33 y/o
For good luck!
175 cm
instruktorka tańca MK Dance Studio
Awatar użytkownika
Uciekła od byłego bo nie dalej go kocha a nie może na niego patrzeć. Matka bliźniaków co umie kręcić tyłkiem i uczy innych jak to robić
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona jej
typ narracjiczas przeszły
czas narracji3
postać
autor

I love you.
Unfortunately
STATUS: AKTUALNE| 21/09
ObrazekObrazek
#secondchance #hefuckedup #shestillloveshim #goodluckbro
Nie szukam dla Alessandry nowego faceta. Szukam człowieka, który już raz był dla niej całym światem i którego przez własny błąd straciła.
Alessandra ma trzydzieści kilka lat i zdecydowanie nie jest kobietą, obok której da się przejść obojętnie. Jest głośna, temperamentna, emocjonalna, uparta i dumna. Ma w sobie coś bardzo włoskiego -mówi szybko, gestykuluje, potrafi się wściec o drobiazg i przez pół godziny udowadniać komuś, że absolutnie nie ma racji, nawet jeśli doskonale wie, że ją ma. Pod tą całą ognistą naturą kryje się jednak kobieta, która od dziecka nauczyła się, że może liczyć przede wszystkim na siebie. Prawie całe dzieciństwo spędziła w domu dziecka gdzie sama musiała się o siebie martwić i zadbać.Właśnie dlatego ich historia od początku była trochę nieprawdopodobna.
On był policjantem. Ona pracowała wtedy na ulicy. Poznali się, kiedy próbował wyciągnąć z niej informacje w związku z prowadzoną sprawą. Alessandra nie była szczególnie chętna do współpracy -wręcz przeciwnie. Za każdym razem, kiedy ją zatrzymywał i zabierał na dołek, była coraz bardziej wściekła. On jednak nie odpuszczał. Był na tyle natrętny że w pewnym momencie kiedy ona już go widziała to bez słowa wsiadała do samochodu i wiedziała że nie zarobi danego wieczoru nic więcej.
Z czasem coś między nimi zaczęło się zmieniać. Z irytacji zrobiło się zainteresowanie. Z zainteresowania -uczucie. A później prawdziwy związek. To właśnie on pokazał jej, że seks może być czymś zupełnie innym niż mechaniczną transakcją. Że ktoś może chcieć być blisko niej nie dlatego, że zapłacił, ale dlatego, że naprawdę jej chce. Próbował się nią opiekować, choć Alessandra początkowo kompletnie nie rozumiała, dlaczego miałby to robić. Całe życie radziła sobie sama i nie umiała przyjmować troski od drugiego człowieka. Ostatecznie jednak się dotarli. Pojawiła się miłość, wspólne życie i bliźniaki. I właśnie wtedy wszystko zaczęło się komplikować. W przeszłości Alessandry był jeszcze jeden mężczyzna -bardzo bogaty klient, z którym łączyła ją relacja wykraczająca poza typowy układ. Zdarzało się, że płacił jej za całe weekendy, choć wcale nie musiało dochodzić między nimi do seksu. Zabierał ją na kolacje, eventy, pozwalał jej odpocząć. Problem polegał na tym, że posiadał nagranie, którego Alessandra bardzo nie chciała ujawnić. Kiedy jej partner zaczął myśleć o wejściu do polityki, sprawa nagle przestała być tylko jej problemem. Chciała odzyskać taśmę. Bogaty mężczyzna postawił jej warunek -weekend z nim. Alessandra ostatecznie się zgodziła. I paradoksalnie podczas tego konkretnego weekendu nie wydarzyło się nic, czego można by się spodziewać. Była kolacja, rozmowa i odpoczynek. Seksu nie było. Ale dla jej partnera sam fakt, że zgodziła się spędzić z tamtym mężczyzną czas w takiej sytuacji, był wystarczająco bolesny. Doszło między nimi do kłótni. Policjant nie chciał uwierzyć że do niczego nie doszło mimo zapewnień Alessandry. Kilka cichych dni i atmosfery w domu w której można było zawiesić siekierę. Jednak udawanie że wszystko jest cudownie nie wyszło im idealnie. Wyjechali ze znajomymi na weekend bez dzieci. Idealne spędzanie czasu. Darmowe drinki i całe dnie spędzane między leżakami o open barem. Był pijany, był wściekły. I powiedział coś, czego nie dało się cofnąć.
