ODPOWIEDZ
30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka w toronto fire station 132
Awatar użytkownika
mów do mnie cokolwiek,
możesz chrapać, przyjmę każdy dźwięk
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

80.
outfit


Nie miała żadnych wątpliwości, że zorganizowanie imprezy halloweenowej w klimacie Zmierzchu było jednym z lepszych pomysłów, na jakie ostatnio wpadły. Obie znały książki, oglądały filmy i miały wystarczająco dużo wspólnych ulubionych momentów, że już samo planowanie sprawiało im ogromną przyjemność. Nie musiały się nawet specjalnie przekonywać, że spośród innych opcji, ta jest idealna. Wystarczyło rzucić hasło, a potem już samo poszło. Oczywiście, jak większość doskonałych pomysłów, ten również miał kilka drobnych mankamentów, o których Teddy wolała nie myśleć, dopóki nie stawały się rzeczywistym problemem. Na przykład fakt, że ich loft nie był szczególnie przystosowany do przyjmowania większej liczby gości. Co prawda mieszkanie pamiętało już niejedną imprezę, ale tym razem mieli pojawić się zarówno znajomi Teddy z jednostki, jak i znajomi April z pracy, więc trzeba było ich porządnie ugościć. To był też pierwszy raz, kiedy wszyscy mieli spotkać się w takim gronie, ale chyba lepiej, żeby poznali się właśnie teraz, niż dopiero na weselu. Nie było powiedziane, że przyjdą wszyscy, ale przynajmniej będą mogły zawczasu zweryfikować, kogo lepiej nie sadzać przy jednym stole, żeby zamiast weselnych toastów nie musiały wysłuchiwać kłótni o sprzeczne poglądy. Mimo wszystko chciały, żeby wieczór się udał. W końcu chodziło o ludzi, którzy byli ważni dla nich obu!
Trzeba przyznać, że przygotowania zajęły im mnóstwo czasu, ale ostatecznie udało im się całkiem nieźle odtworzyć filmowo-książkowy klimat. Nie zamierzały przecież ograniczać się do kilku dyń i nietoperzy przyklejonych do okien. Skoro już brały się za organizowanie imprezy tematycznej, to musiały zrobić to porządnie! W salonie dominowały ciemne barwy i dekoracje nawiązujące do Forks. Na parapetach i półkach pojawiły się gałązki, mech oraz ciemnozielone liście, tworzące wrażenie, jakby kawałek wilgotnego lasu przeniósł się prosto do pod ich dach. Sztuczne pajęczyny rozciągały się w kątach pomieszczenia i oplatały ramy obrazów, a pomiędzy nimi znalazło się miejsce dla kilku czarnych róż oraz ozdobnych czaszek. Zamiast mocnego górnego oświetlenia postawiły na chłodne odcienie błękitu i fioletu oraz świece LED, które rzucały delikatne refleksy na ściany i meble. Całość nabrała przez to mrocznego charakteru, przywodzącego na myśl wiecznie zachmurzone miasteczko. Brakowało jedynie deszczu uderzającego o szyby i szumu drzew za oknem, ale na pogodę nie miały przecież żadnego wpływu. Jesień w tym roku była wyjątkowo łaskawa. Mogły co najwyżej włączyć odpowiedni podkład dźwiękowy, chociaż po godzinie słuchania deszczu Darling pewnie zaczęłaby sprawdzać, czy przypadkiem nie przecieka im sufit. Całości dopełniały drobne nawiązania do samej sagi. Na regałach znalazły się książki, a wśród dekoracji można było dostrzec motywy związane z wampirami i wilkołakami.
Kiedy wszystkie dekoracje znalazły się na swoich miejscach, a mieszkanie wreszcie zaczęło przypominać coś pomiędzy domem Cullenów a lasem w stanie Waszyngton, pozostało już tylko czekać na przybycie gości.
— Wygląda dobrze — stwierdziła Teddy, kiwając z aprobatą głową. Wyciągnęła rękę, żeby przybić z narzeczoną piątkę i w ten sposób przypieczętować sukces ich wspólnej pracy. W drugiej dłoni trzymała kartę ze specjalnie przygotowanym menu.
