Tak naprawdę to tyle z moich wymagań, możesz być kimkolwiek chcesz, ale masz Briana w pokoju obok czy na innej kanapie, żeby go trochę doglądać, wyciągać na miasto, no martwisz się o brata i mu próbujesz pomóc.
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkion/jegotyp narracji3 osczas narracjiprzeszłypostaćautor
Tak naprawdę to tyle z moich wymagań, możesz być kimkolwiek chcesz, ale masz Briana w pokoju obok czy na innej kanapie, żeby go trochę doglądać, wyciągać na miasto, no martwisz się o brata i mu próbujesz pomóc.
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkizaimkityp narracji3 osczas narracjipostaćautor
mogłabym prosić na max? dziękuję bardzo
komentarz od:Giovanni Salvatore, czw gru 04, 2025 1:36 pm
Rezerwacja przedłużona do 11/12
komentarz od:Giovanni Salvatore, pt gru 05, 2025 10:40 am
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkizaimkityp narracji3 osczas narracjipostaćautor
Rezerwowana posada: doktorantka biologii
komentarz od:Giovanni Salvatore, pt gru 05, 2025 10:40 am
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkizaimkityp narracji3 osczas narracjipostaćautor

Wiek: 35/37
Wygląd: mam kilka propozycji jak i również myślę że dogadamy się co do tego
-
If you focus on the hurt, you will continue to suffer.
If you focus on the lesson, you will continue to grow.
nieobecnośćniewątki 18+niezaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor

Powinnaś jednak wiedzieć, że Mason czasem wraca myślami do czasu, który wspólnie spędziliście. Nie z żalu dla waszego rozstania, ale dlatego, że byłaś pierwszą, przed którą naprawdę się otworzył. Prawdopodobnie z tego samego powodu nigdy do końca nie wybaczył ci słabości, przez którą postanowiłaś szukać pocieszenia oraz uwagi w towarzystwie innego, podczas gdy jego własne życie rozsypywało się na twoich oczach. Nie zdradziłaś go co prawda, nie w fizycznym tego słowa znaczeniu, ale ta świadomość z jakiegoś powodu okazała się znacznie gorsza... Wolałby chyba, żeby właśnie tak to się skończyło, bo być może wtedy łatwiej by mu było raz na zawsze wyrzucić cię z pamięci.
Jak wygląda teraz twoje życie? Czy kariera poszła po twojej myśli? A przede wszystkim - czy związałaś się z człowiekiem, który was podzielił? Czy okazał się wart twojej uwagi? Właśnie nad tym się zastanawia, gdy wraca wspomnieniami do twojej twarzy. A ty? Czy myślisz o nim czasem? Czy żałujesz?
-
If you focus on the hurt, you will continue to suffer.
If you focus on the lesson, you will continue to grow.
nieobecnośćniewątki 18+niezaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor

Mija dzień, dwa, tydzień... Grunt zaczyna palić ci się pod stopami i nie zanosi się na to, aby w najbliższym czasie miała się pojawić jakaś godna uwagi opcja. Wracasz więc do tej nieszczęsnej oferty, która obejmuje pokój ze swobodnym dostępem do całej części wspólnej. Niskie koszty, nawet biorąc pod uwagę komplikację w postaci nieznajomego współlokatora, są mimo wszystko kuszące. Dostępne od zaraz - widnieje pod koniec treści.
Dom został wystawiony na wynajem przez agencję, która po szybkim sprawdzeniu wydaje się legitna. Sam proces weryfikacji wydaje się odrobinę upierdliwy, ale z drugiej strony nie masz przecież nic do stracenia; potrzebujesz lokum na już, w przeciwnym razie będziesz musiała rozważyć spanie w kartonowym pudle pod mostem. Wystarczy tylko wypełnić dziwną ankietę i mieć nadzieję, że to nie jeden z tych przykrych przypadków, gdy coś wydaje się zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe...
