— No nie wiem, w ostatnim czasie dość mocno zawęziliśmy te granice do dogryzania sobie nawzajem, ale kiedyś nawet bym pomyślała, że mogłabym się z tobą nawet zakumplować — powiedziała szczerze; jej zdolność ugryzienia się w język po alkoholu nie istniała. Później żałowała, gdy chlapnęła coś, czego ...
Czy potrafiło być coś gorszego od dwóch, zajadle kłócących się kobiet? Nawet jeśli problem był błahy i już po kilku zdaniach został rozwiązany, to czasami była to bitwa o rację. O to, żeby wygrać i zdominować nad drugą, zwłaszcza jeśli okazała się małym, wyszczekanym szczeniakiem. W tej walce ...
Może kiedyś zmienią pączki na sałatki, ale póki co lepiej było pozostać przy starych nawykach — na dodatek zalać wszystko czarną kawą i cieszyć się, że nie dostali póki co zawału. — Też racja. Musimy zmienić miejscówkę kawałek dalej, żeby bali się i respektowali nowych klientów — stwierdziła z ...
Pobicie swojego ostatniego rekordu ilości zjedzonych pączków brzmiało naprawdę… kusząco. Aczkolwiek nie powinna, bo później będzie marudzić, że nie dopina się w ulubione spodnie, powodując u niej załamanie nerwowe; ale czy warto było teraz się tym zamartwiać? — Istnieje taka szansa, chyba że dowalę ...
Niewinnie się uśmiechnęła i lekko wzruszyła ramionami. Ona w końcu była też poważna, prawda? Zaraz jednak uniosła lekko brwi, zagryzając lekko dolną wargę, żeby nie zacząć się śmiać. — Chciałbyś zobaczyć mnie niegrzeczną? A to ciekawe, Fairchild, ale niestety nasza relacja nie wchodzi w takie ramy ...
Łatwość w nawiązywaniu znajomości na komendzie była dla niej wręcz zadziwiająca. Co prawda, nie była to reguła, bo niektórzy funkcjonariusze byli stereotypowymi glinami, którzy doczepiają się do najmniejszej pierdoły, a przy konfrontacji nie są zbytnio przyjemni, ale pośród tego wszystkie dało się ...
Westchnęła ciężko, patrząc prosto na niego, kiedy wręcz zarzucał jej, że nie wiedziała, czym jest dobra zabawa . Ona nie wiedziała?! Swego czasu była królową wszelkich imprez. Może nie tak dziko, jakby wyobrażał to sobie Caleb, ale studia były zdecydowanie momentem, w którym ożyła i zaczęła ...
Hazel nie była stałą bywalczynią w klubach czy barach. I to nie tak, że nie miała z kim wychodzić, po prostu stroniła od tego, bo wszystkie wyjścia kojarzyły jej się z problemami. Już nie pamiętała, kiedy ostatnio wyszła wieczorem na miasto i coś by się nie odwaliło — czy to głupie zaczepki od ...
Hazel nie jeździła na każdy taki wyjazd. Przebywanie w dużej grupie dorosłych ludzi, którzy przez weekend czują się jak banda nastolatków, nie do końca było jej ulubionym zajęciem. Mogłaby ten czas wygospodarować na dwadzieścia różnych sposobów, ale dała się namówić koleżance z laboratorium na ...
Hazel nie miała wielu okazji na podróżowanie. Pół swojego życia spędziła w domu dziecka, a tam nie zabierali ich na rodzinne wakacje nad morzem. Jej pierwsza rodzina wyjeżdżała z dziećmi na pomniejsze wypady, jednak nie wspominała ich dobrze — otoczone były tą całą świętą otoczką, przez co nie ...

Wyszukiwanie zaawansowane