25 y/o
Mark your calendar for Canada Day
179 cm
zawodowo pcha się w kłopoty ale nikt mu za to nie płaci
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

wrong number, right person
STATUS: NIEAKTUALNE | 04/03
ObrazekObrazek
To jedna z tych znajomości, której początek trudno byłoby właściwie określić – znali się w zasadzie od zawsze. Od wspólnie zdzieranych na podwórku kolan i łokci, poprzez obrzucanie jajkami domu nielubianej sąsiadki, aż po pierwsze wypalane skręty i pewnie niezbyt udaną degustację podkradzionego z domu alkoholu.
Jedna z tych dziecięcych przyjaźni, która po prostu trwa i kiedy wydaje się, że obecność tej drugiej osoby jest sprawą absolutnie naturalną – czymś, co po prostu będzie trwało ciągle.
Z tym, że takie przyjaźnie lubią kończyć się dokładnie tak samo jak się zaczynają – bez możliwości dokładnego określenia, kiedy właściwie to się zadziało. Drogi jakoś tak naturalnie się rozchodzą, telefon odzywa się coraz rzadziej i coraz trudniej jest znaleźć czas na spotkanie. A później, nie wiadomo nawet kiedy kontakt urywa się zupełnie.
I to właśnie przytrafiło się im.
Aż do… przypadkowo wysłanego smsa na numer, który w zasadzie nie powinien nawet być już aktualny? Pomyłkowego połączenia? Nieplanowanego spotkania w miejscu, w którym kiedyś przesiadywali wspólnie jako dzieciaki…? Mniej lub bardziej absurdalnych możliwości na odświeżenie kontaktu jest całkiem sporo, coś z pewnością da się wybrać, żeby przekonać się, dokąd miałoby to zaprowadzić…

Krótko i konkretnie – poszukuję dawnej przyjaciółki, z którą kontakt urwał się dobrych kilka, jeśli nie kilkanaście lat temu. W wieku raczej zbliżonym do Dantego, żeby faktycznie mieli okazję dogadać się jeszcze jako dzieciaki.
Cała reszta – absolutnie dowolna i do wspólnego ustalenia.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
wszystko przejdzie, w razie czego można się dogadać
27 y/o
For good luck!
167 cm
barmanka / początkująca aktorka what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
bycie aktorką to jej marzenie, zarabia jako barmanka, a w nosie ma dupków, czasem rzuci się na starszych i dzianych facetów, ostra lasia
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

bitch perfect..
z cyklu nie jest tylko pustą blondi.
STATUS: AKTUALNE | 27/02
ObrazekObrazek
Hailey nie miała łatwo w życiu, gdy zmarł jej ojciec posypał jej się świat i spojrzenie na to co dookoła ją otaczało. Najważniejszy facet w jej życiu, jedyna granica którą dzieliła ją od ukręcenia matce łba. Chciała być dobra, skończyć szkołę i... próbować nie skończyć na ulicy, zarabiając tyłkiem. Chciała coś więcej nic bycie modelką, sprzedawanie się za pieniądze. Pogubiła się jednak w pewnej chwili i była o krok od.. zgwałcenia. Uciekła w popłochu bo była wtedy nastolatką, nie mogła iść na studia z taką średnią, chciała zostać aktorkę, w tym upatrywała dla siebie szansy.
Poszukuje panów sztuki dwie.

1) To ktoś z jej kręgów, dawna miłość w szkole i poza nią. Chłopak jednak pochodzący z wyższych stref, takich w których osoby jej pokroju to nędzne stworzenia. Zresztą jego matka zawsze nią gardziła gdy odwiedzała ich progi. Uczyli się razem i chodzili do tej samej klasy, więc musi to być konkretnie ktoś w jej wieku. Nie narzucam wielkiej miłości z tego, ale musiał być wyrozumiały wobec niej i całkiem odmienny niż wskazywałby jego stan konta. Gdy zostawali sami działa się dziwna magia, był także jej pierwszym facetem. Sentyment został do tej pory, a ona śledziła jak radzi sobie na studiach czy ogólnie to jaki tor kariery wybrał. Jakby co, mogą mieć choćby kontakt sms dalej. Ale pytanie czy byłby w stanie postawić się trochę rodzinie w kwestii doboru partnerki. Może mieć z góry ustalone życie, w którym nie czuje się sobą, może mieć kogoś ze swoich sfer, a równie dobrze dopiero co zerwać z narzeczoną. Fajnie aby była chemia i odżyły wspomnienia.