-
Ex gwiazda tenisa, a teraz raczkująca modelkanieobecnośćniewątki 18+takzaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
Kogo dla niej szukam? Oczywiście w tym wszystkim potrzebny jest mentor, ktoś kto ją trenował i mobilizował, latał za nią po świecie i w sumie czerpał z tego nie tylko korzyści majątkowe..(Roboczo) Florence, czyli była gwiazda tenisa, kryjąca się za pasmem kontuzji jej kariera niestety dobiega końca. Mając dwadzieścia parę lat musi się zająć czymś innym, pomyśleć o nowym miejscu do życia, o spokoju od sportu, o innych opcjach. Rodowita Kanadyjka była jedną z gwiazd tutejszego tenisa, pierwszą od lat zawodniczką której udało się wejść do rankingu WTA, plasując miejsce w pierwszej 50.
Niezwykle urodziwa, ale pracowita o wielkim sercu dla zwierząt, którym oddaje się w całości. Łakomy kąsek w życiu towarzyskim, wciąż młoda i wciąż singielka.
Dla powstającej Pani, potrzebny jest trener tenisa, ewentualnie ktoś od przygotowania psychicznego albo trener od fizycznej strony. Istotą jest aby był w jej teamie, jeździł za nią na turnieje tenisowe, pracował poniekąd dla niej, pomagał ale też i był dla niej kimś więcej. To można podciągnąć pod romans czy też jej zauroczenie bo zgaduje, że najwięcej emocji będzie szło z jej strony. Czy może on ją trochę wykorzystywać? No jasne. Czy może mieć rodzinę? Pewnie. Chce też ogólnie aby był od niej starszy dosyć zauważalnie, w grę wchodzi minimum 5 lat+. Co z tego wyjdzie i jak potoczą się ich losy pozostawiam w otwartej kwestii. Dogadamy się, rozegramy i zobaczymy dokąd to nas zabierze.
Gorąco zapraszam i oferuje mental wsparcie!
* nie obrażę się też, jeśli byłaby to Pani z jakiegoś powodu. Płeć to nie problem.
-
Oficjalnie - prezes Northexu, nieoficjalnie - człowiek, który potrafi zamówić kawę w czterech językach, ale nie pamięta hasła do służbowej poczty.
Mówią, że wszystko mu się udaje. Ale nikt nie widzi, ile razy prawie nie spadł z własnego piedestału.
Żył szybko, kochał mocno, wydawało mu się, że jest niezniszczalny, że jest królem świata, do momentu, kiedy serce tego nie wytrzymało...
Teraz stara się je poskładać.
Żyć trochę inaczej, w zgodzie ze sobą, tak, żeby ten pieprzony film który wyświetla się przed oczami tuż przed śmiercią był trochę lepszy niż tanie porno, wymieszane ze słabą komedią.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkisątyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor

I to jest trochę szalony pomysł. Ale przecież takie są najlepsze. Kiedy jest ten element zaskoczenia.
A tu będzie, bo zamiast ognistego uczucia, to może być mocny kopniak prosto w cztery litery, ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.
A Galen to by mógł się w tym szampanie przecież kąpać!
Tylko, że on przed Twoją postacią udaje, że wcale tak nie jest.
A na kłamstwie jednak nie buduje się chyba głębszych relacji...
Chyba.
Bo to akurat budowane jest na kłamstwie, ze szczyptą szaleństwa i jakimś takim dreszczem emocji pod skórą.
W mojej głowie wygląda to tak, że jesteś przyjezdna, bo chyba to by się najlepiej składało, chociaż może być też tak, że nie śledzisz mediów, chodzi o to, żebyś nie znała Galena Wyatta, nie słyszała o jego kontenerach, o jego romansach, w ogóle o nim. Tym niebieskookim przystojniaku w garniturach szytych na miarę. I kiedy Ty na niego wpadasz na tym świątecznym jarmarku, to on wygląda dość... przeciętnie? Normalnie jakoś, w jakiejś koszuli w kratę z Wallmartu. A potem do tego Ty mu kupujesz grzane wino, bo facet zapomniał portfela.
