27 y/o
Welkom in Canada
178 cm
Influencerka Internet
Awatar użytkownika
I'd sell my soul to have a taste of a magnificent life that's all mine
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Peach się wzruszyła normalnie na to, że by była piękną gangsterką WAG i rękę do szyji przykłada w uśmiechu. Ze wszystkich ludzi których znała, to najprędzej mogłaby zostać dziewczyną gangstera Madoxa, ale ponieważ nigdy im nie było dane eksporować tego akcentu znajomości, no to już chyba tylko pozostaje jej być dziewczyną złodzieja.
Chociaż dla Peach to złodziej serca, niczego więcej.
- Właśnie twierdził, że średni to pomysł, ale obiecał się zastanowić, więc przyszłam dopytać co wymyślił. Chciałam mu na przykład pokazać, że taki trzynasty lutego jak dziś to jest świetny dzień na taki pokaz. Na przykład my mogłybyśmy teraz patrzeć na gołe klaty - rozmarzyła się trochę, bo ostatnią gołą klatę jaką widziała to była ta Clyde'a no i wiadomo, że ona ma słabość do takich klat bez koszulek. Peach przechyla głowę i zezuje na te nagie dziewczyny, bo jedna to się zaczęła wyginać na barze przy którym stoją. I nic dziwnego, że jednak zaczeła się zastanawiać, że może Roska to jednak nie jest psychiatrą, skoro gada o seksie. Czy oni nie mówią zazwyczaj o zabijaniu sie albo innej depresji? - A jak się leczy z seksu? - dopytuje, w sumie niewinnie, ale pomyślała, że nie chciałaby się wyleczyć z seksu, np tego z Clydem.
- My się z Madoxem znamy z imprezek. Wiesz, on jest tutaj w Toronto popularny bardzo wśród moich znajomych - puściła jej oczko, bo przecież nie będzie na cały głos gadać, że celebryci od Madoxa kupują towar. Ma jeszcze coś tam w głowie! - Wow szwagierką! To dlatego cię tu traktują jak królową - uniosła drineczka, którego dostała od królowej Emptiness. Jak się stuknęły to wypiła dalej drineczka i przyjmuje tą wizytówkę. Rosi wygląda na niej zupełnie nie jak ona, ale jednak hot. Peach nie ma swojej wizytówki ale to nic, bo powiedziała, żeby ją tamta zaoserwowała na IG i zaraz zrobiła to samo, a ma tylko kilka tysięcy ludzi których obserwuje, więc to był wyraz prawdziwego zaproszenia do bycia koleżankami.
- Te najbardziej hot chłopaki zawsze nie mają Instagrama - powiedziała co wiedziała - Ja uważam, że to jest nawet plus, bo wiesz jak chłopak ma Instagrama to jedne co na nim ogląda to gołe dupy. A ponieważ zarówno Clyde jak i Ricardo nie mają, to przynajmniej nie oglądają ich tam - zastanowiła się chwilę i powtarza: - Ricardo.. wow, ale w macie hot imiona. Po angielsku to jest DICK, czaisz nazywać się tak? - przez chwilę się skupiała ale w końcu parsknęła śmiechem.
No ale się w łazience okazało, że z tego Ricardo to faktycznie jest dick, skoro nie chciał Roski po takim czasie nic.
- Wow, chyba faktycznie masz problem. No a może on jest chory...? Clyde też mi to zrobił jak wróciłam z pół rocznej wyprawy. Wiesz, że on mi wtedy na dzień dobry tylko zaserwował HERBATĘ? - znów sie uśmiała, bo co one mają z tymi chłopami to siedem światów. - Potem przyśniło mi się, że mnie zdradzał, więc zrobiłam mu taką aferę, że później musiał już mi to wynagrodzić - wzrusza ramionami zadowolona z siebie i mruży oczy znów skupiając się na Rosi - Wiesz, Rosi, tak na prawdę to on nie będzie wiedział, że się z kimś umówiłaś, bo go tu nie ma, tak? Musisz zrobić coś co on zobaczy, żeby mu krew zawrzała jego latino i żeby mógł od razu chcieć Cię znów docenić. Jak się puścisz z jakimś chłopem tu to istnieje niestety taka możliwość, że on się nawet o tym nie dowie - tak się zastanawia - No chyba, że nie chcesz, żeby się dowiedział i chcesz się z kimś zabawić nowym. Ale no to zależy, ja nie oceniam girl. Jakbym miała męża, który leci na boki, to by miał ze mną PIEKŁO, wiesz ile ja mam dziennie DMów od napalonych chłopów?

