coś dla siebie. Wspólnie zdecydowały się też na jakieś lokalne wino, które powinno je zrelaksować już totalnie i do końca. Po zamówieniu wszystkiego do pokoju April przebrała się w coś nieco wygodniejszego. Naciągnęła na siebie luźną koszulkę i krótkie spodenki, nie chcąc paradować cały czas w wilgotnym stroju kąpielowym. Kiedy obie były już gotowe do odpoczynku, pociągnęła narzeczoną za sobą w stronę łóżka, na którym położyły się dość ostrożnie. Kolejna zmiana pokoju nie wchodziła w grę! Kiedy narzeczona ułożyła się wygodnie, Finch objęła ją w pasie i położyła się na jej klatce piersiowej, wtulając się mocno w jej ciało. Mruknęła zadowolona i przymknęła oczy, najwyraźniej uznając, że w oczekiwaniu na jedzenie równie dobrze może robić całe nic. Albo spać. Na Teddy przecież zawsze leżało się tak miło.

teddy darling
Werka
dogadamy się
30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka w toronto fire station 132
Awatar użytkownika
więc bądź kimś więcej, żadnym one night standem. chcę kochać wściekle, mówiąc, że tęsknię
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Nie była do końca przekonana, czy wytrzymałaby zamknięta w celi. Nie chodziło o to, że byłaby tam uwięziona z April - to akurat bardzo jej odpowiadało - ale Teddy trudno było usiedzieć w jednym miejscu. Ciągle ją nosiło z nadpobudliwości, więc każdą swoją wadę mogła zrzucić na ADHD. Istniało spore prawdopodobieństwo, że w końcu własnymi rękami wykopałaby tunel tylko po to, żeby wydostać się na zewnątrz. Odpoczynek? Ha! A co to w ogóle jest? Chociaż musiała przyznać, że teraz czuła się całkiem zrelaksowana. Zero oczekiwań, zero potrzeb. No, może poza tym, że trochę wykręcało jej żołądek z głodu.
Zamówiły do do pokoju kolację i - o dziwo - nikt nie chciał z premedytacją zamorzyć za tamto rozwalone łóżko. Z tymi Amerykanami naprawdę było coś nie tak. Pewnie to byli jacyś podrabiańcy, a nie prawdziwi Jankesi. Za mili i zbyt uczynni. Coś tutaj nie grało. Może wystawią im dodatkowo jakiś kosmiczny rachunek, kiedy będą się wymeldowywać? Kto wie, kto wie.
Ręka prawie nie bolała. Wiadomo, szwy ciągnęły przy niektórych ruchach, ale to nie było nic, czego Teddy nie byłaby w stanie znieść. Umieranie z bólu było zbyt mainstreamowe. No i nawet nie chciała myśleć o tym, ile kosztowałoby sprowadzenie jej zwłok do kraju. Na bank więcej niż była tego warta. Dyskomfort jednak szybko zniknął, kiedy narzeczona ucałowała zaróżowioną skórę. Ojojane zawsze bolało mnie, każdy o tym wiedział.
Przebrała się w luźną koszulkę i pozwoliła zaciągnąć się na kanapę. A gdy April ułożyła się wygodnie na jej piersi, wsunęła dłoń pod jej t-shirt i przesunęła paznokciami po nagich plecach. Chciała w ten sposób dać jej jeszcze więcej spokoju, żeby mogła się wyciszyć. Sama na moment przymknęła oczy, wzdychając błogo po nosem.
Jesteś jak koc termiczny i obciążeniowym w jednym — stwierdziła i wtuliła twarz w jej włosy. — Mogłabym w takiej pozycji spędzić resztę życia. No dobra, przynajmniej resztę wieczoru — zreflektowała się od razu, bo obie wiedziały, że Darling nie wytrzymałaby w bezruchu dłużej niż kilka godzin. A to i tak był niemały wyczyn! Ale jak sobie pomyślała, że zaraz trzeba będzie zwlec się z kanapy, żeby odebrać, to wzdrygnęła się niekontrolowanie. A może to za sprawką ciepłego oddechu Finch, który połaskotał ją w szyję?
Jęknęła żałośnie, słysząc pukanie do drzwi. Na szczęście nikt bezczelnie nie wparował im do środka, to po prostu był sygnał, że mogą odebrać sobie jedzenie, które zostało zostawione dla nich przed pokojem.
