24 y/o
For good luck!
165 cm
instruktorka hip-hopu, choreograf w MK Dance Studio
Awatar użytkownika
You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I tu widniała spora różnica między paniami.
Nie cierpiąc udawania czy grania tak, jak ktoś jej kazał, Dianie można było śmiało przypisać cechę duszy wolnej, spontanicznej. W balecie czuła się nie tylko ograniczona, ale i zamknięta. Taniec był dla niej sposobem na wyrażanie tego, czego nie potrafiła przekazać za pomocą słów. A były to jej emocje, nie coś, co ktoś narzucał jej z góry To też skłoniło ją do zostania choreografem i tym samym tworzenia tego, w jaki sposób miała się poruszać. Zgłupiałaby całkowicie, gdyby oprócz kilku wyjątków ot tak pozwoliła komuś odpowiadać za jej ruchy czy mimikę. Czułaby się jak marionetka, a w ten sposób też czasami patrzyła na niektóre baletnice.
Występ a trening to dwie inne sprawy. Ponadto, mówimy o dzieciach. Ich potrzeby różnią się od potrzeb dorosłych. — polemizowała dalej, a jej głos brzmiał twardo i niezłomnie. Może i miała nieco lepszą wiedzę biologiczną, skoro oprócz tańca była też swego czasu nerdem i kujonką, ale wydawało jej się, że to banalna informacja. Chyba natomiast nie dla każdego.
Aż zmrużyła oczy, gdy kobieta kontynuowała ze słowami, które tylko podkreślały jej prawdziwe nastawienie. Diana nigdy nie potrafiła zrozumieć, co niektórzy tancerzy oscylujący w balecie mieli w głowie, że traktowali tę formę tańca jako formę nadrzędną nad całą resztą. Może winił tutaj brak kontaktu z pozostałymi rodzajami, bo jej oczy otworzyły się dopiero wtedy, gdy liznęła całą resztę, nie pozostając przy bezwonnym, pozbawionym smaku i uczuć balecie.
Zauważę, że każdy taniec jest specyficzny. Balet nie jest tańcem ponad wszystkimi. Jest tylko jednym z wielu form, w której ktoś może się odnaleźć, lub też nie. Każdy taniec wymaga odpowiednich ćwiczeń, pracy, ale i również głowy. — odpowiedziała jej dobitnie, pewnie trzymając się swojego zdania. Jeśli kobieta myślała, że tym sposobem ją zgasi lub umniejszy jej pewność siebie, nic bardziej mylnego. Choć była widocznie sfrustrowana, cały czas biła od niej aura pewności siebie.
Ależ proszę pani, tu nie chodzi o to czy czegoś nie miałam. Bo, powiem więcej, nawet miałam coś więcej, skoro potrafiłam obrać inną ścieżkę i wydostać się z sideł, w których wiele osób pozostaje na zawsze. Tak jak na przykład pani. — zgrabnie odbiła piłeczkę, nie dając sobie wejść tym samym na głowę. Klasyczne zagranie, którego spodziewała się po osobie, która miała zdecydowanie zbyt wysokie mniemanie o sobie. No cóż, Carissoni nie była też potulnym barankiem, by nie pozostać dłużną. — Owszem, natomiast takie dzieci potrzebują również swobody i wyboru, bo nie każdy kto posiada to coś będzie szczęśliwy w takim samym miejscu. Przykro mi, że pani nie posiadała innych możliwości. A jeśli jednak pani je miała i dokonała dobrego wyboru, to nic tylko cieszyć się, że jest pani szczęśliwa. — pytanie tylko, czy faktycznie była szczęśliwa? Ale Dianie już nic do tego. — Dalej uważam, że dzieciaki mają prawo do wyboru. I, jeśli nie wyrabiają w pańskich warunkach, mają jak najbardziej ten przywilej, by z tego zrezygnować i zająć się inną formą. — bo dla niej to nie było marnotrawstwo, a jedynie krok w inną stronę. I to wciąż naprzód.

Elena Santorini
Lin (shad0wlin_)
sterowanie moją postacią bez mojej wiedzy i zgody
ODPOWIEDZ

Wróć do „MK Dance Studio”