30 y/o
REKORD SKOCZNI
167 cm
strażaczka toronto fire station 132
Awatar użytkownika
ach, oczywiście, że do twarzy ci w sukience
a bez sukienki jest ci nawet piękniej
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Znała April wystarczająco dobrze, żeby wiedzieć, że ta ułoży sobie całą historię tak, żeby było jej wygodnie. W zależnie od pogody, układu gwiazd i własnego widzimisię. Znajdzie milion powodów, dla których to właśnie ona wyrwała, a nie odwrotnie. I jeden, za to wyjątkowo konkretny, aby odwrócić kota ogonem i zrzucić winę na Teddy, bo przecież to ona wszystko zapoczątkowała. Tylko że pozostawało jedno pytanie, ale zasadnicze pytanie — która zapoczątkowała pocałunki na Jarmarku? Darling dałaby sobie rękę odciąć, że to była Finch.
W grudniu, w grudniu — kontynuował w najlepsze Jett, kiedy jego profile w socialach były aktualizowane w bardzo profesjonalny sposób. — Obściskiwały się przed remizą, chociaż wcześniej przyłapałem ją... — zatrzymał się w półzdaniu. Chyba właśnie dotarło do niego, że jednak trochę się zagalopował. W końcu. Lepiej późno niż później. Albo wcale.
Teddy nie była zdenerwowana. Nie przewróciła oczami i nawet nie rzuciła żadnej, naprawdę kąśliwej uwagi. Ale nie znosiła, kiedy jej życie towarzyskie stawało się tematem rozmowy prowadzonej ponad jej głową, jakby była nieobecna albo, co gorsza, jakby nie miała nic do powiedzenia we własnej sprawie. Siedziała tuż obok. Naprawdę można było to robić dyskretniej. A jeśli tak strasznie chcieli wywlekać na światło dzienne wszystko to, co robiła przez ostatnie pół roku, mogli przynajmniej wymienić się numerami. Albo założyć osobny czat. Wtedy do woli mogliby obgadywać ją za plecami, aż zapiekłyby ją uszy, ale przynajmniej tak byłoby uczciwiej. I mogliby wysyłać sobie o wiele więcej kompromitujących fotek Teddy! A tak teraz miała wrażenie, że jest jednocześnie bohaterką i widzem tej rozmowy, a to była zdecydowanie najgorsza z możliwych ról. Poza tym April o wszystkim wiedziała. Niczego przed nią nie zatajała. Może nie zagłębiała się w szczegóły z braku czasu, jednak w tych historiach nie było niczego, czym kiedykolwiek mogłaby skrzywdzić kogokolwiek.
Ściągnąłem cały pakiet i tak już zostało — wyjaśnił Donovan, który wcale nie wstydził się tego, że ma wśród swoich zdjęć roznegliżowanych kolegów. — Wyglądamy świetnie! Każdy powinien nas podziwiać! — dodał, bo wraz z kolejnym kieliszkiem jego skromność gdzieś odfrunęła. Za to załączyło mu się światełko, że kocha swoich braci . A to była dopiero pierwsza flaszka!
Faktycznie, Finch nie miała pojęcia, że w kalendarzu pojawiło się zdjęcie Riley. Dla Teddy wydawało się to oczywiste, jak to, że tamta wspólna randka, była właśnie randką. Po prostu zakładała, że April zdaje sobie z tego sprawę.
Ale i tak najlepiej wyszła Riley — wtrąciła nagle Darnell, drugi z bliźniaków. Ten bez jedynki. — Miała najlepszą sesję. Ale co się dziwić, z takimi nogami... — no to jeśli April do tej pory nie miała pewności, że listopadowa baba to Riley, to teraz bliźniak spędził jej sen z powiek. Nie ma za co!
Na prośbę swojej dziewczyny Darling sięgnęła po butelkę. W porządku, mogła dzisiaj pełnić rolę jej kelnerki. Jednak wraz ze słowami Darnella zdała sobie sprawę, że butelka jest już pusta. No cóż, trudno się dziwić, skoro rozlali tyle kieliszków na sześć osób. Żaden z nich nie wylewał za kołnierz ani nie pił kieliszków na trzy razy, jak robiła to matka Teddy (i moja też).
Idę po dolewkę — uśmiechnęła się i musnęła ustami policzek April. Chłopaki od razu zaczęli się przekrzykiwać, że oddadzą jej za flaszkę, ale to wcale nie był problem. Ile razy to oni stawiali jej drinki czy piwo? To nie tak, że nagle się ewakuowała. Każdy widział, że alkohol się skończył i musiała dokupić jeszcze kilka szotów tequili, bo przecież nikt nie będzie siedział na sucho! No i cały czas wychodziła z założenia, że wszyscy, włącznie z Finch, wiedzą, kim jest listopadowa dziewczyna z kalendarza. Zupełnie jak April wychodziła z założenia, że to obca baba.
Przy barze złożyła tylko zamówienie, a kelner zapewnił, że zaraz wszystko przyniesie do stolika. Wyszło na to, że Teddy zrobiła sobie pusty przelot. No nic, zawsze warto rozruszać kości.
I co? — zagadnęła, kiedy wróciła na miejsce. — Czy Jett ma już odpicowane profile. Poczekaj, powinnaś dodać jeszcze jedną fotkę — tym razem to ona wyciągnęła swój telefon i pokazała ujęcie, na którym Donovan pozował z patelnią i metalową łyżką, którą usiłował wcisnąć sobie do nosa. To była jakaś domówka w lofcie Teddy, a po tym zdjęciu od razu można było stwierdzić, że chłopak lubi gotować. Albo że świetnie liże patelnię, interpretacja dowolna.

April Finch
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy w miejscu
ODPOWIEDZ

Wróć do „National at The Well”