Spotykacie się znowu, dziwnym trafem znowu w jakimś miejscu, gdzie on wcale nie świeci jak ten diament, a Ty znowu za niego płacisz. A kiedy Galen zauważa, że cholera... Ktoś go może nawet lubić za to jaki on jest, a nie za to ile zer ma na koncie, to wchodzi w tę grę.
I to wchodzi całym sobą, jak to on.
I tutaj mamy przestrzeń na to szaleństwo, na gry z pogranicza to przestępstwo, czy to jeszcze zabawa?
Jakaś kolacja w drogiej restauracji, na którą Galena przecież stać, na wszystko go stać, ale zamiast zapłacić, to ratujecie się tutaj ucieczką.
Wynosicie coś ze sklepu, bo czemu nie?
Niech będzie w tym trochę czegoś toksycznego, ale przede wszystkim to coś takiego, czego Wyatt nigdy w swoim życiu nie zakosztował. Bo jak...?
Jak, kiedy on by to wszystko mógł Ci kupić, obwiązać złotą wstążką i sprezentować. Co tylko byś chciała.
Ale Ty wcale o tym nie wiesz.
Dowiesz się pewnie i to będzie może nawet kolejne głośne rozstanie Galena Wyatta.
A może nie?
Bo może później on z takim samym zapałem jak Ty go wprowadzałaś w ten swój świat, to będzie Ci pokazywał ten jego?
Barwny, bogaty, inny.
Chciałabym tutaj jakiejś szalonej dziewczyny, ale też nie jędzy, żeby miała w sobie coś dobrego. Bo Galen jednak do tego ciągnie, do tego dobra w ludziach, czasem nie widocznego na pierwszy rzut oka.
Fajnie jakby to był jakiś główny wątek na Galenie, ALE zastrzegam sobie, że w tej chwili jeszcze testuje, jeszcze próbuje, nie obiecuje end game'u.
Ale też go nie wykluczam, bo jak będzie chemia, jak będzie dobry vibe, to może być różnie.
Dużo możemy jeszcze dogadać, dopracować wspólnie.
Nie wiem... jeśli patrzysz na Galena i czujesz jakąś sympatię, czy chemię, to zapraszam. On nie jest taki zły, na jakiego się kreuje.
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkion/jegotyp narracji3 osczas narracjiprzeszłypostaćautor

bardziej tu widzę jakiegoś pana, ale na dobrą sprawę i jakiejś pani może się udać przebić przez jego pozorną skorupę. widzę tu raczej powoli rozwijającą się relację, niełatwą, nieszczególnie dynamiczną, możemy sobie coś zarysować, żeby nie zaczynać od samego początku.
-
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćniewątki 18+niezaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
Znałam was, w końcu każdy wiedział, kim są Adamijohn. Byliśmy na cześć, czasem chodziliśmy na te same imprezy. Mimo to, gdy zobaczyłam Johna w kuchni w akademiku, czekającego na popcorn z mikrofali, w pierwszej chwili go nie poznałam, bo był sam. Gdzie zgubiłeś Johna? - spytałam, włączając czajnik. A on uśmiechnął się, wśród huku strzelających ziarenek popcornu, bo okazało się, że to on był Johnem. Skąd miałam wiedzieć, za każdym razem przedstawiano ich na jednym oddechu: Adamijohn.
Potem rozmawialiśmy jeszcze parę razy, zaczęliśmy też wysyłać sobie linki do różnych piosenek, prawie jakby John ze mną flirtował. Ale dopiero w pewną środę, gdy wpadliśmy na siebie w barze, a po kilku minutach rozmowy obok Johna pojawił się Adam, wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Gdzie jeden, tam i drugi.