Nazwanie jej „głupią dziwką” trafiło dokładnie w miejsce, którego Alessandra przez całe życie najbardziej w sobie nienawidziła. Normalnie byłaby awantura, rzucanie przedmiotami i krzyki ale wtedy granice zostały przekroczone. Dotknął ją tam gdzie najbardziej zabolało. Wyciągnął jej coś co jest najmniej chwalebną częścią jej życia mimo że dobrze wiedział czym się zajmowała i sam się na to pisał.
Rozstali się. Nie dlatego, że przestali się kochać. Właśnie dlatego, że kochali się tak bardzo, że to wszystko bolało jeszcze bardziej.
Minął jakiś czas. Alessandra wyprowadziła się do Toronto. Przed wyjazdem powiedziała mu o swoich planach, bo mimo rozstania nadal łączyły ich dzieci.
I tutaj zaczyna się właściwa historia.
Bo on nie pogodził się z tym rozstaniem. Chce ją odzyskać. Nie chodzi mi jednak o wielki romantyczny gest, po którym Alessandra rzuci mu się w ramiona. Wręcz przeciwnie. Chciałabym, żeby to było powolne, momentami frustrujące i bolesne odbudowywanie czegoś, co kiedyś było naprawdę piękne. On żałuje. Ona również tęskni. Ona nadal go kocha, ale jest zbyt dumna i zbyt zraniona, żeby mu to powiedzieć. Na pytanie, czy chce go z powrotem, prawdopodobnie prychnęłaby i powiedziała, że absolutnie nie. A potem przez pół nocy myślałaby o tym, co by było, gdyby jednak wrócił. Chciałabym, żebyśmy zagrali ich spotkanie po rozstaniu, próbę ponownego zbliżenia się, rozmowy, kłótnie, niewypowiedziane rzeczy, wspólne rodzicielstwo i przede wszystkim budowanie związku od nowa. Bo oni nie mają już być tymi samymi ludźmi, którzy byli razem wcześniej. Są starsi, bardziej doświadczeni i poranieni. Wiedzą już, co mogą stracić. Nie chcę jednak robić z tego historii o wiecznej wojnie. Docelowo chciałabym romantycznej relacji — takiej, w której oboje będą musieli nauczyć się kochać się ponownie, tym razem mądrzej.
✧ szukam byłego partnera Alessandry, z którym łączyła ją prawdziwa, mocna miłość;
✧ mężczyzna około 40-tki, wcześniej pracował jako policjant;
✧ reszta jego postaci — imię, nazwisko, wygląd, obecna praca, charakter i historia — pozostaje do ustalenia;
✧ Alessandra i on poznali się, kiedy była prostytutką, a on jako policjant próbował wyciągnąć od niej informacje;
✧ początkowo ich relacja opierała się głównie na wzajemnym wkurzaniu się i ciągłym skakaniu sobie do gardeł;
✧ mają razem bliźniaki;
✧ rozstali się po sytuacji związanej z mężczyzną z przeszłości Alessandry i istniejącą seks-taśmą;
✧ podczas kłótni, będąc pijanym, nazwał Alessandrę „głupią dziwką”, trafiając dokładnie w jej największą ranę;
✧ zależy mi na powolnym odbudowywaniu relacji, a nie natychmiastowym pogodzeniu;
✧ docelowo chciałabym, żeby zbudowali nową wersję swojego związku, już jako bardziej doświadczeni i poranieni ludzie;
✧ daję dużą swobodę w kreowaniu samego pana— ustalenia fabularne możemy dopracować wspólnie
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
yllden
postacie które są jak super bohater, wszystko wiedzą i udają idealnych ludzi
36 y/o
NARRATORSKI PIESEK
178 cm
kucharz Michelin Star Restaurant
Awatar użytkownika
No, no te puedo olvidar. No, no te puedo borrar. Tú me enseñaste a querer. Me enseñaste a bailar.
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Siostra
Dzielimy matke
STATUS: AKTUALNE | 21/0
ObrazekObrazek
#amerykanka #latina #oczkowgłowie

