25 y/o
For good luck!
184 cm
fotograf, który po nocach pisze nekrologi | Toronto Sun
Awatar użytkownika
na chwilę?
na trochę dłużej jednak.
w toronto miał zabawić chwilę, może miesiąc, żeby zbadać to miasto i ruszyć dalej, ale okazało się, że jest tu więcej do okrycia niż się spodziewał.
więcej ludzi, więcej zdjęć, więcej emocji, od których ciężko jest mu uciec.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkitak
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

byłaś równie fascynująca, co...
Twoja córka skarbie
STATUS: AKTUALNE | 11/02
ObrazekObrazek
Nie umawiamy się na endgame, gramy i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Lubię dramy i lubię jak się dzieje, ale też lubię pogrzebać w głowie postaci i napisać pięć tysięcy znaków na temat jej przemyśleń, zwłaszcza gdy w głowie dużo się dzieje.
Staram się już nie lać wody, ale mi się zdarza, zdarza mi się też pisać totalnie coś od czapy, ale postów nie generuje, też tego nie rób i się dogadamy.
Ten wątek za mną chodzi, uciekł mi, a jednak już trochę się na niego nastawiłam...
Ciągnę też na Donniem inne romantyczne relacje, nic nie obiecuje, ale też nic nie wykluczam.
Ty też możesz mieć męża, kochanka, czy coś. Chociaż liczę na to, że małoletnich zabujanych w niej chłopaczków nagle nie zrobi się trzech.

O Donniem - dzieciak. Odklejony. Artysta przez duże A, a przynajmniej tak sam o sobie mówi. Dużo gada, pcha się tam gdzie nie trzeba. Szybko zjednuje sobie ludzi i szybko o nich zapomina...

Ale o niej nie umie.
I to nie dlatego, że jest matką jego dziewczyny. To akurat w tym wszystkim jest jakaś trzeciorzędna sprawa. Bo pierwsze jest to, że ona tak fantastycznie wychodzi na zdjęciach. Drugie jest to, że jest tak pociągająca, tak ciekawa, fascynująca. A to, że jest matką jego dziewczyny to przecież szczegóły.
Chciałabym to właśnie pociągnąć, rozwinąć. Że on jednocześnie umawia się z córką, z którą właściwie nie łączy go nic szczególnego. Myślę, że zrobimy z niej fajnego NPC'ta, możesz kiedyś nią zagrać, mnie to nie przeszkadza.
Bardziej mi zależy na tej zakazanej, skomplikowanej relacji z matką. Na romansie małolata z dojrzałą kobietą. Romansie, który im obojgu miesza w głowach, do tego stopnia, że po prostu... myślą o sobie.
W kategoriach trochę innych niż... heh, chłopak mojej córki i matka mojej dziewczyny.

Tą dziewczynę możemy w każdej chwili wyłączyć z relacji, a możemy zostawić dla większej dramy.
Niech będzie w tym trochę romansu, trochę komedii, trochę tragedii? Lubię, kiedy jest wszystko po trochu. Nie lubię za to, kiedy nie ma żadnego sensu. Boli mnie to, oddychanie powietrzem, które było metaforą, kotwica, która trzymała go na brzegu namiętności, czy myśli, które nie miały sensu, ale razem wyglądały jakby miały.

Chociaż ogólnie to zagram wszystko, nie ma raczej rzeczy, która mogłaby mnie ztriggerować, czy zniechęcić. Rzucajmy postaciom kłody pod nogi i spalmy im chatę, czy coś...

Co do samej mamuśki, wszystko jest mi obojętne, to twoja postać, tobie ma się dobrze nią grać, tylko ten wiek... żeby mogła mieć córkę coś koło dwudziestki. Tyle.

