29 y/o
For good luck!
190 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Love me when I'm gone
So hold me when I'm here, right me when I'm wrong
STATUS: AKTUALNE | 26/01
ObrazekObrazek
David choć wcale nie musiał wybierać takiej ścieżki, to mimo wszystko postanowił wstąpić do wojska w wieku osiemnastu lat i służył w armii przez sześć lat. Jednak gdy mógł, pisał listy - nie tylko do rodziny ale też do swojej lubej, którą poznał w szkole/na jakiejś imprezie u kumpla/na plaży gdy przez przypadek uderzył ją piłką plażową bo źle wycelował. Mimo wszystko łapał się na tym, że często o niej myślał ale kto wie, może najpierw dała mu kosza? Wcale nie musiało być tak pięknie i kolorowo - możliwe, że aby wreszcie dała mu szansę, musiał pokazać, że mu zależy. Ogólnie pomysły mam dwa:
1) Pisali do siebie listy, lecz jedno z rodziców panienki X nie akceptowało Davida i robiło wszystko, by córka zapomniała o żołnierzu - tenze rodzic mógł uważać, że zasługuje na kogoś lepszego, kogoś, kto będzie przy niej nie w taki sposób, jaki był David. Tak więc listy mogły być przechwytywane/spalane itp, a postać X uważałaby, że Harisson o niej po prostu zapomniał lub stracił zainteresowanie (albo to i to).

2) Przez długi czas wszystko układało się dobrze - pisali do siebie listy, dzielili się drobiazgami, obietnicami, planami i marzeniami. David pewnie wyznał, że chciałby zbudować im dom albo pojechać razem na wakacje. Jednak niemal sześć lat rozłąki okazało się zbyt trudną próbą. Z każdym miesiącem listy stawały się krótsze, a przerwy między nimi dłuższe. Tęsknota zaczęła ustępować zmęczeniu i nie pojawiała się taka radość jak na samym początku. Nie było kłótni ani dramatycznego rozstania, po prostu życie powoli zaczęło ich rozsuwać w innych kierunkach. Czy udałoby im się to naprawić po powrocie Davida z wojska? Czy nadrobili by ten stracony czas?

Nie narzucam wiele, naprawdę. Czy to będzie end game? Nie chcę nic obiecywać bo wiele będzie zależało od tego, jak nam się będzie grało. W razie pytań/wątpliwości zapraszam na priv lub discorda (black.windows).
Ostatnio zmieniony pn sty 26, 2026 10:07 pm przez David Harrison, łącznie zmieniany 1 raz.
gall anonim
40 y/o
For good luck!
189 cm
Inspektor gadżet Toronto Police Service (TPS)
Awatar użytkownika
inspektor policji i drań w jednej postaci
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

love industries
by Nathaniel "Love Everyone" Hawsborne
STATUS: AKTUALNE | 30/01
ObrazekObrazek
Nathaniel. Oderwany od rodzinnego schematu, w pogoni za własnym życiem oraz czymś co sobie obiecał zostaje policjantem. Potem awans i wkrótce to już inspektor z aspiracjami na to aby kiedyś być komendantem. W życiu kierował się zawsze własnymi pragnieniami lecz pewne nierozwiązane akcję wpędziły go w spirale. Gdy ginie jako dawna miłość z młodzieńczych lat, gubi się nieco jako człowiek i jako policjant. Nieznośny, umoczony w alkoholu staje się nieco gorszą wersją prawdziwego siebie. Czy tą zagadkę da się rozwiązać? Czy da się funkcjonować tak aby przy tym nie rozpieprzyć własnego życia? Czy widział i wie za dużo aby i jego ścigała śmierć?
I STEP / Dołącz jako kochanka!