Nasza mama pochodziła z Portorico i swego czasu była niezłą wariatką, która miała dzieci z trzyma różnymi ojcami. Mamie niestety zmarło jej się kilka lat temu - panie świeć nad jej duszą. Od tamtego czasu jesteśmy więc tylko my - no i reszta naszego rodzeńswa, ich ojciec i Twój ojciec. Mój ojciec jest gejem na przykład czego dowiedział się tuż po tym jak mnie zrobił. Wbrew pozorom, dziś mamy świeny kontakt, ale brakowało mi go, natomiast wychowywał nas inny gach mamy. Żyliśmy w Nowym Jorku, skąd po osiagnięciu dorosłości wyjechałem do Portorico. Co się działo wtedy z tobą - pozostawiam to Twojej wyobraźni.

Nasza relacja jest trudna. Kiedyś byliśmy nierozłączni, później nie rozmawialiśmy tak często, a teraz rozmawiamy głównie na telefonie. Godzinami. Martwię się o Ciebie i nie chcę pozwolić, żeby stała Ci się krzywda, natomiast ty chciałabyś, żebym był bardziej ambitny. Jest jednak problem. Nie lubisz mojej żony. Kiedy usłyszałaś o tym, że biorę ślub, to byłaś temu absolutnie przeciwna. Powtarzałaś, że zmusiła mnie do tego i że zasługuję na kogoś kto będzie mnie traktował lepiej.

W związku z tym, że niebawem urodzą mi się bliźniaki, postanowiłaś zwalić mi się na chatę i przeprowadzić do Toronto. Pewnie tego nie wiesz, ale przyjeżdża też matka mojej żony (NPC).
✧ wiek jakikolwiek, ale chyba wolałabym młodszą siostrę <3 w karcie mam, że niby Ricz ma 3 starsze, ale to można zmienić
✧ przyjmuje pod warunkiem, że będziemy grać rodzinne wątki. Poza mną jest w rodzinie również Madox A. Noriega oraz Gabriela R. Blais
✧ mile widziane uprzykrzanie życia Riczowi
✧ jeżeli nie znajdzie mi się żona (szukam w innych poszukiwaniach) to uprzedzam, że będziesz ze mną wychowywać bliźniaki :*
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
piczi
postów z czata
31 y/o
For good luck!
186 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Last night I lost my head
I found it in some women`s bed
STATUS: AKTUALNE| 23/09
ObrazekObrazek

— I już tak zawsze na zawsze? — zapytała, spoglądając z lekkim niedowierzaniem na wyciągniętą dłoń chłopaka. Ten przytaknął ochoczo, po czym złączyli swoje dłonie w przysiędze, która okazała się ich mimowolnym przeznaczeniem, klątwą, przekleństwem - jak zwał, tak zwał.
— Zawsze na zawsze.
Środowisko, w którym się otaczali, jedynie z pozoru było piękne i idealne. W rzeczywistości przesiąknięte było okrutną obłudą i fałszywością, która wręcz raziła po oczach, nawet tych najmłodszych. Louis od początku wiedział, że był w tej całej układance niedopasowanym puzzlem, którego rodzice skutecznie wciskali w swoje miejsce. Wiedział też, że nie było sensu się wobec tego buntować - widział jak inni próbowali i jak kończyli. Nie chciał być jednym z nich.
W podobnej sytuacji była Y - też nie pasowała, a mimo wszystko wytrzymywała te wszystkie bale charytatywne, konferencje, wystawne kolacje, bo wiedziała, że tak wypadało. Nic więc dziwnego, że prędko znaleźli wspólny język i to jeszcze w podstawówce. Byli dla siebie wzajemną opoką w takich sytuacjach przez wiele lat. I ciężko stwierdzić czy między nimi w późniejszym czasie pojawiły się szczere uczucia czy zostały wymuszone poprzez otoczenie, według którego "pięknie razem wyglądali i po prostu do siebie pasowali", jednak w którymś momencie z przyjaciół zostali parą, która w związku dalej jest chociaż sensu tego nie widać, jednak ciężko byłoby się już z tego wycofać, szczególnie, że rodziny powoli zaczynają naciskać na kolejny etap w relacji.