2)Ktoś kogo do końca nie zna, a z kim miała styczność gdy miała 18 lat może. To ktoś kto może mieć nawet 30+. Najlepiej fotograf czy jakiś łowca talentów związany z aktorstwem czy modelingiem. Poznali się dawno temu przy okazji jej początków. Może był w gronie tych drani, którzy próbowali się do niej dobierać? A może wręcz przeciwnie - jak książę na białym rumaku ją uratował, tracąc przy tym posadę? Wybór ścieżki jest dowolny bo wciąż może mieć swoje ciemne myśli za uszami, nie koniecznie widzieć w niej coś więcej niż chęci. Może widzieć w niej jedynie wygląd, ciało. Na pewno to postać, która może być skomplikowana, ciemna, niekoniecznie bardzo dobra. Fajnie jednak byłoby to podłączyć pod element tej historii z przeszłości, może zagrać jakieś retro. Opcji jest wiele, myślę też że ich spotkanie na nowo może odpalić w jej demony, koszmary, przykre wspomnienia tamtej chwili.


Śmiało zapraszam na pw, poznamy się, obgadamy, pozmieniamy co trzeba i dogadamy się w miarę możliwości. ( HERE WE GO, AGAIN!)
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
30 y/o
For good luck!
190 cm
łyżwiarz figurowy, wieczny uciekinier
Awatar użytkownika
most days I am a museum of things I want to forget
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

reverse my fallㅤㅤ ㅤㅤㅤㅤㅤㅤand leave me there
nurse my soul into care
STATUS: REZERWACJA | 12/03
ObrazekObrazek
Otulony półciemnościami ze skrzypnięciem drewnianego parkietu pod bosymi stopami, płynnym ruchem wsuwasz się na jeden z parapetów. Z jednym kolanem podciągniętym do klatki piersiowej, a z drugą nogą luźno zwisającą poza krawędź prowizorycznego siedziska wpatrujesz się w męską sylwetkę pochyloną nad ciężkim hebanowym biurkiem. Muskany słabymi strumieniami światła z niewielkiej lampki, zdawał się jeszcze mocniej przypominać wyciosany dłutem posąg. Jest
cㅤㅤㅤeㅤㅤㅤnㅤㅤㅤtㅤㅤㅤrㅤㅤㅤuㅤㅤㅤm
tego pokoju, zakresu Twego zmęczonego spojrzenia i złamanego życia, które składałeś u podnóży jego stabilności. Wkradałeś się raz za razem do tego bezpiecznego azylu niczym bezpański kot, anektując kolejny skrawek miejsca w jego mieszkaniu.
Blat nieopodal ekspresu do kawy, gdy niemo Twe problemy splatały się wraz z unoszącym się zapachem świeżo zaparzonej kawy.
Największe okno w salonie, kiedy przy pełnym otwarciu okiennych skrzydeł wpuszczałeś lodowate powietrze, by coś przeniknęło do Twojej duszy głębiej; nawet kłującym bólem.
Każda kolejna książka, którą naznaczałeś swą obecnością; wsuwając za obwolut karteluszki z pośpiesznie naszkicowanymi rysunkami czy wiadomościami ukrytymi między wersami; przypadkowymi datami lub słowami, które uciekały wraz z myślami.
Wkradałeś się w cudzą narrację, nieświadomie pragnąc pozostawić po sobie ślad - czy wyłącznie po to, by nie z n i k n ą ć?

