
Być może wszystko zaczęło się od spojrzenia, które trwało o ułamek sekundy za długo. Albo od ciszy, która między nami była niezręczna, ale w jakiś specyficzny sposób kojąca. A może zaczęło się od przypadkowego spotkania w miejscu, które dla jednego z nas znaczyło niewiele, a dla drugiego było całym światem.
Co mogę powiedzieć o sobie? Nigdy wcześniej nie kochałem. Znam to uczucie wyłącznie z opowieści, książek i cudzych historii szeptanych półgłosem przy nocnych rozmowach. Zawsze wydawały się dla mnie odległe, a nawet trochę nierealne, tak jakby należały do innych ludzi, a nie do mnie. Jednakże coś zaczęło się zmieniać.
Nie od razu była to burza, ani ogień. Było to podobne do delikatnego ciepła pod skórą i niepokoju, który nie chce odejść, a także do myśli powracających uparcie do jednej osoby. Wtedy pojawiło się pierwsze "co jeśli?", pierwsze zawahanie i pierwszy cień nadziei.
Szukam kogoś, kto chciałby razem ze mną opowiedzieć tę historię, która będzie naszą pierwszą, nieporadną i być może trochę naiwną miłością. Nie musi być ona idealna. Może być nieodwzajemniona, może zakończyć się złamanym sercem lub pozostać wspomnieniem, które boli i jednocześnie rozgrzewa.
Interesuje mnie relacja, która będzie rozwijała się powoli. Od niepewności, przez zauroczenia, aż po moment, w którym wszystko staje się zbyt prawdziwe, aby było można to zignorować. Chciałbym, aby klimat był bardziej emocjonalny niż dramatyczny, chociaż podejmę też rękawicę dla tych trudniejszych momentów.
Jeśli masz postać, która mogłaby stać się czyjąś pierwszą miłością lub sama dopiero uczy się, czym ona jest, to zapraszam. Stwórzmy razem coś delikatnego, nieoczywistego i trochę zagmatwanego. Bo pierwsze uczucia rzadko kiedy są łatwe.
Najbardziej zależy mi na relacji męsko-męskiej, jednakże jestem otwarty na inne opcje. Jeśli masz jakiś pomysł, który byłby powiązany z moimi poszukiwaniami, to zapraszam do kontaktu.






