ODPOWIEDZ
35 y/o
For good luck!
168 cm
lekarz psychiatra | prywatna praktyka + konsultacje w CAMH
Awatar użytkownika
Ty powiesz o niej - wariatka.
Ona o tobie - zaburzenia lękowe z napadami paniki, osobowość borderline w fazie dekompensacji, epizod depresyjny z cechami impulsywności i mechanizmy obronne na poziomie zaprzeczenia.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkijakie chcesz
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Rosario Matilde Vargas-Martinez
Obrazek
Kto: 1. Ricardo bastrado!
Gdzie: ricardo ty draniu!
Opis: Przyjechała do Toronto, ale przecież nie wiedziała, gdzie ma tego gnoja szukać. Podejrzewała może przez chwilę, że u jego kuzyna, no bo przecież logiczne, że zatrzymałby się u niego, Ricardo to był skąpy! Na pewno nie wynająłby sobie jakiegoś hotelu. Rosa też była, wiec kiedy wylądowała na tej kanadyjskiej zmrożone ziemi, to od razu zadzwoniła do Madoxa. Kuzyn Ricardo był gorący, a ona przemarzła w tej swojej króciutkiej, czerwonej sukience. W ogóle nie miała ze sobą ubrań, które nadawały się na to zimne.
Jak ludzie tutaj żyją?
Noriega zaraz jej nagadał, że nie wie gdzie jest Richie, więc zaczęła mu płakać, że co ona ma teraz zrobić, że wylądowała w Toronto, jest tutaj sama, biedna, pewnie wyląduje pod mostem, no to ją zaprosił. Ale nie mógł przyjechać, bo siedział w klubie. Najpierw chciała do tego klubu jechać, zabawić się, a może akurat by tam spotkała Ricardo? Tego bastardo? Przecież on lubił zabawiać się z dziewczynami! A wywnioskowała, że Madox taki klub prowadził, jakiś burdel, czy coś.
Nie wnikała, bo wysłał jej smsem adres, gdzie ona mogła jechać i odpocząć, po tej ciężkiej podróży.
ODPOWIEDZ

Wróć do „kalendarze”