To nie tak, że spędzałam z wami czas, bo schlebiało mi zainteresowanie dwóch facetów. Myślałam wtedy, że jestem wami zainteresowana dużo bardziej niż wy mną. Łączyło was coś, czego nie potrafiłam rozgryźć. Do tego stopnia, że gdy Adam pocałował mnie po raz pierwszy, byłam zaskoczona. Zaczęłam już wtedy sądzić, że to wy jesteście razem. Wy, Adam i John.
Zostaliśmy parą i byłam z Adamem do końca studiów (oprócz tego jednego weekendu, gdy pokłóciliśmy się tak strasznie, że myślałam, że zerwaliśmy. Spotkałam się wtedy z Johnem, ale następnego ranka obiecaliśmy sobie, że nikomu nie opowiemy o tej nocy). Jesienią planowaliśmy wyprowadzić się do Toronto i wynająć mieszkanie we trójkę, ale nic z tego nie wyszło. John wyjechał w wakacje na staż do innego miasta, a my tego lata wzięliśmy ślub. John już nie wrócił i nie przeprowadził się razem z nami, więc od tej pory był już tylko Adam i ja.
Zbudowaliśmy sobie w Toronto nasz mały świat. Pocałunki w czubek głowy, seks o poranku, miejsca w ostatnim rzędzie w kinie, wino już w trakcie gotowania kolacji. Adamija wypowiadane na jednym oddechu, dokładnie tak jak kiedyś Adamijohn.
Od jakiegoś czasu coraz częściej także to: kłótnia na chodniku, gdy czekamy na zielone światło wracając z kolacji z przyjaciółmi, ciężka cisza następnego ranka, nic się nie stało, kochanie wypowiadane bezbarwnym głosem i wargi zaciśnięte w wąską linię. To normalne, ludzie w związkach chyba miewają gorsze momenty?
A potem do Toronto przyjeżdża John i już wiem, że to wywróci wszystko do góry nogami.
x Chciałabym, żeby Adama i Johna na studiach łączyło coś silniejszego niż przyjaźń, ale nie musieli być w związku.
x Imiona są oczywiście do zmiany, celuję w wiek 28-33, ale jestem otwarta na modyfikacje.
x Chciałabym zacząć grę od pierwszego spotkania po latach z Johnem, ale jeśli będziecie mieć ochotę, na różnych etapach chętnie rozegram też retrospekcje z czasów studenckich. Liczę na gry “w parach” i w trójkę.
x Moja postać najpewniej będzie córką zamożnych rodziców i będzie pracowała w sztuce. Możemy być trójką nieznośnych nepo baby albo pochodzić z zupełnie różnych środowisk.
x Szukam czegoś w konwencji trójkąta, ale takiego, w którym wszystkie nasze postacie są zaangażowane: może Adam, trochę znużony małżeństwem, będzie zauroczony Johnem, a John będzie zapatrzony w moją postać, która próbuje ratować swój związek? Albo to ja będę zapatrzona w Johna, który chce odzyskać swojego najlepszego przyjaciela?
x Lubię, kiedy postacie są nieidealne i mają swoje za uszami, a te relacje wyobrażam sobie jako coś w dużej mierze opartego na niuansach: tu ktoś kogoś dotknie, tu pocałunek po pijaku, tu obgadywanie tej trzeciej osoby, której akurat z nimi nie ma…
x Nie obrażam się za to, że twoja postać coś powiedziała mojej, nie ghostuję współgraczy, nie ignoruję ich wiadomości, nie nakręcam dram między osobami piszącymi, nie odpisuję w jednej grze po godzinie, by innej osobie kazać czekać dziesięć dni - proszę o to samo.
x Robię postać, bo mam teraz trochę wolnego czasu po pracy i chętnie pogram, więc szukam kogoś, kto też może odpisywać częściej niż raz na tydzień.