Na liście znalazł się między innymi Wampirzy Pocałunek, czyli alkoholowy koktajl na bazie wiśni, malin i granatu. Obok czekał Słoneczny blask Cullenów - drink ozdobiony jadalnym brokatem, nawiązujący do błyszczącej skóry wampirów. W menu znalazły się również Wilcze kąski z La Push, czyli pikantne skrzydełka i ich wegetariański odpowiednik w postaci kalafiora, a na deser Kąsek nieśmiertelności - czekoladowe trufle obtoczone w kakao. Darling jeszcze raz zerknęła na kartę, sprawdzając, czy niczego nie pominęły. Nie chciała, żeby goście musieli zastanawiać się, co właściwie kryje się pod poszczególnymi nazwami, dlatego zadbały również o krótkie opisy. Takie były właśnie zaradne i zorganizowane!

Spoiler
1. Przebierz się za dowolną postać ze Zmierzchu. Brokat mile widziany.
2. Przygotujcie/przynieście ze sobą przekąski i napoje związane ze Zmierzchem, np. krwisty poncz, jabłka.
3. Wypij czerwony napój podany bezpośrednio z medycznego worka na krew lub ze strzykawki.
4. Przynieście na imprezę naturalnej wielkości postać Edwarda z kartonu i zróbcie sobie z nim klimatyczne pamiątkowe zdjęcie.
5. Oznaczcie drzwi do wybranego pokoju lub łazienki tabliczką: "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony".
6. Rozpocznijcie dyskusję TEAM EDWARD czy TEAM JACOB.
7. Wygłoście przesadnie dramatyczne wyznanie miłosne w stylu Edwarda Cullena.
8. Spędźcie fragment imprezy siedząc w miejscu i obserwując wybraną osobę w kompletnie creepy sposób.
9. Stwórzcie imprezową playlistę zawierającą utwory znane z sagi.
10. Wymyślcie dla siebie wampirze moce, które posiadalibyście w świecie Zmierzchu.
April Finch
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu. weź mnie rozbaw!
30 y/o
APRILLA
157 cm
Head of Creative & Strategy Department
Awatar użytkownika
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

060
Pomysł na imprezę w stylu Zmierzchu naprawdę ją jarał. Była fanką sagi od lat nastoletnich. Oglądanie tych filmów teraz wprowadzało ją wprawdzie w stan lekkiego załamania nerwowego, bo nie była w stanie objąć rozumem, jakim cudem to stało się aż tak popularne i dlaczego ona sama to tak lubiła, ale to nic. Zmierzch ma status dzieła absolutnie kultowego i to było najważniejsze. Właściwie to może ta tematyka pasowała do Halloweenowej imprezy lepiej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać? Nie dość, że obejmowała tematykę wilkołaków i wampirów, to przecież te rzeczy były naprawdę straszne. Strasznie chujowe. Liczyło się? Liczyło!
Cieszyła się, że Teddy również spodobał się ten pomysł i od razu go podłapała. Jak zawsze jej narzeczona była zaangażowana w temat i robiła wszystko, co w jej mocy, żeby uczynić imprezę jak najfajniejszą. Nie była z tych, którzy przychodzą na gotowe, a potem jeszcze marudzą, że w wystroju brakowało postaranka. Wręcz przeciwnie. Biegała po mieszkaniu jak kot z pęcherzem, byle tylko wszyscy ostatecznie byli zadowoleni. Co do kotów – April była ciekawa, jak Liara poradzi sobie z tak dużym napływem ludzi do ich loftu. Przygotowały jej na górze miejsce, w którym będzie mogła sobie odpocząć i schować się przed tymi wszystkimi pijanymi świrami, jeżeli będzie miała dość obserwowania ich. Na środku schodów Finch przewiesiła sznurek, na którym zawiesiła kartkę z napisem "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony". Naprawdę nie było konieczne, by jakikolwiek z gości pakował im się do sypialni. Jak ktoś będzie potrzebował noclegu, to przecież ugoszczą go jak należy, ale niekoniecznie we własnym łóżku. Trzeba stawiać jakieś jasne granice!