Możecie uderzać na PW albo na discord zgrozo.
Pozdrawiam cieplutko.
Ostatnio zmieniony śr lut 11, 2026 6:11 pm przez Donnie A. Bowen, łącznie zmieniany 1 raz.
zgrozo
jak jest nudno i za miło, albo jak generujesz mi posty
33 y/o
For good luck!
163 cm
Just remember I'm forever your girl.
Awatar użytkownika
It's my party, and I'll cry if I want to!
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

„You’re safe only with me”
Poszukiwany: On (38+)
STATUS: AKTUALNE | 30/01
ObrazekObrazek
Bezpieczna przystań?
Czy wyspa, z której nie ma ucieczki?
Wendy ma trzydzieści trzy lata i wciąż potyka się o własne nogi, próbując dogonić dorosłość. Kiedy świat staje się zbyt głośny, zbyt skomplikowany albo zbyt wymagający, ma tendencję do powrotu w to samo miejsce. Do niego. On jest starszy, spokojny i sprawia wrażenie człowieka, który ma odpowiedzi na wszystkie pytania, których Wendy boi się zadać. Jest jej bezpieczną przystanią, która z każdym rokiem coraz bardziej przypomina wyspę, z której nie ma ucieczki. Nie jest to zdrowy romans z happy endem. Raczej relacja, w której „kocham cię” oznacza „beze mnie sobie nie poradzisz”. Poznali się kilka lat temu, zaczęło się niewinnie, słodko, spokojnie. Zaufała mu, a kiedy zrobiło się bezpiecznie nie zauważała tego, jak karmił jej nieporadność. Wyręczał ją choć o to nie prosiła, by później subtelnie przypomnieć, że nikt inny nie miałby do niej tyle cierpliwości. Z czasem zaczęła wierzyć w to, że potrzebuje u swojego boku kogoś, kto daje jej to poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie nie zdając sobie sprawy z tego, że to on decyduje i między słowami dyktuje jej, co jest dla niej dobre. Zaborczość ubierał w słowa troski. Wendy wie, że to jej nie służy. Próbuje odchodzić i kiedy mijają kolejne tygodnie, niekiedy miesiące, to i tak wraca przy pierwszej życiowej porażce, bo on zawsze czeka z otwartymi ramionami i tym swoim pobłażliwym uśmiechem mówiącym: „A nie mówiłem?”. Jakby miał wykupioną subskrypcję na kontrolowanie jej w gorszych okresach jej życia. Szukam kogoś charyzmatycznego, pewnego siebie i odnoszącego sukcesy zawodowe. Kogoś, kto potrafi manipulować słowem tak, by Wendy czuła wdzięczność tam, gdzie powinna czuć lęk. Nie chcę ustalać zakończenia. Zobaczymy, czy Wendy w końcu dorośnie i zerwie ten łańcuch, czy zostanie z nim na zawsze, przekonana, że świat zewnętrzny jest zbyt straszny, by mierzyć się z nim w pojedynkę.
Ważne!
czego NIE szukam
To nie jest wątek o przemocy fizycznej. Nie szukam postaci, która podnosi rękę czy używa siły. Szukam kogoś, kto potrafi kontrolować drugiego człowiekiem za pomocą spojrzenia, tonu głosu i manipulacji emocjonalnej. Zło w tej relacji jest wyłącznie psychologiczne – ukryte pod płaszczem czułości, opiekuńczości i bezbłędnych manier. Ta relacja ma być zwodniczo piękna i „dobra” na zewnątrz, a niszcząca od środka.


Jak coś to pw lub discord (winniethepooh91) <3
Ostatnio zmieniony czw lut 05, 2026 11:51 am przez Wendy Gardner, łącznie zmieniany 1 raz.
Winnie the Pooh
35 y/o
Welkom in Canada
191 cm
adwokat w carnegie & cortlandt llp
Awatar użytkownika
trochę czaruś, trochę gbur, ale w przeważającej części adwokat skoncentrowany na tym, by w szyldzie kancelarii znalazło się w końcu jego nazwisko
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

trying not to want you
only makes me want you more
STATUS: rezerwacja | 31/01
ObrazekObrazek
Byłaś z o ł z ą.

Prawdopodobnie największą, jaka do tej pory stanęła na mojej drodze, o czym przekonałem się na sali sądowej. Do tej pory wydawało mi się, że to mnie brak jest skrupułów, jednak walka przeciwko tobie udowodniła mi, że nie jestem w tym jedynym. Co gorsza, ilekroć znajdowałem sposób, by podważyć twoje argumenty, ty nadciągałaś z nowymi.

Doprowadzało mnie to do szału, ale jednocześnie było w tym coś pociągającego.

Musiałaś zauważyć to również, a przynajmniej mnie wydawało się, że dostrzegłem to w twoich oczach. Od tamtej pory walka na sali sądowej nie była już tylko sposobem na odniesienie sukcesu na podłożu zawodowym. Była też formą testu dla nas samych, bo im bardziej graliśmy sobie na nerwach, tym mocniej ciągnęło nas do siebie później.

