— Głupek — odpowiedziała czule na wizję wypływających oczu. Zanotowała w głowie kilka pomysł, które natychmiast przyszły jej w związku z tym do głowy. Nie próbowała się w to jednak zagłębiać, za bardzo kojarzyło jej się to wszystko z pracą, a akurat tę kochankę naprawdę chciała zostawić na potem. O gitarze mogą jeszcze negocjować, ale robota musiała pójść w odstawkę.
Nie miała pojęcia, czy oprócz tych swoich durnych żartów, Teddy naprawdę rozumiała, o co jej chodzi. Jeżeli nie, to przecież nic nie szkodzi. April nie czuła się przez to mniej kochana. To, że jej partnerka wyrażała miłość inaczej, dodawało jej tylko uroku. Nie chciała, by czuła się zobowiązana to wariowania w jakiś konkretny sposób. To przecież Finch była w tej relacji od nadmiernych reakcji emocjonalnych, to ona mogła być tą, która będzie podpalać, rozszarpywać i wyć do księżyca.
Zatrzymała się w bezruchu, uważnie wysłuchując jej próśb. To zdecydowanie był perfekcyjny moment na przetestowanie tej całej miłości! Zasypywała ja pięknymi słówkami, ile to dla niej nie zrobi, a teraz dostała przecież rzeczywiste zadania. Na szczęście nie brzmiało to jak coś, co mogłoby ją przerosnąć.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description