Nie miała być częścią jego życia. Przynajmniej nie w ten sposób. Nate był już wtedy narzeczonym, czterdziestoletnim inspektorem policji z ułożonym światem, rutyną i planami na przyszłość. Ona była znacznie młodsza, na innym etapie życia, być może dopiero ucząca się, kim chce być, a być może już świadoma, że fascynują ją rzeczy niebezpieczne i zakazane. Spotkali się w okolicznościach, które sprzyjały bliskości — sprawa, wspólne rozmowy, długie wieczory, poczucie bycia widzianą i rozumianą. To, co miało pozostać niewinne, szybko wymknęło się spod kontroli.

Romans był intensywny, pełen napięcia i strachu przed odkryciem prawdy. Nathaniel balansował pomiędzy poczuciem winy a potrzebą ucieczki, ona natomiast mogła wierzyć, że znaczy dla niego więcej, niż był gotów przyznać. Nie było wielkich obietnic, ale były spojrzenia, dotyk i słowa wypowiadane półgłosem, jakby cisza mogła ich ochronić. Zakończenie tej relacji pozostaje otwarte — mógł ją odsunąć, przerażony konsekwencjami, mogła sama odejść, czując się jedynie dodatkiem do cudzego życia, albo prawda wyszła na jaw w najgorszym możliwym momencie.

Dziś może wrócić do jego świata jako ktoś zupełnie inny — silniejsza, bardziej świadoma, z bagażem wspólnych wspomnień. Może wciąż czuć do niego coś, czego nie potrafi nazwać, albo żywić do niego żal i gniew. Może być kluczem do sprawy, którą prowadzi, albo kimś, kto zna jego największy sekret. To relacja pełna niedopowiedzeń, emocjonalnych ran i pytań, na które nigdy nie padły odpowiedzi. A może cielesność to jedyne co ich łączy? A może jest po prostu młodsza, przypomina mu kogoś kogo znał przed laty i to tłumaczy wszystko?



II STEP / Dołącz jako narzeczona!


Była tą, z którą planował przyszłość. Kobietą, u boku której świat wydawał się stabilny, przewidywalny i bezpieczny. Znała Nathaniela jako policjanta i jako mężczyznę — jego zmęczenie, cynizm, milczenie po ciężkich sprawach i potrzebę kontroli. Potrafiła to akceptować, wierząc, że razem budują coś trwałego. Narzeczeństwo było dla niej obietnicą wspólnego życia, może domu, może rodziny, a na pewno wzajemnej lojalności.

Nie wiedziała, że w tym samym czasie istniał ktoś jeszcze. Albo wiedziała, lecz wypierała podejrzenia, tłumacząc je stresem, pracą i własnymi lękami. Zdrada mogła wyjść na jaw nagle, w sposób brutalny, niszcząc zaufanie i zmuszając ją do podjęcia decyzji, której nigdy nie chciała podejmować. A może prawda wciąż pozostaje w cieniu i dopiero czeka, by wypłynąć na powierzchnię w trakcie gry.
A może to nie była nigdy miłość?
Może była zastępstwem za kogoś kogo kochał?

Dawaj na PW jeśli chcesz ustalać więcej! :podrywacz:
Ostatnio zmieniony pt sty 30, 2026 5:59 pm przez Nathaniel Mayfield, łącznie zmieniany 2 razy.
gall anonim
zagram wszystko w granicach przyzwoitości.
25 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