Rosario M. Vargas-Martinez
peach
Rozpadania się na miliony kawałeczków
35 y/o
For good luck!
168 cm
lekarz psychiatra | prywatna praktyka + konsultacje w CAMH
Awatar użytkownika
Ty powiesz o niej - wariatka.
Ona o tobie - zaburzenia lękowe z napadami paniki, osobowość borderline w fazie dekompensacji, epizod depresyjny z cechami impulsywności i mechanizmy obronne na poziomie zaprzeczenia.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkijakie chcesz
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Rosi aż westchnęła, bo też by sobie w dzień trzynastego lutego popatrzyła na gołe klaty, biorąc pod uwagę fakt, że Ricardo jej nigdzie nie zaprosił na walentynki. Pewnie znowu pójdzie z psem na spacer i jej zniknie na dwa dni, to gdzie on z tym psem chodzi do Stanów Zjednoczonych czy co? Jak go zapytała to powiedział, że na siłownie, ale wcale nic po nim nie widać. Za to po tych dziewczynach na barze to widać, że są bardzo wygimnastykowane, aż Rosario znowu westchnęła, bo jej się raz podobają, a dwa, to może ona też powinna więcej chodzić na jakiś pilates? Jakieś jeden na jeden ćwiczyć ze swoim trenerem?
Na pytanie Peach jak się leczy z seksu, to wzruszyła ramionami.
- W sumie to po prostu się go nie uprawia - tak jej powiedziała, co wiedziała, ale tak naprawdę to ona dobrze swoje terapie prowadzi, tylko akurat te z seksoholikami to średnio, bo oni na koniec jej i tak zawsze pytają, czy pójdzie z nimi w tango, no to jednak są niewyleczeni, jak widać.
- Madox jest taki popularny? - aż pisnęła cienkim głosikiem, bo ona to nie skojarzyła oczywiście, że sprzedaje prochy, tylko od razu sobie myśli, że Madox jest hot, ma klub i jeszcze jest popularny, a Ricardo co? On umie zrobić suflet. Ciekawe czy Madox umie.
Zaraz macha rączką na to, że jest tutaj jak królowa, ale jest, więc się uśmiecha ładnie.
- No wiesz, ja pilnuję jego interesu, jak go nie ma - mówi jak jest, ale wcale tak nie jest. Stuknęły się drinkiem i napiły, a potem ten drinek wylądował na kiecce Roski i są już w łazience i już gadają o chłopakach, czyli o tym, o czym najczęściej się w takich miejscach dyskutuje.
- Tak myślisz? A ciekawe czy Madox ma? Albo taki Maluma znasz? On ma, a jest bardzo hot i Bad Bunny - Rosa to jest w ogóle taka nieżyciowa jeśli chodzi o media społecznościowe, no i ona we wszystko wierzy, co pokazują na insta. Znowu westchnęła i kiwa głową, że może dobrze, że nie maja tego Instagrama Clyde i Ricardo, ale to by było zawsze dodatkowe serduszko, bo ona ma mało, ale już Peach ją dodała do znajomych, to może będzie miała więcej? Musi jutro jakieś hot fotki wrzucić!
Zmarszczyła brwi, kiedy Peach powiedziała, że Ricardo to DICK i tak się nad tym zastanawia, bo jej angielski był dobry, ale w pierwszej chwili tego nie załapała, ale zaraz zrobiła takie wielkie oczy. Zasłania się dłonią i zachichotała.
- O M G myślisz, że powinnam tak na niego mówić jak mnie wkurzy? Dick? Powiem mu, że to jego imię po Kanadyjsku, a tak naprawdę będę go nazywać bezkarnie kutasem - aż się zaśmiała Roska z tego pomysłu, bo był ŚWIETNY - też był chory? Zaraził cię czymś? - wypaliła zanim jeszcze Peach skończyła, ale jak skończyła to się okazało, że to nie o to chodzi, że był chory, tylko, że jej zrobił herbatę. No to chociaż Ricardo chciał jej zrobić łososia, to już trochę lepiej, tylko, że go spalił. Pokiwała głową na te sny.
- No ja uważam, że sny to jest odzwierciedlenie naszych lęków bejbi, to ty się pewnie boisz tej zdrady - pogłaskała ją po włoskach na pocieszenie. Ale zaraz gadają o tym, czy zdradzać, czy nie zdradzać, a Rosa znowu kiwa głową, bo ta Peach to tak mówi z sensem, bardzo jest mądra i życiowa dziewczyna.
- A może sobie zrobimy jakieś fotki z przystojniakami i wrzucimy na insta? - zapytała - albo snapa mu wyślę niby przez przypadek, z tamtym ciachem, co myślisz? - no wiadomo, że Rosita to by chciała, żeby latino ogień się obudził w Ricardo i on ją zaraz porwał z tego klubu i jej w końcu dziecko zrobił, bo zegar biologiczny tyka! Zamrugała te Roska na tych napalonych chłopów, ale zaraz mówi.
- Wiesz ja go w sumie nie chcę zdradzać, bo go kocham, ale chciałabym, żeby zazdrosny był, no i żeby mnie nie zdradzał też... Jak to sprawdzić czy on mnie zdradza? - popatrzyła na Peach, bo on jest taka doświadczona w tych sprawach damsko-męskich, to pewnie wie.

