- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
-
Depresja przy barszczyku
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkishe/hertyp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
-
come as you are
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkija?typ narracjitrzecia osobaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
Depresja przy barszczyku
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkishe/hertyp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
— Dzień dobry Theo — zagadnęła z uśmiechem na twarzy, a on w ogóle nie chciał z niej zejść. Wtuliła się w niego jeszcze przez krótki moment, aż nie rozbrzmiał dźwięk budzika. Czyli pora stać, tak? Miała dziś dyżur na uniwersytecie. Wcześniej, czy później musiałaby tam trafić, choć... poranny bieg miała już za sobą — muszę już wstawać, ale... — podniosła się przez moment, unosząc kąciki ust — mam jeszcze chwilę — rzuciła, unosząc się na łokciach, by złożyć mu jeszcze jeden, krótki pocałunek na ustach. Tylko czas wstać, ruszyć się i być aktywnym.
— Zrobię kawę, a ty śniadanie? — zaproponowała, wstając leniwie z łóżka. Rozsunęła jedną z szaf, a na pośladki założyła czarną, koronkową bieliznę. Zgarnęła też luźniejszą koszulkę, ledwo zakrywającą jej tyłek. Tak ubrana zeszła na dół i wyjęła dwa kubki z szafki — jaką pijesz? — zagadnęła i zaraz wciskała odpowiednie przyciski na ekspresie do kawy. Finalnie nabrała powietrza do płuc, przez moment dostając błędu w systemie. O czym mieli rozmawiać? Jak miała wyglądać teraz ich znajomość?