turn this all and if it's fair
then you might as well leave it there

— Nadir właśnie ma za sobą jeden z epizodów maniakalnych, który w moich założeniach naznaczał europejskie ziemie tuż po przegranej na olimpiadzie. Uporczywie nawiedzaną przez Al Khansę postać poznał już po powrocie z tej tułaczki, wraz z całym ciężarem swego upadku. Możliwe, że nie jest to epizod depresyjny, ale na pewno znaczny spadek po tak mocnej emocjonalnie przeprawie.
— W tej roli widziałabym raczej starszego od niego mężczyznę; bardziej po czterdziestce niż nadirowego równolatka. Kogoś na tyle stabilnego, by przynajmniej w jakimś ułamku stał w opozycji do chaosu sprowadzanego przez Nadira. Co ich właściwie łączy? Specjalnie pozostawiłam niedopowiedzenia, bo zależy mi na wspólnym nakreśleniu drogi dla tej relacji. Wcale nie musi - pomimo znalezienia się akurat w tym dziale - relacja zwierać w sobie romantycznego pierwiastku; czy to tylko niezrozumiała próba regulacji emocji? Mam miilion wizji, lecz żadna z nich zapewne nie byłaby dla nich czymś zdrowym.
— Sposób przecięcia ich dróg myślę, że najłatwiej będzie dopasować po poznaniu szczegółów poszukiwanej postaci; czy znalazł go w beznadziejnym stanie i zabrał ze sobą jak tego wcześniej wspomnianego bezpańskiego kota? Dlatego, jeśli w jakimś stopniu zainteresowały Cię te poszukiwania, zapraszam po więcej do prywatnych wiadomości <3
the old religionㅤㅤ ㅤㅤㅤㅤㅤhumming in your veins
some animal instinct starting up againㅤㅤ ㅤㅤㅤㅤㅤㅤㅤand I am wound so tightly I hardly even breathe
STATUS: ROZMOWY W TOKU | 04/03
ObrazekObrazek

Usta prawie przecięły granicę cielesności, zbliżając się do krzywizn ucha, by musnąć je ciepłym szeptem.
Złap mnie.
Chór pełnych oburzenia westchnięć wraz z operowymi uniesieniami towarzyszył Ci w kolejnych krokach ucieczki z zajmowanego miejsca na widowni. Wypadłeś bocznym wyjściem Opery Wiedeńskiej, a Twoje policzki zaszczycało chłodne powietrze.
Zwolnij!
Głos rozsądku ginął w rytmicznym stukocie butów o twardy chodnik przy Kärntner Straße, po którym pędziłeś w szaleńczym biegu; jakby świat zakończyć się miał nazajutrz! Żegnając się z barwnym murem witryn sklepów, wpadłeś ślizgiem na bruk Blutgasse, łapiąc równowagę jak po łyżwiarskim skoku. C z u ł e ś; krew pulsującą w żyłach, galopujące serce za rzędem żeber i przede wszystkim siebie. Z tą złudną myślą, na rogu ulicy Domgasse zrzuciłeś z ramion wierzchnie odzienie niczym niepotrzebną skórę, by szczelnie otulony mrożącym wiatrem nie przerywać tego pościgu - za kim, يا أغلى واحد?
Byłeś
n i e p o w s t r z y m a n y
gdy ciało lekko unosiło się w każdym kroku, to nie należące już do Ciebie, Nadirze. Dopiero przystanąłeś na placu, tuż przed schodkami fontanny Donnerbrunnen. Jeden but - wodziłeś wzrokiem po wykrzywionych w ruchu posągach mitologicznych postaci. Niech Cię błogosławią, głupcze! Drugi but - z pluskiem wzburzyłeś płytkie oraz lodowate wody fontanny. Pozostałości po deszczowych dniach, które ostatnio nawiedzały Wiedeń. Nawet, teraz gdy z przymkniętymi oczami uniosłeś twarz ku niebu, zimne krople opadały na Twoje policzki.
Czas m i j a ł -
ile, ile, ile
- by zatrzymać się wraz z dźwięcznym "Samir" prawie to ginącym w symfonii ponownie mąconej wody.Kąciki ust wyglądały jakby zastygły na ostatniej sylabie Twojego-nie-Twojego imienia; przegrałeś?