Peach J. Pepper
27 y/o
Welkom in Canada
178 cm
Influencerka Internet
Awatar użytkownika
I'd sell my soul to have a taste of a magnificent life that's all mine
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

- Ale oni są też celebrities - odpowiedziała jej, bo Rosi to nie wie faktycznie na czym polega Instagram, skoro porównuje swojego chłopa do Bad Bunny. Pośmiały się z tych imion w każdym razie, bo faktycznie to jest dość śmieszne, szczególnie że ludzie wciąż podejmują decyzje, że nazwą dziecko dickiem.
Dobrze, że już jak były takie wstawione, to w łazience obmyślały plan co zrobić z tym całym Dickiem Rosi, bo była to sytuacja po prostu krytyczna, że taka dziewczyna jak Rosalinda Królowa Emptiness się zastanawiała nad swoim statusem małżeńskim. Póki jednak to, to jeszcze na chwilę Peach na sobie trzyma uwagę, póki może.
- Też tak uważam Rosi, na prawdę. Chociaż niby nie mam o co, bo mnie zapewnia, że nikogo innego nie ma. Ale wiesz, teraz wszyscy są w siutationshipach i aż nie mogę uwierzyć, że on jest taki wyjątkowy - zastanawia się chwilę, bo może powinna napisać do Clyde z pytankiem jak mu idzie na delegacji? Aż sięgnęła po telefon, ale wybijła ją z tych myśli Rosi, która wpadła na genialny pomysł.
- Snapa, przecież on nie ma Insta - kiwa głową i przykłąda palec z pięknymi paznokciami w stylu kociego oka do ust, jakby się zastanawiała jeszcze nad czymś. - O, albo jeszcze lepiej, wyślij mu zdjęcie smsem. Ha, albo wiesz co możesz jeszcze zrobić -i odpala Insta i pokazuje jej trend jak dziewczyny dodają w AI hot pracowników w ich domu. Pośmiechuje się troche bo pewnie sama taki prank kiedyś zrobic Clyde'owi, albo żeby było też śmiesznie to może zrobi Billemu taki prank, skoro już z nim mieszka?
Słucha Rosie i aż ma oczy we łzach ze wzruszenia, że taka dziewczyna musi się z takimi dylematami w życiu mierzyć.
- A sprawdzałaś jego telefon? Wiem, że to może brrzmieć toxic, ale z drugiej strony jest twoim meżem więc...- ona by sprawdziła na przykład - Albo masz włączoną jego lokalizacje?- zastanawia się, bo ona to odrazu włączy Clyde'owi jak tylko zaczną być na serio ze sobą. Nie ma opcji, że chłop będzie dalej wystawiał ją na takie stresy jak ten, że może ma kochanki rude.