✧ co do wymagań to jedynie, że baba i orientacyjnie w podobnym wieku (chociaż dobrze uzasadnione większe różnice też przejdą)
✧ rzucam tę szukaje w "inne" ponieważ Louis już swoją wybrankę serca znalazł, aczkolwiek nie mogą mieć przecież zbyt prosto i przyjemnie.
✧ NIE UMIEM PISAĆ SZUKAJ OKEJ, ale ogólnie poszukuję dla Louis'a babki, z którą jest już hohoho, jednak nic z tego nie będzie, bo uczucia między nimi nie ma i po prostu przyjdzie im się z czasem rozstać, ale przed tym popisałabym jakieś dramatyczne, smutne, rozżalone wątki (tyle lat zmarnowanych hurr durr)
✧ to jest jeden z pomysłów, równie dobrze mogą znać się ze studiów, a powód, dla którego jeszcze się nie rozstali mógł być bardziej lub mniej dramatyczny (o którym chętnie opowiem na PW, bo w sumie pomysł już też się jakiś pojawił)
✧ no więc zapraszam na PW, lubię wymyślać relki ale nie w takich szablonowych formach
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Let me whisper in your ear
Where will it lead us from here
STATUS: AKTUALNE| 27/09
ObrazekObrazek
#związek #emocje #dylematy
Lora będzie szefem kuchni przed 30. Mimo młodego wieku na na karku dość ciężki bagaż doświadczeń "związakowych" przez co wchodzenie w nowe relacje było dla niej trudne. Mimo wszystko udało Ci się znaleźć miejsce w jej sercu i zostać tam na dłużej.
Szukam mężczyzny, z którym moja postać spotyka się przynajmniej od ostatniego roku. Ich relacja jest już stabilna, ale wciąż delikatna i nabierająca swojego finalnego kształtu. Może są o krok od zaręczyn? Na pewno jest bezpiecznie, a Lora coraz mocniej opuszcza gardę i wpuszcza Twoją postać do środka. Przynajmniej do momentu, w którym na scenie pojawia się człowiek z przeszłości dziewczyny, odpowiedzialny za jej ostrożne podejście do związków i ogólny lęk przed miłością. Chcę zagrać rozteki, dylematy i problemy, związane z tym obrotem spraw i zobaczyć dokąd nas zaprowadzą.
✧ relacja romantyczna, damsko-męska
✧ raczej brak limitu wiekowego, jeśli ogramy to logicznie lorowo
✧ wątek otwarty - nie jest nastawiony odgórnie na żadne zakończenie: ani happy en, ani rozstanie
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
41 y/o
Welkom in Canada
190 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

The Rookie
Welcome to the Show
STATUS: AKTUALNE | 02/10
ObrazekObrazek
#TORONTOBLUEJAYS #MLB #BASEBALL #MENTOR #BROMANCE
Dostać się do Major League Baseball jest trudno. Utrzymać się w niej jeszcze trudniej.

Masz dwadzieścia kilka lat i talent, który zaprowadził cię dalej niż większość ludzi kiedykolwiek dotrze. Być może właśnie zaliczyłeś swój debiut w Toronto Blue Jays. Może wciąż kursujesz pomiędzy pierwszym zespołem a Buffalo Bisons, jego zapleczem w Triple-A, i za każdym razem zastanawiasz się, jak długo tym razem pozwolą ci zostać. Jedno jest pewne — jesteś wystarczająco dobry, żeby znaleźć się tutaj, ale dopiero przekonujesz się, że sam talent nie wystarczy.

Robbie Cole był kiedyś dokładnie w tym miejscu.

Dzisiaj ma czterdzieści jeden lat i stoi po drugiej stronie boiska jako trener, ale doskonale pamięta, jak wygląda życie podporządkowane baseballowi. Pamięta pierwsze wielkie mecze, presję, oczekiwania i moment, w którym własne ciało powiedziało mu, że ma wobec jego kariery inne plany.

Nie wiem jeszcze, dlaczego spośród całego sztabu akurat Robbie stanie się człowiekiem, do którego zaczniesz przychodzić częściej, niż wymaga tego baseball. Może pierwszy dostrzeże w tobie coś, czego inni nie zauważyli. Może porządnie się pokłócicie. Może po prostu któregoś dnia zostaniesz po treningu trochę dłużej.

Na początku chodzi tylko o baseball.

Później prawdopodobnie już nie.
KOGO SZUKAM?
✧ Młodego zawodnika Toronto Blue Jays albo prospecta znajdującego się na granicy MLB. Optymalnie około 21–25 lat.

✧ Pozycja, charakter, pochodzenie, historia i problemy postaci są właściwie całkowicie po Twojej stronie. Chcę, żeby to była Twoja postać, a nie moja postać oddana komuś do prowadzenia.

✧ Robbie ma być dla niego punktem zaczepienia. Mentor, starszy kumpel, zastępczy starszy brat, człowiek do telefonów o trzeciej nad ranem albo najbardziej irytujący trener świata — zobaczymy, co wyjdzie nam w grze.

✧ Nie szukam relacji, w której Robbie od pierwszego posta będzie jego ukochanym mentorem. Tarcia, nieufność, różnica charakterów czy zwyczajne „Cole, odpierdol się ode mnie” są wręcz mile widziane.