Samir, Samir, Samir, Samir, S a m i r... N a d i r Nadir, Nadir, Nadir... Nadir?
you wonder why we're hungry for some kind of release
watch me crawl on hands and knees
and scratch at the door of heaven


— Nadir właśnie ma za sobą jeden z epizodów maniakalnych, który w moich założeniach naznaczał europejskie ziemie. Jedna z historii z jego szaleńczej odysei, możliwe, że została wyżej przedstawiona, ale to od nas zależy ostateczny wybór miasta... bo rzuć nazwą i daj mi chwilę, a na pewno coś wymyślę!
— Wiek (z granicami zdrowego rozsądku), płeć czy inne niuanse raczej są mi obojętne, a przynajmniej nic tak wykluczającego nie przyszło mi jeszcze na myśl.
— Ile trwalo — godziny, dzień czy dnie? Zakończyło się podaniem dłoni, krzykiem czy zniknięciem bez pożegnania? Warto dodać, że istnieje jednakże wysokie prawdopodobieństwo, że Nadir (przedstawiający się wtedy jako Samir) nic lub większość z tego po prostu nie pamięta. Słowem zakończenia; przygarnę każdy z tych scenariuszy i to jakby miało wpływać na teraźniejszość. Ba, nawet jeśli miałaby się zamknąć relacja w jednej retrospekcji, to takie osoby też dodatkowo zapraszam! <3
Ostatnio zmieniony czw mar 12, 2026 11:00 pm przez nadir al khansa, łącznie zmieniany 2 razy.
35 y/o
For good luck!
188 cm
skrzypek solista toronto symphony orchestra
Awatar użytkownika
“Tell me where it hurts, she'd say. Stop howling. Just calm down and show me where.

But some people can't tell where it hurts. They can't calm down. They can't ever stop howling.”
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracji3 os, czas przeszły
czas narracji-
postać
autor

chains of love are cruel
i shouldn't feel like a prisoner
STATUS: AKTUALNE | 01/03
ObrazekObrazek
Poznaliśmy się po moim recitalu, lata temu. Z kieliszkiem szampana w dłoni, znudzony wysłuchiwałem, jak to mój występ był doskonały, jak otarłem się o perfekcję, jak zasługuję na wszystkie te peany zapętlone przede mną jak mantra. Ty - perły, jedwab, elegancja, która prosi się o posłuch - podeszłaś, mówiąc:

— W trzeciej wariacji za bardzo przyspieszyłeś. Celowo?

To nie była krytyka, tylko uważność. I tyle wystarczyło, żebym po raz pierwszy poczuł się widziany na salonach, na których zwykle byłem tylko częścią dekoracji.

Od tamtej pory, tylko przy Tobie mój świat potrafi na chwilę się zatrzymać. Lubię myśleć, że mnie rozumiesz, bo wychowaliśmy się w tych samych kręgach, w domach, w których nie brakuje niczego oprócz miłości, w których ciszę przy kolacyjnym stole da się kroić nożem, a skandale zamiata pod dywan tak skutecznie, że po latach widać tylko idealnie prostą linię.
Znasz ten świat. Nasz świat. Fundacje. Bankiety. Blichtr i obrzydliwość ludzkiej pychy, splecione razem jak węzeł gordyjski.

I dlatego rozumiesz, że o niektórych rzeczach zwyczajnie nie mówi się na głos. Może zatem wiesz o mojej chorobie — tej, która powoli odbiera mi kontrolę nad dłońmi i sprawia, że każdy recital może być ostatnim, a może wolisz nie wiedzieć, ignorując oczywiste jej symptomy.
A może to ja wiem o czymś z Twojej przeszłości — o romansie, o błędzie, o decyzji podjętej zbyt szybko. Albo tylko się domyślam.

Chętnie wspólnie ustalę:
- czy jest między nami miłość?
- dlaczego, choć jesteśmy ze sobą już długo, nigdy nie wzięliśmy ślubu?
- czy mamy, albo chcemy mieć dzieci?
- a może na naszej drodze staje bezpłodność jednego z nas? stracona ciąża? romans, który wszystko zniszczył?
- czy domyślasz się okoliczności śmierci mojego ojca (spoiler: nie był to aż tak czysty przypadek, jak pisano w gazetach)?