Jak łatwo było się domyślić, April zaangażowała się mocno w tworzenie playlisty na ten wieczór. Może nie powinna robić tego w godzinach pracy, ale coś ją podkusiło, by dodać kilka pierwszych piosenek do playlisty, kiedy siedziała w biurze i potem już jakoś poszło. Jak zwykle w takich przypadkach podchodziła do sprawy bardzo skrupulatnie. Starała się opierać na hitach znanych wszystkim z sagi, ale też na utworach, które w jakiś sposób mogły kojarzyć się gościom z Halloween. Miała nadzieję, że wszyscy będą bawić się szampańsko do tego milenialsowego kotła pełnego muzyki.
— Nadal nie wiem, jakim cudem namówiłaś chłopaków, żeby przyszli. Oni w ogóle wiedzą, że to ma być impreza w klimacie Zmierzchu? Którykolwiek z nich to oglądał? — rzuciła do narzeczonej, nakładając na włosy baseballową czapkę. Przyjrzała się samej sobie w lustrze i poprawiła kilka kosmyków jasnych włosów wystających spod nakrycia głowy. W tym roku nie musiała się nawet specjalnie starać, kostiumy opierające się na tych filmach nie należały do najbardziej skomplikowanych! Wydawało jej się, że doskonale wygląda jako Jasper, czyli dodatek do swojej pięknej Alice. Czy to normalne, że wampir o tak mrocznej przeszłości jest drobniejszy od swojej kobiety i nałożył na siebie ze trzy razy więcej brokatu? Pewnie nie, ale to nic.
— Ale jesteście piękne! — pisnęła zachwycona, gdy do drzwi zadzwoniły pierwsze gościnie. Wpuściła do środka Emmę, Flavię i Amarę, czyli kolejno Rosalie, Charliego i Laurenta. Kto by pomyślał, że Emmie będzie jak dobrze w blondzie, a Flavii z wąsem? Amarę widywała już z niemalże gołą klatką piersiową, więc to było najmniejsze zaskoczenie. Przywitała się z nimi bardzo serdecznie, zapraszając je w głąb mieszkania i wskazując, gdzie mają postawić przyniesiony alkohol.

Spoiler
1. Przebierz się za dowolną postać ze Zmierzchu. Brokat mile widziany.
2. Przygotujcie/przynieście ze sobą przekąski i napoje związane ze Zmierzchem, np. krwisty poncz, jabłka.
3. Wypij czerwony napój podany bezpośrednio z medycznego worka na krew lub ze strzykawki.
4. Przynieście na imprezę naturalnej wielkości postać Edwarda z kartonu i zróbcie sobie z nim klimatyczne pamiątkowe zdjęcie.
5. Oznaczcie drzwi do wybranego pokoju lub łazienki tabliczką: "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony".
6. Rozpocznijcie dyskusję TEAM EDWARD czy TEAM JACOB.
7. Wygłoście przesadnie dramatyczne wyznanie miłosne w stylu Edwarda Cullena.
8. Spędźcie fragment imprezy siedząc w miejscu i obserwując wybraną osobę w kompletnie creepy sposób.
9. Stwórzcie imprezową playlistę zawierającą utwory znane z sagi.
10. Wymyślcie dla siebie wampirze moce, które posiadalibyście w świecie Zmierzchu.
teddy darling
Werka
dogadamy się
30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka w toronto fire station 132
Awatar użytkownika
mów do mnie cokolwiek,
możesz chrapać, przyjmę każdy dźwięk
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Wychodziła z założenia, że jak już coś robić, to na sto procent. A najlepiej na sto trzydzieści. Zawsze angażowała się we wszystkie pomysły, a najbardziej w te, które zaproponowała jej narzeczona. Tak było jeszcze długo przed tym, jak się zeszły. Jako nastolatka była mocno podatna na wpływy najlepszej przyjaciółki. Całe szczęście, że Finch nie próbowała tego wykorzystywać! Chyba. Nawet jeśli, to Darling szła za nią jak w dym, od czasu do czasu dając jej do zrozumienia, że może jednak trochę przesadzają. Starała się jednak sugerować to w taki sposób, żeby do niczego jej nie zniechęcić. No i to przecież nie tak, że strażaczka nie miała własnego zdania. A może trochę tak było i bez sprzeciwu do wszystkiego się dostosowywała? Nie mogła jednak nic poradzić na to, że lubiła patrzeć, jak April się ekscytuje. A jeszcze bardziej lubiła być częścią tego entuzjazmu. Co nie zmieniało faktu, że zdecydowanie się na jeden motyw było strasznie trudne. Teddy po rewatchu Stranger Things poważnie zastanawiała się nad zamianą loftu w Upside Down, ale już wystarczyło, że Finch wywróciła jej życie do góry nogami. A tak naprawdę wcale nie, bo dopiero z nią wszystko było na swoim miejscu. Zdecydowanie się na jeden motyw było strasznie trudne, bo Darling nie miała żadnego talentu do rezygnowania z tych, które akurat jej się spodobały. Mogła przecież urządzić kolejną imprezę za jakiś czas, prawda? Ostatecznie jednak Forks zwyciężyło nad Hawkins.