Rosario M. Vargas-Martinez
peach
Rozpadania się na miliony kawałeczków
35 y/o
For good luck!
168 cm
lekarz psychiatra | prywatna praktyka + konsultacje w CAMH
Awatar użytkownika
Ty powiesz o niej - wariatka.
Ona o tobie - zaburzenia lękowe z napadami paniki, osobowość borderline w fazie dekompensacji, epizod depresyjny z cechami impulsywności i mechanizmy obronne na poziomie zaprzeczenia.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkijakie chcesz
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

- W czym są? - pyta Rosi, bo ona nie wiem co to znaczy w ogóle situationship, dla niej to albo są razem, albo nie są, albo są mężem i żoną, albo jakąś parą, albo się ruchają tylko. Takie rozróżnia związki międzyludzkie. Ale jak jej czasem do gabinetu przychodzą i opowiadają o takich różnych rzeczach, to ona kiwa głową, że niby rozumie, ale tak naprawdę to nie, bo Rosario uważa, że jak się kogoś kocha i miłość przysięga przed najświętszą panienką, to to jest najważniejsza rzecz na świecie. Ale teraz się boi, że Ricardo tak nie uważa.
- A pokaż jak on wygląda, bo ja mam takie dobre wyczucie do ludzi, po oczach poznaje - stwierdziła, ale tak serio to chce pewnie zobaczyć to jej ciacho. Roska się zawiesiła trochę na tym pięknym paznokcie Peach, ale jak powiedziała co ma zrobić i jej pokazuje ten filmik w telefonie to patrzy taka zafascynowana.
- Ojacie Peach, umiesz takie coś zrobić? - zaraz wlepia w nią te piękne brązowe oczy, a potem się opiera rękami o umywalkę i wypina - weź wstaw tutaj jakieś ciacho, jak za mną stoi i tak się pochyla - powiedziała, ale lepiej, żeby Peach tego nie robiła, bo to by wyglądało bardzo chamsko, Rosa sobie pewnie nawet nie zdaje sprawy jak bardzo. No i ona to się w ogóle nie zna na tej sztucznej inteligencji, bo ona jest prawdziwa... inteligentka.
Czasem nie, ale jednak zrobiła bardzo ciężkie studia.
Ale czasem to się zachowuje, jakby miała w głowie wsiu bździu. No i teraz jak Peach mówi o tym telefonie, to ona kręci głową, że tego nie zrobiła, a przecież powinna!
- Widziałam tylko, że on cały czas pisze z takim wujem Ferdynandem, ale ja go tak nie lubię - westchnęła i nadyma usteczka, że tak go nie lubi strasznie - nie mam, a jak się takie coś robi? - zapytała zaraz, bo ona to z tą technologią jest jakieś sto lat za murzynami, a Peach to jest taka ładna, mądra, nowoczesna. Normalnie ona się już wcale nie dziwi, że ona ma tyle obserwatorów na tym Instagramie.
- A możesz mu to włączyć z mojego telefonu, czy musi tutaj być? - zapytała i wyciąga telefon, a tam sms od Ricziego vel Dicka, aż przygryzła usteczka i tak patrzy w wyświetlacz - napisał mi gdzie moja żoncia, co mu odpisać? Że w klubie? - poderwała spojrzenie na Peach i najpierw to mu wysłała tylko emotkę pierożka, która nie wiadomo tak naprawdę co znaczy.

Peach J. Pepper
ODPOWIEDZ

Wróć do „Emptiness”