I knew you were trouble
when you walked in
STATUS: AKTUALNE | 31/01
ObrazekObrazek
Lucille. Roboczo. 25 letnia córeczka tatusia bogacza, który wysyła ją na studia do Toronto. Dla jej własnego bezpieczeństwa to najlepsza opcja, a pieniądze tutaj ani nic innego nie gra roli..
Dziewczyna wybiera jednak bunt i bycie "wieczną studentką", zajmując się głównie karierą w social mediach. To tam kreuje swoje ja i... niebezpiecznie podaje się na tacy wrogom ojca. Nie jest świadoma ciemnych interesów staruszka i niebezpieczeństwa, które jej grozi.
Simple.
Easy job.
Easy money.
Poszukiwany koleś w jej wieku, maks do 30 lat. Niebezpieczny typek, być może ktoś kto ją namierza chce mieć rękę na pulsie, kartę przetargową w negocjacjach z jej ojczulkiem. Młoda jest aktywna w internecie i bawi się w stawianie fotek czy filmików, łatwo więc ja odnaleźć. Nie jest świadoma interesów ojca i nie wnikała nigdy w to, wierzyła że jest bogaty i że samotność to odpowiedź na tęsknotę za jej matką, która zmarła. Dziewczyna żyje w błogiej nieświadomością, że Toronto to miejsce dla niej, większe i lepsze miasto, a przy tym bodajże... najbezpieczniejsze. Jej ojciec ma więc prosty plan ale czy łatwo jest zamknąć dziewczynę w złotej klatce jak kanarka? Oczywiście, że nie.
Jest jaka jest, chodzi na studia i bawi się życiem, mimo że ma 25 lat i powinna się może ogarnąć jak na dorosłego przystało.
Lubi imprezy i mocne alkohole, a przy tym... męskie grono.
Na pewno ciężko jej od tak zaufać i zwrócić uwagę na byle kogo.
Podany pan musi mieć nie tylko urok w sobie ale też coś takiego co przyciąga, sam pewnie jest bad boyem, tajemniczy i mocny sam w sobie. Może nie zwracać na nią uwagi czym tylko ją na siebie jeszcze bardziej nakręci. Jak będzie na końcu? Czy to ona będzie latać za nim czy on za nią - kwestia do rozwiązanie i dogadania.
Ogółem chodzi mi o faceta, który na pewno ją zna i obserwuje na czyjeś zlecenie. Czy będzie gotów zrobić jej krzywdę dla korzyści? Czy między nimi pojawi się uczucie? Miłość?
A może uciekną na końcu ku zachodowi słońca? Podobne łobuz kocha najbardziej...

Nie chcę nakreślać z góry, niech fabuła nas prowadzi, niech będzie ogień i dynamika, czasem i słodko. Na pewno jednak chcę aby był to ważny element jej życia, a historia niech zacznie się od początku i będzie tworzona krok po kroku z każdą grą.
Be mine
personal and private bodyguard
STATUS: AKTUALNE | 31/01
ObrazekObrazek
Popłakała się domykając walizkę, nie chciała się przeprowadzać ale z drugiej strony rozumiała, że to warunek aby otrzymywać od ojca odpowiednią sumę. Chciał aby wykorzystała swoją mądrość i studiowała. A przynajmniej to jej wciskał. Ona sama chciała zostać tu na miejscu, rozkręcać imprezy i być influencerką na całego. Tutaj gdzie jej dom. Wszystko jednak się zmieniło, dostała prywatnego kierowcę, faceta który miał być jak cień w jej życiu, ale jednak ciągle obecny. Już tutaj - w Toronto. Nie rozumiała po co jej on, czy to prezent od tatuśka?
Facet 30+ śmiało, jej cień i osobisty kierowca, bodyguard, ktoś kto ma ją chronić i pilnować. Dostaję za to hajs jej starego więc w teorii musi to robić. To relacja niebezpieczna, a reguły są cienkie jak granica która ma ich dzielić, przynajmniej połowiczna. Z początku dziewczynę wkurza i irytuje jak sztywny jest ów koleś, jak łazi za nią jak pies przybłęda a czasami rzuca aluzję niczym jej starszy brat, taki którego sama nie. Doskonale zdaje sobie sprawę, że on robi to za dodatkową ekstra sumę od jej ojca, ale też nie jest tak, że ona będzie mu cokolwiek ułatwiać. Pierwsze miesiące w Toronto to istna katorga, ucieka mu i kradnie czasem kluczyki aby potem wyrzucić je przez okno. Zachowuje się rozkapryszona gwiazda, udaje przed nim tępą blondynkę. Gdy sprowadza kolesia za kolesiem, odkrywa że jest w jakiś sposób zazdrosny o to, dodatkowo więc dodaje do pieca choćby głośniejszymi jękami, które rozchodzą się po rezydencji, którą wynajmują. Nie robi sobie nic z tego aby paradować przed nim w samej bieliźnie, aby kusić go do grzechu. Sama nie wie czy sprawia jej to frajdę czy po prostu ma te ciągotki w jego stronę byle tylko go zaliczyć. A może to coś więcej, skoro spędzają tyle czasu? Może to on powie jej prawdę o ojcu? Może to on sprawi, że się dziewczyna ogarnie?