✧ Baseball będzie ważnym tłem tej relacji, ale zdecydowanie nie chcę ograniczać gry do treningów i stadionu. Docelowo interesuje mnie przede wszystkim relacja między dwoma ludźmi.

✧ Nie mam zaplanowanego jej finału ani konkretnego scenariusza. Wolę ustalić dobry punkt wyjścia, a potem zobaczyć, dokąd zaprowadzi nas gra.

✧ Zależy mi na graniu, więc jeżeli chcesz mieć tylko wpis w karcie, to bez sensu ;)

✧ Na razie wyniki Blue Jays zależą od tych rzeczywistych, ale myślę, że możemy sobie rozegrać własny perfect season w przyszłym roku ;)
35 y/o
For good luck!
168 cm
szef kuchni w george restaurant
Awatar użytkownika
marzycielka, właścicielka najpiękniejszego kundelka na świecie o imieniu pistachio, kucharka
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona, jej
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

your tough love
is what I deserve.
STATUS: AKTUALNE | 03.10
ObrazekObrazek
#mąż #przyjaciel
Pokochała raz, a człowiekiem, którego obdarzyła miłością nie był jej mąż. Jej mąż był jej przyjacielem. Jednym z tych, z którym umawiasz się, że jeśli nikogo nie znajdziesz, to za niego wyjdziesz. Kiedyś. Odwlekacie tę datę, bo może pewnego dnia pojawi się człowiek, którego w środku pragniesz. Ale ten człowiek nie pojawia się, więc w końcu stajesz przed ołtarzem i jakiś obcy człowiek ogłasza, że jesteście mężem i żoną. Dlatego wyruszacie w podróż, świetnie się bawicie i to jest dla ciebie ważne. By śmiać się i patrzeć jak ważna dla ciebie osoba również się śmieje. Ale potem bierzecie rozwód, bo Care w końcu zrozumiała, że to jej nie wystarczy.

Jej mąż jest naprawdę świetnym facetem, ale nie jest Casperem, którego Care kocha od osiemnastu lat. Jej były mąż jest jej przyjacielem, a właściwie był, kiedy jeszcze byli małżeństwem. Nie wiedziała, że rozwodem i wszystkim tym, o czym wtedy zadecydowała, złamała mu serce. Nie miała pojęcia, że go unieszczęśliwiła, bo przecież zawsze mówił, że właśnie tego chce. Tego, co ona. Była ślepa na wszelkie komunikaty. Tak bardzo zapatrzona w przyjaciela, że nie wiedziała, że stojący obok niej facet naprawdę ją kocha.
Teraz spanikowana Care dzwoni właśnie do niego. Dowiaduje się o złych wynikach badań, a X przecież zawsze miał silny charakter. Wiedział, co robić, jak działać, jak pomóc, jak naprawić. Care zagubiła się po raz pierwszy w życiu i zupełnie nie wie, jak wrócić na dawny tor. I bardzo, bardzo liczy, że jej były mąż jej pomoże.
✧ byli małżeństwem kilka lat, rozstali się, bo care była pewna, że to małżeństwo jest po prostu żartem dwojga uwielbiających się ludzi; reszta historii pana x jest dowolna, choć fajnie byłoby, gdyby powiązany był z medycyną; wiek? w wieku care, bądź starszy, wygląd? obojętnie;
✧ jest to ważna relacja, na której bardzo mi zależy;
✧ generalnie super byłoby grać częściej niż jeden post na tydzień; zapraszam na pw <3
gall anonim
34 y/o
For good luck!
198 cm
Profesor / Diagnosta laboratoryjny | Uniw. Toronto / Szpital Mount Sinai
Awatar użytkownika
Does he even have real human emotions? Anger maybe.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej, ale piszę męskim jak moja postać xd
typ narracjiTrzecioosobowy
czas narracjiDokonany
postać
autor

Szukam siostry
STATUS: AKTUALNE | 3/10
ObrazekObrazek
#BESTRODZEŃSTWO #NIECHCEMYSIĘZAMORDOWAĆ #RAZEMZDOBĘDZIEMYNOBLA
Szukam młodszej siostry Nathaniela, czyli jednej z niewielu osób w rodzinie, która go nie wkurwia i którą, całkiem szczerze lubi. Dogadują się bardzo dobrze, mimo że charakterologicznie są swoimi kompletnymi przeciwieństwami. Ona jest otwarta, towarzyska, lubi ludzi, kocha komedie romantyczne i prawdopodobnie od lat bezskutecznie próbuje udowodnić bratu, że życie poza pracą naprawdę istnieje i że powinien znaleźć sobie kobietę, która wyciągnie jego nieistniejącą osobowość na wierzch. Może mu wejść na głowę, wyciągnąć go z domu i powiedzieć, że jest idiotą, bez ryzyka trwałego usunięcia z kontaktów.

