34 y/o
Welkom in Canada
180 cm
zawieszony prokurator w superior court of justice
Awatar użytkownika
GIRLS MAKE ME SICK!!!!!!!!!!!!!!!!111111111111
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Jeżeli nie chciała go widzieć, to mogła nie odpisywać mu na smsa, a później nie otwierać drzwi do mieszkania. Nie obraziłby się; ta odmowa pewnie zabolałaby go na sercu, ale tylko na chwilę, a później zapomniałby o tym wszystkim. Jak zawsze, prawda? Cassian Lennox zawsze dawał się tak traktować, bo w końcu był mechaniczną bestią z atrapą w miejscu serca, która miała je przypominać. Przynajmniej dotychczas tak było, bo cały obrazek się rozprysł.
Nie miał już nic do stracenia, bo wszystko co dotychczas miało dla niego jakiś sens stracił w mniej niż sekundę. Nie zdążył nawet dobrze mrugnąć, a kariera, dla której się tak poświęcił i pod którą uporządkował całe swoje życie, wisiała dosłownie na włosku. A kobieta, pierwsza od długiego czasu, która zainteresowała go sobą była zapałką, od której ten cały pożar się zaczął.
Kiwnął głową na jej słowa. Doskonale wiedział, że to nie wystarczy. Po takim czasie naprawienie błędów przeszłości było wręcz niemożliwe, bo zostały one przykryte kolejnymi ranami. W tym momencie najlepszym co Cassian mógłby dla niej zrob
ić było… zniknięcie. Zapadnięcie się pod ziemią.
To samo mógłby powiedzieć o sytuacji, którą przeżywał z Charlotte.
Może to był jego głupi mechanizm obronny, może to faktycznie miało podłoże psychologiczne, gdzieś głęboko zakorzenione w jego mózgu, które zalęgło się podczas rozwoju małego człowieka. Może to malutki Cassian przeżył coś na tyle traumatycznego, że w dorosłym życiu nie widzi innej opcji niż droga ucieczki.
Pokręcił głową wyrzucając z niej wszystkie niepotrzebne myśli. Nie spodziewał się, że odwzajemni pocałunek; raczej od początku, gdy ich usta się złączyły to wyczekiwał siarczystego uderzenia w policzek. Zdziwił się, kiedy poczuł jej dłonie w okolicach dolnej krawędzi koszulki, ale nie zamierzał jej przerywać. Dzisiaj nie potrafił być głosem rozsądku.
Nie chciał odsuwać się od niej, jej usta cudownie smakowały winem, które piła jeszcze przed chwilą, a poza tym były niesamowicie ciepłe i… znajome. Oparł swoją nogę o kanapę, pochylając się bardziej w jej kierunku, wręcz lgnąc swoim ciałem na te jej.
Muskanie ust przerywał jedynie na momenty, by móc wziąć głęboki oddech, bo samo oddychanie nosem nie wystarczało. Tęsknił za nią, za tą bliskością, bo nie spodziewał się, że kiedykolwiek będzie mu dane do tego powrócić.
Swoje dłonie przeniósł na jej piersi, jeszcze skryte materiałem koszuli, którą miał zamiar ściągnąć w niedalekiej przyszłości, lecz jeszcze nie teraz. Normalnie to zdarłby z niej wszystko, byleby zaspokoić swoją zwierzęcą potrzebę, ale teraz miał wrażenie jakby było coś innego.
W końcu pierwszy i ostatni raz zawsze są wyjątkowe, co nie?
Hm?

Cynthia A. Ward
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
astrid
?
35 y/o
NIE MA LIPY, JEST ODLEGŁOŚĆ
170 cm
lekarz medycyny sądowej Uniwersytet Toronto
Awatar użytkownika
Depresja przy barszczyku
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Cassian Lennox