Zaznaczam uczciwie: to prawdopodobnie nie będzie historia z happy endem, tym bardziej, że na drodze Monty’ego stanie ktoś z przeszłości — ktoś, kto wie o nim więcej niż inni i może rozbić misternie budowaną fasadę. Bo bycie z Morinem to nie tylko prestiż i nazwisko. To także ogromne ryzyko.

W skrócie:
Naoglądałem się Love Story i wzięło mnie na klimaty old money, pełne dramatów i skandali owiniętych jedwabną wstążką. Dlatego też szukam dla Monty'ego narzeczonej do trudnej i pełnej komplikacji relacji prowadzonej pod osłoną luksusu, konwenansów i kurtuazji.
Monty jest skrzypkiem światowej klasy, od kilku lat zmagającym się z chorobą, która niedługo pewnie zakończy jego karierę. Morin jest chłodny publicznie, lojalny prywatnie, ale emocjonalnie zamknięty, szczególnie po tragicznej śmierci jego przemocowego ojca, w którą Monty był zamieszany. Czy jego narzeczona wie o jego sekretach, czy nadal pozostaje nieświadoma - jest oczywiście do ustalenia.

Nie narzucam zawodu, narodowości ani imienia czy zawodu Twojej postaci. Zależy mi tylko na kimś we względnie zbliżonym wieku (powiedzmy 28-40 lat, bo jestem otwarty na różne opcje!), i z podobnego, arystokratycznie-luksusowego tła.

O mnie:
Szukam kogoś, kto ma ochotę na złożony i długofalowy wątek, i nie boi się dramatu, i potrafi w przecinki. Na forum jestem od początku jego istnienia, nigdzie się nie wybieram, chętnie podrzucę próbki postów. Lubię dramatyzować, lubię dywagować o postaciach, jak się wkręcę w wątek, to zawsze całym sercem.
Zapraszam na PW jeśli masz ochotę coś ustalić <3
joachim
nic co ludzkie nie jest mi obce
28 y/o
CHRISTMASSY
159 cm
prezenterka w CBC News
Awatar użytkownika
'Cause I'm a real tough kid
I can handle my shit
They said, "Babe, you gotta fake it 'til you make it"
And I did
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracji3os.
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

How can I be guilty as sin?
What if he's written "mine" on my upper thigh only in my mind?
STATUS: rezerwacja | 09.03
ObrazekObrazek
Połączyła ich tajemnica. Młodziutka prezenterka telewizyjna i dużo starszy polityk* z idealną reputacją – to nigdy nie powinno się wydarzyć. Kiedy jednak się wydarzyło - oboje doskonale wiedzieli, że musi pozostać utrzymane w tajemnicy. Spotkania w jej mieszkaniu albo w hotelowych pokojach, ucieczki za miasto i nerwowe sprawdzanie wiadomości, gdy pojawił się chociaż cień szansy, że ktoś mógłby się czegoś o nich dowiedzieć. Oboje straciliby na tym wizerunkowo, ale jednocześnie… jak długo można tak funkcjonować? I to właśnie to ich poróżniło. Byli brutalnie świadomi, że to nie ma przyszłości – nawet jeśli było im ze sobą zaskakująco dobrze i przestało być niezobowiązującym romansem. Oboje wybrali swoje kariery, ale pytanie, czy to była dobra decyzja?

- mężczyzna, starszy od Love, stawiałabym raczej na coś 40+
* to wcale nie musi być polityk, może być po prostu ktoś wpływowy o doskonałej reputacji, z kim miała okazję spotkać się w pracy lub na jakimś branżowym evencie. Spokojnie może być ten mężem i ojcem, co byłoby dodatkowym utrudnieniem i tłumaczyło dlaczego tak bardzo zależało im na utrzymaniu tego w tajemnicy
- niczego więcej nie narzucam, nie upieram się też na konkretny rozwój tej relacji, to żadne z góry ustalane happy endy, chcę po prostu grać coś, co utrudnia jej życie. Nie umawiamy się na konkretny scenariusz, lubię improwizować i rozwijać relacje w grze, a nie podczas prywatnych rozmów.
- nie uciekaj i nie porzucaj wątku bez słowa. Jeśli tego nie czujesz i chcesz się ode mnie oraz Love uwolnić – po prostu daj znać, żebym mogła wiedzieć na czym stoję. Dogadamy się i rozstaniemy bez dramatów.
Ostatnio zmieniony pn mar 09, 2026 6:46 pm przez Love Roderick, łącznie zmieniany 2 razy.
31 y/o
Welkom in Canada
169 cm
pielęgniarka na oddziale ratunkowym Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
And I don't want the world to see me 'cause I don't think that they'd understand.
When everything's made to be broken I just want you to know who I am
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiŻeńskie
typ narracji3os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