Rodzinnie trzymamy się tradycji zawodów medycznych, więc dobrze, żeby i ona poszła w tę stronę - lekarz, pielęgniarka, farmacja, czy cokolwiek podobnego (choć im bliżej lekarsko tym lepiej, bo matka włazi na łeb, Nath już od 10 lat dostaje joby że jest diagnostą, ona może być tą lepszą córką bo jej się nie chce walczyć z matką xD). Cała reszta do dogadania, zależy mi głównie na bliskiej relacji rodzeństwa i energii golden retrievera clashującej się z jego kij-w-dupie osobowością. Brat generalnie wskoczy za nią w ogień, jak będzie chciała to obejrzy z nią najbardziej żenujący film i jest to typ człowieka, który załatwi przesłuchanie na komisariacie jej każdemu, potencjalnemu partnerowi.
✧ młodsza siostra, o 2-6 lat.
✧ zawód okołomedyczny.
✧ co do wiza zostawiam dowolność, byleby w miarę jakoś byli podobni. Raczej widzę ją jako osobę o takim delikatnym, dziewczęcym wyrazie twarzy.
✧ raczej nie wyobrażam jej sobie, jako osoby która miałaby się wciągnąć w złe towarzystwo.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
jakkolwiek
Nadmiernego, szerokopojętego, zbędnego wulgaryzmu
34 y/o
For good luck!
198 cm
Profesor / Diagnosta laboratoryjny | Uniw. Toronto / Szpital Mount Sinai
Awatar użytkownika
Does he even have real human emotions? Anger maybe.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej, ale piszę męskim jak moja postać xd
typ narracjiTrzecioosobowy
czas narracjiDokonany
postać
autor

to będzie długa przeprawa
STATUS: REZERWACJA | 6/10
ObrazekObrazek
#IloveMakingAwkwardSituations #LetsPlayKtoPierwszyZrezygnuje
Nie będę się rozpisywał. Zostałem zainspirowany, a i tak Zaylee mi ciągle grozi, że mi znajdzie żonę. Wychodzę więc z założenia, że będę krok przed nią i sam sobie znajdę, choć oczywiście będzie to piekło i przeprawa przez mękę. Skończymy jako małżeństwo za 5 do 7 lat. Nie no, żartuję. Wcale nie.

Nathaniel to człowiek, który jak powie, że spotyka się z kimś, to pierwsze pytanie zabrzmi "czy z terapeutą?". W dużym skrócie szukam osoby, która wyjmie mu jego kij z dupy i nie gwarantuję, że to się uda, więc raczej szukam kogoś o charakterze kucyka my little pony i entuzjazmie wyższym niż przeciętny (ewentualnie osoby o podobnym poziomie zrypania emocjonalnego). Najłatwiej byłoby, gdyby była to jakaś współpracowniczka/doktorantka (nie studentka), bo on i tak ciągle siedzi w pracy.

Od siebie oferuję całkiem szybkie odpisywanie, reakcje pt. "jezus, z nim? o-O", umiejętność robienia dziwnych awkward akcji (naprawdę, róbmy mu siarę, on nawet dotyku nie lubi) i doprowadzania do tych emocji które pojawiają się w niektórych momentach filmu kiedy wszyscy robią aww. W gratisie jest Zaylee i jej dobre rady, możliwe że nie tylko ona, ale to in progress.
✧ kobieta, ok. 26-34
✧ współpracowniczka/doktorantka (jak drugie to innego wydziału, bo nas zjedzą władze uczelni)
✧ osobowość kucyka my little pony, dobrze by było też w miarę z wyrazu twarzy xD
✧ jestem otwarty na masę ustaleń
Ostatnio zmieniony wt paź 20, 2026 8:40 pm przez Nathaniel Thornton, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
jakkolwiek
Nadmiernego, szerokopojętego, zbędnego wulgaryzmu
34 y/o
Welkom in Canada
186 cm
łyżwiarz figurowy wygnany po aferze dopingowej
Awatar użytkownika
Ring the bells that still can ring, forget your perfect offering. There is a crack, a crack in everything - that's how the light gets in.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Tell me how all this, and love too,
will ruin us.
STATUS: rozmowy trwają | 11/10
ObrazekObrazek
#slowburn #mlm #hurtcomfort #secondchanceatlife
"Tell me how all this, and love too, will ruin us.
These, our bodies, possessed by light.
Tell me we'll never get used to it."