Na pewno chce aby to była fajna i dynamiczna relacja, oparta na różnych podobnych wątkach z literatury czy kinematografii. Jest ona i jest bodyguard czyli ochroniarz, a w tle iskrzy jakieś dziwne napięcie, może i uczucie między nimi. Nie jest to prosta relacje ani dozwolona w ich przypadku. Co więc z nimi będzie? Czy warto sięgać po zakazany owoc? Sprawdźmy to!
Ostatnio zmieniony sob sty 31, 2026 5:25 pm przez Nowa ja, łącznie zmieniany 2 razy.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
25 y/o
For good luck!
184 cm
fotograf, który po nocach pisze nekrologi | Toronto Sun
Awatar użytkownika
na chwilę?
na trochę dłużej jednak.
w toronto miał zabawić chwilę, może miesiąc, żeby zbadać to miasto i ruszyć dalej, ale okazało się, że jest tu więcej do okrycia niż się spodziewał.
więcej ludzi, więcej zdjęć, więcej emocji, od których ciężko jest mu uciec.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkitak
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

byłaś równie fascynująca, co...
Twoja córka skarbie
STATUS: AKTUALNE | 26/01
ObrazekObrazek
Nie umawiamy się na endgame, gramy i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Lubię dramy i lubię jak się dzieje, ale też lubię pogrzebać w głowie postaci i napisać pięć tysięcy znaków na temat jej przemyśleń, zwłaszcza gdy w głowie dużo się dzieje.
Staram się już nie lać wody, ale mi się zdarza, zdarza mi się też pisać totalnie coś od czapy, ale postów nie generuje, też tego nie rób i się dogadamy.
Ten wątek za mną chodzi, uciekł mi, a jednak już trochę się na niego nastawiłam...
Ciągnę też na Donniem inne romantyczne relacje, nic nie obiecuje, ale też nic nie wykluczam.
Ty też możesz mieć męża, kochanka, czy coś. Chociaż liczę na to, że małoletnich zabujanych w niej chłopaczków nagle nie zrobi się trzech.

O Donniem - dzieciak. Odklejony. Artysta przez duże A, a przynajmniej tak sam o sobie mówi. Dużo gada, pcha się tam gdzie nie trzeba. Szybko zjednuje sobie ludzi i szybko o nich zapomina...

Ale o niej nie umie.
I to nie dlatego, że jest matką jego dziewczyny. To akurat w tym wszystkim jest jakaś trzeciorzędna sprawa. Bo pierwsze jest to, że ona tak fantastycznie wychodzi na zdjęciach. Drugie jest to, że jest tak pociągająca, tak ciekawa, fascynująca. A to, że jest matką jego dziewczyny to przecież szczegóły.
Chciałabym to właśnie pociągnąć, rozwinąć. Że on jednocześnie umawia się z córką, z którą właściwie nie łączy go nic szczególnego. Myślę, że zrobimy z niej fajnego NPC'ta, możesz kiedyś nią zagrać, mnie to nie przeszkadza.
Bardziej mi zależy na tej zakazanej, skomplikowanej relacji z matką. Na romansie małolata z dojrzałą kobietą. Romansie, który im obojgu miesza w głowach, do tego stopnia, że po prostu... myślą o sobie.
W kategoriach trochę innych niż... heh, chłopak mojej córki i matka mojej dziewczyny.

Tą dziewczynę możemy w każdej chwili wyłączyć z relacji, a możemy zostawić dla większej dramy.
Niech będzie w tym trochę romansu, trochę komedii, trochę tragedii? Lubię, kiedy jest wszystko po trochu. Nie lubię za to, kiedy nie ma żadnego sensu. Boli mnie to, oddychanie powietrzem, które było metaforą, kotwica, która trzymała go na brzegu namiętności, czy myśli, które nie miały sensu, ale razem wyglądały jakby miały.