And I can't have fun…
… if I can't have you
STATUS: AKTUALNE | 07.03
ObrazekObrazek
To był przypadek. Nigdy nie mieli na siebie wpaść, nigdy nie mieli się poznać, spędzić wieczoru z drinkiem i długą, zaskakująco wciągając rozmową. Tak długą i tak wciągającą, że nie skończyło się jednym drinku, a całość bardzo szybko przerodziła się w otwarty flirt. On nie ukrywał obrączki na palcu, a jej ona wcale nie przeszkadzała. W końcu to tylko jednonocna przygoda, która miała się nigdy nie powtórzyć. Mieli się nigdy więcej nie spotkać.
Tylko spotykają… i tu rodzi się cały problem, bo co z tego wyjdzie?


- mężczyzna 32+
- ich relacja zaczęła się, gdy był żonaty i było to stosunkowo niedawno, ale jak wygląda jego małżeństwo lub co zmieniło się w jego życiu od tego czasu – pełna dowolność! Nie ingeruję w historię postaci, bo to tobie ma się nią dobrze grać.
- to relacja właściwie od początku do rozegrania oraz rozwinięcia fabularnie, chciałabym zacząć od tego kolejnego spotkania i zobaczyć, gdzie nas to zaprowadzi. Może wyjść niezobowiązujący romans, mogą zostać tylko znajomymi, a może pójdzie nam lepiej niż ktokolwiek zakłada a oni pewnego dnia będą żyć długo i szczęśliwie. Zobaczymy! Lubię improwizować i rozwijać relacje w trakcie gry, a nie w prywatnych rozmowach.
- nie uciekaj i nie porzucaj wątku bez słowa. Jeśli tego nie czujesz i chcesz się ode mnie oraz Iris uwolnić – po prostu daj znać, żebym mogła wiedzieć na czym stoję. Dogadamy się i rozstaniemy bez dramatów!

35 y/o
CHRISTMASSY
165 cm
adwokat / prawnik w sądzie i po za nim
Awatar użytkownika
Melanie chodź silna z zewnątrz, krucha w środku. Waleczna prawniczka, cicha romantyczka, czekająca aż miłość zapuka do jej drzwi.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

dwa razy do tej samej...
ale raz można się wykąpać.
STATUS: AKTUALNE| 08-03
ObrazekObrazek
Melanie. Melanie Campbell
Prawniczka z zasadami. Zbyt twarda, by się łamać. Zbyt uczciwa, by zapominać.
Kilka lat temu był on.
Facet, który znał ją zanim zaczęła chować emocje za paragrafami.
Miłość, chaos, decyzje podjęte zbyt szybko — i rozstanie, które nigdy nie zostało naprawdę zamknięte.
Teraz Melanie ma stabilną pracę, renomę i życie pod kontrolą.
Problem w tym, że przeszłość właśnie postanowiła wrócić.
Niektóre sprawy po prostu nie pozwalają o sobie zapomnieć.


Szukam gracza na rolę jej byłego partnera — mężczyzny, który:

✓ był dla niej kimś więcej niż tylko „eks”, było to konkretne uczucie i jedna z najbardziej poważnych relacji w jej życiu, miłość i zrozumienie, może nawet i wielkie wspólne plany,

✓ zniknął z jej życia z ważnego powodu (konflikt, zdrada, strach, sprawa karna, wyjazd z kraju, kariera, inna kobieta czy nawet rodzina w tle - ustalmy to wspólnie, jestem elastyczna),

✓ po latach pojawia się ponownie, burząc jej poukładany świat, wraca do miasta czy ogólnie do jej życia w przypadkowy sposób, może to być także powiązane z jej zawodem.