Nie idź — mruknęła, jeszcze mocniej oplatając narzeczoną ramionami. Nie ma opcji, żeby ją gdzieś puściła. Najchętniej scaliłaby się z nią w jeden żywy organizm. Albo nieżywy, wszystko jedno. Dobrze było, jak tak sobie po prostu leżały, a z głodu jeszcze nikt się nie zesrał. No i nie zamówiły nic na ciepło, tylko jakieś przekąski i sałatki, więc nic im nie wystygnie. Zakorkowane wino też nie wywietrzeje, więc faktycznie mogły jeszcze trochę tak poleżeć.


April Finch
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu. weź mnie rozbaw!
30 y/o
APRILLA
157 cm
Head of Creative & Strategy Department
Awatar użytkownika
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Amerykanie jak nikt inny potrafili zarabiać pieniądze. Absolutnie na wszystkim. Kanadyjki pewnie się bardzo zdziwią w momencie wymeldowania. Hotel niby był już dawno opłacony, ale niewykluczone, że dostaną jeszcze jeden rachunek i to taki, który trzeba będzie zapłacić gotówką. Albo czekiem. Nie wiadomo, czy głupsze te ich amerykańskie dolary czy te czeki. Jak można tak bardzo nie radzić sobie z ogarnianiem systemu bankowego, będąc stolicą kapitalizmu? April nigdy nie była w stanie tego pojąć. To znaczy oczywiście rozumiała z czego wynika ta przestarzałość, ale i tak zakładała, że kto jak kto, ale Stany Zjednoczone powinny sobie z tym poradzić.
Przytulanie się do siebie mogłoby właściwie być główną atrakcją tego wyjazdu zaraz obok zwierzątek. Oba te zajęcia były absolutnie fenomenalne, a Finch czerpała z nich masę przyjemności. A w ogóle było najlepiej, jak leżały razem obok ich krowy i się przytulały! Gdyby nie fakt, że od ziemi trochę ciągnie i można dostać wilka, to mogłyby tam siedzieć wieki. Wiki niby też fajne stworzenia, ale do nich na wszelki wypadek lepiej się nie zbliżać. Nie ma co ich stresować niepotrzebnie. Wilki nie były przecież same z siebie agresywne wobec ludzi. Nie żeby miała jakieś wielkie doświadczenie z wilkami, nigdy się z żadnym nie zakumplowała, ale wszystko przed nią.
— Obciążeniowy? Ze gruba jestem, tak? Okej, zapamiętam — prychnęła, udając obrażoną. Nie odsunęła się jednak, bo było jej w tej pozycji za dobrze. No i była leniwa, jak to typowy grubol. Nie no, zdawała sobie doskonale sprawę, że daleko jej do nadwagi i że narzeczona nigdy nie określiłaby jej w tak pejoratywny sposób, nawet jeżeli z jakiegoś powodu przybrałaby trochę kilogramów. Nie była tak wysportowana jak Teddy, ale była po prostu drobna i miała to szczęście, że urodziła się z szybkim metabolizmem. Mogła żreć i zachowywać podobną wagę. Na stare lata pewnie się to odwróci i będzie załamana.
— Obiecuję, że wrócę — mruknęła, niechętnie wyswabadzając się z jej objęć. Powszechnie przecież wiadomo, że woda wyciąga. Wprawdzie nie pływały, tylko siedziały dupami we wrzątku, ale to chyba i tak się liczyło! Trzeba było coś zjeść.
Na całe szczęście zjedzenie kolacji ich nie przerosło. Nadal mogły się lenić i korzystać z urlopu. A jak do tego doszło jeszcze wino? Fenomenalna sprawa! Nie było wprawdzie zbyt smaczne, ale przynajmniej szybko zaczęło im od niego szumieć w głowie, a przecież o to chodziło. Czerpały garściami z możliwości relaksu, próbując przy okazji nie zdemolować kolejnego łóżka, bo za to Amerykańce naprawdę mogłyby się zdenerwować. A powinni być przecież tak samo zrelaksowani jak one aż do momentu powrotu do Kanady.
koniec
teddy darling
Werka
dogadamy się
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Po Świecie”