Chociaż ogólnie to zagram wszystko, nie ma raczej rzeczy, która mogłaby mnie ztriggerować, czy zniechęcić. Rzucajmy postaciom kłody pod nogi i spalmy im chatę, czy coś...

Co do samej mamuśki, wszystko jest mi obojętne, to twoja postać, tobie ma się dobrze nią grać, tylko ten wiek... żeby mogła mieć córkę coś koło dwudziestki. Tyle.

Możecie uderzać na PW albo na discord zgrozo.
Pozdrawiam cieplutko.
zgrozo
jak jest nudno i za miło, albo jak generujesz mi posty
33 y/o
For good luck!
163 cm
Just remember I'm forever your girl.
Awatar użytkownika
It's my party, and I'll cry if I want to!
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Do you remember the day when you first came my way?
I said, no one could take your place and if you get hurt by the little things I say, I can put that smile back on your face.
STATUS: Rezerwacja | 31.01
ObrazekObrazek
Wendy może i ma trzydzieści trzy lata, ale totalnie nie odnajduje się w dorosłości. Podczas gdy jej skrzynka mailowa pęka w szwach od zaproszeń na baby-shower i zdjęć usg znajomych, ona woli wysyłać im pocztówki z kolejnych tripów albo selfiaki z parków rozrywki. Jej świat to wieczne "teraz", bujanie w obłokach i brak zgody na to, by życie stało się monotonne.
​Pewnie dlatego tak łatwo dogadała się z Nim.
​On – młodszy, być może dojrzalszy, a na pewno będący jej bezpieczną przystanią. Przez lata tworzyli duet idealny: on wyrywał dziewczyny w swoim wieku, ona flirtowała z muskularnymi klatami napotkanych barmanów, a na koniec nocy i tak zawsze wracali razem, pilnując, by to drugie dotarło do domu w jednym kawałku. Był jej młodszym bratem z wyboru, najlepszym przyjacielem i przez pewien czas nawet współlokatorem, z którym dzieliła pizzę o trzeciej rano. Relacja czysta, nienaruszalna, skarb z terminem ważności "na zawsze".
​Coś jednak pękło.
​Wszystko zaczęło się psuć w grudniu po wspólnej wycieczce do Kalifornii. Ten cholerny uliczny fotograf, który wziął ich za zakochanych, tylko podsycił dziwną atmosferę. Wspomniał wtedy o legendzie: „Kiedy wieje wiatr Santa Ana, wszystko może się zdarzyć”. I choć wtedy tylko się z tego śmiali, po powrocie czuła, że między nimi wyrosła niewidzialna ściana.
​On się peszy, gdy ona zawiesi na nim wzrok. Ona zaczyna analizować gesty, których wcześniej nawet nie zauważała. Czy przyjaźń może się przeterminować? A może to po prostu początek czegoś, czego Winnie boi się nazwać po imieniu?


❀​Szukam partnera do gry, który wcieli się w postać przyjaciela Wendy, który dorastał poniekąd na jej oczach, a teraz musi zmierzyć się z tym, że ich relacja ewoluuje w nieoczekiwanym kierunku.
❀ ​Wiek postaci: 26–28 lat (musi być te 5-7 lat młodszy od Wendy).
❀ Chcę rozegrać wątki od komicznych sprzeczek, przez beztroskie wypady, aż po gęste, duszne sceny pełne niedopowiedzeń i chemii. Uwielbiam momenty, w których bohaterowie zaczynają się miotać, nie wiedząc co do konca czują i rozgrywać to w grze.
​Nie planujmy zakończenia. Zobaczmy, czy Santa Ana faktycznie namiesza im w głowach, czy skończy się na wielkim nieporozumieniu.


​Może spróbujemy rozegrać ich pierwsze „dziwne” spotkanie po powrocie z Kalifornii, żeby sprawdzić, jak się nam pisze?