— O dziwo żaden nie jojczał, że to kretynizm. Jett nawet się zarzekał, że nie tylko oglądał filmy, ale też czytał książki. Nie wierzę mu w to ani trochę — odparła i pokręciła głową. Na bank ściemniał i w ten sposób próbował popisywać się przed dziewczynami. Któraś koleżanka z jednostki powiedziała mu kiedyś, że jak facet ogląda z dziewczyną sagę Zmierzch, to laska wygrała życie i chyba za bardzo wziął sobie to do serca. Teddy naprawdę nie miała nic przeciwko temu, żeby Donovan próbował robić wrażenie na kobietach, ale przynajmniej mógłby wymyślić sobie coś bardziej wiarygodnego. Szczególnie z tymi książkami, które miały kilka tomów, a on nie potrafił bez zająknięcia przeczytać etykietki na gaśnicy.
Uśmiechnęła się szeroko na widok koleżanek April, które miała już okazję poznać na innej imprezie. Również tematycznej, bo wtedy motywem przewodnim były lata dwutysięczne. Kątem oka dostrzegła jednak Liarę, która wskoczyła na kuchenny blat, czając się na przekąski. Teddy zareagowała w ostatnim momencie. Zgarnęła kotkę pod pachę, zanim ta zdążyła trącić łapą panierowane skrzydełko i przeniosła ją na schody, z dala od jedzenia. Liara nie wyglądała na szczególnie zadowoloną z takiego obrotu spraw, ale trudno. Nie miała prawa do samodzielnego wybierania sobie dań z imprezowego menu. Darling pogroziła jej jeszcze palcem, chociaż doskonale wiedziała, że kotka miała to w głębokim poważaniu. One może już przywykły do tego, że wszędzie w jedzeniu znajdowały kocią sierść, ale goście niekoniecznie.
Drzwi ledwo się zamknęły, a zaraz na nowo rozległ się dźwięk dzwonka. W progu stanęli Jett oraz bliźniacy Johnsonowie. Brakowało Blaze'a, który od początku zaznaczył, że może nie zdołać się wyrwać. No i Secady, ale przecież ktoś musiał pracować. Donovan przyszedł przebrany za Emmetta i przywlókł ze sobą kartonową postać Edwarda. Ciekawe, czy zgadali się z Emmą co do doboru strojów, czy to był tylko przypadek? Z kolei Darnell wcielił się w Jacoba, a Jamal w Bellę. No proszę, postarali się panowie! Darling aż uśmiechnęła się jeszcze szerzej, bo widok całej tej ekipy w kostiumach był dokładnie tym, na co liczyła, organizując imprezę.
— Gdzie go postawić? — zapytał Jett, wskazując ręką na kartonowego Edwarda. Chłop im zajmie pół salonu! — A witam, piękne panie — ukłonił się nisko na widok dziewczyn, z których znał jedynie Burnett.
— Ale zajebiste dekoracje — stwierdził bliźniak-Bella. — Przynieśliśmy Ofiary Jamesa — dodał, wciskając April mini parówki owinięte ciastem francuskim z oczkami z musztardy.
Spoiler
1. Przebierz się za dowolną postać ze Zmierzchu. Brokat mile widziany.
2. Przygotujcie/przynieście ze sobą przekąski i napoje związane ze Zmierzchem, np. krwisty poncz, jabłka.
3. Wypij czerwony napój podany bezpośrednio z medycznego worka na krew lub ze strzykawki.
4. Przynieście na imprezę naturalnej wielkości postać Edwarda z kartonu i zróbcie sobie z nim klimatyczne pamiątkowe zdjęcie.
