24 y/o
CHRISTMASSY
178 cm
junior software engineer at AG Industries
Awatar użytkownika
PC freezes? Oh well... let's go outside and throw snow balls at each other
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

- Ee... ale ja nie powiedziałem, że chcę ją wyrzucić tylko wrzucić do pralki. - odparł, marszcząc lekko brwi. Przez chwilę zastanowił się nawet, czy faktycznie nie powiedział czegoś innego. W końcu w grę wchodziło kilka możliwości — skleroza, początki demencji starczej... albo po prostu zwykła, poalkoholowa mgła.
- Mam nadzieję, że uda się zrobić taką imprezę. Wtedy na pewno przyjdę. I nie będzie problemu, jeśli ktoś mnie obleje albo sam się obleję. - odparł z lekkim uśmiechem, naprawdę mając nadzieję, że Ophelia da radę wszystko dogadać i jej klub zorganizuje imprezę na plaży.
- Aż żałuję, że pracuję w całkowicie innej branży, bo chętnie bym pomógł. - przyznał po chwili, bo jako człowiek siedzący w IT raczej niewiele mógł zdziałać, chyba, że charytatywnie pomógłby np. przy zamówieniu rekwizytów i zrobieniu rozeznania z której strony zamówienie wyszłoby najtaniej, by nie narażać klubu na zbyt spore koszty No chyba, że mieli jakieś rekwizyty z ostatniej imprezy. było to możliwe, choć Eric nie miał pojęcia, czy takowe się ostały. Istniało też prawdopodobieństwo, że postanowiono się ich pozbyć. W dodatku pytanie też, ile rekwizytów się ostało w nienaruszonym stanie.
- Elegancko. - powiedział z uśmiechem, co w jego słowniku było równoznaczne z super.
Złapał t-shirt, obejrzał go by zobaczyć, czy jest na nim jakiś wzór lub napis, a następnie po oględzinach, założył go na siebie.
- Prawie jak ochroniarz, co nie? Mógłbym teraz wyjść i decydować kto wejdzie, a kto nie. - stwierdził z rozbawieniem. Na moment wyprostował się, skrzyżował ręce na piersi i przybrał poważny wyraz twarzy.
- Dowód albo nie wpuszczę. - powiedział surowym tonem, wyciągając rękę w stronę Ophelii, jakby naprawdę domagał się od niej okazania dokumentu potwierdzającego pełnoletność. Przez chwilę utrzymywał tę pozę, po czym kącik jego ust drgnął i trudno było już powstrzymać rozbawienie.
- Wracamy na parkiet? - spytał, wskazując kciukiem za siebie - no, chyba, że Ophelia miała jeszcze jakiś interes w toalecie, to Eric na nią zaczeka.

Ophelia Attwood
OIIA OIIA
do ustalenia/dogadania
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tranzac Club”