
Lubię dramy i lubię jak się dzieje, ale też lubię pogrzebać w głowie postaci i napisać pięć tysięcy znaków na temat jej przemyśleń, zwłaszcza gdy w głowie dużo się dzieje.
Staram się już nie lać wody, ale mi się zdarza, zdarza mi się też pisać totalnie coś od czapy, ale postów nie generuje, też tego nie rób i się dogadamy.
Ten wątek za mną chodzi, uciekł mi, a jednak już trochę się na niego nastawiłam...
Ciągnę też na Donniem inne romantyczne relacje, nic nie obiecuje, ale też nic nie wykluczam.
Ty też możesz mieć męża, kochanka, czy coś. Chociaż liczę na to, że małoletnich zabujanych w niej chłopaczków nagle nie zrobi się trzech.
O Donniem - dzieciak. Odklejony. Artysta przez duże A, a przynajmniej tak sam o sobie mówi. Dużo gada, pcha się tam gdzie nie trzeba. Szybko zjednuje sobie ludzi i szybko o nich zapomina...
Ale o niej nie umie.
I to nie dlatego, że jest matką jego dziewczyny. To akurat w tym wszystkim jest jakaś trzeciorzędna sprawa. Bo pierwsze jest to, że ona tak fantastycznie wychodzi na zdjęciach. Drugie jest to, że jest tak pociągająca, tak ciekawa, fascynująca. A to, że jest matką jego dziewczyny to przecież szczegóły.
Chciałabym to właśnie pociągnąć, rozwinąć. Że on jednocześnie umawia się z córką, z którą właściwie nie łączy go nic szczególnego. Myślę, że zrobimy z niej fajnego NPC'ta, możesz kiedyś nią zagrać, mnie to nie przeszkadza.
Bardziej mi zależy na tej zakazanej, skomplikowanej relacji z matką. Na romansie małolata z dojrzałą kobietą. Romansie, który im obojgu miesza w głowach, do tego stopnia, że po prostu... myślą o sobie.
W kategoriach trochę innych niż... heh, chłopak mojej córki i matka mojej dziewczyny.
Tą dziewczynę możemy w każdej chwili wyłączyć z relacji, a możemy zostawić dla większej dramy.
Niech będzie w tym trochę romansu, trochę komedii, trochę tragedii? Lubię, kiedy jest wszystko po trochu. Nie lubię za to, kiedy nie ma żadnego sensu. Boli mnie to, oddychanie powietrzem, które było metaforą, kotwica, która trzymała go na brzegu namiętności, czy myśli, które nie miały sensu, ale razem wyglądały jakby miały.
Chociaż ogólnie to zagram wszystko, nie ma raczej rzeczy, która mogłaby mnie ztriggerować, czy zniechęcić. Rzucajmy postaciom kłody pod nogi i spalmy im chatę, czy coś...
Co do samej mamuśki, wszystko jest mi obojętne, to twoja postać, tobie ma się dobrze nią grać, tylko ten wiek... żeby mogła mieć córkę coś koło dwudziestki. Tyle.
Możecie uderzać na PW albo na discord zgrozo.
Pozdrawiam cieplutko.




