Nie potrafiła docenić jego sytuacyjnego żartu, choć zrozumiała analogię od razu. Zimno preszło przez jej kark, pozostawiając w nim napięcie, a spojrzenie uciekło w popłochu na bok przed nim.
Jej palce zacisnęły się na brzegu siedziska, chociaż krzesło już dawno znieruchomiało, a on odsunął się ...
Vincent Monroe wciąż potrafił ją zaskoczyć. Potrafił zadziwić ją tym, jak wiele potrafił powiedzieć, nie mówiąc tak naprawdę niczego. Potrafił zdumieć ją tym, jak szczery mógł być, nie zdradzając zasadniczo niczego.
Jego odpowiedź nie uspokoiła jej, a wręcz przeciwnie. Zdołała poznać go na tyle ...
Ja w każdym wcieleniu : >

Typ odznaki: fabularna
Dokładny warunek zdobycia: Do odebrania za fabułę, podczas której jedna z postaci świadomie zapewnia drugiej fałszywe alibi.
Sugerowana nazwa: I've got your alibi
Co ma reprezentować/jak wyglądać: wpisz lub wstaw odnośnik do obrazka



Typ odznaki: fabularna
Dokładny ...
— Ponoć to ja jestem kiepska w negocjacjach — westchnęła pod nosem, spoglądając na jego dłonie oparte o odsunięte krzesło.
Zamienił odpoczynek na kawę z łatwością a jej j pozostawił niemal całą własną propozycję; sobie wybrał coś, co pozwalało dalej nie spać i zapewne udawać, że wcale tego snu ...
Miał rację.
Nie potrafiła znaleźć w jego słowach niczego, czemu mogłaby zdecydowanie zaprzeczyć. Istniała różnica pomiędzy zagrożeniem, które pojawiało się niespodziewanie, a tym na które miałaby zgodzić się świadomie; pomiędzy krzywdą, której nie zdołała przewidzieć, a ryzykiem wyłożonym przed ...
— A byłam bezpieczna zanim cię poznałam? — Pozwoliła temu pytaniu zawisnąć ledwie po tym, gdy zdążył sprowadzić ich rozmowę do pierwotnego powodu ich obecności tutaj. Wciąż potrzebowała się wykąpać. Wciąż czuła się obrzydliwie brudna, ze śladami dotyku kogoś obcego pozostawionymi na jej skórze. I ...
Jego słowa osiadały w niej ciężko, zajmując coraz więcej miejsca, chociaż nie potrafiła jeszcze znaleźć dla nich odpowiedniego kształtu. Myślał o niej – rano, kiedy otwierał oczy; wieczorem, kiedy je zamykał. W tych samych porach, w których ona próbowała przyzwyczaić się do własnego mieszkania bez ...
Dużo mówiła o nim.
O tym, czego nie powinien chcieć; co powinien zrozumieć, co powinien wreszcie od siebie odsunąć. Układała przed nim kolejne powody, coraz staranniej dobierając słowa, choć przecież wystarczyłoby jedno pytanie o nią samą, żeby cała ta przekonująca argumentacja zaczęła się ...

Wyszukiwanie zaawansowane