To nie musi być słodki romans — bardziej dramat, slow burn, relacja z bagażem, nie muszą nawet kończyć razem, niech to się toczy i samo klei gra po gierce aż ocenimy co z nimi będzie.
Dużo przestrzeni na rozwój postaci, retrospekcje i trudne wybory, a w tym ten jeden - czy między nimi wciąż jest to uczucie? Drama z dzieckiem czy jej ciążą gdy znów się dadzą zapomnieć? Drama gdy spotka go z inną na mieście? Ciągłe powroty i schodzenie się aby znów na nowo koncertowo to spierdolić. Niech będzie tutaj ogień, który czuć od razu gdy są razem w jednym pomieszczeniu.

Ewentualnie przygarnę każdą nową, świeżą relacje z rozwojem i historią w tle. Do uzgodnienia.

Śmiało zapraszam na PW! To tam ustalimy szczegóły tej relacji, wiek czy też wiz. Nie mam wielkich wymagań i myślę, że rozmawiając o tym wątku i dając od siebie oboje możemy skleić fajną historię! <3
Marlen.
zagram wszystko co utrzymuje się w ramach dobrego smaku, bez krzywdzenia dzieci oczywiście!
34 y/o
DR MILLER
171 cm
koronerka w toronto police service
Awatar użytkownika
bozia dała piękną gębę - nie moja wina,
lubią mnie też te zajęte - twoja dziewczyna
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

won't be perfect but we'll be fine
'cause i've got your back and you've got mine
STATUS: REZERWACJA | 17/03
ObrazekObrazek
Millerowie pochodzą z Whitby, ale sercem zawsze byli blisko Toronto. Pewnie dlatego, że ich rodzinna miejscowość jest oddalona zaledwie o godzinę drogi stąd. Pochodzą z trochę konserwatywnej rodziny (ojciec ma te swoje wyobrażenia o homoseksualistach, bo wiadomo - chłopak dziewczyna normalna rodzina), matka od lat pracuje w bibliotece w Whitby, a ja lubię wprowadzać ich do gry jako postaci NPC.

Szukam dla Zaylee jeszcze jednego brata w wieku 25-28 lub 30-32 lata. Nie narzucam wizerunku, chociaż przyznam, że fajnie gdyby był trochę podobny do reszty rodzeństwa. To, co będzie robił, nie ma dla mnie żadnego znaczenia (tata mówił, że możemy być tym, kim chcemy, ale najlepiej, żeby było tak, jak on chce), jednak marzy mi się faktyczna relacja i rozgrywanie jakichś fajnych fabuł, a nie tylko wpis do relek i elo, nie znamy się :zaylee:

Na pokładzie są już Bonnie (29) i Lucas (24) <3
Ostatnio zmieniony wt mar 17, 2026 9:23 am przez zaylee miller, łącznie zmieniany 1 raz.
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy bezsensownie w miejscu. i chcę grać z tobą, a nie z czatem gpt!
34 y/o
For good luck!
187 cm
lekarz specjalista medycyny ratunkowej Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
This is melancholia. Wanting to eat yourself whole.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Who needs who
STATUS: AKTUALNE | 11/02
ObrazekObrazek
  • Pamiętasz jeszcze tamte wieczory? Byliśmy młodzi, bogaci, opływaliśmy w złudzeniach, że możemy przeżyć bez żadnych konsekwencji.
    Niektórych ludzi poznaje się w miejscach, które wydają się wieczne; przy długich stołach w domach starszych niż nasze nazwiska, na bankietach fundacji, w murach prywatnych, drogich szkół.
    A niektórych poznaje się w szpitalu o trzeciej nad ranem, kiedy kawa jest zimna, a dyżur trwa już o dwie godziny za długo.