5. Oznaczcie drzwi do wybranego pokoju lub łazienki tabliczką: "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony".
6. Rozpocznijcie dyskusję TEAM EDWARD czy TEAM JACOB.
7. Wygłoście przesadnie dramatyczne wyznanie miłosne w stylu Edwarda Cullena.
8. Spędźcie fragment imprezy siedząc w miejscu i obserwując wybraną osobę w kompletnie creepy sposób.
9. Stwórzcie imprezową playlistę zawierającą utwory znane z sagi.
10. Wymyślcie dla siebie wampirze moce, które posiadalibyście w świecie Zmierzchu.
April Finch
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu. weź mnie rozbaw!
30 y/o
APRILLA
157 cm
Head of Creative & Strategy Department
Awatar użytkownika
Spójrz, na szyi coś tu masz
Ups, to chyba znowu ja
W pracy będą się z nas śmiać
W pracy teraz, jeszcze raz
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Prychnęła z rozbawieniem, gdy narzeczona powiedziała, że Jett zarzekał się na temat czytania książek. Też niespecjalnie w to wierzyła. Większość ludzi po prostu oglądała filmy, to oczywiste. Mało tego – większość widziała tylko pierwszą część! Żeby zabierać się za książki trzeba było mieć jednak w sobie pewien rodzaj odklejenia. W April on oczywiście wtedy był. Ale żeby w Donovanie? Całkowicie inaczej wyobrażała go sobie z czasów nastoletnich. Nie mogła mieć oczywiście pewności, bo poznali się całkiem niedawno, ale jakoś nie zgrywał jej się z wizją chłopaka, który preferował uciekanie w literaturę i to taką, zamiast angażowanie się w jakieś szkolne burdy. To przecież wyjątkowo towarzyski facet, a przy tym bardzo wysportowany. Zakładała, że był taki od zawsze – zupełnie jak Teddy. Byli przecież do siebie bardzo podobni, więc może i w tym aspekcie się nie rozmijali? Darling miała w sobie jednak pewien rodzaj miękiszona już wtedy i to wcale nie musiała być wyłącznie zasługa April. Oczywiście przyjaciółka nieco na nią wpływała, ale wcale nie uważała, by jakoś znacznie.
Kiedy w mieszkaniu pojawili się strażacy, April zaczęła wszystkich przedstawiać. Każdy został opisany z imienia i kilku krótkich słów na swój temat, oczywiście samych bardzo miłych. Nie chciała wdawać się w szczegóły, bo to przecież nie było potrzebne. Mieli się wszyscy sami z siebie bliżej poznać, by przygotować się psychicznie na wesele. Nie będzie im przecież odbierała tej przyjemności. Zakładała, że nawet imiona szybko mogą zacząć się rozmywać, bo nie wszyscy mieli pamięć do takich szczegółów. Dobrze, że byli poprzebierani, to przynajmniej można było zwracać się do nieznajomych personaliami postaci, na którą się zdecydowali. To powinno ułatwić wszystkim przełamanie pierwszych lodów, a potem już jakoś pójdzie. Zarówno ekipa April, jak i ta Teddy, to byli przecież radośni i komunikatywni ludzie. Nawet jeżeli nie będzie z tego wielkiej przyjaźni, to na pewno się ze sobą dogadają.
— Może przy wejściu do łazienki? Będzie patrzył na nas oceniająco, jak będziemy tam wchodzić — zaproponowała, wskazując miejsce przy ścianie, gdzie kartonowy Edward faktycznie miałby jakąkolwiek szansę się zmieścić. Wskazała też miejsce, gdzie strażacy mogli odstawić przyniesione przez siebie przekąski po czym zabrała się wraz z narzeczoną za rozdysponowywanie alkoholu i marihuany. Każdy dostał takiego drinka, jakiego sobie wymarzył (o ile miały na niego składniki), a jej ulubiona papierośnica ze skrętami wylądowała na stole do dyspozycji dla wszystkich gości. Wszyscy potrzebowali się nieco wyluzować, żeby zacząć między sobą rozmawiać i zachowywać się tak, jakby znali się od bardzo dawna.