Ostatnio zmieniony sob sty 31, 2026 12:50 pm przez Wendy Gardner, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Winnie the Pooh
20 y/o
For good luck!
177 cm
zawód dla rodziców słuchający przygnębiających piosenek
Awatar użytkownika
And nothing else matters.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

It's all about money, honey
STATUS: REZERWACJA | 31.01
ObrazekObrazek
Szukam sponsora/sponsorki. Ale nie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Zaraz to wszystko wyjaśnię!
Pan światełko (nazwa robocza) pochodzi z bogatego domu i odziedziczył fortunę po ojcu w dość młodym wieku. Innymi słowy, w jego życiu panowały i dalej panują pieniądze. Jedynym językiem miłości, jaki zna, to, a jakże, pieniądze. Czułe słówka zawsze kojarzą mu się z tym, że zaraz ktoś będzie chciał wykorzystać jego kieszeń do własnych celów, ewentualnie ktoś używa ich tylko po to, by dorzucić je w ramach bonusu, oferując mu coś wartościowego, zwracając tym samym jego uwagę. Światełko jest wręcz uzależniony od takiej formy "miłości", stale poszukując uwagi u kogoś, kto może sprostać jego dość... wygórowanym oczekiwaniom.
Tutaj pojawia się owy sponsor, który jest gotów obdarowywać światełko dla własnych celów. Jakich? Dogadamy. Bo tak naprawdę oferując mu stałą atencję pod postacią różnych rzeczy, wspólnych wycieczek i wszystkiego, co można sobie wyobrazić, on w zamian potrafi oddać się w całości takiej osobie, nie mając wyraźnie zarysowanych granic. A że jeszcze nie wiem, czym w sumie pan światełko będzie się zajmować, mogę się nawet dostosować pod jakiś konkret, na jakim będzie Tobie zależeć.
Możemy iść również w plot twist, a nawet endgame (jeśli nie znajdę poszukiwań numer 2 lub nie będą one endgejmowe). Sponsor lub sponsorka przykładowo zaczynają żywić uczucia do światełka i dalej brną w to wszystko, chcąc go koniecznie zatrzymać przy sobie. Taka osoba musiałaby się przygotować na to, że światełko trzeba nauczyć poprawnej miłości, nieskupiającej się tylko na banknotach i oferowaniu sobie czegoś wzajemnie. Jeśli jednak Twoja postać ma nie tylko warunki pieniężne, ale i uczuciowe, to bardzo chętnie przyjmę taką opcję!
Większość jest mi obojętna, nie lubię przesadnie niczego narzucać. Wiek również nie gra roli, możemy iść nawet w kontrowersyjny age gap jeśli kogoś to kręci, bo mi to nie przeszkadza!
Teach me how to love, not how to get attention
STATUS: AKTUALNE | 30.01
ObrazekObrazek
Zderzenia dwóch różnych światów zawsze są interesujące i całkowicie możliwe do realizacji, więc nie inaczej będzie tutaj. Poszukuję przyjaciela/przyjaciółki z dzieciństwa - kogoś, kto niekoniecznie przynależał do bogaczy (ale akceptuję taką możliwość), natomiast zdecydowanie miał w życiu dużo więcej prawdziwej miłości w porównaniu do światełka. Potencjalny endgame.