Być może w końcu zapragniemy coś z tym zrobić.


- jest to wyłącznie zarys relacji, którą chciałabym dopracować z drugą stroną; zależy mi na oparciu jej na wzajemnym pociągu, z jednoczesnym uporem tej dwójki co do tego, że w ogóle za sobą nie przepadają; lubię relacje w klimacie love-hate i coś takiego chciałabym z tego wycisnąć!
- niczego nie zakładam, ale też niczego nie wykluczam, więc chciałabym, żeby wszystko wyszło nam już raczej w grze :postysiepiszo:
- na pewno musiałaby być adwokatem i fajnie byłoby, gdyby wiekowo była zbliżona do niego, z całą resztą jestem w stanie się dogadać;
- jestem na forum już od jakiegoś czasu i nigdzie się nie wybieram, więc polecam się ciepło i zapraszam na pw <3
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
27 y/o
For good luck!
182 cm
VP of Hockey Strategy & Innovation Toronto Maple Leaves
Awatar użytkownika
Naprawdę kocha się tylko raz w życiu, nawet jeśli człowiek tego nie zauważa.
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

We are not ment for eachother
but you make it quite easy
STATUS: AKTUALNE | 02 /02
ObrazekObrazek
Dla Petera poszukuje jego obecnej partnerki z którą planują przyszłość. Zostali zeswatani przez podstępnych rodziców, którzy chcą wydać wielkie wesele w Toskanii i zeby sie nie musiec nawzajem dodatkowo zapraszać, to po prostu poznali młodych ze soba i patrzyli jak ci sie schodzą. Nie było to specjalnie trudne, bo oboje byli atrakcyjni, wolni, młodzi, odrobinę romantyczni i gotowi na stworzenie związku.

Po kilku randkach doszliśmy do wniosku, że mają podobne plany na przyszłość i z obiektywnego punktu widzenia do siebie pasują. Wiec byl pierwszy wspólny wyjazd, odwiedzanie rodziców, wspólne święta. Ich historia jest prosta, bo weszli w nią gotowi stworzyć związek. Jest tu jednak wyczuwalne jakieś wyrachowanie, zimno i zdaje się, że powoli Peter zaczyna zauważać, że brakuje mu szaleństwa, jakiegos spark, ktore mogłoby utrzymać ten związek dalej.


W pigulce:
- Dziewczyna w przedziale wiekowym 22-29
- Spotykają się ze sobą 3+ lata
- Na razie ani ze sobą nie mieszkają, ani nie są zaręczeni, ale to się może zmienić!
- Peter ma przyjaciółkę, która jest przeciwieństwem Kristin (robocze imie), i w której obecenie zaczął widzieć potencjalnie nową dziewczynę.
- Duzym argumentem w tym związku sa pieniadze oraz rodziny, ktore chca wspierac mlodych
- Mozemy ustalic szczegoly, jestem elastyczna, a Peter jest nowa postacią wiec do dogadania<3
35 y/o
For good luck!
167 cm
landscape architect in her own office
Awatar użytkownika
I lost my heart under the bridge, to that little girl so much like me. I walked down to the water, I lay down in the sand. I’m never going back there, I’m never going home. I’ve found a new place where the river flows cold and the silence is gold
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I would like to watch you sleeping
Which may never happen
STATUS: AKTUALNE | 11/02
ObrazekObrazek
Niamh jest 35 letnią architektką krajobrazu, matką nastolatki oraz dziecięcą gwiazdą filmową, która od lat nie ma nic wspólnego z branżą, czy mediami. Poszukuję dla niej kobiety, która wkroczy do jej poukładanego życia i trochę (mocno) je pokomplikuje. Nie chcę narzucać konkretnej relacji, ale mam kilka pomysłów, które może przypadną komuś do gustu.

choice no. 1 Pani z podobnym (bądź takim samym zawodem), z którą rywalizowałaby w każdej kwestii. Ich relacja zaczyna się od zawodowej nienawiści i podbierania sobie projektów. Spotykają się na bankietach, gdzie wymieniają złośliwości, ale pod spodem kryje się fascynacja. Ta kobieta może być ucieleśnieniem wszystkiego, czym Niamh gardzi (kocha luksus, flesze, wywiady), a jednocześnie jako jedyna rozumie ciężar bycia kobietą sukcesu w męskim świecie budownictwa. Ich romans byłby tajemnicą, która mogłaby zrujnować obie ich kariery.