— Jett! Teddy mówiła, że jesteś prawdziwym fanem sagi. Czytałeś podobno książki i w ogóle — zwróciła się do niego głośno, żeby wszyscy chętni zgromadzeni mogli przysłuchiwać się tej rozmowie. Zaciągnęła się odpalonym przez siebie skrętem, wpatrując się uważnie w mężczyznę.
— Skąd w tobie ta pasja? Jesteś team Edward czy Jacob? Czy nie uważasz, że Volturi trochę przesadzili, odrywając głowę Carlisleowi? — zasypała go pierwszymi pytaniami, jakie tylko przyszły jej do głowy, przy okazji zastanawiając na niego pułapkę. Amara już nawet otwierała usta, by ją poprawić, ale dostała kuksańca w bok od Emmy, która w lot wyłapała, co Finch starała się zrobić. Wszyscy wbili zainteresowanie i uprzejme spojrzenia w Donovana, oczekując porządnych zwierzeń i dyskusji na poziomie.
Spoiler
1. Przebierz się za dowolną postać ze Zmierzchu. Brokat mile widziany.
2. Przygotujcie/przynieście ze sobą przekąski i napoje związane ze Zmierzchem, np. krwisty poncz, jabłka.
3. Wypij czerwony napój podany bezpośrednio z medycznego worka na krew lub ze strzykawki.
4. Przynieście na imprezę naturalnej wielkości postać Edwarda z kartonu i zróbcie sobie z nim klimatyczne pamiątkowe zdjęcie.
5. Oznaczcie drzwi do wybranego pokoju lub łazienki tabliczką: "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony".
6. Rozpocznijcie dyskusję TEAM EDWARD czy TEAM JACOB.
7. Wygłoście przesadnie dramatyczne wyznanie miłosne w stylu Edwarda Cullena.
8. Spędźcie fragment imprezy siedząc w miejscu i obserwując wybraną osobę w kompletnie creepy sposób.
9. Stwórzcie imprezową playlistę zawierającą utwory znane z sagi.
10. Wymyślcie dla siebie wampirze moce, które posiadalibyście w świecie Zmierzchu.
teddy darling
Werka
dogadamy się
30 y/o
STRAŻAK TEDDY
167 cm
strażaczka w toronto fire station 132
Awatar użytkownika
mów do mnie cokolwiek,
możesz chrapać, przyjmę każdy dźwięk
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Miała swoją fazę na wampiry, kiedy była nastolatką. Później jej przeszło, ale sentyment pozostał. Zmierzch Zmierzchem, ale chyba nic nie przebije Wywiadu z wampirem. Zresztą podobnie było z innymi uniwersami, które w pewnym momencie pochłaniały ją bez reszty, żeby później ustąpić miejsca kolejnym zainteresowaniom. Najwierniej trzymała się Pottera i Gry o Tron, bo te światy wciąż gdzieś się przewijały. Seria o młodym czarodzieju była ponadczasowa, a na podstawie książek George’a R. R. Martina nadal powstawały kolejne prequele. Donovan czasem coś przebąkiwał o Gwiezdnych Wojnach czy Falloucie, ale żeby jarał się wampirami? Tego Teddy kompletnie się nie spodziewała. Człowiek uczył się o swoich znajomych nowych rzeczy nawet po latach, proszę bardzo. Aż szkoda, że nie miała okazji poznać nastoletniego Jetta! Ciekawe, czy też nosił jakieś żałosne koszulki z nadrukami, miał fazę na zapuszczanie włosów albo uważał, że tajemnicze spojrzenie spod grzywki wystarczy, żeby zawrócić komuś w głowie? Kto wie, Donovan mógł przecież skrywać jeszcze niejeden sekret, o którym dotąd nawet im się nie śniło!
Trochę stresowała się tym wieczorkiem zapoznawczym. Czy to był aby na pewno dobry pomysł, żeby zapraszać ich na przebieraną imprezę, zamiast po prostu zaciągnąć do baru? Wtedy mieliby wszystko czarno na biały, albo - jak w przypadku bliźniaków - czarno na czarnym. Przy wódce każdy pokazałby swoją prawdziwą twarz, dzięki czemu wszyscy uniknęliby rozczarowań na przyszłość. Z drugiej strony, trzeba było trzymać kciuki, że jednak strażacy i marketingowcy przypadną sobie do gustu, a nawet się po lubią, co ucieszyłoby narzeczone.