Cassian był dla niej niechcianym widmem przeszłości. Prawda była taka, że nie chciała widzieć go we własnym życiu. Był i zniknął. Dużo łatwiej żyło się jej bez jego obecności. Codzienna rutyna dawała jej łatwiej przejść przez kolejne elementy życia codziennego. Siedzenie w domu, posiłki, prosektorium, ewentualne alkoholizowanie się ze Scottem, lub Marą. Tyle było dla niej wystarczające, by nie zniknąć z tego świata jak widmo przeszłości. Długo tak sądziła.
Wzięła głęboki oddech, próbując uporządkować własne myśli. Zmieniło się od tej nieszczęsnej rozprawy. Miała nadzieję na szybką śmierć w samotności, byle nikt nie zauważył bólu, który siedział gdzieś głęboko w jej sercu. Trudno było to wytłumaczyć, nie było żadnego rozsądnego powodu. Życie nie było takie proste, jak się jej wydawało. Nabrała jeszcze raz powietrza do płuc. Musiała podejść do tego w racjonalny sposób. Cokolwiek miałoby się wydarzyć później, teraz siedziała z własnym byłym. W mieszkaniu, które jak dotąd było jej idealnym azylem. W obecnym momencie bardziej przypominało niezrozumiałą plątaninę obok, której nie była w stanie przejść obojętnie. Zacisnęła mocno powieki, zastanawiając się nad słowami, mogącymi wytłumaczyć to, co się działo.
Tylko nie była w stanie tego zrobić. Tego jednego wieczoru potrzebowała prostej bliskości. Trudno wytłumaczalnej. Choć z Cassianem łączyło ją więcej bólu i traum, to nie uciekała przed jego dotykiem. Nawet ten odpychający smak wraz zapachem mocnego alkoholu tego nie sprawił. Czuła się, jak narkoman wracający do nałogu. Jej żyły przepełniały adrenalina, a w mózgu wręcz eksplodowała dopamina. Nie myślała trzeźwo. Depresanty połączone z alkoholem powodowały mieszankę wybuchową. Już nie przejmowała się tym, co się stanie dalej. Po prostu działała na znajomy smak ust, próbując doszukać się w nim jakiegokolwiek poczucia bezpieczeństwa. Mógł to być każdy. Zamieniłaby go z blondwłosym rezydentem, on dawał jej to, czego potrzebowała... Zamiast niego był Cassian. Pchnęła go na kanapę, by móc usiąść na nim okrakiem.
Nie myśl, że coś po tym będzie — odparła między kolejnymi pocałunkami prosto w jego wargi. Łącząc na nowo ich usta w gorącym pocałunku, przepełnionym goryczą ich rozstania. Jeden błąd popełniła, wpuszczając go do mieszkania. Drugi kiedy zaczęła smakować jego ust. Bała się trzeciego. Za to w głowie panowała totalna pustka. Skupiała się na jego smaku, ciepłu ciała. Aż delikatnie przegryzła jego dolną wargę, czekając na to, co stanie się dalej.
34 y/o
Welkom in Canada
180 cm
zawieszony prokurator w superior court of justice
Awatar użytkownika
GIRLS MAKE ME SICK!!!!!!!!!!!!!!!!111111111111
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

W tym momencie nieważne co by się stało, gorzej być nie mogło. Oficjalnie Lennox poniósł największą porażkę życiową - już nawet pomijając prawdopodobną, albo raczej… nieuniknioną utratę pracy, poważania w środowisku prawniczym i stratę czasu, bo całe młodzieńcze lata poświęcił dla wyuczenia się zawodu. Tutaj nie było co ratować, nawet silver tape nie dałby rady skleić chociażby prowizorycznie w całość.
Nawet i jeśli doskonale wiedział, że każdy jego następny ruch to błąd, z którego będzie musiał się surowo tłumaczyć, nie potrafił przestać działać dalej. Dotyk skóry Cynthii był jak żar piekielny, a ten grzech pociągał go jeszcze bardziej, nawet jeśli jej opuszki wypalały mu dziury na ciele. To było jednocześnie najgorszą i najprzyjemniejszą rzeczą jakiej doświadczył w ciągu ostatnich lat. Ból, który czuł w środku stawał się coraz bardziej uzależniający.
Z drugiej strony… to co miało się wydarzyć nie było w stu procentach tylko jego winą, nie był prowodyrem. Miała wolną wolę, mogła mu zamknąć drzwi przed nosem, zdzielić go po ryju, kiedy przysunął się za blisko. Mogła jakkolwiek zasygnalizować, że nie jest w ogóle nim zainteresowana. No chyba, że miała taki sam mętlik w głowie jak on, wtedy trudno szukać winowajcy.
To, co działo się w ciągu ostatnich kilku minut w jego głowie było całkowicie nierealne. Trochę się czuł jakby oglądał film, albo może bardziej jakby… grał jakąś rolę i wszystko zadziało się tak szybko, że zgubił wątek. Doskonale pamiętał nagły napływ emocji, gdy wypowiedziane przez nią szydercze słowa zaczęły go atakować we własnym mózgu. Wtedy wstał, a później pustka, chociaż były to dosłownie sekundy. Teraz nie mógł się od niej odsunąć, namiętnie i z pożądaniem dotykając ją tak, jak tego nie robił od wielu lat.


Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description



Cynthia A. Ward
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
astrid
?
35 y/o
NIE MA LIPY, JEST ODLEGŁOŚĆ
170 cm
lekarz medycyny sądowej Uniwersytet Toronto
Awatar użytkownika
Depresja przy barszczyku
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Cassian Lennox
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description
34 y/o
Welkom in Canada
180 cm
zawieszony prokurator w superior court of justice
Awatar użytkownika
GIRLS MAKE ME SICK!!!!!!!!!!!!!!!!111111111111
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


Cynthia A. Ward
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
astrid
?
35 y/o
NIE MA LIPY, JEST ODLEGŁOŚĆ
170 cm
lekarz medycyny sądowej Uniwersytet Toronto
Awatar użytkownika
Depresja przy barszczyku
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Cassian Lennox
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description
ODPOWIEDZ

Wróć do „#22”