choice no. 2 Dziennikarka, która pisze książkę o "upadłych dziecięcych gwiazdach lat 2000" (czy coś w podobnym stylu) i za cel postawiła sobie dotarcie do Niamh. Kilroy chce, by świat o niej zapomniał, a ta kobieta chce, by świat ją zrozumiał. Zaczęłoby się od wzajemnej niechęci, bo Niamh nie wraca do lat młodości i usilnie unika kontaktu z ludźmi, którzy wiedzą cokolwiek na temat jej kariery aktorskiej. Pojawienie się wścibskiej i nieustępującej dziennikarki byłoby jej bardzo nie na rękę, ostatecznie jednak nieco by zmiękła i odpuściła (z niewiadomego mi jeszcze powodu).

choice no. 3 Córka bogatego klienta. Byłaby to relacja całkowicie nieprofesjonalna (co w żaden sposób nie pasuje do mojej postaci), oparta przede wszystkim na wzajemnej fascynacji, z tym, że dla Niamh na tym to wszystko by się kończyło. Wymiana spojrzeń i nic nieznaczący flirt byłyby tym, na co byłaby w stanie sobie pozwolić. Niestety ku jej (nie)zadowoleniu dziewczyna (tutaj zależałoby mi na tym by dzieliło je przynajmniej kilka lat) byłaby bezczelna, bezpośrednia i nie rezygnująca szybko z tego co sobie upatrzyła. Mogłaby nawet sabotować pracę Niamh żeby opóźnić zakończenie projektu. Niewinny flirt i niby przypadkowe spotkania na budowie szybko przybrałaby nieco bardziej intymny charakter.

choice no. 4 Stażystka (tutaj również zależałoby mi na dość młodym wieku i także byłaby to relacja pozbawiona profesjonalizmu) w firmie Kilroy. Mogłoby zacząć się od zwykłej fascynacji osobą Niamh - kobiety, która dzięki ciężkiej pracy doszła na szczyt kariery zawodowej. Niamh zostałaby jej mentorką, dostrzegając w dziewczynie dar do tego, co poza córką kocha najbardziej. Chciałaby przekazać jej całą swoją wiedzę i przez wzgląd na to spędzałyby ze sobą wiele czasu, również poza godzinami pracy. Potem już samo by się potoczyło.

Są to tylko propozycje, jestem otwarta na zupełnie coś innego, bądź zmiany w tych powyższych.

Od siebie dodam, że:
- nie zamierzam uciekać
- odpisuję regularnie
- nie zakładam, że coś nam z tego wyjdzie, ale fajnie by było. Wszystko zależy od tego jak będzie nam się razem pisało

ZAPRASZAM NA PW <3
Ostatnio zmieniony śr lut 11, 2026 4:10 pm przez Niamh R. Kilroy, łącznie zmieniany 1 raz.
mashedpotato
27 y/o
For good luck!
176 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

You and I drink the poison from the same vine
I love it and I hate it at the same time
STATUS: SPRZEDANE | 05/02
ObrazekObrazek
Liyana kiedyś miała wszystko. Raczej normalną rodzinę, grupkę znajomych, całkiem fajne życie w Corner Brook, a przede wszystkim dość mocno sprecyzowaną przyszłość. Teraz z tego wszystkiego zostały jej wspomnienia, z rodzaju tych bolesnych. I brat, który odsiaduje wyrok w więzieniu za morderstwo.

You are like me.
Lina jest nieufna i niełatwo przychodzi jej budowanie relacji. Unika zobowiązań i nie angażuje się w obawie, że mogłaby się za bardzo odsłonić. Zwłaszcza, że mocno dba o to, żeby jak najmniej osób znało jej przeszłość.
Powoli - jakoś - przebijasz się przez te mury. Może na początku to nie jest łatwe, może spoglądacie na siebie spod byka, może irytuje cię jej beztroskie podejście, a przynajmniej to, z czym je mylisz. Ale coś się zaczyna między wami dziać, choć żadnemu nie jest to na rękę.
Nie wiecie jeszcze, że skrzywdził was ten sam człowiek, choć w zupełnie inny sposób. A wy tak naprawdę stoicie po dwóch stronach barykady.