Lazare Moreau przez większość życia funkcjonował w świecie, w którym wszystko opiera się na transakcjach. Kariera. Sukces. Zachwyt. Miłość. Każdą z tych rzeczy od dziecka zmuszony był zdobywać, o każdą z nich musiał walczyć. Kiedy przeszło rok temu jego kariera rozpadła się w pył na oczach całego świata, a kolejne związki okazały się bardziej skomplikowane niż chciałby przyznać, został z bardzo niewygodnym pytaniem: Co zostaje z mężczyzny który przez lata definiował się wyłącznie własnymi osiągnięciami?

Dziś, Lazare ma za sobą niejedno złamanie serca. W niektórych przypadkach to on jest ofiarą, w innych sprawcą. Po raz pierwszy jednak uświadamia sobie teraz, że właśnie został z niczym. I w dodatku bez pieniędzy, które do tej pory traktował w życiu jak pewnik, a których brak nagle zmusi go do znalezienia sobie prawdziwej pracy. Lazare nie ma więc wyboru by albo kompletnie się poddać, albo po prostu spokornieć.
I właśnie teraz, w tym trudnym dla niego momencie, chciałbym postawić na jego drodze kogoś nowego. Kogoś zupełnie odmiennego od osób, z którymi wiązał się do tej pory. Widzę w tym kontekście mężczyznę, ale rozważę różne opcje.
Nie szukam dla Moreau wybawcy ani terapeuty, a raczej kogoś, kto ma własne życie, własne granice i własne powody, by nie dać się porwać chaosowi mojego łyżwiarza. Zależałoby mi na kimś, kogo Lazare pozna dopiero teraz - może jakimś śmiesznym przypadkiem, ale może w bardziej dramatycznych okolicznościach. Co więcej, chcę żeby po raz pierwszy to Lazare bardziej się zaangażował - niech to on czeka na telefon, niech to on zastanawia się, co dzieje się z tą drugą stroną gdy od paru dni nie mieli z sobą kontaktu. Oczami wyobraźni widzę kogoś starszego od niego, ale bynajmniej nie odmówię też rówieśnikom lub komuś młodszemu. Zależałoby mi na tym, żeby Twoja postać miała własne tło, które na jakimś etapie ich relacji da o sobie znać - tajemnicę z przeszłości? Problemy ze zdrowiem? Traumę, która odezwie się gdy Lazare straci czujność?

Piszę w ogólnikach, ponieważ szczegółowe fabuły i dramaty wolę wymyślać już wspólnie. Chętnie wyjdę poza środowisko sportowe, ale nie pogardziłbym również kimś, kto zrozumie olimpijskie realia, więc były zawodnik, trener albo początkujący sportowiec też będą bardzo na miejscu. Najważniejsza jest dla mnie chemia między postaciami i historia, która będzie mogła rozwijać się powoli, naturalnie i bez z góry ustalonego finału. Nie boję się żadnych komplikacji - odwrotnie, im ich więcej, tym lepiej.
parę konkretów?
✧ Interesuje mnie długofalowy slow burn oparty przede wszystkim na relacji i rozwoju obydwu postaci.
✧ Podobno piszę całkiem nieźle, chociaż lubię przesadnie podramatyzować. Jestem raczej z tych wolniejszych, ale wiernych, więc nie zniknę. Na forum jestem od dawna i nie uciekam.
✧ Nie lubię nastawiać się na konkretne zakończenia, ale naprawdę niczego nie wykluczam <3
✧ Jeśli myślisz, że Twoja postać (nowa lub już istniejąca) mogłaby dać sobie radę z bałaganem Moreau... zapraszam na PW <3
29 y/o
DEBIUTUJĄCY SKRYBA
165 cm
upadająca gwiazdka na przymusowym urlopie
Awatar użytkownika
now I’m drunk, chasing fun and falling way too easily, I’ll give everything to everyone who treats me with some decency
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkitry/me
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I want your things in my room, I miss you all of the time
I stalk myself on the internet just to see what you'll find
STATUS: NIEAKTUALNE | 15/10
ObrazekObrazek
#sapphic #lovestorythatneverhappened #theonethatgotaway #complicatedslowburn

How could I forget your pretty face?
When you go to places, do you think of me?
Please, think of me...