Pan światełko stracił ojca w dość młodym wieku, a jego matce bardziej zależało na pławieniu się w luksusie i atencji (po kimś musiał to odziedziczyć) niż na wychowywaniu jedynego syna. Rodziców zastępowały mu znudzone niańki i pieniądze. Stąd też nie widzę problemu, by znajdywał sobie przyjaciół w różnych środowiskach, nawet jeśli on sam miał w głowie stos monet zamiast mózgu. Ba, wręcz wydaje mi się, że tak mogłaby się narodzić jego chęć dzielenia się swoimi dobrodziejstwami z innymi, oczekując w zamian jednego.
Atencji.
Przyjaciel/przyjaciółka natomiast widziałby w tym coś więcej. Albo chciałby widzieć więcej. Może tej osobie nawet nie zależało na tym, że światełko nie musi martwić się o swoją pieniężną przyszłość, mając inne priorytety związane z jego osobą. Z pewnością ta osoba znałaby jego prawdziwy, rzadko ujawniany charakter, coś, co mogłoby burzyć cały obraz bogatej divy, na którą kreowało go życie i status społeczny. Lojalność tej osoby, jej zaangażowanie w to, by nauczyć światełko choć odrobiny człowieczeństwa nie znałyby granic... Do czasu.
Ich drogi finalnie się rozeszły, a światełko złapał się na tym, że trochę tęskni za ich obecnością. Ta osoba od lat może zaprzątać mu myśli w jakichś specyficznych sytuacjach, co z pewnością jest uważane przez niego za dziwne i nienaturalne. Absolutnie nie robi z tym nic, bo po co - ma lepsze rzeczy do roboty. Przynajmniej do momentu, aż ich ścieżki ponownie się łączą w zupełnie nieoczekiwanym momencie.
I tu mam kilka pomysłów na potencjalną dynamikę. Przyjaciel/przyjaciółka chce mu dać kolejną szansę, tym razem powoli doprowadzając światełka do ugięcia się. Możemy też zrobić tak, by to światełko zaczął się starać bardziej o tą relację, choć to będzie wymagać na pewno duuuużo cierpliwości i wmawiania mu, że tym razem to nie pieniędzmi zdobędzie towarzystwo tej osoby. I przede wszystkim, tak jak wspomniane wyżej u sponsora, trzeba chłopaka nauczyć takiej poprawnej miłości od praktycznie zera. Ciężkie zadanie, ale myślę że można mu sprostać! I będzie warto, obiecuję :hihi:
Możemy też pokminić nad czymś zupełnie innym, możemy też wprowadzić jakieś zmiany w stylu że nie było żadnej przerwy i tak dalej. Dopasuję się bardzo chętnie, a dodatkowo dogadam wszelkie inne szczegóły <3
Wiekowo myślę, że powinni być jakoś blisko, może rok lub dwa w te czy we wte. Bonus points za osobę odrobinę starszą od światełka! Ale nie jest to wymaganie konieczne. Cała reszta jest mi obojętna!