TAK WŁAŚCIWIE O CO CHODZI?

- Szukam mężczyzny, który około dekadę temu stracił kogoś bliskiego. Dziewczynę/narzeczoną/siostrę - tutaj dowolnie. Dziewczyna została zamordowana przez brata Liyany, za co ten został skazany na dożywocie.
- On i Lina poznając się, nie mają pojęcia, że łączy ich tamto zdarzenie sprzed lat.
- Chciałabym stworzyć tę historię od początku, budować ją wątek po wątku, bez pośpiechu i zobaczyć dokąd nas ona zaprowadzi. Nie jestem osobą, która umawia się na konkretne scenariusze, endgejmy, lubię, kiedy fabuły moich postaci żyją trochę swoim życiem.
- Jestem elastyczna i wiele kwestii da się ze mną na luzie dogadać, mam jakieś swoje ogólne założenia, co do tej historii, ale wszystko jest kwestią uzgodnienia.
- Zazwyczaj mam sporo pomysłów, zależy mi na tym, żeby nie narzucać zbyt dużo względem tej postaci, na pewno wszystko doszlifujemy pod siebie.
- To byłby prawdopodobnie trzon fabularny Liny, chciałabym to potraktować poważnie, zresztą tak zazwyczaj traktuję swoich współgraczy i bardzo liczę na to samo.
- Jeśli ktoś chciałby zerknąć, jak piszę to można to sprawdzić na mojej drugiej postaci.
- Lubię dramy na fabule, nie między graczami i generalnie myślę, że idzie się ze mną dogadać w wielu kwestiach :)
- Zapraszam serdecznie, bardzo liczę, że uda mi się znaleźć współtowarzysza w tej fabularnej przygodzie. <3
gall anonim
42 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Lat minionych, dni minionych żadne modły już nie cofną
STATUS: AKTUALNE | 13/02
ObrazekObrazek
My hands are tied, my body bruised.
He got me with nothing to win and nothing else to lose. And you give yourself away…
I can't live with or without you.

Nasze pierwsze spotkanie było niespodziewanym zderzeniem, ogłuszeni i zaskoczeni nagle nie mogliśmy funkcjonować bez siebie, choć raptem kilka chwil wcześniej nawet się nie znaliśmy. Mój świat się zatrząsł, już nic nigdy nie było takie samo - wszystko było lepsze. Kochaliśmy się gdzie popadnie, w starych samochodach i bramach, na plażach, gdzie piach drażnił nie tylko skórę, a słona woda piekła w usta. Byliśmy młodzi, czuliśmy się nieśmiertelni, my dwoje przeciwko całemu światu. Patrzyłeś na mnie tak, jakbym była twoim bóstwem, ale to ty byłeś dla mnie wszystkim - pierwszym oddechem, pierwszym buntem, pierwszym mężczyzną, który sprawił, że czułam się najważniejsza. Rozumieliśmy się bez słów, wystarczyło jedno spojrzenie… a teraz? Teraz rozmawiając ciężko nam jest się usłyszeć.

♢♢♢


Poszukuję męża dla Anny Marii, który niegdyś obiecywał jej złote góry w Toronto, a ona wierzyła w każde jego słowo, bo wypowiadał je, gładząc ją po włosach z taką czułością, jakby bał się, że rozpadnie się w jego ramionach. Kiedy pojawiła się pierwsza ciąża - a było to bardzo wcześnie, bo Ana miała wtedy zaledwie 18 lat - ich uczucie się umocniło, ale też zmieniło. On pracował do utraty tchu, by zapewnić im wszystko, a ona czekała na niego wciąż z tym samym rozgorączkowanym spojrzeniem, jak wtedy, kiedy się spotkali. Niestety z biegiem lat namiętny dotyk zamienił się w przelotne i wręcz wyuczone muśnięcia, a nocne rozmowy o wspólnych marzeniach zniknęły pod komunikatami o bieżących rachunkach i sprawunkach. Jego spojrzenie błądziło chętniej po ekranie telefonu, niż po jej ciele, a ona była zbyt obciążona codziennością, by domagać się czegoś więcej.

Dwadzieścia cztery lata później niewiele zostało między nimi tego, co ich połączyło, ale to nie zniknęło. Szukam więc kogoś, kto spróbuje to dźwignąć razem ze mną i stworzy postać mężczyzny, który pamięta tamtą miłość, ale błądzi tak jak i ona, a w rezultacie nie potrafią jej odgrzebać.