Przez większość mojego życia wydawało mi się, że Seabright to zarówno początek, jak i koniec świata, zamknięty w małej wiosce rybackiej w Nowej Szkocji. Czas płynie tu wolniej niż gdziekolwiek indziej. Niebo wisi tu niżej, zbija piątkę z rozbrykanymi falami, a mgła, prawie codziennie spowijająca budynki, naśladuje kłębiące się wyżej chmury. Jest tu cicho — chociaż ta cisza pełna jest skrzeczenia mew, okrzyków rybaków wskakujących na kutry i niesionych na podmuchach wiatru plotek…
A pośród tego wszystkiego my, palące niechlujnie nabitego papierosa na spółę i marzące o tym, by raz na zawsze stąd uciec.

So I have swallowed all my pride,
accepted the end of you and I,
but what if I miss you for the rest of my life?

Znienawidziłam Cię za to, że zrobiłaś to beze mnie.
Ale jeszcze bardziej znienawidziłam siebie — za to, że cały czas czekałam na Twój powrót. Każdy "obcy" samochód zajeżdżający pod jedyną w miasteczku knajpę był jak obietnica, każdy rozbłysk światła w oknie pokoju, który kiedyś należał do Ciebie, potrafił zerwać mnie w środku nocy ze snu.
Miałyśmy zrobić to razem, ale... chyba łatwiej było Ci zacząć wszystko od nowa i bez balastu w postaci mnie. Nie potrafiłaś zaczekać, nie mogłaś czy nie chciałaś — nie ma to znaczenia, jaka była motywacja, bo efekt pozostał dokładnie ten sam.
Zostawiłaś mnie.

I have built a house where I wait for your return,
I only want you to be mine and not a lesson learned,
and I will wait and wait and wait until this city burn,
and I will wait and wait and wait and live on what we were...

I tak naprawdę to przecież nigdy nawet nie było żadnych nas.
Przyjacielskie kuksańce w bok, żartobliwe trącanie się biodrami, wspólna jazda na rowerze i zdarte na żwirze kolana. Dłonie pocięte od rozplątywania kawałków rybackich sieci, bo to była nasza główna rozrywka w miejscu zapomnianym przez Boga i technologię. Wymykanie się z domu o północy po tym, jak jedna lub druga dała sygnał latarką.
Nic ponad to. Nic więcej. Nic nazwanego ani określonego, bo wymykało się gdzieś pod maską zwykłej sympatii, gdy nazywałaś mnie idiotką lub dawałaś prztyczka w nos, kiedy zbyt długo na Ciebie patrzyłam.
Minęło dziesięć lat i wszystko się zmieniło, ale Ty ciągle tak samo marszczysz nos, kiedy nie wiesz co zrobić z twarzą. Co gorsze — minęło dziesięć lat, a ja dalej patrzę na ten grymas o trzy sekundy za długo.
✧ Szukam postaci kobiecej, wiek sobie jeszcze ustalimy, ale raczej 28+.
✧ Być może Twoja postać wcale nie wyjechała bez słowa, a po prostu trzymała się ustalonego planu, a to X z jakiegoś powodu musiała zostać, np. przez chorobę najbliższego członka rodziny? Jestem otwarta na dyskusje, kto tak naprawdę jest "winny", burza mózgów mile widziana.
✧ Założenie, które może wprost nie wynika z powyższego opisu, jest takie, że nasze kobietki spotkają się po latach w Toronto. Chciałabym rzucić je w wir jakichś wydarzeń, które wymogą na nich konieczność dłuższej interakcji i zderzenie ich niewypowiedzianych pretensji, uczuć, które nigdy nie miały szansy wykiełkować, strachu o tę drugą i obawy przed powrotem do dawnego życia.
✧ Parę słów o mnie — przede wszystkim da się ze mną dogadać i nie gryzę za mocno. Zależy mi na zaangażowaniu obu stron, a bardziej niż częstotliwość i ilość postów cenię sobie staranność i względnie poprawny ich zapis (chociaż ważny wątek, który ciągnie się miesiącami, skutecznie mnie zniechęca). ;> Bardzo często dodaję do rozgrywek NPC i preferuję takie wątki, w których coś się dzieje — chociaż uwielbiam też porozpisywać się nad emocjonalnymi rozterkami postaci i pobawić się formą. Generalnie raczej umiem nieźle dostroić się do drugiego gracza.
Ostatnio zmieniony pn paź 19, 2026 3:26 am przez Effie Granger, łącznie zmieniany 1 raz.
Kocham Judasza
pierwsza osoba, nuda i tworzenie równoległych czasoprzestrzeni
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”