— Tak jest, szefowo — zasalutował Jett, który posłusznie ustawił kartonowego Edwarda tuż obok drzwi do łazienki. Za każdym razem, kiedy ktoś będzie je otwierał, Cullen będzie dostawał po mordzie.
Darling upiła kilka łyków ponczu i wyciągnęła do April rękę, żeby podała jej blanta. Niepoważna jakaś, bo przecież raczej stroniła od marihuany. Wystarczy sobie przypomnieć, jak to się skończyło w Mont-Tremblant. Oby zaczęła się rozbierać i nie zrobiła z siebie kadłubka. Co innego, gdyby była tylko z Finch, ale teraz groziło to publicznym upokorzeniem.
— Oczywiście, że czytałem — odparł bez zająknięcia Jett, siadając pomiędzy Emmą a bliźniakiem-Jacobem. — A wy nie? — spojrzał po pozostałych. Johnsonowie jedynie wzruszyli ramionami. Najwyraźniej byli z tych, którzy oglądali pierwszą część filmu, a przebrali się tylko dlatego, bo Teddy im kazała. — Czekaj, czy ty mnie właśnie sprawdzasz? — zmrużył oczy, przyglądając się uważnie Finch znad swojego drinka. — Przecież to część wizja Alice, którą pokazuje Aro. Taki hipotetyczny przebieg starcia, bo do tej walki w ogóle nie doszło. W książce Volturi rozważa atak, ale ostatecznie wycofuje się, gdy uświadamia sobie, jak wielkie straty mogłaby przynieść ta walka. Tam nie było nawet żadnej wizji — wytłumaczył, niezmiernie dumny ze swojej skrupulatnej odpowiedzi.
Strażaczka pokiwała z aprobatą głową i spojrzała na narzeczoną. Chyba musiały się bardziej postarać, żeby przyłapać go na kłamstwie.
— Mam młodszą siostrę. To ona namówiła mnie do przeczytania książek. Ale nie jestem w żadnym z teamów. Bella była pierdolnięta, nie zasługiwała na żadnego z nich — prychnął i sięgnął po blanta, które podała mu Teddy. — A jak z wami? Bliźniaki to chyba są team Jacob, skoro jeden przebrał się za Blacka, a drugi za Swan — posłał im rozbawione spojrzenia. Johnsonowie popatrzyli na siebie z głupkowatymi uśmieszkami. Tylko żeby nie zaczęli się tutaj całować!
— Jeśli już muszę wybierać, to chyba jednak team Jacob — odezwała się Darling po chwili zastanowienia. — Dawał Belli poczucie normalności i mieli naturalną chemię. No i mogliby spróbować zbudować relację na przyjaźni — w tym miejscu uśmiechnęła się do April. Bo czy istniały trwalsze związki od tych, które powstały na takich fundamentach? Na pewno nie!
Spoiler
1. Przebierz się za dowolną postać ze Zmierzchu. Brokat mile widziany.
2. Przygotujcie/przynieście ze sobą przekąski i napoje związane ze Zmierzchem, np. krwisty poncz, jabłka.
3. Wypij czerwony napój podany bezpośrednio z medycznego worka na krew lub ze strzykawki.
4. Przynieście na imprezę naturalnej wielkości postać Edwarda z kartonu i zróbcie sobie z nim klimatyczne pamiątkowe zdjęcie.
5. Oznaczcie drzwi do wybranego pokoju lub łazienki tabliczką: "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony".
6. Rozpocznijcie dyskusję TEAM EDWARD czy TEAM JACOB.
7. Wygłoście przesadnie dramatyczne wyznanie miłosne w stylu Edwarda Cullena.
8. Spędźcie fragment imprezy siedząc w miejscu i obserwując wybraną osobę w kompletnie creepy sposób.
9. Stwórzcie imprezową playlistę zawierającą utwory znane z sagi.
10. Wymyślcie dla siebie wampirze moce, które posiadalibyście w świecie Zmierzchu.
April Finch
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu. weź mnie rozbaw!
ODPOWIEDZ

Wróć do „#6”