    Horacy funkcjonuje w obu tych światach. W jednym się wychował i nauczył się jak wyglądać nienagannie nawet wtedy, gdy wszystko się rozpada. W drugim pracuje, a zawrotne tempo szpitala wymusza na człowieku prawdę.
  • Przyjaciele ze starych czasów - poznaliśmy się dawno temu - w szkołach, na wakacjach, na rodzinnych przyjęciach. Kiedyś byliśmy bardzo blisko, ale nasza znajomość uległa osłabieniu, gdy próbowałem uciec od swojego rodowodu.
  • Pzyjaciel ze szpitala - możesz być lekarzem, pielęgniarzem lub ratownikiem. Spotykamy się na dyżurach, w pustej oddziałowej kuchni i przy automacie z najgorszą kawą na świecie. Jesteś jedną z niewielu osób, które wiedzą jak bardzo cierpię.
  • Rezydent - naoglądałam się The Pitt, zróbmy sobie mentorship jakiego nie przeżył nikt.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Mejka
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

rozpieszczonej księżniczki, która napsuje mu krwi
a on jej, może nawet jeszcze więcej?
STATUS: AKTUALNE | 12/03
ObrazekObrazek
Pan będzie policjantem, który robi w narkotykówce. Nie jest typem służbisty, a raczej gościa, który dla sprawy gotowy jest nagiąć różne zasady. Nie jest może tak postrzelony i narwany co poniektórzy. Ale nie jest też tym dobrym gliną, raczej coś po środku. A przede wszystkim to po prostu zna się na robocie. Na prochach też się zna...

A Ty?

Ty znasz się na tym jak malować paznokcie, co ubrać do torebki od Prady i jak pokryjomu przypudrować sobie nosek w damskiej toalecie modnego klubu.
Nie jesteś gengsterką, nie jesteś narkotykową baronessą. A raczej księżniczką, która poprzez swojego tatusia, a może męża, została wmieszana w ten biznes. Nie znasz się na tym. A jednak w momencie, w którym Twój ojciec (założmy) uciekł zostawiając cię na pozycji samą, musiałaś niektórych rzeczy się nauczyć, albo uczysz sie ich cały czas... pod okiem tego wkurwiającego gościa.

Możemy zrobić tak, że jej tatuś albo uciekł, albo zatrzymała go policja.
A jej podrzucili Pana, bo on od dłuższego czasu prowadzi tą sprawę i teraz opcje są dwie:
pierwsza, gdzie on udaje jej jakiegoś ochroniarza, ale ona o tym wie, współpracuje z policją, żeby jej nie zamknęli.
Albo druga, gdzie ona przejmuje biznes po ojcu, a on musi się do niej bliżyć dla dobra sprawy.

I w jednym i w drugim wariancie ona niesamowicie go wkurza, on ją też. Chociaż w drugim bardziej się stara, ale w pierwszym robią to wszystko dla dobra sprawy. I tak, i tak będzie ciekawie.

Chcę kogoś, kto lubi akcję, nie boi się przeklinania, robienia krzywdy swojej postaci. Kogoś kto umie grać na nerwach. Nie chcę gangsterki, nie chcę sieroty. Raczej rozpieszczoną ksieżniczkę, która umie o siebie zadbać, ale nigdy nie trzymała broni, bo ona się ustawi, ma przecież tatusia. Ma pieniążki.
Żyje w swojej bańce, gdzie jest ważniaczką.
A dla niego jest... zleceniem? Przykrym obowiązkiem? Przeszkodą?

Chcę, żeby sprawdzali na sobie nawzajem swoje granice, przekraczali je, ona robi ma na złość, on jej, ale są w tym razem. A może w końcu dotrze do nich, że tylko na siebie właściwie mogą liczyć? Bo na kogo?

Lubię wątki kryminalne, na takie się nastawiam, jakieś klubowe, brudne, półświatkowe, prochy w tle, broń i krew.
Lubię jak się dzieje.
Nie lubię, jak generujesz mi posty.
Nie lubię, jak nie dajesz nic od siebie.
Nie lubię, jak jest za słodko i miło.

Ogólnie postać jest jeszcze w fazie wymyślania, więc wiele rzeczy możemy dogadać, dopracować. A ja też jestem raczej ugodowa, do dogadania.
Trochę chaotycznie to napisałam, ale jeszcze nie zebrałam tak tego pomysłu w głowie. Ale może ktoś przeczytał i pomyślał, że się tutaj widzi, to zapraszam.
Najlepiej do Madox A. Noriega-Patel na PW, albo na discorda. Będzie szybciej.
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”