Z pytaniami (zawsze tworzę chaos, więc przepraszam za ewentualne zagwozdki czy niedomówienia) i potencjalnym zainteresowaniem zapraszam jak zwykle do Daphne van Laar na pw lub na discord - shad0wlin_ :slodziaczek:
Lin (dc: shad0wlin_)
33 y/o
For good luck!
163 cm
Just remember I'm forever your girl.
Awatar użytkownika
It's my party, and I'll cry if I want to!
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

„You’re safe only with me”
Poszukiwany: On (38+)
STATUS: AKTUALNE | 30/01
ObrazekObrazek
Bezpieczna przystań?
Czy wyspa, z której nie ma ucieczki?
Wendy ma trzydzieści trzy lata i wciąż potyka się o własne nogi, próbując dogonić dorosłość. Kiedy świat staje się zbyt głośny, zbyt skomplikowany albo zbyt wymagający, ma tendencję do powrotu w to samo miejsce. Do niego. On jest starszy, spokojny i sprawia wrażenie człowieka, który ma odpowiedzi na wszystkie pytania, których Wendy boi się zadać. Jest jej bezpieczną przystanią, która z każdym rokiem coraz bardziej przypomina wyspę, z której nie ma ucieczki. Nie jest to zdrowy romans z happy endem. Raczej relacja, w której „kocham cię” oznacza „beze mnie sobie nie poradzisz”. Poznali się kilka lat temu, zaczęło się niewinnie, słodko, spokojnie. Zaufała mu, a kiedy zrobiło się bezpiecznie nie zauważała tego, jak karmił jej nieporadność. Wyręczał ją choć o to nie prosiła, by później subtelnie przypomnieć, że nikt inny nie miałby do niej tyle cierpliwości. Z czasem zaczęła wierzyć w to, że potrzebuje u swojego boku kogoś, kto daje jej to poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie nie zdając sobie sprawy z tego, że to on decyduje i między słowami dyktuje jej, co jest dla niej dobre. Zaborczość ubierał w słowa troski. Wendy wie, że to jej nie służy. Próbuje odchodzić i kiedy mijają kolejne tygodnie, niekiedy miesiące, to i tak wraca przy pierwszej życiowej porażce, bo on zawsze czeka z otwartymi ramionami i tym swoim pobłażliwym uśmiechem mówiącym: „A nie mówiłem?”. Jakby miał wykupioną subskrypcję na kontrolowanie jej w gorszych okresach jej życia. Szukam kogoś charyzmatycznego, pewnego siebie i odnoszącego sukcesy zawodowe. Kogoś, kto potrafi manipulować słowem tak, by Wendy czuła wdzięczność tam, gdzie powinna czuć lęk. Nie chcę ustalać zakończenia. Zobaczymy, czy Wendy w końcu dorośnie i zerwie ten łańcuch, czy zostanie z nim na zawsze, przekonana, że świat zewnętrzny jest zbyt straszny, by mierzyć się z nim w pojedynkę.
Ważne!
czego NIE szukam
To nie jest wątek o przemocy fizycznej. Nie szukam postaci, która podnosi rękę czy używa siły. Szukam kogoś, kto potrafi kontrolować drugiego człowiekiem za pomocą spojrzenia, tonu głosu i manipulacji emocjonalnej. Zło w tej relacji jest wyłącznie psychologiczne – ukryte pod płaszczem czułości, opiekuńczości i bezbłędnych manier. Ta relacja ma być zwodniczo piękna i „dobra” na zewnątrz, a niszcząca od środka.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Winnie the Pooh
35 y/o
Welkom in Canada
191 cm
adwokat w carnegie & cortlandt llp
Awatar użytkownika
trochę czaruś, trochę gbur, ale w przeważającej części adwokat skoncentrowany na tym, by w szyldzie kancelarii znalazło się w końcu jego nazwisko
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

trying not to want you
only makes me want you more
STATUS: AKTUALNE | 31/01
ObrazekObrazek
Byłaś z o ł z ą.

Prawdopodobnie największą, jaka do tej pory stanęła na mojej drodze, o czym przekonałem się na sali sądowej. Do tej pory wydawało mi się, że to mnie brak jest skrupułów, jednak walka przeciwko tobie udowodniła mi, że nie jestem w tym jedynym. Co gorsza, ilekroć znajdowałem sposób, by podważyć twoje argumenty, ty nadciągałaś z nowymi.

Doprowadzało mnie to do szału, ale jednocześnie było w tym coś pociągającego.

Musiałaś zauważyć to również, a przynajmniej mnie wydawało się, że dostrzegłem to w twoich oczach. Od tamtej pory walka na sali sądowej nie była już tylko sposobem na odniesienie sukcesu na podłożu zawodowym. Była też formą testu dla nas samych, bo im bardziej graliśmy sobie na nerwach, tym mocniej ciągnęło nas do siebie później.

Być może w końcu zapragniemy coś z tym zrobić.


- jest to wyłącznie zarys relacji, którą chciałabym dopracować z drugą stroną; zależy mi na oparciu jej na wzajemnym pociągu, z jednoczesnym uporem tej dwójki co do tego, że w ogóle za sobą nie przepadają; lubię relacje w klimacie love-hate i coś takiego chciałabym z tego wycisnąć!
- niczego nie zakładam, ale też niczego nie wykluczam, więc chciałabym, żeby wszystko wyszło nam już raczej w grze :postysiepiszo:
- na pewno musiałaby być adwokatem i fajnie byłoby, gdyby wiekowo była zbliżona do niego, z całą resztą jestem w stanie się dogadać;
- jestem na forum już od jakiegoś czasu i nigdzie się nie wybieram, więc polecam się ciepło i zapraszam na pw <3
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”