30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka toronto fire station 132
Awatar użytkownika
mam idealny poziom potasu we krwi, nie palę i lubię kino,
i dziś wieczorem chcę się tobą zająć, jakbyśmy nie miały imion
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu
30 y/o
APRILLA
157 cm
Head of Creative & Strategy Department
Awatar użytkownika
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description
Werka
dogadamy się
30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka toronto fire station 132
Awatar użytkownika
mam idealny poziom potasu we krwi, nie palę i lubię kino,
i dziś wieczorem chcę się tobą zająć, jakbyśmy nie miały imion
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


jak miałbym już więcej nie być przy tobie, to wolę nie żyć
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu
30 y/o
APRILLA
157 cm
Head of Creative & Strategy Department
Awatar użytkownika
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

— To się doskonale składa, bo najbardziej mnie taka kręcisz. — Musnęła wargami jej skroń, wsłuchując się w niespokojny oddech. Im bardziej Teddy była sobą, tym bardziej jej się podobała. Zawsze przecież podziwiała ją za tę odwagę i bezkompromisowość. Nigdy nie próbowała zgrywać kogoś, kim nie jest, aby się przypodobać innym – w przeciwieństwie do młodej April. Dobrze, że miała z kogo brać przykład i teraz świat ujrzał jej prawdziwe oblicze. Ujrzał odsłoniętą dupę i usłyszał potok słów, wiadomo.
— Zaręczone? Zdecydowanie nie. Śluby nie kojarzyły mi się tak perfekcyjnie — zaśmiała się na samo wspomnienie jej niegdysiejszego podejścia do zamążpójścia. No właśnie. Fakt, że kiedyś w grę wchodził mąż, było absurdalne. Ale nawet jak już przerzuciła się na żony, nigdy nie patrzyła na potencjalne kandydatki z taką pewnością, jak na Teddy.
— Na pewno kiedyś myślałam, że zaczniemy ze sobą sypiać. No dobra, może to nie były plany, a raczej fantazje — przyznała szczerze, uśmiechając się jak niewiniątko. Niewiele wspólnego z niewinnością i cnotą miały te jej pomysły, to było raczej oczywiste. Nijak się też miały do rzeczywistości. Finch zdecydowanie jej nie doceniała.
— Mogę uznać, że wychodzę za wymarzonego MILF-a? No wiesz, jesteś starsza i zawsze byłaś moją idolką. — Wyszczerzyła się, dumna ze swojego żartu. Ten miesiąc nie robił wielkiej różnicy, ale to nic. April miała słabość do starszych kobiet, choć te zazwyczaj ją onieśmielały na tyle, że nie była w stanie porządnie zaangażować się w taką relację. Z Teddy to nie był problem. No, nie aż taki.

Żyję w Twoich czasach, Poszczęściło mi się
Werka
dogadamy się
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fox Theatre”