Rutyna popołudnia była dla niego skuteczną kotwicą. Wdzierała się głęboko w grunt, zaczepiając go na mocnych fundamentach codzienności. Nie była koniecznością, była jednak dobrowolnym ograniczeniem, które Jayce na siebie nakładał i na które dzień za dniem się godził, by na rauszu zwykle ...
Dźwięki muzyki pulsowały między ludźmi i odbite od ścian klubu, wibrującym echem zataczały koło. Ciała przewijały się przy tym mnogo po parkiecie; wiły się w takt najmocniej słyszalnych basów, poruszając ludźmi, jak pochodnią. W cieniach i półtonach świateł ginęły sylwetki. Najpełniej ...
Przyćmione światło lokalu miękką kaskadą opadało na stoliki. Szczególnie chętnie wtapiało się przy tym w niewinną biel serwetek, rozłożonych na stole i w tkaninę jasnej koszulki Jayce’a, wyjątkowo luźno opływającej dziś tężyznę jego ciała. Proporcje między skromnością, a wrodzoną mu ...
rozmowy | 7/07
https://64.media.tumblr.com/0c117f8d6d427ce836823e2b75ee368b/c36f30e2c01ad3a1-0f/s540x810/bbf8777a98e52bd8e069a6d5685674e0bee7145d.gif https://64.media.tumblr.com/466e46d1ceaad8dff9b279bcaa96b059/c36f30e2c01ad3a1-21/s540x810 ...