W skrócie mamy Marię - żonę skupioną na trójce dzieci, trzymającą ich dom w ryzach, kobietę, która stała się dla ciebie przezroczysta, chyba, że akurat potrzebujesz czystej koszuli lub obiadu. Mamy też ciebie - pana x - stanąłeś na głowie, by odnieść sukces dla dobra naszej rodziny, ale zgubiłeś po drodze to co najważniejsze - nas. Oddaliłeś się od Marii, uwikłałeś w romanse, szukając w nich być może lekkości, którą ona utraciła pod ciężarem obowiązków i zaniedbania.

Mąż powinien mieć między 44-46 lat, tak myślę. I nie szukam tutaj jakiegoś czarnego charakteru. Raczej faceta z krwi i kości, który nieco się zagubił, ma swoje demony (czyt. romanse), ale wciąż pamięta ich dawną miłość, nawet jeśli nie potrafi, a może boi się ją odgrzebać.

Jeśli chodzi o dzieci, to mam zaplanowaną trójkę, ale nie chcę szukać ich jako osobnych postaci, a raczej wolę zostawić je do rozegrania na naszych zasadach. Najstarsza jest córka 24 lata, kolejno 17-letni syn, a na koniec najmłodsza pociecha 8-letnia, która mogła być ostatnią próbą ratowania małżeństwa.

Ogólnie jestem bardzo otwarta na rozmowy, więc zapraszam! Nie ukrywam też, że zachwyciłby mnie wizerunek Javiera Bardem, ale nie jest to warunek konieczny. Choć polecam. <3

No i nie umawiajmy się na jakieś konkretne zakończenia - nie wiem, czy cokolwiek uda się im wskrzesić, czy całkiem to rozwalą, ale poddajmy się grze i zobaczmy, gdzie nas to zaprowadzi. <3
gall anonim
28 y/o
For good luck!
167 cm
baristka Second Cup Coffee Co
Awatar użytkownika
But, mama, you are in love with a criminal
And this type of love isn't rational
It's physical
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

for some f**king reason
you are not scared and you are not running away
STATUS: AKTUALNE | 13/02
ObrazekObrazek
Kade miała pecha w życiu. Z założenia ma być dzieciakiem z domu dziecka, który od zawsze sprawiał spore problemy wychowawcze. Nigdy nie zagrzała nigdzie na dłużej miejsca i była odbijana niczym piłeczka pingpongowa. Ostatecznie dorosła i poszła na swoje. Niby miało być lepiej a było... w miarę. Zakręciła się wśród niewłaściwego towarzystwa, a że dziewczę miało tendencję do wpadania w kłopoty to i wpadła... prosto do gangu, który traktuje jako prawdziwą rodzinę, bo na chłopaków zawsze może liczyć.
Mam dwie wersje wydarzeń (może być ich więcej jak coś!)

Pannę X poznała... kiedy zwędziła jej portfel. W tamtym momencie to nawet nie, ale była na tyle miła, że zabrawszy kupę kasy z portfela postanowiła oddać 'zgubę'. Gadane to Briar miała, więc bajeczkę udało się ładnie wcisnąć przy okazji robiąc ładne oczka. Od tamtej pory Kade kręciła się wokół panny CEO, bo zwęszyła darmową kasę. Irytowała, wkurwiała, przynosiła kawy kiedy trzeba było i odpędzała natrętów kijem baseballowym. Koniec końców panna X uległa urokowi Briar i Kade stała się nie jako sugar baby.

A może panna X siedzi na wysokim stołku w policji? I z dobroci serduszka chce wyciągnąć Briar kłopotów? Za każdym razem Kade lądując na posterunku jest wypuszczana dzięki niej? Co z początku jest naprawdę na rękę Kade. Niczym wyciągnięta z monopoly karta 'wychodzisz z więzienia'. Kade irytuje, wkurwia, ma za bardzo niewyparzony język, jest zbyt pewna siebie, ale to właściwie przyciąga pannę X. Możliwości jest dużo

- wiek i wygląd nie ma znaczenia
- zajmowana pozycja w społeczeństwie również.
- jestem otwarta na wszelkie pomysły!
- nie popędzam w posty, bo wiem że każdy ma swoje sprawy, a forum to ma być przyjemność
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”