ODPOWIEDZ
30 y/o
APRILLA
157 cm
Head of Creative & Strategy Department
Awatar użytkownika
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Była wpisana w jej pokręcony łeb dużo mocniej niż tatuaż pod skórę. Nie było żadnej możliwości, by kiedykolwiek z tej głowy wyszła. April dobrze wiedziała, że Teddy dobrze wie, że tak jest. Tak się tylko pewnie głupio zgrywała. Przecież Finch nie zapominała o swoich miłościach. Dobrze pamiętała każdą swoją byłą! Oczywiście nie planowała, by jej partnerka kiedykolwiek przestała nią być.
— Ależ się zrobiłaś naćpana łasa na komplementy... Przecież wiesz, że jesteś w niej non stop i na zawsze. — Pogłaskała ją czule po policzku, chcąc wlać w ten gest całą miłość, jaką do niej miała. Nie było to w ogóle możliwe, ale intencje miała dobre. Nie nadążała już za tym, jak bardzo w tym momencie pożądanie mieszało się z nieskończoną dawką ciepła, jaką chciała otoczyć ukochaną.
— Mhmm. Najgorzej. — Chwyciła zębami jej dolną wargę i pociągnęła zaczepnie. Dobrze, że pracowała jako strażaczka, a nie jakaś tajna agentka, bo jeśli miałaby się tak kryć, to by ją wyrzucili na zbity pysk po pierwszym tygodniu. Wszystko było widać przecież jak na dłoni. Całą tę miłość, całe to wariactwo podawała jej na złotej tacy pod sam nos. A przecież April uwielbiała być traktowana jak księżniczka. Nic dziwnego, że tak szybko dała się wkręcić w tę relację.
Jej bezwstydność miała swoje plusy, jak i minusy. Pozorna odwaga, którą kochała się popisywać, mogła niektórym imponować. Na pewno otwierała jej w życiu wiele drzwi. Równie dużo zatrzaskiwała z hukiem przed nosem. W relacjach nie bała się pójść zawsze o krok dalej, kiedy tylko czuła taką potrzebę. Nie wstydziła się własnych potrzeb. Wiedziała, że zawsze powinna dostawać, to, czego chciała. A teraz chciało jej się ruchać. Z każdym kolejnym pocałunkiem kompletnie zapominała, po co tu przyszły i jaki był plan na ten wieczór. Wszystko strasznie przyspieszyło, narkotyki rozwaliły jej skrzętnie rozpisany harmonogram. Darling kompletnie zawróciła jej w głowie, sprawiając, że muzyka i taniec przestały się liczyć. Na świecie istniała wyłącznie Teddy.
Nabrała powietrza, chcąc zacząć protestować. Była gotowa nawet wszcząć awanturę, przekrzyczeć się przez te dudniące basy i dać strażaczce prawdziwą nauczkę za to, że teraz to ona śmiała ją odtrącić. Na szczęście wcale nie o to w tym wszystkim chodziło. Zmarszczyła brwi, trochę nie rozumiejąc, co teraz zamierzają zrobić. Posłusznie ruszyła za nią, spodziewając się, że zaraz zamówią Ubera i wrócą do domu. Ale wcale się na to nie zapowiadało.
Zatrzymały się w okolicach łazienki. Korytarz był oczywiście strasznie zatłoczony. W toaletach pewnie odbywała się sodoma, gomora, sikanie i ćpanie. Trochę pewnie zajęłoby dopchanie się do środka. Zaśmiała się, widząc zirytowanie swojej partnerki. Ukrywała się naprawdę ultra kiepsko, może powinna nad tym popracować? A może to Finch powinna popracować nad wyciąganiem z niej tego jeszcze szybciej i mocniej?
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


Język się suce rozwiązał, że trzeba go związać na supeł. Wzrok pilnie za nią podąża, ja zatrzymać tego nie umiem
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Werka
30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka toronto fire station 132
Awatar użytkownika
mam idealny poziom potasu we krwi, nie palę i lubię kino,
i dziś wieczorem chcę się tobą zająć, jakbyśmy nie miały imion
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Wchodząc we wszystkie poprzednie związki, April prawdopodobnie nigdy nie zakładała, że coś się nie uda i każda relacja miała być tą na zawsze. Z Teddy było jednak inaczej. W pewnym momencie po prostu przestała się angażować, nauczona i zmęczona doświadczeniem, które nauczyło ją, że większość kobiet miała zupełnie inne wyobrażenie życia u boku strażaczki. Nie chciały godzić się z nieustanną nieobecnością partnerki w domu, z serią niebezpiecznych sytuacji i ryzykiem, które wiązało się z jej pracą. Darling zdawała sobie sprawę, że nie każdy potrafi znieść ten tryb relacji i powoli zaczęła odpuszczać oczekiwania wobec innych. Nie, przecież to nie tak! Wszystko było tylko po to, żeby po tylu latach zrozumieć, że jej jedyną, prawdziwą miłością jest Finch! To brzmiało o wiele lepiej.
Mogła zawinąć ją na chatę, ale jaki w tym sens, skoro i tak pewnie zaczęłyby się dobierać do siebie na oczach taksówkarza? W zasadzie trudno powiedzieć, czy w ogóle zdołałyby utrzymać ręce przy sobie. Dość wątpliwa sprawa, więc po co tak wymyślać? Lepiej było ulotnić się na moment w ustronne miejsce, zamiast ruchać się na parkiecie. Na stówę ktoś uwieczniłby ten moment na telefonie i stałyby się viralem. Niby nic takiego, ale nie dla psa kiełbasa.
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


ja rozbieram cię oczami, a i tak już jesteś mokra
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Po Świecie”